Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wentylator chłodnicy jako prądnica.

ketchups 25 Kwi 2011 12:48 6816 6
  • #1
    ketchups
    Poziom 10  
    Witam.
    Zastanawiam się czy nie dałoby się wykorzystać, wentylatorów jako prądnic. Podczas jazdy 100km/h przez chłodnicę przechodzi wiatr około 30m/s. W swoim aucie posiadam 2 takie wentylatory i do tego ładnie zrobioną obudowę kierujące wiatr na te wentylatorki.

    Mam pytanko do Was. Jaki prąd można było by z tego wyciągnąć.
    I drugie.. poza mostkiem prostowniczym i jakimś kondensatorem, zastanawiam się jak podłączyć takie drugie źródło prądu do układu w aucie. Oczywiście wiem że równolegle. Ale jak będzie zachowywał się układ jak wentylator będzie raz produkowała napięcie 2V a innym razem 14V. Z tego co wiem nie powinno jest łączyć różne źródła prądu.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • #2
    czesiu
    Poziom 33  
    Wentylator chłodnicy jest silnikiem prądu stałego, więc mostka nie potrzeba.
    Każda taka próba generacji energii wiąże się ze wzrostem oporów ruchu, czyli wzrostem zużycia paliwa - strata przewyższy zyski.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • #3
    ketchups
    Poziom 10  
    No z tym się nie zgodzę. Opór powietrza i tak jest. Wytwarza je głównie przód auta i szyba. Powietrze wpada na chłodnicę później na silnik. Więc zamiast wyhamowywać tą energię na obudowie silnika można ją wyhamować łopatami od wentylatora.

    Tak czy inaczej chciałbym spróbować włączyć się w jeden z wentylatorów, śmignąć gdzieś 100-tką i pomierzyć prądy.

    Zakładają że coś tam się będzie dziać. Chciałbym to podłączyć do głównego układu. W układzie będzie większe natężenie prądu więc regulator napięcia na alternatorze zmniejszy prąd wzbudzenia. Innymi słowy odciążymy silnik od produkcji prądu, czyli zaoszczędzimy trochę paliwka :)

    Oczywiście nie oczekuje jakiś wielkich wyników, bo z tego co wiem odcinając alternator możemy zaoszczędzić 5% paliwa. Czyli jak moje autko pali 6l to zaoszczędzę 0.3l na 100km.

    Widzę w tym jakiś odzysk energii więc chciałbym pokombinować.

    Ponowie pytanko, co się stanie jak podłącze równolegle (i przez jakieś diody, żeby prąc szedł w jedną stronę) takie źródło prądu do układu w aucie. Jakieś wybuchy, eksplozję.. czy będzie działało??
  • #4
    czesiu
    Poziom 33  
    Nie chciałbym podcinać Ci skrzydeł, uważam że powietrze po wyhamowaniu na płytkach chłodnicy nie wiele zdziała na wentylatorze.
    Proponuję abyś na początek odłączył wtyk od wentylatora, podpiął do niego kable, doprowadził do kabiny i podłączył samochodową żarówkę i ewentualnie woltomierz. W miarę wzrostu prędkości być może zaobserwujesz żarzenie żarówki i jakieś napięcie - wówczas będziesz miał realny pogląd na ilość energii jaką zdołasz wyprodukować.

    Mam dwa identyczne wentylatorki 70W od poloneza i zrobiłem kiedyś takie doświadczenie: złączyłem ich wirniki mechanicznie, do jednego podłączyłem akumulator 12V, do drugiego żarówkę samochodową 45W i z tego co pamiętam to maks 7-8V udało się uzyskać na jej zaciskach. W momencie włączania żarówki obroty silników przysiadały prawie o połowę.
    Na tych samych silnikach (obu na raz) zrobiłem rower elektryczny i nigdy nie udało mi się tak rozpędzić pedałując, żeby prąd zmienił kierunek tzn. żeby zaczęły generować napięcie wyższe od aku.
  • #5
    ketchups
    Poziom 10  
    Hmm.. a gdyby przed chłodnicę włożyć śmigiełko + jakąś prądnicę od warburga?

    Co do ilości energii to potestuję. Mógłbyś mi jeszcze powiedzieć co się będzie dziać jak połączę równolegle 2 źródła energii o różnych napięciach? Chodzi mi o efekty długo dystansowe.
  • #6
    czesiu
    Poziom 33  
    Najlepiej kup ledy do jazdy dziennej, zaoszczędzisz tyle energii ile nigdy nie uda Ci się wycisnąć wiatrakami.
  • #7
    Chris_W

    Poziom 37  
    Przede wszystkim ten wentylator nigdy się nie zakręci bo ilość powietrza która tam przepływa - jest za mała, aby pokonać tarcie łożysk. Ale jak doprowadzisz do stanu że wiatrak zacznie się kręcić bez obciążenia (a ja jeszcze tego nie widziałem nigdy) - to po obciążeniu przestanie bo wzrosną opory.
    Lepiej na dachu postawić wentylator domowy - taki do "chłodzenia pleców" - i pędzić niczym pędziwiatr - energii będzie niewiele, ale respekt u widzów i innych użytkowników dróg - będzie bezcenny...