Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz "mikroprocesorowy" AVT 24VDC/5A w moim wykonaniu

Misiek1233 26 Apr 2011 13:09 14278 15
NextPCB
  • Zasilacz "mikroprocesorowy" AVT 24VDC/5A w moim wykonaniu

    No i nastał ten wiekopomny moment, kiedy i ja postanowiłem zaprezentować kilka konstrukcji w kategorii DIY ;)

    Na pierwszy ogień pójdzie zasilacz laboratoryjny, który powstał w zasadzie dla zabicia czasu. Dotychczas jakoś obywałem się bez typowego zasilacza laboratoryjnego o wydajności rzędu 24 V/5 A. No ale nadeszły czasy, kiedy i mnie zaczęło brakować takowego sprzętu, więc trzeba było coś z tym zrobić ;) Oczywiście, opcja zakupienia zupełnego gotowca nawet nie przeszła mi przez myśl…. I wcale nie dla tego, że jestem jakoś nadmiernie ambitny. Przyczyna była banalnie prosta. Te rozwiązania fabryczne, na które było mnie stać są tak „badziewnie” wykonane, że żal o tym wspominać. Te, które były „OK”, niestety daleko wykraczały poza moje możliwości finansowe.

    Nie miałem specjalnie chęci, żeby po raz kolejny wyważać otwarte drzwi i postanowiłem zastosować wypróbowaną konstrukcję. Rozważałem zastosowanie znanego rozwiązania z ElectronicLabs albo zasilacza „mikroprocesorowego” z Elektroniki Praktycznej.

    Założenie drugie to maksymalne wykorzystanie zapasów własnych. No i jako punkt wyjścia postanowiłem zastosować obudowę po zasilaczu MERATRONIK P303. Kupiłem kiedyś taki zasilacz do remontu, ale okazało się, że mimo zapewnień sprzedającego stopień dekompletacji był zbyt zaawansowany. W efekcie ostała mi się obudowa z radiatorem, bo reszta wyszła za dosłownie „psie pieniądze”. A że mam swoistą słabość do tego rodzaju obudów, to postanowiłem jej dać druga szansę.
    No i tak nieco od tyłu zaczęła się kompletacja „drobiazgów”. Okazało się dodatkowo, że koledze zostały płytki z kitu AVT 5161, czyli zasilacza który wstępnie był w kręgu moich zainteresowań. Żal było nie wykorzystać ;) Dodatkowo przekonała mnie to tej konstrukcji metoda odłączania części uzwojenia dla niskich napięć wyjściowych zasilacza. Po wstępnych przymiarkach do obudowy okazało się, że bez większych problemów „da radę”. Postanowiłem, że płytka sterująca będzie zamontowana na dystansach 40,mm do płyty czołowej urządzenia. Zostało to podyktowane chęcią zastosowania przycisków tablicowych a nie „domyślnych” mikroswitch’y. W płytkę sterującą zostały wlutowane 3-pinowe złącza, a przyciski są wyposażone w króciutki kabelek zakończony odpowiednim wtykiem. Dzięki temu nie ma nadmiarów kabla a ewentualny demontaż płytki. Wyświetlacz został wlutowany za pośrednictwem grzebienia goldpinów o wysokości 35 mm. Mechaniczny montaż na odpowiednich kołkach dystansowych.
    Jako że wcześniej wspomniany kolega odstąpił mi tylko płytki, mogłem pozostałe elementy skompletować we własnym zakresie. No i dzięki temu z powodzeniem zastosowałem tranzystory mocy 2N3055 w obudowach TO3. Podstawowa motywacja do takiej zamiany to wcześniej wspomniany radiator zamocowany w obudowie Meratronika. Radiator był owiercony właśnie pod dwie takie obudowy więc... Lenistwo wzięło górę ;)
    Jakież było moje zdziwienie, kiedy w śląskich sklepach elektronicznych zapytałem o ten tranzystor. W czasach, kiedy zaczynałem moja przygodę z elektroniką to był niemal flagowy element w różnych wzmacniaczach i stabilizatorach. A teraz kicha….. W sukurs przyszła znana hurtownia wysyłkowa, na wszelki wypadek kupiłem kilka na zapas.
    O pozostałych drobiazgach nie ma za bardzo co się rozpisywać, może z wyjątkiem transformatorów. Jako że starałem się rozsądnie oszczędzać, wybór padł na toroidy z demontażu. Łączny koszt dwóch takowych transformatorów wyniósł około 50 zł. Uprzedzając pytania „dlaczego dwa >>trafa<<?” Mianowicie pojedynczy transformator miał uzwojenia wysokoprądowe o napięciach 7,5 V+7,5 V. Co do parametrów prądowych, to nie są one mi znane, jakkolwiek szacuję, że korzystam w najgorszym przypadku z połowy nominalnych prądów. Dodatkową zaletą tych toroidów jest fakt, iż miały nawinięte również uzwojenia wtórne o napięciu rzędu 14 V. Doskonale przydają się one jako zasilanie dla stabilizatorów „pomocniczych” umieszczonych na płytce AVT 5161. Osobna kwestią jest sposób mocowania tych transformatorów. Jako że nie miałem jakiejś tam innej koncepcji, postanowiłem je podwiesić na gwintowanym pręcie zamocowanym wewnątrz obudowy. Dla formalności dodam, iż transformatory miały środki zalane jakimś wypełniaczem żywicznym.
    Wentylatory z odpowiednimi „grilami” wylądowały na zewnętrznej części tylniej ścianki, naprzeciwko radiatora. Może nie jest to miejsce do końca optymalne, ale praktyka wykazała, że chłodzenie jest na tyle skuteczne, że nie grozi mi „zagotowania” urządzenia.
    Ścianka frontowa jest zrobiona z laminatu epoksydowego pozbawionego warstewki miedzi w miejscach mocowania złączy zasilacza. Projekt samej płyty powstał w Corelu. Dzięki temu nie miałem jakichkolwiek problemów z trasowaniem otworów. Wydruk trasowania lądował na odpowiednio dociętej płycie laminatu, punktak i pod wiertarkę. Otwory pod przyciski wycinane były otwornicami Dedra. Opisy są wydrukowane atramentowo na kartonie, który następnie został pokryty folią samoprzylepną. Jak w końcu skończę moją obrabiarkę CNC, to wyfrezuję sobie jakąś bardziej profesjonalną płytę, ale na razie może być. Dodam, że napisy w języku angielskim zostały umieszczone celowo.
    Pierwsze uruchomienie zakończyło się małym zgrzytem, bo „wsad proca” okazał się niewłaściwy. Dzięki pomocy sympatycznych ludzi z AVT problem został błyskawicznie zażegnany. Dalsze uruchomienie i regulacje to już była czysta formalność.
    No i na tym etapie jedno negatywne spostrzeżenie na temat tej konstrukcji. Po wyłączeniu zasilania na zaciski wyjściowe podawane jest napięcie z kondensatorów filtrujących. W „złośliwych” okolicznościach może nam to ubić zasilany układ. Jako że raziło mnie to nieco, postanowiłem pozbyć tej przypadłości poprzez wstawienie przekaźnika pomiędzy płytkę zasilacza a zaciski wyjściowe. Cewka podłączona do jednego z uzwojeń transformatorów.
    Testy „długofalowe” potwierdziły zadeklarowane parametry. Przy najbardziej złośliwych warunkach pracy urządzenie podgrzewało się góra do 56 stopni Celsjusza.
    Efekt finalny widać na zdjęciach. Konstrukcja nie pretenduje do czegokolwiek. Jakkolwiek po obejrzeniu wielu konstrukcji, gdzie kable i inne komponenty urządzenia są byle jak wpychane w obudowę, postanowiłem pokazać moje wykonanie tego zasilacza.

    Zasilacz "mikroprocesorowy" AVT 24VDC/5A w moim wykonaniu Zasilacz "mikroprocesorowy" AVT 24VDC/5A w moim wykonaniu Zasilacz "mikroprocesorowy" AVT 24VDC/5A w moim wykonaniu Zasilacz "mikroprocesorowy" AVT 24VDC/5A w moim wykonaniu

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Misiek1233
    Level 19  
    Offline 
    Has specialization in: cctv sswin
    Misiek1233 wrote 244 posts with rating 145, helped 25 times. Live in city Chorzów. Been with us since 2009 year.
  • NextPCB
  • #2
    joy_pl
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Czy transformatory bez obciążenia nie grzeją się? Przecież poprzez tę śrubę i obudowę masz zwarty zwój...
  • NextPCB
  • #3
    Misiek1233
    Level 19  
    Brałem to zagrożenie pod uwagę. Zastosowałem plastikowe dystanse przy montażu tych blach.
  • #4
    jan1996
    Level 24  
    Fajna rzecz też się przymierzam do budowy zasilacza ale pytanie co to za przyciski i gdzie kupione jeżeli można wiedzieć :)
  • #6
    Misiek1233
    Level 19  
    No powiem szczerze że cena w TME dość wysoka. Ja kupiłem je po 2 zł w katowickim BNS'e
  • #7
    tobbit
    Level 19  
    Witam!
    Co to za oplot którym owinąłeś kable wewnątrz? Ile kosztuje?

    Pozdrawiam
    tobbit
  • #8
    Misiek1233
    Level 19  
    tobbit wrote:
    Co to za oplot którym owinąłeś kable wewnątrz? Ile kosztuje?
    A to taka owijka do uporządkowywania wiązek kablowych. Rolka kosztowała mnie kiedyś ok. 20 zł. Długości nie pomnę ale ok. 10m
  • #9
    Tranzystor_1992
    Level 16  
    Czerwone małe radiatory kupowałeś w Gliwicach? :D
  • #10
    Misiek1233
    Level 19  
    Tranzystor_1992 wrote:
    Czerwone małe radiatory kupowałeś w Gliwicach? :D


    Nie, zwykle zaopatruję się tutaj:
    Link

    Znam tych ludzi jeszcze z zamierzchłych czasów kiedy polowało się na okazje w sklepach "bomis". Kto to jeszcze pamięta?? ;)
  • #11
    maniakhv
    Level 11  
    Jeśli można to poprosił bym o więcej fotek tzn. PCB

    Wykonanie jest perfekcyjne przewody ładnie uporządkowane,
    po prostu cudo:)
  • #12
    11111olo
    Level 42  
    Dałeś taką wielką obudowę a radiator z tranzystorami zamontowałeś odwrotnie.
  • #13
    Misiek1233
    Level 19  
    11111olo wrote:
    Dałeś taką wielką obudowę a radiator z tranzystorami zamontowałeś odwrotnie.


    I tu się nie zgodzę. Ale po kolei:

    - radiator jest zamontowany jak najbardziej prawidłowo uwzględniając konwekcyjny charakter przepływy powietrza chłodzącego. Zwróć uwagę gdzie znajdują się szczeliny chłodzące w obudowie.
    - nie do końca optymalnie zamontowałem wentylatory ale jak wcześniej pisałem próby wykazały wystarczająca wydajność takowego rozwiązania. To był taki mały kompromis ale z pełną świadomością tego faktu.
    - nie uważam że obudowa jest jakoś nadmiernie duża. Wyznaję zasadę że trochę miejsca "na zapasie" jest jak najbardziej wskazane. Mocno skompaktowane urządzenia ("projektowane" przez księgowe) jakoś mnie nie przekonują.
  • #14
    Aquer
    Level 15  
    joy_pl wrote:
    Czy transformatory bez obciążenia nie grzeją się? Przecież poprzez tę śrubę i obudowę masz zwarty zwój...

    Też mam takie wrażenie, że to się będzie grzało jak lutownica transformatorowa :)

    Misiek1233 wrote:
    Brałem to zagrożenie pod uwagę. Zastosowałem plastikowe dystanse przy montażu tych blach.

    Możesz powiedzieć czy dobrze myślę, że te dystanse wyglądające jak mosiężne są plastikowe, bo w przeciwnym wypadku to co napisał kolega joy_pl się sprawdzi i prąd zamknie swój obwód jak na rysunku.
    Zasilacz "mikroprocesorowy" AVT 24VDC/5A w moim wykonaniu

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  • #15
    norbis15
    Level 14  
    Wiem co oznaczają te słowa w języku polskim mam certyfikat B2 nadany przez english council (nie żebym się chwalił)! Ale nie rozumiem co ma oznaczać lampka o oznaczeniu skrót (shortcut) i przeciążenie (overload). Tu idzie się domyślić trochę, ale pytam o szczegóły: czy to oznacza, że jakieś zabezpieczenie termiczne, czy o ograniczenie prądowe chodzi, tego nie wiem, dla wyjaśnienia powtarzam pytanie: Co oznaczają lampki shortcut i overload . Mówią kto pyta nie błądzi.:D (wcześniejszy post został usunięty)
  • #16
    Misiek1233
    Level 19  
    norbis15 wrote:
    ... Co oznaczają lampki shortcut i overload . Mówią kto pyta nie błądzi.:D (wcześniejszy post został usunięty)


    Dioda opisana jako "shorcut" sygnalizuje stan zwarcia, natomiast "overload" zapala się przy zadziałaniu mechanizmu ograniczenia prądowego.

    Aquer wrote:

    Możesz powiedzieć czy dobrze myślę, że te dystanse wyglądające jak mosiężne są plastikowe


    Dystanse są wykonane z dielektryka. Nie do końca wiem jaki to rodzaj tworzywa ale z pewnością nie są metalowe.