Witam, radyjko jak wyżej, problem polega na "wyciszaniu" sie radia, przekręcając potencjometr głosu słychać że delikatnie szum sie robi głośniejszy, ale na maxa jest cichutko, jak nadaje z innego radyjka słychać że sie łączy, ale głosu nie słychać, myślałem że cos z wtyczką, przelutowałem kable, luty przy gniezdzie, rozebrałem gruszkę, czysciłem PT itp.
Bylem przekonany ze gdzieś jakiś "luz" jest, zimny lut czy coś, ale po którymś uruchomieniu radio zaskoczyło (nie po trzaśnięciu , tylko włączeniu) i elegancko odbiera, trzaskałem , wyginałem kabel nic, działało dobrze, wyłączyłem, za parę godzin włączam znów cisza, nadawanie działa, wszystko inne działa, tylko w głośniku słychać cichy szum, przy ustawianiu squelch słychać standardowe "cyknięcie" przy wyciszaniu.
Jak było jeszcze w aucie, reagowało na trzaśniecie i sie załączało ;/
ten szum to z takim lekkim brzęczeniem jest.
dobra chyba temat pójdzie do zamknięcia, to na 99% potencjometr, ma dwa zakresy ;/ a już raz go chyba wymieniałem ;/
Bylem przekonany ze gdzieś jakiś "luz" jest, zimny lut czy coś, ale po którymś uruchomieniu radio zaskoczyło (nie po trzaśnięciu , tylko włączeniu) i elegancko odbiera, trzaskałem , wyginałem kabel nic, działało dobrze, wyłączyłem, za parę godzin włączam znów cisza, nadawanie działa, wszystko inne działa, tylko w głośniku słychać cichy szum, przy ustawianiu squelch słychać standardowe "cyknięcie" przy wyciszaniu.
Jak było jeszcze w aucie, reagowało na trzaśniecie i sie załączało ;/
ten szum to z takim lekkim brzęczeniem jest.
dobra chyba temat pójdzie do zamknięcia, to na 99% potencjometr, ma dwa zakresy ;/ a już raz go chyba wymieniałem ;/