Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Xsara II 1.4i benz. - dławienie, duszenie, spadki mocy - ciepły silnik

28 Kwi 2011 18:46 24166 37
  • Poziom 9  
    Witam,

    Od ponad roku jestem nieszczęśliwym posiadaczem Citroena Xsary z 2001 roku. Auto jest super, ale kupiłem go (nieświadomie) z jednym mankamentem. Mianowicie na rozgrzanym silniku od wiosny do jesieni towarzyszą mi gwałtowne spadki mocy, które powodują frustrację plus zagrożenie w ruchu drogowym.

    Od początku. Po zakupie samochodu w cyklu miejskim auto zaczęło mi gasnąć przy ruszaniu. Następnie zauważyłem, że jadąc pod górkę lub redukując bieg do np. dwójki samochód traci moc do ZERA - tak jakbym nie trzymał gazu, a mam go w podłodze.

    Początkowo podejrzewałem instalację gazową - wydawało mi się, że na benzynie tego nie ma. Spowodowane jest to tym, że samochód nie zdążył się na benzynie porządnie rozgrzać - a problem zaczyna się tak po 15-20 minutach jazdy. Odwiedzałem gazowników, brali pieniądze i nie pomagali.

    Podkusiło mnie, żeby pojeździć trochę na samej benzynie. Problem dalej występuje. Dla kompletnej pewności odłączyłem zworkę zasilania LPG - również nie pomogło i samochód szaleje. Oczywiście zdejmowałem też klemę akumulatora, zeby zresetować komputer. Nic z tego. Dodam, że auto ma klimatyzację, ale bez względu na to czy jest włączona czy nie problem wystepuje.

    Diagnostyka komputerowa żadnych błędów nie pokazuje. Jeden z mechaników stwierdził, że znalazł problem, a był nim luźny potencjometr przepustnicy. Guzik - problem nie zniknął.

    Zauważyłem, że samochód dużo lepiej zachowuje się w zimie. Wiele wskazuje na to, że gdy jest chłodniej na zewnątrz, problem nie występuje lub bardzo rzadko i nie jest jakiś bardzo uciążliwy. Gdy tylko temperatura na zewnątrz osiągnęła +10*C problem powrócił i doprowadza mnie do płaczu ponownie.

    Z kolei w zimie, zauważyłem, że tuż po odpaleniu np. rano samochód gaśnie i strasznie wibruje obrotami (0-1500 obr.). Dopiero po przejechaniu kilkunastu metrów i jakimś tam wstępnym rozgrzaniu da się jechać.

    Obroty auta zachowują się dziwnie. Odpalając samochód po dłuższym postoju (np rano) obroty utrzymują się i są stabilne około 1000-1100 obr./min. Samochód idzie wtedy jak strzała, płynnie i bez zawirowań. Po paru minutach, gdy silnik się rozgrzeje Spadają do 800-900 obr./min. i falują (bardzo nierówno i nieregularnie - czasem wibrują między 700-900). Wtedy jakby zaczynają się problemy podczas jazdy co mnie najbardziej podlamuje.

    Podsumowując:
    1) Nierówna praca silnika po rozgrzaniu
    2) Gaśnięcie i szaleństwo obrotów na zimnym silniku przy niskich temperaturach na zewnątrz
    3) Spadki mocy do ZERA (tak jakby w ogóle paliwo nie było palone) od wiosny do jesieni po jakichs 15-20 minutach jazdy - mocno dogrzany silnik. Szarpanie, dławienie, duszenie się silnika.

    W aucie po zakupie wymienione zostały:
    - świece
    - rozrząd

    Po poczytaniu o podobnych problemach mam pare typów i chciałbym zlecic je mechanikowi (skoro sami nie mają pojęcia jak pomóc):
    - sonda lambda
    - czujnik podciśnienia
    - czujnik temperatury
    - okablowanie

    Nie chciałbym robić wszystkiego naraz, bo problem prawdopodobnie leży w jednym miejscu i nie chcę wywalać pieniędzy w błoto. Co w.g. was jest pierwszym podejrzanym? A może jakieś inne sugestie?

    Proszę, pomóżcie. Pozdrawiam.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 42  
    Zjawisko dość ciekawe. Sprawdź czujnik temperatury zasysanego powietrza. Nalepiej wypnij wtyczkę i pal. Nie jest to bardzo "fachowa" porada ale widzę ,że nie masz pod ręką diagnosty!
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 9  
    Hej, dzieki za rade. Zapomnialem sprecyzowac, ze zjawisko utratu mocy najlatwiej zreprodukowac pompujac pedalem gazu. W normalnej jezdzie najczesciej problem zaczyna sie jadac pod gorke, gdy probuje wcisnac glebiej pedal gazu.

    Zjawisko trwa kilka sekund, po czym auto wraca do normy. Gdy wciskam pedal delikatnie raczej nic sie nie dzieje, ale wiadomo, czasem trzeba troche wiecej moce - tym bardziej ze to raptem 75KM w aucie kompaktowym

    I jeszcze jedno. Jak dotąd nie udało mi się znaleźć problemu na luzie. Tzn problem pojawia się, gdy jestem w trakcie jazdy. Wciśnięcie wtedy sprzęgła często kończy się zgasnieciem silnika. Z kolei gdy tylko grzeje go na luzie, nic się złego jakby nie dzieje. Jadac pod gorke, samochodowi 75km czesto brakuje mocy. Wtedy dociskam pedal gazu i ... zaczyna sie problem.
  • Poziom 42  
    Informatyka , to logika plus matematyka. Porównaj swoje dwa posty i napisz jak to włąściwie wyglądą , tylko bez opisu przyrody i lazurowej wody. Ok?
  • Poziom 9  
    Wskaż więc sprzeczności, a napewno je rozwieję. Nie ma tam ich. Po prostu chciałem to dodać do tego co napisałem na początku. A napisałem dużo bo dużo mam obserwacji i powoli się poddaję. Poza tym wstawki o logice i matematyce nie są miłe, da się pogadać bez nich.
  • Poziom 39  
    W tych silnikach nie ma się co psuć ale jak się już popsuje to trzeba zrobić normalną diagnostykę a nie bawić się w zgaduj-zgadula i "na pałę" części wymieniać bo to na pewno drożej wyjdzie. W Gdańsku serwisów dostatek, nie wierzę by sobie nie mogli z tym poradzić. Piszesz, że nie ma usterek w pamięci sterownika - a sprawdzałeś choć takie rzeczy jak kompresję, luzy na zaworach, świece, cewkę, parametry czujnika ciśnienia i temperatury, czujnik obrotów, ciśnienie paliwa, sygnały sond?
  • Poziom 9  
    Diagnostyka wykazała dwa defekty:

    1) Wypadanie zapłonu
    2) niestety nie potrafię dokładnie powtórzyć, ale związany z powietrzem dolotowym do kolektora

    Dodatkowo podczas ruszania potencjometrem przepustnicy wywaliło błąd.

    Diagnosta stwierdził, że winna może być tu cewka zapłonowa (wypadanie zapłonu), jednocześnie powodując drugi defekt związany z powietrzem do kolektora.

    Zamówił mi po numerze VIN cewkę i potencjometr przepustnicy. Jeszcze nie zostało wymienione, ale ma zostać, jak tylko dojdą części.

    Zobaczymy.
  • Poziom 16  
    Czołem!

    Przepraszam za odkopywanie tematu, ale jest to dość częsta usterka w tych samochodach i mam nadzieję, że ktoś będzie mógł skorzystać z doświadczeń innych.
    Mam dokładnie taki sam problem, podczas redukcji drastycznie spadają obroty, co niekiedy powoduje gaśnięcie silnika. Czy udało Ci się znaleźć winowajcę?
    Dodam, że na odczycie błędów także mam na liście problem z, bodaj, czujnikiem kąta wyprzedzenia zapłonu.

    pozdrawiam
    Michał
  • Poziom 12  
    Sorki że odświeżam temat po tak długim czasie ale dokładnie jak autor tematu kupiłem taką samą ksarę i mam ten sam problem. W lato gdy noce ciepłe i suche problem nie występuje ,jednak teraz gdy rano pomykam do pracy i temperatura na zewnątrz bliska zeru, już jest lipa. W ubiegłą zimę było tak samo, w lato ok. a teraz na nowo. Auto rano odpala. Problem zaczyna się po przejechaniu około 4km. gdy silnik się trochę zagrzeje. Jadąc pod górkę gdy dodaję gazu auto traci masakrycznie moc, jakby miał zgasnąć. Jedzie tylko na minimum gazu i później jak pedał wcisnę do samej podłogi ale mocy brak . Między min. a max. nie ma nic,jakby miał zgasnąć . Rozrząd i świece wymienione . Po wykręceniu świece suche ale obkopcone na czarno. Parę tygodni temu zapaliła sie kontrolka diagnostyki silnika i świeci już cały czas. W czym tkwi problem bo nikt nie napisał rozwiązania. Proszę o pomoc. Acha dodam że autko również z sekwencyjną instalacją gazową Ale na benzynie jest to samo. Objawy kolegi autora tematu są identyczne jak u mnie. Dużo znalazłem w sieci że to mogą być objawy uszkodzonej sondy lambda, Jednak wolę się nie śpieszyć z kupnem nowej mimo że wydatek nie duży ale może się okazać że zbędny.Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    Witam, czy ktoś znalazł przyczynę problemu? U mnie praktycznie to samo:

    Xsara II 1.4i z instalacją gazową (sekwencja)
    Rano jak jest chłodno, to silnik po odpaleniu wariuje - przy ruszaniu zamula się, szarpie i gaśnie. Przejadę 200m w takim niestabilnym stanie, silnik złapie odrobinę temperatury i się uspokaja.

    Tak samo przy wysprzęglaniu czasami potrafią obroty spaść do zera i gaśnie. Czasami też na ciepłym silniku się zamula przy ruszaniu - ruszam na skrzyżowaniu i nagle drastyczny spadek mocy, mimo pedału gazu wciśniętego w podłogę. Pomaga "podpompowanie" pedałem gazu na biegu jałowym.
  • Poziom 10  
    Witam
    Ja w takiej sytuacji wymieniłem cewkę zapłonową (już drugą, poprzednia wytrzymała tylko 2 lata).
  • Poziom 16  
    Ja u siebie podejrzewam czujnik położenia wału. Ewentualnie jak kolega pisał cewka zapłonowa lub sonda lambda. Świece też miałem okopcone, po wymianie (pomimo tego, że wyglądały wzorowo) upłynniła się praca silnika. Na komputerze pokazuje właśnie błąd związany z kątem wyprzedzenia zapłonu. Nie pamiętam czy to dokładnie ten kod, ale na stronie http://www.permoveo.ltd.uk/tabid/122/OBD-Error-Code/P0335/Diagnostics/Citroen/Default.aspx opisują przyczyny i skutki. Czujnik powinien mieć rezystancję 550 om (informacja nie potwierdzona w 100%). Mój ma 485. Na wyjściu powinien być przebieg prostokątny zgodny z ząbkami na kole zębatym.
  • Poziom 9  
    Witam,
    Mój problem rozwiązany. Długo szukałem pomocy, więc napiszę co było nie tak.

    Zawiozłem auto do gazownika, który zakładał gaz, żeby sprawdził czy to nie wina instalacji. Podłączył go pod komputer i stwierdził uszkodzony map sensor (czujnik ciśnienia powietrza). Wyjął go, umył benzyną i skasował 80 zł. Było lepiej przez chwilę, ale na drugi dzień rano znowu zamulał, gasł i szarpał.

    Wieczorem auto pojechało do kolejnego "mechanika" z informacją, że był umyty map sensor ale nie pomogło. Facet stwierdził, że tego map sensora się nie myje, tylko trzeba wymienić. Wymienił na używany nie sprawdzając nawet przewodów czy robiąc jakiejkolwiek diagnostyki i skasował 200zł. Przejechałem się kawałek i wydawało się być dobrze, ale po kilku kilometrach jak się zagrzał wszystko wróciło.

    Doszedłem do wniosku, że przyczyną takiego zachowania może być zabrudzona przepustnica. Kupiłem spray do czyszczenia gaźników i przepustnic (25zł), zdjąłem rurę dolotu powietrza i napsikałem do środka tego sprayu, żeby rozpuścił ewentualny osad. Auto postawiłem pod kątem, żeby ten syf wypłynął. Po tym zabiegu praktycznie wszelkie objawy ustały. czy na dworze jest +5 czy -5 stopni odpalam auto na zimnym silniku i mogę od razu jechać.

    Nie wiem czy map sensor był jedną z przyczyn, ale podejrzewam, że wcale nie był uszkodzony, tylko wskazywał dziwne pomiary, bo z powodu brudnej przepustnicy były problemy z powietrzem.

    BTW. W międzyczasie sprawdziłem także przewody wysokiego napięcia (metodą rozpylacza z wodą) i były ok. Zadnych widocznych przebić.

    Z tego co czytałem przyczyn takiego zachowania silnika może być kilka:

    - Przewody wysokiego napięcia (objawy występują najczęściej przy wilgotnym powietrzu)
    - Zabrudzona przepustnica
    - Zabrudzony/uszkodzony silniczek krokowy
    - Uszkodzona cewka/świece zapłonowe
    - Lewe powietrze (pęknięty któryś z przewodów powietrza/podciśnienia itp.)
  • Poziom 16  
    Witam,

    U mnie problem zaczął się pogłębiać. Podczas normalnej jazdy samochód zaczął szarpać i gasł za każdym razem jak wysprzęglałem. Wymiana sensora kąta wyprzedzenia zapłonu nie poprawiła specjalnie sytuacji. Wymiana świec także. Przejeździłem tak troche, wypaliłem paliow które miałem i zatankowałem na innej stacji. To też nie miało wpływu. Po podłączeniu do komputera okazało się, że czujnik MAP (ciśnienia powietrza dolotowego) ma zwarcie. Przeczyściłem go tak jak kolega co też nie specjalnie coś dało. Poszedłem krok dalej. Odłączyłem go zupełnie i... ani śladu po szarpaniu. Auto jak z salonu! Dlatego jak macie problemy to polecam odłączyć ten czujnik (znajduje się przy kanale dolotowym powietrza, na lewym skraju; kable połączeniowe są w uchwytach od obudowy cewki zapłonowej). Poszukuję aktualnie schematów serwisowych, żeby przebadać czy problem jest z samym czujnikiem, czy może też z okablowaniem.

    Wesołych świąt
  • Poziom 14  
    A może to jednak wina czujnika temperatury. Trzeba sprawdzić czy piny nie są "zielone". Często się rozszczelniają, a płyn potrafi po przewodach zaleźć do samej wtyczki ECU!. A przekłamania w odczycie temperatury silnika = złe dostosowanie składu mieszanki paliwowo-powietrznej i w konsekwencji zubożenie lub wzbogacenie mieszanki i błędy sondy, wypadanie zapłonów etc. etc.
  • Poziom 9  
    Mam podobny problem Seicento 899.Czy po odłączeniu czujnika ciśnienia
    map sensor) można jeździć czy tylko dojechać.Wydaje mi się,że po odłączeniu czujnika będzie większe3 zużycie paliwa.
  • Poziom 14  
    Gdy ECU nie dostaje odpowiedniego sygnału z czujnika (ściśle określone parametry sygnału) to przechodzi w stan awaryjny i korzysta wtedy z własnych parametrów zapisanych w pamięci. To dotyczy tylko niektórych czujników. W innych przypadkach dodatkowo zapali kontrolkę diagnostyki silnika, a w innych ograniczy moc i "zbije" obroty max. silnika, a czasem wyłączy silnik (lub\i wszystko jednocześnie). W każdym razie kontynuacja dalszej jazdy wiąże się z nieoptymalizowaniem w czasie żeczywistym parametrów pracy silnika.
  • Poziom 9  
    Witam.Nie jestem do końca pewny ale na razie problem mój ustąpił może się powtórzy ponieważ w zasadzie nic nie zrobiłem.Otóż po podłączeniu komputera i jeździe do wystąpienia defektu komputer pokazywał błąd zwarcie w czujniku ciśnienia bezwzględnego.Zauważyłem też,że alarm mi szwankuje włącza się,drzwi się zamykają lecz syrena się nie odzywa.Kazałem synowi odłączyć centralkę z alarmem lecz po odłączeniu w ogóle nie odzywał się rozrusznik więc syn połączył z powrotem centralkę alarmu widocznie po przecierał styki rozłączając i łączając przewody,ze względu na to,że alarm był zakładany w wyspecjalizowanym warsztacie nie wiedzieliśmy jak połączyć kable by ominąć alarm.Najprawdopodobniej alarm jako włączony powodował zwarcie na czujniku by nie można było uruchomić samochodu.Na razie alarm mam podłączony I SAMOCHÓD CHODZI JAK NOWY.
  • Poziom 14  
    ro46 napisał:
    Najprawdopodobniej alarm jako włączony powodował zwarcie na czujniku by nie można było uruchomić samochodu.

    Dorabiasz sobie tezę do niezrozumiałej teorii.
  • Poziom 9  
    Witam do Autostana,Jeżeli masz problem zrozumieć proste i dość ogólne tłumaczenie od powiem jak dla laika nie znającego techniki samochodowej.Alarm w samochodzie włącza syrenę,kierunkowskazy,zamki drzwi oraz odcina zapłon.Są różne możliwości odcięcia zapłonu, między innymi po włączeniu alarmu powoduje się zwarcie w czujniku Map Sensor czyli ciśnienia bezwzględnego co pokazywał komputer w moim samochodzie.Przy uruchamianiu zimnego silnika nic się nie działo, po przejechaniu kilku kilometrów,szczególnie na zakrętach najprawdopodobniej alarm się włączał powodując zwarcie we wspomnianym czujniku i silnik gasł.Po przetarciu styków, alarm działa prawidłowo a samochód chodzi jak nowy, na razie niema żadnych oznak nieprawidłowej pracy silnika.Niech Cię nie zmyli zwarcie,otóż zwarcie jest tylko po przekręceniu kluczyka po wyjściu z samochodu i włączeniu alarmu nie ma napięcia na czujniku.Natomiast jadąc samochodem po włączeniu się alarmu zwarcie idzie na wspomniany czujnik co uniemożliwia odpalenie samochodu ,silnik gaśnie.Tak się działo w moim samochodzie.
  • Poziom 42  
    Ro46 - brednie prawisz o tym sensorze. Nie ma on nic wspólnego z alarmem.
    Dodatkowo , pierwszy raz słyszę ,aby MAP sensor był podpinany do alarmu.
  • Poziom 9  
    Śmiech to zdrowie śmiej się do lustra lepszy efekt osiągniesz. Brednie to efekt nie znajomości problemu ja już go nie mam.
  • Poziom 14  
    ro46 napisał:
    Śmiech to zdrowie śmiej się do lustra lepszy efekt osiągniesz. Brednie to efekt nie znajomości problemu ja już go nie mam.

    Powinieneś założyć nowy temat: DOWCIPY O ALARMIE W XSARZE.
  • Poziom 9  
    Ciesze się,że się cieszysz ja jestem poważny.na dowcipy się nie piszę.Podobny to nie ten sam ja opisałem problem w seicento.Wesołość cie rozkojarza nie zaskoczyłeś faktów. Nie znajomość rzeczy maskujesz śmiechem.
  • Poziom 14  
    Aha. To może w twoim autku gdy się przepali żarówka to zaświeci kontrolka AB?
  • Poziom 15  
    Z całym szacunkiem dla wszystkich osób wypowiadających się w temacie, ale jeszcze nigdy nie spotkałem się z alarmem podpiętym pod MAP sensor. Wg mnie zwykły zbieg okoliczności i problem powróci.
  • Poziom 14  
    "Podobny to nie ten sam ja opisałem problem w seicento.Wesołość cie rozkojarza nie zaskoczyłeś faktów. Nie znajomość rzeczy maskujesz śmiechem."
    No i "mów do chłopa święte słowa, a chłop dalej moja krowa".
    Dziękuję. Skończyłem z tym tematem bo przez kolege ro46 bolą mnie boki.
  • Poziom 9  
    Dalej piszesz nie na temat,nie potrafisz problemu rozwiązać w przeciwieństwie do mnie.Masz problem zrozumienia tekstu więc napiszę jak dla debila.
    1.mój problem wystąpił w seicento i został rozwiązany.
    2.nie masz pojęcia o technice samochodowej ponieważ nie rozwiązujesz
    problemu.
    3.chciał byś zaistnieć ale piszesz głupoty.
    Błąd pokazany na komputerze to nie jest niesprawny map sensor lecz brak odpowiedniego połączania w instalacji elektrycznej ,ze względu na to,że nie grzebałem nigdzie więcej mam pewność,że błąd tkwił w instalacji alarmu.
    Proponuję by ktoś rozumny przeczytał Ci moje uwagi i wytłumaczył w czym tkwił rozwiązany przezemnie problem.
  • Poziom 42  
    Przy uruchamianiu zimnego silnika nic się nie działo, po przejechaniu kilku kilometrów,szczególnie na zakrętach najprawdopodobniej alarm się włączał powodując zwarcie we wspomnianym czujniku i silnik gasł.

    To napisał "anonim"? Wstyd się przyznać do błędu , a nazwanie kogoś "debilem" to niekulturnie i świadczy o piszącym. Więcej nie odpowiadaj na posty.