Witam
Mam dość dziwną sytuację związaną z moim autem. Mianowicie rano przy pierwszym odpaleniu silnika nie włącza się komputer od klimatronika co skutkuje włączeniem dmuchawy na maxa. Po przejechaniu jakiś 5- 7 min (silnik trochę się dogrzeje wystarczy jedna beleczka na wskaźniku temperatury) i wyłączeniu i włączeniu ponownym wszystko wraca do normy klimatronik śmiga wentylator chodzi tak jak powinien ( ze zmienną prędkością w zależności od temperatury). Proszę o poradę co mogło się stać. Wydaję mi się że jakiś element (kondensator, lub tranzystor ) nie do końca działa w niskiej temperaturze. Dopiero jak go dogrzeje silnik to zaczyna być wszystko ok. Proszę o radę.
Dodano po 45 [minuty]:
Po cofnięciu się pamięcią kiedy sytuacja się zaczęła to stało się to po myciu auta (normalnie przed domem wężem).
Mam dość dziwną sytuację związaną z moim autem. Mianowicie rano przy pierwszym odpaleniu silnika nie włącza się komputer od klimatronika co skutkuje włączeniem dmuchawy na maxa. Po przejechaniu jakiś 5- 7 min (silnik trochę się dogrzeje wystarczy jedna beleczka na wskaźniku temperatury) i wyłączeniu i włączeniu ponownym wszystko wraca do normy klimatronik śmiga wentylator chodzi tak jak powinien ( ze zmienną prędkością w zależności od temperatury). Proszę o poradę co mogło się stać. Wydaję mi się że jakiś element (kondensator, lub tranzystor ) nie do końca działa w niskiej temperaturze. Dopiero jak go dogrzeje silnik to zaczyna być wszystko ok. Proszę o radę.
Dodano po 45 [minuty]:
Po cofnięciu się pamięcią kiedy sytuacja się zaczęła to stało się to po myciu auta (normalnie przed domem wężem).