Witam, posiadam stare radio sony s2000x [cos takiego], pod tym dodatkowo subwoofer magnata z piecem alpine MRP-M352.
Wszystko grało idealnie, aż do tej chwili:
Poziom basów na radiu ustawiony był zawsze na -6dB [radio nie ma osobnego sterowania wzmacniaczem] i wszystko grało ok.
Jeśli teraz na tym poziomie podbiję głośność do 17-19vol, to przestaje grać subwoofer.
Po zjechaniu niżej [gdzieś poniżej 17vol] subwoofer zaczyna grać.
Po przestawieniu poziomu basów w radiu na -10dB subwoofer nie odłącza się po przekroczeniu nawet 22vol.
Czy to wzmacniacz czy radio nie wyrabia >?
Wszystko grało idealnie, aż do tej chwili:
Poziom basów na radiu ustawiony był zawsze na -6dB [radio nie ma osobnego sterowania wzmacniaczem] i wszystko grało ok.
Jeśli teraz na tym poziomie podbiję głośność do 17-19vol, to przestaje grać subwoofer.
Po zjechaniu niżej [gdzieś poniżej 17vol] subwoofer zaczyna grać.
Po przestawieniu poziomu basów w radiu na -10dB subwoofer nie odłącza się po przekroczeniu nawet 22vol.
Czy to wzmacniacz czy radio nie wyrabia >?