100 euro to taniocha, i po cenie widac, ze to musi byc badziewie;
w Warszawie w sklepie z akumulatorami na Nowogrodzkiej widzialem
takie urzadzenie, ktore potrafi odpalic najwieksza ciezarowke, ale
to niestety kosztuje chyba kilka tysiecy zl; dla osoby prywatnej jest
to duzo za duzo, ale w jakiejs bazie transportowej moze sie przydac.
A, jeszcze drobne uzupelnienie co do akumulatorow Ni-MH - akumulator
o pojemnosci 500mAh i napieciu nominalnym 4.8V (a faktycznym okolo 5.4)
ma opor wewnetrzny nie wiekszy, niz 0.3oma - polaczyc 3 takie w szereg,
i 5A/12V spokojnie moze dac, 60 takich ukladow rownolegle, mamy 300A,
3.5kW - pewnie spora ciezarowke by odpalilo, a nawet kilka po kolei.
Ten prad 25A/Ah to byl dla zwarcia - dla tych, o ktorych teraz pisze, prad
zwarcia bylby 18A, czyli 36A/Ah, ale to sa "high power", a nie standard.
A moze wieksze prady zwarcia uzyskaloby sie dla zwyklych olowiowych?
Tylko dla dowolnego akumulatora problemem przy chwilowej pracy z duzym
pradem jest nagrzewanie sie - dobry, w pelni naladowany Ni-Cd zwarty na
kilkanascie sekund nagrzewa sie tak, ze mozna sie nim poparzyc; jeszcze
chwila takiego nagrzewania, a moglby eksplodowac (od cisnienia pary);
pytanie jak dlugo wytrzyma duze obciazenie zwykly akumulator olowiowy,
jakby wytrzymal, to dwa akumulatory w szereg, i uklad obnizajacy napiecie.