Witam ostatnio podczas powrotu do domu w czasie deszczy wjechałem w dużą kałużę i po chwili silnik zaczął dziwnie pracować,jakby nie na wszystkie cylindry i stracił kompletnie moc. Zatrzymałem się i po jakimś czasie objawy ustąpiły, ale po przejechaniu około 25km powróciły i unieruchomiły kropka na stałe. wczoraj pojechałem po niego i jakoś odpalił i ledwo dotoczyłem się do domu:) Przeglądałem przewody WN i tylko jeden wydawał się być uszkodzony ale jakoś go poprawiłem i w piąłem od nowa. Nic to nie dało
Zacząłem przekładać cewki i odziwo silnik zaczął pracować jak należy, więc szczęśliwy wróciłem do domu
Dzisiaj poszedłem do garażu odpalam i jest wszystko OK Jadę sobie jadę a tu z powrotem to samo, starcił moc i nie chodzi na wszystkie gary :/ kupiłem nowe przewody i świece założyłem i nic o_O cewki byłe wymieniane w zeszłym roku poza tym jak się wyjmie przewody do iskry walą z każdego gniazda więc są raczej dobre. I tu moje pytanie co mogło się jeszcze zepsuć 