Witam,
mam następujący problem. Codziennie rano gdy odpalam samochód to odpala raz po czym za kilka sekund gaśnie. Jak już chwilę chodzi to gaśnie po dodaniu gazu. I tak w kółko dopóki się trochę nie zagrzeje. Po zagrzaniu problem całkowicie mija. Strasznie to denerwujące. Ruszasz i potrafi Ci na ulicy zdechnąć.
Po rozgrzaniu chodzi ok na gazie ale.... na benzynie potrafi szarpać, przerywać czasami tak jakby na 3 gary chodził i tym podobnie do 3 tys obrotów. Powyżej idzie jak burza. MA ktoś pomysł co to może być ???
Kable, świece, filtr paliwa wymieniony, w ciemności nie widać jakiś skoków iskry. Dzisiaj mechanik który nie potrafił połączyć sie z kompem stwierdził że to może być wina wtrysków i żebym pojeździł na benzynie. Dolałem środku do czyszczenia wtrysków, przejechałem kilkadziesiąt kilometrów i nic. Bez zmian. Na noc odłączyłem go od akumulatora... Może to coś da?
Macie jakieś pomysły ??
Szlag mnie już z tym trafia...
mam następujący problem. Codziennie rano gdy odpalam samochód to odpala raz po czym za kilka sekund gaśnie. Jak już chwilę chodzi to gaśnie po dodaniu gazu. I tak w kółko dopóki się trochę nie zagrzeje. Po zagrzaniu problem całkowicie mija. Strasznie to denerwujące. Ruszasz i potrafi Ci na ulicy zdechnąć.
Po rozgrzaniu chodzi ok na gazie ale.... na benzynie potrafi szarpać, przerywać czasami tak jakby na 3 gary chodził i tym podobnie do 3 tys obrotów. Powyżej idzie jak burza. MA ktoś pomysł co to może być ???
Kable, świece, filtr paliwa wymieniony, w ciemności nie widać jakiś skoków iskry. Dzisiaj mechanik który nie potrafił połączyć sie z kompem stwierdził że to może być wina wtrysków i żebym pojeździł na benzynie. Dolałem środku do czyszczenia wtrysków, przejechałem kilkadziesiąt kilometrów i nic. Bez zmian. Na noc odłączyłem go od akumulatora... Może to coś da?
Macie jakieś pomysły ??
Szlag mnie już z tym trafia...