Wkładam kluczyk do stacyjki, wszystko ok, kontrolki się zapaliły, przekręciłem i...
-zakręcił ale nie odpalił po czym wszystko zgasło
-z okolic stacyjki wydobył się dymek
-wycieraczki były włączone i chyba przymarzły do szyby więc nie wiem czy to nie to bo lekko się ruszyły ale zdechły razem z resztą
-bezpieczniki sprawdziłem
-po ponownym włożeniu kluczyka i przekręceniu wygląda to tak, że żadna kontrolka się nie pali oprócz tej od auto alarmu i zegarka, nawet lampka od LPG zdechła, jestem w stanie kręcić silnikiem ale ten nie odpala
-aku sprawdzony, próbowałem też z kabli od sąsiada ale to samo - kręci ale nic poza tym.
kostka stacyjki wymieniona została profilaktycznie i objawy nadal te same
Znalazłem wadliwy kabel we wtyczce do kostki, sprawdzałem miernikiem i tylko na jednym z kabli w kostce nie ma napięcia. Jeśli ktoś posiada to proszę o link do schematu kostki.
Astra F 96' X16XEL
Pozdrawiam, Kuba
-zakręcił ale nie odpalił po czym wszystko zgasło
-z okolic stacyjki wydobył się dymek
-wycieraczki były włączone i chyba przymarzły do szyby więc nie wiem czy to nie to bo lekko się ruszyły ale zdechły razem z resztą
-bezpieczniki sprawdziłem
-po ponownym włożeniu kluczyka i przekręceniu wygląda to tak, że żadna kontrolka się nie pali oprócz tej od auto alarmu i zegarka, nawet lampka od LPG zdechła, jestem w stanie kręcić silnikiem ale ten nie odpala
-aku sprawdzony, próbowałem też z kabli od sąsiada ale to samo - kręci ale nic poza tym.
kostka stacyjki wymieniona została profilaktycznie i objawy nadal te same
Znalazłem wadliwy kabel we wtyczce do kostki, sprawdzałem miernikiem i tylko na jednym z kabli w kostce nie ma napięcia. Jeśli ktoś posiada to proszę o link do schematu kostki.
Astra F 96' X16XEL
Pozdrawiam, Kuba