Witam od niedawna jestem posiadaczem transportera . Na dzień dobry przywitały mnie seryjne głośniki 10cm i vw alpha I . Po pierwszej trasie z tym cudnym nagłośnieniem postanowiłem coś z tym zrobić bo dalsze katowanie się takim zestawem to czysty masochizm .
Odgrzebałem z szafki zestaw alfredów + wysoko-tonówki , zainstalowałem .Wyraźna poprawa nastąpiła kiedy w radiu zainstalowałem regulowany filtr aktywny 80-200hz - wszech obecne pierdzenie zniknęło . Lekki midbas przypominający pukanie w pusty karton zapoczątkował apetyt na suba . Przez przypadek wpadłem na magnata 360 w ten sam dzień udało się zdobyć niewielką skrzynię br 25l z głośnikiem 25cm (jutro dopiszę co to dokładnie jest). Automatycznie radio dorobiło się wyjścia liniowego .
Oto obrazek jak to rozłożyłem .
No jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia .. ;]
Czerwony to wzmacniacz , zielony to ustawienia skrzyni jaki dawały najlepsze moim zdaniem efekty z punktu kierowcy .
A teraz co do apetytu .
Po pierwsze przy subie przód praktycznie znika . A na tylnych kanapach całkowicie
Planowałem na lekarstwo 2x zestaw separowany na przód karmiony z radia PIONEER DEH-3900MP (takie mam z powszedniego auta), dla wysoko-tonówek adoptował bym atrapy po głośnikach seryjnych a same midbasy w drzwi (po jednym drzwi i po jednym sufit ?)? Tylko jeden problem o ile w drzwiach kierowcy to by się udało to po stronie pasażera mam kanapę podwójna i miejsca tam jak na lekarstwo .
Suba mam zasilanego z mostka więc 2 pozostałe kanały poświęcił bym dla nagłośnienia paki (myślałem tu o 2 jajkach) tylko gdzie ? W tylną klapę ? Może lepiej 4 mniejsze (8 Ω) zapięte na 4 Ω głośniki w w sufit po 2 nad kanapami ? Może skuteczniej przednie głośniki na wzmacniacz zapiąć a te 4 z paki zasilić z radia ?
Ma to sens ?
Słucham głównie radia . Bas nie musi być tu kosmicznie mocny - ma podkreślać a nie przygniatać resztę . Nagłośnienie paki odkładam na 2 plan , skupił bym się najpierw na przodzie .
Nie pytajcie ile mam kasy bo sprzęt chciałem budować stopniowo i docelowe koszty na tym etapie są nie do oszacowania .
Miałem w aucie chyba dark blue 62.1 i ten dźwięk jak na moje zdezelowane ucho jest nawet za dobry .
Odgrzebałem z szafki zestaw alfredów + wysoko-tonówki , zainstalowałem .Wyraźna poprawa nastąpiła kiedy w radiu zainstalowałem regulowany filtr aktywny 80-200hz - wszech obecne pierdzenie zniknęło . Lekki midbas przypominający pukanie w pusty karton zapoczątkował apetyt na suba . Przez przypadek wpadłem na magnata 360 w ten sam dzień udało się zdobyć niewielką skrzynię br 25l z głośnikiem 25cm (jutro dopiszę co to dokładnie jest). Automatycznie radio dorobiło się wyjścia liniowego .
Oto obrazek jak to rozłożyłem .
No jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia .. ;]
Czerwony to wzmacniacz , zielony to ustawienia skrzyni jaki dawały najlepsze moim zdaniem efekty z punktu kierowcy .
A teraz co do apetytu .
Po pierwsze przy subie przód praktycznie znika . A na tylnych kanapach całkowicie
Suba mam zasilanego z mostka więc 2 pozostałe kanały poświęcił bym dla nagłośnienia paki (myślałem tu o 2 jajkach) tylko gdzie ? W tylną klapę ? Może lepiej 4 mniejsze (8 Ω) zapięte na 4 Ω głośniki w w sufit po 2 nad kanapami ? Może skuteczniej przednie głośniki na wzmacniacz zapiąć a te 4 z paki zasilić z radia ?
Ma to sens ?
Słucham głównie radia . Bas nie musi być tu kosmicznie mocny - ma podkreślać a nie przygniatać resztę . Nagłośnienie paki odkładam na 2 plan , skupił bym się najpierw na przodzie .
Nie pytajcie ile mam kasy bo sprzęt chciałem budować stopniowo i docelowe koszty na tym etapie są nie do oszacowania .
Miałem w aucie chyba dark blue 62.1 i ten dźwięk jak na moje zdezelowane ucho jest nawet za dobry .