Witam kolegów.
Mój silnik zbliża się powoli do agonii (280tyś).
Zaczęły "klepać" popychacze zaworów na niskich obrotach...
W ferworze walki znajomy mechanik poleciał aby zmienić na mineralny olej (liqy moly 15W40 bez dwusiarczku) i tak też zrobiłem ... popychacze ucichły... lecz gdy na spokojnie usiadłem wyczytałem, że te silniki nie lubią tego typu olejów.
I tu pytanie do osób, które są w temacie jeździć "do końca" już na tym minerału (zrobiłem do tej pory jakieś 1,500 km).
Czy zmienić z powrotem na 10W40 tylko, że np. liqy moly 10W40 z MOS2, który ponoć wycisza hydraulikę...
Pozdrawiam.
Mój silnik zbliża się powoli do agonii (280tyś).
Zaczęły "klepać" popychacze zaworów na niskich obrotach...
W ferworze walki znajomy mechanik poleciał aby zmienić na mineralny olej (liqy moly 15W40 bez dwusiarczku) i tak też zrobiłem ... popychacze ucichły... lecz gdy na spokojnie usiadłem wyczytałem, że te silniki nie lubią tego typu olejów.
I tu pytanie do osób, które są w temacie jeździć "do końca" już na tym minerału (zrobiłem do tej pory jakieś 1,500 km).
Czy zmienić z powrotem na 10W40 tylko, że np. liqy moly 10W40 z MOS2, który ponoć wycisza hydraulikę...
Pozdrawiam.