Witam Wszystkich!
SILNIK (niestety) Od Rovera ---> 2.0 TDI 105 Km.
Gdy silnik nabierze temperatury to raz na jakiś czas przerywają mu obroty (szarpie przy dodawaniu gazu), na biegu jałowym falują o 0 do 1000 obroty. Gdy jedzie się normalnie i ciepły silnik wyłączę na np. minutę bądź 5 od razu obroty falują (dźwięk wydaje się taki jak by nie dostawał odpowiedniej dawki paliwa). Gdy normalnie jedzie i obroty nie przerywają, to przy wrzuceniu na "luz" obroty skaczą od 500 do 1000 A po dosłownie lekkim dotknięciu hamulca (nie musi hamować) przestaje - i tak na okrągło...
Powymieniałem już filtry,wymieniłem olej itd. I nic...
Może ktoś z Was koledzy mi pomoże?
Czy to jakieś błędy komputera mogą być?
I jeśli tak to gdzie w Olsztynie zajmuje się ktoś kasowaniem, w Hondach błędów komputera?
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam wszystkich.
SILNIK (niestety) Od Rovera ---> 2.0 TDI 105 Km.
Gdy silnik nabierze temperatury to raz na jakiś czas przerywają mu obroty (szarpie przy dodawaniu gazu), na biegu jałowym falują o 0 do 1000 obroty. Gdy jedzie się normalnie i ciepły silnik wyłączę na np. minutę bądź 5 od razu obroty falują (dźwięk wydaje się taki jak by nie dostawał odpowiedniej dawki paliwa). Gdy normalnie jedzie i obroty nie przerywają, to przy wrzuceniu na "luz" obroty skaczą od 500 do 1000 A po dosłownie lekkim dotknięciu hamulca (nie musi hamować) przestaje - i tak na okrągło...
Powymieniałem już filtry,wymieniłem olej itd. I nic...
Może ktoś z Was koledzy mi pomoże?
Czy to jakieś błędy komputera mogą być?
I jeśli tak to gdzie w Olsztynie zajmuje się ktoś kasowaniem, w Hondach błędów komputera?
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam wszystkich.