Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka jednodrzwiowa Polar - proszę o radę - jutro kolejny "fachowiec"

06 Maj 2011 23:07 4439 11
  • Poziom 8  
    Witam,
    słuchajcie - potrzebuję pomocy :( ale zacznę od początku.
    Sprawa dotyczy jednodrzwiowej lodówki Polar (wysokość 110 cm, szerokość 50cm), mały wewnętrzny zamrażalnik z klapką. Modelu nie znam - lodówka ma chyba z 15lat...
    W listopadzie ubr. po prostu przestała działać... wezwałam Fachowca, który stwierdził, że może "podkręcić" agregat/sprężarkę i że jak dobrze pójdzie to podziała jeszcze dłuuugo ale może działać również dobrze tydzień/miesiąc. Skasował 80zł i pojechał, lodówka po 15minutach przestała działać :( Zadzwoniłam ponownie i Fachowiec stwierdził, że jednak należy wymienić sprężarkę na nową, no więc się zdecydowałam i ją wymienił (oczywiście problem z rozliczeniem poprzedniej wizyty, itp. ale nie będę już w to wnikać, dodatkowo Fachowiec spalił mi wykładzinę w kuchni podczas lutowania, ale to już też zupełnie inna historia...). Otrzymałam gwarancję na 9 miesięcy i Facet pojechał... Lodówka dość mocno trzaskała podczas wyłączania się, ale sądziłam że to przez to, że jest stara.
    Jakieś dwa tygodnie temu przyszłam do domu i lodówka była rozmrożona, wszędzie pełno wody ale teoretycznie chodziła tylko nie chłodziła. Zadzwoniłam do innego Fachowca (z tamtym nie chciałam mieć już nic do czynienia) i jak przyjechał to powiedział, że padł termostat i że po "trzaskaniu" sprężąrki stwierdza, że z nią też jest coś nie tak. W trakcie rozmowy powiedziałam mu, że sprężarka jest na gwarancji, więc powiedział, że wymieni termostat i że mam dzwonić do poprzedniego Fachowca i reklamować sprężarkę. Dodatkowo Fachowiec ten przekonywał mnie chyba z pół godziny sprawdzając jakieś wężyki, filtry, itp, że nie mam sobie dać wmówić, że coś innego nawala, że musi zostać wymieniona sprężarka i że na pewno poprzedni Fachowiec będzie się wykręcał i szukał innych rzeczy do naprawienia zamiast wymienić reklamowaną sprężarkę. No i tu jest właśnie problem... zadzwoniłam z reklamacją i Facet mi cały czas już przez telefon wymyśla wszystkie inne powody, mówię mu, że mam opinię innego Fachowca, że sprężarka jest do wymiany a On się wykręca. Jutro ma przyjechać i stwierdzić co i jak, ale ja się boję, bo kompletnie się na tym nie znam, dlatego chciałabym poznać jakieś inne niezależne opinie....
    I teraz obecny stan lodówki:
    - do tej pory lodówka chodziła jakąś godzinę, przy odłączaniu się strasznie trzaskała (drugi Fachowiec wytłumaczył mi, że są wewnątrz 3 sprężyny i ten "stuk" oznacza, że jedna z nich jest zerwana i dlatego trzaska),
    - lodówka w tej chwili działa non stop... pewnie wyłączy się w nocy i znowu mnie obudzi :(
    - nie chłodzi, powiedziałabym, że jest w niej ciepło...
    Czy to sprężąrka czy coś innego?
    Czy może być ciepło wewnątrz przy dobrej sprężarce?
    Temperatura zależy od termostatu czy od sprężarki?
    .....można mi wszystko wmówić w tym temacie... naprawdę kompletnie się na tym nie znam :(
    Dajcie proszę znać jak najszybciej.... pomóżcie, bo już nie będę wydawała pieniędzy na tę lodówkę :(
    Pozdrawiam
    Makaja
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Witam.
    Ten drugi fachowiec ma racje--sprężarka była od początku wadliwa-sprężyna.!Ciągła praca sprężarki (brak chłodzenia )może oznaczać albo zepsutą sprężarkę (nie spręża gazu ),albo nieszczelność w całym układzie (uciekł gaz).
  • Poziom 8  
    Czekam na tego drugiego Fachowca... ma być między 12 a 14...
    Stanisławie - bardzo dziękuję za odpowiedź. Drugi Fachowiec sprawdził i powiedział, że jest wszystko szczelne i że gaz nie ucieka... czyli utwierdzam się w przekonaniu, że pierwszy Fachowiec musi mi wymienić sprężarkę w ramach reklamacji...
    PS. W tej chwili lodówka się wyłączyła (trzaskając) i ciekawe kiedy się włączy.....

    Czy jak lodówkę się włącza i wyłącza z prądu (wyciągając z kontaktu) to za każdym razem powinna się załączyć i wyłączyć?
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Cytat:
    Czy jak lodówkę się włącza i wyłącza z prądu (wyciągając z kontaktu) to za każdym razem powinna się załączyć i wyłączyć?
    Niekoniecznie. Jak temp. we wnętrzu jest odpowiednia i termostat wyłączył, to wyjęcie wtyczki z gniazdka i włożenie np. za 2 minuty nie spowoduje ponownego włączenia .
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Oprócz urwanej sprężyny, na pewno urwała sie miedziana rurka wys. ciśnienia łącząca kompresor z jego obudową.
    Jest to konsekwencja nadmiernego ruchu silnika, po uszkodzeniu sprężyn kompensacyjnych. Dlatego też chodzi i nie chłodzi, jesli wykluczyć nieszczelność.
    Ten fachowiec to oszust, jak można "podkręcić" lodówke żeby śmigała i wziąść tylko 80 zł?
    Taki zabieg nie istnieje.
  • Poziom 8  
    Witam ponownie już z naprawioną lodówką :) przynajmniej taką mam nadzieję :)
    Drugi Fachowiec jak przyszedł to przyznał, że to faktycznie sprężarka i że wymieni ją w ramach gwarancji. Na całe szczęście, bo bałam się, że będzie się upierał, że to coś innego. Ponownie otrzymałam gwarancję na nową sprężarkę na 9 miesięcy :) W tej chwili chodzi cichutko i cichutku się wyłącza.
    Na temat "fachowości" tego Fachowca nie chcę się wypowiadać...
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi,
    Pozdrawiam i miłego weekendu,
    Makaja

    Dodano po 1 [godziny] 13 [minuty]:

    Zaczyna mnie coś znowu martwić :(
    Obecnie lodówka włącza się na 3-4 minuty a następnie wyłącza na 3-4 minuty. Ale w zamrażarce słychać jakby coś chodziło mimo, że agregat jest cicho...
    Mrozi i chłodzi ładnie, włącza i wyłącza się cicho...
    Czy mógłby mi ktoś opisać jak powinna działać taka lodówka tzn. na jak długo się włączać i wyłączać? Czy może ja po prostu już panikuję?

    Makaja
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Czuły termostat, ale po dłuższej pracy te cykle powinny sie wydłużyć.
    No, chyba że kolejny bubel z tą sprężarką i wywala bezpiecznik nad prądowy.
    Swoją droga co to za gwarancja, jesteśmy w uni i obowiązuje gwarancja na wyrób 2 lata, chyba że to używka.
    Jeśli wszystko jest jak należy, to normalne jest chwilowe syczenie i bulgotanie po wyłączeniu.
  • Poziom 8  
    Ok, to daje jej jeszcze trochę czasu, może cykle się wydłuża, na razie są takie 3-4 minutowe. Czy jestem w stanie jakoś sama ocenić, czy "wywala bezpiecznik nad prądowy"? Naprawdę boję się, że ten "Fachowiec" mógł coś wykombinować podczas teoretycznej naprawy....
    Co do gwarancji to jest to typ "regenerowany" więc pewnie dlatego nie ma 2 lat. Właśnie zauważyłam, że Facet napisał mi na gwarancji "udzielam gwarancji na naprawę sprężarki chłodniczej..." a na poprzedniej miałam "udzielam gwarancji na wymianę i naprawę sprężarki chłodniczej..." Sądzicie, że to będzie problem przy następnych problemach??
    Ach, chyba naprawdę mieć najlepiej wszystko jednorazowe i nic nie naprawiać... :(
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Albo zawezwać uczciwego gościa i taka naprawa kosztuje ok 500zł nowy kompresor..Ale lodówka popracuje kolejne 10 lat aż zardzewieje obudowa.
    Ja bym nigdy nie przystał na rocinany i dłubany kompresor, żeby nie wiem jaki był tani


    3 minutowe cykle są zdecydowanie za krótkie.
    Zadziałanie przeciążenia poznać po charakterystycznym pyknieciu, ale to może zależeć od rodzaju bezpiecznika, oraz po temperaturze- wystarczy nastawić bardzo niską i jeśli będzie pracować długo, kilkanaście i więcej minut bez przerwy, to oznacza że jest ok.
    Wtedy wracamy do punktu wyjścia i przyglądamy sie termostatowi, który ma za małą histerezę, lub jego czujnik jest zamontowany w nieodpowiednim miejscu,
    Lub zwyczjnie jest rozkopany przez tego pseudo majstra, jeśli włożył tam też swoje łapki.
    Tak że możliwości jest kilka dlatego tyle: albo, i lub.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 8  
    Nikt mi nie tłumaczył na czym polega "regeneracja" (że ktoś coś rozcina i dłubie...) :( I niestety trudno określić kto jest uczciwy a kto nie :( Za sam przyjazd trzeba dać 50zł, więc średnio fajnie wezwać trzech Fachowców i ocenić kto jest uczciwy a kto nie, tymbardziej nie znając się na temacie :( Wymiana sprężarki w listopadzie ubiegłego roku kosztowała mnie 400zł (nowa 500zł, ale "Fachowiec" przekonywał, że nie ma różnicy a lodówka już stara...), ostatnio wymiana termostatu 150zł, czyli już włożyłam w nią 550zł i powiem szczerze, że żałuję, bo nową mogłabym mieć za około 1000zł :(
    Ale wracając do obecnego stanu lodówki:
    - zrobiłam temperaturę na maksa, czyli na -7,
    - chodzi cicho, włączanie i wyłączanie również ok,
    - włącza się na około 10minut i następnie wyłącza na ok.8minut...
    Którego "Fachowca" wzywać? Od sprężarki czy od termostatu? :) Zaczyna mnie to bawić.... A może jest ok i nic nie robić?! mrozi i chłodzi ok, więc może jest ok...
    Muszę przejrzeć znowu oferty, może kupię nową.... ale ta jest naprawdę niezniszczona i ma super wymiary dla mnie i po prostu jej szkoda :(
    Pozdrawiam
    Makaja
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Zostaw ją na razie w spokoju, może ona jest zawilgocona w ścianach i tak szybko traci temperaturę..
    Pozdrawiam zimno.
  • Poziom 8  
    zostawiam, zostawiam :)
    odezwę się po weekendzie,
    a tymczasem dziękuję i miłego weekendu,
    Makaja