Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tani domowy kogenerator. Zaproszenie do współpracy.

miloszlaw 09 Maj 2011 00:11 4656 3
  • #1 09 Maj 2011 00:11
    miloszlaw
    Poziom 9  

    Witam
    Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie pomysł zrobienia małej, domowej maszynki do kogeneracji czyli ciepło plus prąd w jednym ale na tyle efektywnej by stosunek wytwarzanego prądu do ciepła był ekonomiczny na skalę gospodarstwa domowego. Jest kilka firm robiących kogeneratory ale stosunek otrzymywanego z nich ciepła do prądu to na ogół około 80% do 20%. Tu linki do zachodnich sąsiadów:
    http://www.senertec.de/ , http://www.otag.de/ , http://www.spilling.de/produkte_powertherm.php , http://www.giese-gmbh.de/energator/einfuhrung/.. Mam znajomego z domowym basenem, któremu akurat takie proporcje pasują i opłaci mu się zainstalować tego typu całkiem drogi (ok 30 000 euro) kogenerator. Ja basenu u siebie nie planuję:)
    Przeglądając bazy patentowe i net w poszukiwaniu podobnego patentu znalazłem THD, który jest całkiem blisko mojego pomysłu: http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/cieplo/thd.html
    Mój pomysł również bazuje na dwóch "tłokach" wodnych i zbiorniku/wymienniku ciepła ale na tym podobieństwa się kończą. Ciśnienie pary wytwarzane będzie bezpośrednio w "cylindrach" - zbiornikach z "tłokami". Poddany wysokiemu ciśnieniu i temperaturze "tłok" nie będzie trafiał bezpośrednio do turbiny wodnej lecz do dyszy dekompresacyjnej podobnej do dyszy de Lavala http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysza_de_Lavala,, gdzie część wody eksploduje do postaci pary i nada wodzie dodatkowe przyśpieszenie. Dopiero taka przyśpieszona woda napędza turbinę np talerzową Tesli i z niej trafia do zbiornika, z którego zostanie przepompowana do opróżnionego "cylindra". W czasie przepompowywania wody pracuje drugi "cylinder" i cykl się powtarza.
    Podgrzanie wody w "cylindrach" musi być tanie i niezależne od rodzaju paliwa. Może to być np hybryda panel słoneczny i mały piecyk. Testuję właśnie zjawisko kawitacji wywołanej nie mechanicznie ani ultradźwiękami ale zwykłym ogniem. Chciałbym zaprosić do współpracy nad pomysłem wszystkich, którzy chcieliby się przyczynić do stworzenia takiego ustrojstwa i mogą coś do niego wnieść np. dostęp do CNC albo posiadaczy warsztatów albo ludzi z wiedzą o przemianach termodynamicznych cieczy albo o programowaniu sterownika do czujników i zaworów. Pomysłu nie trzeba opatentowywać bo kto będzie chciał to patent i tak obejdzie a tu chodzi o przetarcie szlaku dla pomysłu by ludzie ceniący niezależność mogli sobie taki zbudować, ewentualnie zakupić elementy do samodzielnego montażu od ludzi biorących udział w projekcie.

    1 3
  • #2 09 Maj 2011 00:19
    retrofood
    Moderator

    Proszę o zachowywanie zasad poprawnej polszczyzny i właściwej pisowni jednostek, symboli i nazw technicznych. CNC też należy pisać właściwie.

    -1
  • #3 29 Maj 2011 12:58
    Thelper
    Poziom 1  

    Pomysł bardzo mi się podoba. Sam myślałem o czymś takim. Niestety nie mam dostatecznej wiedzy technicznej. Wydaje się to bardzo ekonomiczne z uwagi, że nie ma strat przesyłowych prądu. Prąd z elektrowni " znika" gdzieś pod drodze, a przecież klient za to płaci. Grzać i tak czymś trzeba. Idealny koogenerator wg mnie powinien być także cichy. Idealne chyba byłyby ogniwa paliwowe.
    pozdrawiam Thelper

    0
  • #4 09 Cze 2011 18:23
    miloszlaw
    Poziom 9  

    Też się kiedyś zachłysnąłem po raz pierwszy usłyszawszy o ogniwach paliwowych i ich wspaniałej efektywności. Po dłuższym przyjrzeniu się tematowi, przyznam że ogniwa są ciekawą opcją ale niekoniecznie efektywną i tanią w utrzymaniu dla gospodarstwa domowego. Jeżeli efektywność ogniwa policzymy razem z nakładem energetycznym na pozyskanie paliwa do niego... Większość ogniw pracuje na wodorze. Ok, wodór można pozyskać lokanie ale wysokim kosztem energetycznym. Magazynować wodoru na dłuższy czas póki co się nie opłaca. Częste transporty z zaopatrzeniem w butle wodorowe też kosztuje. Gdyby istniały tanie ogniwa na biomasę albo tak zwany holzgas nie myślałbym nad innymi rozwiązaniami. Widziałem schemat ogniwa na biomasę ale nie wyglądało to ani prosto ani tanio - czytaj: długo nie trafi pod strzechy. Nie wątpię że kiedyś ogniwa będą wiodły prym ale póki co przydałyby się jakieś rozwiązania pomostowe.

    0