Problem jak w temacie , a mianowicie:
Gdy silnik jest zimny nie schodzi na wolne obroty tylko trzyma powyżej 1000 a czasem gdy zaczyna zchodzić to obroty spadają tak nisko , że komputer znów ratuje i podbija na 1500. Nie są to typowe objawy padniętego silniczka krokowego gdyż dzieje się to dość długo (różnica miedzy wahaniami obrotów). Im cieplejszy silnik tym lepiej chodzi , obroty schodzą niżej i silnik pracuje równo. Nie zależnie do 1500 obrotów silnikiem trzepie tak jakby nie chodził na wszystkie 6 . Gdy się zagrzeje lub przy wciśnięciu gazu tak aby przeszedł 1500 obr problem ustaje. Na gazie ciągle trzyma ok. 1200 obr , poniżej 1000 spada dopiero przy 85c i tez do 1500 obr trzepie jakby nie palił na 6. Ogólnie auto pali tak jak ma 13,5 trasa , 16 miasto , ciągnie 250 km/h i przyspiesza jak petarda. Wymienione: kopułka ,palec , świece , czujnik temperatury silnika, umyty silniczek krokowy , sprawdzona szczelność , węże podciśnienia sprawdzone , masy od ECU sprawdzone...poratujcie bo nie mam już pomysłów
Gdy silnik jest zimny nie schodzi na wolne obroty tylko trzyma powyżej 1000 a czasem gdy zaczyna zchodzić to obroty spadają tak nisko , że komputer znów ratuje i podbija na 1500. Nie są to typowe objawy padniętego silniczka krokowego gdyż dzieje się to dość długo (różnica miedzy wahaniami obrotów). Im cieplejszy silnik tym lepiej chodzi , obroty schodzą niżej i silnik pracuje równo. Nie zależnie do 1500 obrotów silnikiem trzepie tak jakby nie chodził na wszystkie 6 . Gdy się zagrzeje lub przy wciśnięciu gazu tak aby przeszedł 1500 obr problem ustaje. Na gazie ciągle trzyma ok. 1200 obr , poniżej 1000 spada dopiero przy 85c i tez do 1500 obr trzepie jakby nie palił na 6. Ogólnie auto pali tak jak ma 13,5 trasa , 16 miasto , ciągnie 250 km/h i przyspiesza jak petarda. Wymienione: kopułka ,palec , świece , czujnik temperatury silnika, umyty silniczek krokowy , sprawdzona szczelność , węże podciśnienia sprawdzone , masy od ECU sprawdzone...poratujcie bo nie mam już pomysłów