Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Różnica w oznaczeniu daty produkcji na oponach Dunlop Sp Sport

Gregory71 11 Maj 2011 20:12 12786 8
  • #1 11 Maj 2011 20:12
    Gregory71
    Poziom 2  

    Czy ktoś byłby w stanie objaśnić mi, dlaczego oznaczenie daty produkcji na moich nowych oponach Dunlop Sp Sport 01 185/60 R14 różni się od typowych oznaczeń spotykanych na większości opon, także firmy Dunlop?

    Konkretnie chodzi mi o człon: 3M1R3210 - u mnie jest to jeden ciąg na jakiejś "łatce" (którą widać na zdjęciu), podczas gdy ten sam model opon Dunlop u innych oponiarzy miałyby oddzielnie człon z tygodniem i rokiem, np. 3210?

    Pytam, ponieważ mam problemy z tymi oponami od chwili zakupu, które w przypadku nowych opon raczej występować nie powinny... Ponadto na stronie firmy Dunlop opona o takim rozmiarze nie występuje (tzn. na felgę 14").

    Zdjęcie mojej opony:
    Różnica w oznaczeniu daty produkcji na oponach Dunlop Sp Sport

    Typowe oznaczenia na oponach:
    Różnica w oznaczeniu daty produkcji na oponach Dunlop Sp Sport

    1 8
  • #2 11 Maj 2011 22:51
    balonika3
    Poziom 36  

    Poszukaj napisu RETREADET. To wiele wyjaśni.

    3
  • #3 11 Maj 2011 22:57
    noel79
    Poziom 21  

    A to przypadkiem nie jest nalewka .

    0
  • #4 12 Maj 2011 20:39
    Gregory71
    Poziom 2  

    Takiego napisu nie ma - opony odróżniają się tylko tą łatką. Zajechałem do oponiarzy (oczywiście innych, niż ci którzy mi je zakładali). Pierwszy pracownik stwierdził, że takich "łatek" nie widział w swojej karierze, więc zawołał drugiego. Drugi stwierdził, że widywał, ale nie zabrzmiał przekonująco. Zapytałem czy to mogą być opony bieżnikowane. Po oględzinach opon obaj panowie zgodnie stwierdzili, że z pewnością nie. Wg nich, ta łatka wynika z tego, że opony były wyprodukowane w jakimś innym kraju (chyba w Tajlandii powiedział jeden). Zapytałem więc, z czego wynika takie zachowanie się opon - głośne już przy niedużych prędkościach na gładkim jak stół asfalcie, przenoszenie drgań na kierownicę (mimo wyważania), a ponadto guma jakaś twarda w dotyku jak na opony nowe.
    Usłyszałem:
    - Może to nie opony, a zawieszenie.
    - (Ja) Zawieszenie nie - na innych kołach jest ok.
    - Bo proszę pana, na polskie drogi to się nie kupuje takich opon jak Dunlop, a do tego jeszcze asymetrycznych.

    :roll:

    No cóż, koledzy dali mi namiary na innych oponiarzy. Chyba, że ktoś na forum wie coś więcej na temat takich łatek.

    0
  • #5 12 Maj 2011 20:45
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Stronę Dunlop Polska przeglądałeś, a napisałeś może do nich? Powinni wiedzieć najwięcej.

    0
  • #6 12 Maj 2011 20:49
    Gregory71
    Poziom 2  

    Słuszna sugestia, zaraz do nich napiszę i prześlę im tę fotkę.

    ----------

    To sobie popisałem... ---> Kontakt z firmą Dunlop

    ... no chyba, że wyślę im tradycyjny list ze zdjęciem :?. I telefonu też nie ma. Jakieś dziwne podejście do klienta.

    ----------

    Zabawne, ale nawet na anglojęzycznej stronie matce nie mają maila i każą do siebie pisać listownie 8-O

    0
  • #7 13 Maj 2011 18:55
    Gregory71
    Poziom 2  

    Oto czego dzisiaj się dowiedziałem od znajomego rzeczoznawcy:

    To są jak najbardziej oryginalne Dunlopy. Zresztą, przecież przy bieżnikowaniu stara opona jest zdzierana niemal do samego uzbrojenia i nie zostają żadne oznaczenia producenta, a te opony różnią się tylko tą łatką.

    Sęk jednak w czym innym i to akurat wyjaśnia pochodzenie tej łatki: otóż ten model opon jest już sprzedawany od bardzo dawna. Hurtownie, które nie zdołały sprzedać opon jako "nowych nowych" w określonym terminie (bodajże są to 3 lata) mają zasadniczo dwa wyjścia - sprzedać te opony po zaniżonej cenie lub wyrzucić. Oto przykład znaleziony na allegro (identyczny model opon co moje, tylko trochę inny rozmiar): "Opona nowa leżakowana - 2003 rok"

    Ale okazuje się, że istnieje jeszcze trzecie rozwiązanie (czemu sam na to nie wpadłem - nie wiem :?) - przywalenie łatki z nową datą produkcji w miejsce oryginalnego i ustandaryzowanego oznaczenia amerykańskiego DOT. I wszystko cacy.

    Oczywiście cena jaką zapłaciłem za te opony nie odbiegała od rynkowych - żadna okazja, ale i nie zdzierstwo - 200 zł z założeniem, nowym wentylem i wyważeniem od sztuki. Również wyglądu i zapachu nowości w dniu montażu nie można było im odmówić.

    Odwiedziłem też dzisiaj oponiarzy, którzy mi te cudeńka sprzedali i założyli. Najpierw pan się opierał twierdząc, że takie łatki to standard. Poprosiłem więc, aby mi w swoim zakładzie (a mają też sporą przechowalnię) pokazał choć jedną oponę z taką łatką. Wędrowaliśmy więc przez tę halę, a mina tego pana stawała się coraz bardziej zakłopotana, gdyż nie był w stanie znaleźć choć jednej takiej opony. Te które miały DOT, miały go wybity w standardowy sposób.

    Nie wiem ile lat mają te opony, ale zapewne niedługo zamienią się w skamielinę. Jeździć na nich nie zamierzam, zwłaszcza po niedawnym popłynięciu na mokrej nawierzchni.

    Pozostaje tylko jedno pytanie: jak zbyć ten balast, bo sklep chce je wysłać na gwarancji (i jeszcze mówią, że na mój koszt!), ale ja się pytam na jakiej gwarancji? Przecież ja nie chcę ich oddać ze względu na stwierdzone wady, ale ze względu na to, iż to po prostu nie są "nowe nowe" opony, za jakie zapłaciłem.

    Powinienem raczej do nich uderzyć po rękojmi? Co o tym myślicie?

    1
  • #8 13 Maj 2011 19:11
    437960
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 13 Maj 2011 21:51
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Proszę bardzo:
    Tel.: (22) 571-59-00
    Fax: (22) 571-59-01
    Zadzwoń, zapytaj.

    0