Witam.
Mam problem z moim wzmacniaczem samochodowym AM 2060 ze scalakami TDA 2005R.
Ale może od początku.Wzmacniacz ten miałem zamontowany w poprzednim samochodzie, działał bez zarzutów do samego końca tj do dnia sprzedaży. Wzmacniacz ten miałem podłączony bezpośrednio pod akumulator. Napędzał mi subwoofer własnej roboty. Nawalał, że aż się buda trzęsła
Teraz mam go zamontowanego w nowym samochodzie i od dnia montażu zaczęły się problemy. Zasilanie jest wzięte z instalacji elektrycznej samochodu (brak połączenia bezpośredniego z akumulatorem). W momencie włączenia zasilania nie dzieje się nic dziwnego, problem pojawia się w momencie włączenia radia CD (czyli w momencie pojawienia się sygnału z radia na wzmacniaczu). Wtedy głośniki w subwooferze zaczynają pulsacyjne się poruszać i buczeć. Gdy wyłączę radio problem znika. Tak samo znika (przy włączonym radiu) gdy pokrętło GAIN skręcę do zera.
Podpowiedziano mi żebym podmienił radyjka, więc podjechałem do kolegi i podmieniłem radyjka, ale efekt był ten sam. Więc pomyślałem że może scalaki wysiadły jakimś dziwnym sposobem - wymieniłem je i nic wciąż to samo. Wtedy też przekopałem forum i poczytałem o wzmacniaczach na TDA 2005 i dowiedziałem się że lubią się wzbudzać.
Czy z moim wzmacniaczem jest to samo wzbudza się jakimś dziwnym sposobem, czy też co innego wysiadło. Czy też to winna zasilania ze nie jest bezpośrednio pod akumulator. Jeśli tak to jak to poprawić bez ponownego rozbierania całego samochodu, aby na nowo nie ciągnąć kabli od akumulatora.
Proszę o pomoc co jest nie tak z tym wzmacniaczem. Poniżej jest link do filmiku, dla lepszego zrozumienia mojego problemu. Pozdrawiam i czekam na szybką odp.
http://www.youtube.com/watch?v=HHoRoYlKZNo
Mam problem z moim wzmacniaczem samochodowym AM 2060 ze scalakami TDA 2005R.
Ale może od początku.Wzmacniacz ten miałem zamontowany w poprzednim samochodzie, działał bez zarzutów do samego końca tj do dnia sprzedaży. Wzmacniacz ten miałem podłączony bezpośrednio pod akumulator. Napędzał mi subwoofer własnej roboty. Nawalał, że aż się buda trzęsła
Teraz mam go zamontowanego w nowym samochodzie i od dnia montażu zaczęły się problemy. Zasilanie jest wzięte z instalacji elektrycznej samochodu (brak połączenia bezpośredniego z akumulatorem). W momencie włączenia zasilania nie dzieje się nic dziwnego, problem pojawia się w momencie włączenia radia CD (czyli w momencie pojawienia się sygnału z radia na wzmacniaczu). Wtedy głośniki w subwooferze zaczynają pulsacyjne się poruszać i buczeć. Gdy wyłączę radio problem znika. Tak samo znika (przy włączonym radiu) gdy pokrętło GAIN skręcę do zera.
Podpowiedziano mi żebym podmienił radyjka, więc podjechałem do kolegi i podmieniłem radyjka, ale efekt był ten sam. Więc pomyślałem że może scalaki wysiadły jakimś dziwnym sposobem - wymieniłem je i nic wciąż to samo. Wtedy też przekopałem forum i poczytałem o wzmacniaczach na TDA 2005 i dowiedziałem się że lubią się wzbudzać.
Czy z moim wzmacniaczem jest to samo wzbudza się jakimś dziwnym sposobem, czy też co innego wysiadło. Czy też to winna zasilania ze nie jest bezpośrednio pod akumulator. Jeśli tak to jak to poprawić bez ponownego rozbierania całego samochodu, aby na nowo nie ciągnąć kabli od akumulatora.
Proszę o pomoc co jest nie tak z tym wzmacniaczem. Poniżej jest link do filmiku, dla lepszego zrozumienia mojego problemu. Pozdrawiam i czekam na szybką odp.
http://www.youtube.com/watch?v=HHoRoYlKZNo
