Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

"dwa obwody na jednym bezpieczniku" - słowa elektryka dotyczące inst.

11 Maj 2011 22:57 13156 8
  • Poziom 8  
    Witam,

    Wraz z żoną zaprojektowaliśmy rozmieszczenie gniazdek i oświetlenia w naszym będącym w budowie mieszkaniu. Kierując się wskazówkami znalezionymi w Internecie (m.in. w Elektrodzie) podzieliliśmy instalację na obwody (nie chcę się wdawać w szczegóły).

    Elektryk mający wykonywać instalację przekonywał mnie, że najlepiej zrobić "dwa obwody na jednym bezpieczniku" (dotyczy oświetlenia). Zastanawiam się, jaki to ma sens? Przecież jeśli bezpiecznik "wywali", to nie będziemy mieć światła nigdzie!

    Celem uzupełnienia: mieszkanie ma ok 60m2, 3 pokoje + kuchnia + łazienka (w sumie 10 punktów świetlnych).

    Bardzo proszę o pomoc. Czy rozwiązaniem tego problemu jest wstawienie dodatkowego bezpiecznika i przeniesienie na niego jednego z obwodów?

    W jaki sposób będę mógł sprawdzić, czy rzeczywiście są wykonane 2 obwody, jeśli będzie tylko 1 bezpiecznik?
  • Pomocny post
    Specjalista elektryk
    el-amator napisał:


    Elektryk mający wykonywać instalację przekonywał mnie, że najlepiej zrobić "dwa obwody na jednym bezpieczniku" (dotyczy oświetlenia). Zastanawiam się, jaki to ma sens? Przecież jeśli bezpiecznik "wywali", to nie będziemy mieć światła nigdzie!

    Celem uzupełnienia: mieszkanie ma ok 60m2, 3 pokoje + kuchnia + łazienka (w sumie 10 punktów świetlnych).


    Jeżeli macie dużo miejsca w rozdzielnicy (na rozdzielnicę), oraz ewentualnie pieniądze na dodatkowe metry przewodów, to oczywiście najbardziej funkcjonalnym rozwiązaniem może być zrobieniem nawet osobnego obwodu oświetleniowego dla każdego pomieszczenia (czyli dla każdego pomieszczenia osobny bezpiecznik).
    Jednak w Waszym wypadku wystarczą dwa obwody oświetleniowe (mniej nie ma sensu, bo jak już pisałeś - jedno zwarcie i ciemności egipskie), tylko w sytuacji gdybyś zdecydował się tylko na dwa, wtedy najlepiej wykonać je tak, aby w wypadku awarii sąsiadujące pomieszczenia były na osobnym obwodzie, czyli mówiąc kolokwialnie zrobić na krzyż.

    el-amator napisał:

    W jaki sposób będę mógł sprawdzić, czy rzeczywiście są wykonane 2 obwody, jeśli będzie tylko 1 bezpiecznik?

    Jeżeli będzie to podpięte pod jeden bezpiecznik wtedy to oficjalnie będzie jeden obwód i zbytnio nie będzie miało znaczenia, jak to jest podłączone - byle było dobrze (dobrze dobrane zabezpieczenie, przekrój przewodów itp)
    Jednak jak już sam zauważyłeś obecnie wykonywanie jednego obwodu oświetleniowego na wszystkie pomieszczenia, jest niezbyt rozsądnym pomysłem i mija się z celem.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Wyłączenia bezpieczników nie zdarzają się zbyt często, w małym mieszkaniu wystarczyłby jeden, przecież nikt nie zabłądzi ani ze schodów nie spadnie.
    Z drugiej strony koszt dodatkowego zabezpieczenia to kilkanaście zł (o ile w rozdzielnicy jest jeszcze miejsce).
    Co do ilości obwodów to podejrzewam, że będą dwa, jeden kabel pójdzie w prawo od rozdzielnicy a drugi w lewo :).
    Ja podszedłbym do tego tak, że klient nasz pan, chcesz dwa to niech zrobi dwa i już, to przecież nie powinien być problem.
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    W takim mieszkaniu zazwyczaj wykonuje się kilka obwodów. Jeden dla oświetlenia, drugi dla gniazd wtykowych o małym (teoretycznie) obciążeniu, trzeci dla łazienki (pralka) i ewentualnie czwarty dla kuchni (elektryczny piekarnik). Kosztem większej ilości przewodów można ten podstawowy schemat rozwijać w nieskończoność, dodając niezależne obwody dla poszczególnych lamp, gniazd itd. Tu należy zastanowić się nad sensem i kosztami takiego rozdrobnienia obwodów. Elektryk powinien wykonać to, co ma w projekcie, lub to co życzy sobie inwestor, ale podstawowe założenia są w pierwszym akapicie. Jak to wymyślisz, Twoja sprawa, ale powinien być jakiś projekt i wykonawca musi się go trzymać.
  • Poziom 8  
    Dziękuję bardzo za błyskawiczne odpowiedzi!

    Schemat instalacji przekazaliśmy w lipcu ur., rozmowa z elektrykiem miała miejsce w październiku, kiedy dopiero co mury postawili. Można było zrobić wszystko. Wtedy przekonał mnie, że nie warto robić więcej niż 2 obwody dla oświetlenia (pierwotnie chcieliśmy mieć ich więcej). Niestety wtedy nie wiedziałem, że powinny być na krzyż... A po dzisiejszej rozmowie z nim już wiem, że nie są (wspomniał, że jest prawo/lewo). "Klient nasz pan", ale niestety jest za późno na zmiany - tynki już położone.

    Podczas dzisiejszej rozmowy z elektrykiem zapaliła mi się czerwona lampka gdy w odpowiedzi na pytanie, czy w kuchni są osobne obwody dla zmywarki, lodówki i trzeci dla pozostałych gniazdek (czyli tak, jak było w naszym schemacie i uzgodnieniach z nim) usłyszałem, że pół kuchni jest na jednym obwodzie, a pół na drugim!!! Kiedy zacząłem dociekać podszedł do rozdzielnicy, policzył bezpieczniki i na tej podstawie (!!!!!) stwierdził, że jest tak, jak w schemacie (czyli 3 obwody - tak jak chciałem). Nie znam się na elektryce, ale sposób wnioskowania osobliwy...
    Na forum elektrody wyczytałem, że nie muszę dostać projektu instalacji (w umowie nie mam tego zapisanego), więc pewnie przy odbiorze mieszkania będę sprawdzać obwody łopatologicznie, tj. jeden bezpiecznik załączony i sprawdzanie lampką/próbnikiem, w którym gniazdku jest prąd.

    Wspomnę jeszcze, że za radą tego elektryka wykreśliliśmy ze schematu gniazdko dla piekarnika (osobny obwód) i teraz mam wrażenie, że mamy mniejszy wybór sprzętu (gdyby gniazdko jednak było moglibyśmy wybierać nie zważając na sposób podłączenia, tj. gniazdko 230V czy razem z płytą pod "siłę").
  • Specjalista elektryk
    el-amator napisał:
    Dziękuję bardzo za błyskawiczne odpowiedzi!

    Schemat instalacji przekazaliśmy w lipcu ur., rozmowa z elektrykiem miała miejsce w październiku, kiedy dopiero co mury postawili. Można było zrobić wszystko. Wtedy przekonał mnie, że nie warto robić więcej niż 2 obwody dla oświetlenia (pierwotnie chcieliśmy mieć ich więcej). Niestety wtedy nie wiedziałem, że powinny być na krzyż... A po dzisiejszej rozmowie z nim już wiem, że nie są (wspomniał, że jest prawo/lewo). "Klient nasz pan", ale niestety jest za późno na zmiany - tynki już położone.


    O to bym się nie martwił. To nie jest obowiązek, po prostu udogodnienie. Jak już napisał kolega czesiu w obwodach oświetlenia awarie zdarzają się rzadko (zwłaszcza teraz, gdy odchodzi się od tradycyjnych żarówek), więc o to bym się szczególnie nie martwił, ani nie czepiał.

    el-amator napisał:

    Podczas dzisiejszej rozmowy z elektrykiem zapaliła mi się czerwona lampka gdy w odpowiedzi na pytanie, czy w kuchni są osobne obwody dla zmywarki, lodówki i trzeci dla pozostałych gniazdek (czyli tak, jak było w naszym schemacie i uzgodnieniach z nim) usłyszałem, że pół kuchni jest na jednym obwodzie, a pół na drugim!!! Kiedy zacząłem dociekać podszedł do rozdzielnicy, policzył bezpieczniki i na tej podstawie (!!!!!) stwierdził, że jest tak, jak w schemacie (czyli 3 obwody - tak jak chciałem). Nie znam się na elektryce, ale sposób wnioskowania osobliwy...
    Na forum elektrody wyczytałem, że nie muszę dostać projektu instalacji (w umowie nie mam tego zapisanego), więc pewnie przy odbiorze mieszkania będę sprawdzać obwody łopatologicznie, tj. jeden bezpiecznik załączony i sprawdzanie lampką/próbnikiem, w którym gniazdku jest prąd.


    Aby móc rozpocząć budowę, niezbędny jest projekt instalacji elektrycznej. Powinien on zawierać między innymi schemat instalacji w poszczególnych mieszkaniach i to na nim w pierwszej kolejności powinien opierać się elektryk. Aczkolwiek jeżeli zatrudniliście własnego elektryka do własnego mieszkania, wtedy On w pełni powinien uwzględnić Wasze sugestie, które dostał przed rozpoczęciem pracy i wtedy ewentualnie uzgodnić je z projektantem, aby wprowadził stosowne zmiany do projektu. Oczywiście elektryk wykonujący instalację na prywatne zlecenie (tak jak chyba jest w Waszym przypadku), powinien Wam przekazać pełną dokumentację odnośnie instalacji - zdjęcia ułożenia przewodów, schemat ideowy, opis poszczególnych obwodów.

    el-amator napisał:

    Wspomnę jeszcze, że za radą tego elektryka wykreśliliśmy ze schematu gniazdko dla piekarnika (osobny obwód) i teraz mam wrażenie, że mamy mniejszy wybór sprzętu (gdyby gniazdko jednak było moglibyśmy wybierać nie zważając na sposób podłączenia, tj. gniazdko 230V czy razem z płytą pod "siłę").


    Z reguły zasada jest taka: jeżeli są pieniądze, to lepiej coś mieć niż nie mieć ;)
  • Poziom 8  
    Miniax napisał:
    O to bym się nie martwił. To nie jest obowiązek, po prostu udogodnienie. Jak już napisał kolega czesiu w obwodach oświetlenia awarie zdarzają się rzadko (zwłaszcza teraz, gdy odchodzi się od tradycyjnych żarówek), więc o to bym się szczególnie nie martwił, ani nie czepiał.


    Czepiać się tego oczywiście nie mam zamiaru - zgodziłem się, moja strata. Zresztą mieszkanie nie jest wielkie więc jak jedna strona padnie to i tak druga coś tak oświetli (pod warunkiem, że ostatecznie ten drugi bezpiecznik będzie założony...).

    Miniax napisał:
    (...) Aczkolwiek jeżeli zatrudniliście własnego elektryka do własnego mieszkania, wtedy On w pełni powinien uwzględnić Wasze sugestie, które dostał przed rozpoczęciem pracy i wtedy ewentualnie uzgodnić je z projektantem, aby wprowadził stosowne zmiany do projektu.


    Nie zatrudniliśmy własnego elektryka! Zgłosiliśmy deweloperowi propozycje zmian (taki amatorski schemat + opis), które zostały przez niego zaakceptowane. Jakie były dalsze losy naszych schematów - nie wiemy. Na pewno deweloper przekazał je wykonawcy, bo podczas październikowego spotkania z elektrykiem (na które sam mnie zaprosił, żeby omówić nasze plany) posługiwał się nimi. Czy powstał na ich podstawie prawdziwy projekt - nie wiem. Dzisiaj zapytałem go, czy go dostanę przy/po odbiorze mieszkania; odpowiedział (zmieszany), że nie.

    Miniax napisał:
    Z reguły zasada jest taka: jeżeli są pieniądze, to lepiej coś mieć niż nie mieć ;)


    Pieniędzy nie mamy w nadmiarze, a wyszliśmy z założenia, że taniej jest zrobić nieco więcej (nadmiarowo) przed wylaniem tynków niż później przerabiać. Ot, cała nasza filozofia w tym temacie :)
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto