Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru

Villen 12 Maj 2011 09:29 21436 26
  • Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru

    Witam!
    Chciałbym zaprezentować jedno z najbardziej przydatnych urządzeń, jakie zdarzyło mi się wykonać.

    Jak pewnie fani mechanicznych jednośladów wiedzą, nowe przepisy ruchu drogowego mówią, że motorowery muszą być obowiązkowo wyposażone przynajmniej w światła pozycyjne i (nowość) światło stopu. O ile w przypadku wszelkiej maści skuterów i innych współczesnych sprzętów nie jest to problemem, bo w takowe światła zazwyczaj są one wyposażone fabrycznie, to w przypadku sprzętów starszych, szczególnie rodzimej produkcji, jest to już trudniejsza sprawa.
    Największym problemem stojącym na drodze do samodzielnego „zbudowania” i zamontowania światła stopu jest mała wydajność iskrowników starszych motorowerów i równie często ich stan techniczny (jak to było w moim konkretnym wypadku). Często iskrowniki te miały tylko uzwojenia do zasilania zapłonu (nisko lub wysokonapięciowe) i cewki tzw. „świetlne” do zasilania świateł. Jakichkolwiek cewek dostarczających prądu do np. ładowania akumulatora w zdecydowanej większości starych „sprzętów” brak.

    Wychodząc naprzeciw prośbie dziadka, który lubi sobie latem pojeździć swoim Chartem produkcji krajowego Rometa, podjąłem wyzwanie i zbudowałem światło stopu i (przy okazji) kierunkowskazy z wykorzystaniem diod LED.
    Znawcy tematu mogą powiedzieć: przecież Charty fabrycznie miały cewki „ładujące”, akumulator, klakson, światło stopu, często nawet kierunki… No może i miały, jednak ten konkretny egzemplarz ich po prostu nie miał, kiedy trafił do dziadka. Dlaczego? Nie wiem, więc proszę nie pytać :P

    Dlaczego nie wykorzystałem cewek „ładowania”, które są w iskrowniku? Tak się składa, że miałem „przyjemność” remontować ten silnik i po prostu wiedziałem, że z dwóch cewek „ładowania” sprawna jest tylko jedna, druga jest albo przepalona, albo ma jakieś międzyzwojowe zwarcie – w każdym bądź razie nie działa jak powinna.

    Dlatego zdecydowałem się „pójść w elektronikę” - mniej ubrudzę ręce (nie chciało mi się przewijać cewki :P), wydam mniej pieniędzy (niż gdybym chciał kupować nowy iskrownik, akumulator), no i najważniejszy argument: moje własne widzimisie. Dzięki sztuce DIY możemy robić to, co chcemy i jak chcemy, nie jesteśmy skazani na gotowe rozwiązania „ze sklepu”.




    Przy okazji okazało się, że mój układ z racji na bardzo niski (w porównaniu do klasycznych żarówek) pobór prądu może być zastosowany w motorowerach jeszcze starszych i wszystko będzie działało poprawnie nawet na niskich obrotach.

    No dobrze, tyle tytułem wstępu, który mam nadzieję, uprzedzi większość typowo „elektrodowych” pytań w stylu „dlaczego tak a nie inaczej?”, „przecież można było dać akumulator”, „po co tyle elektroniki do motoroweru?” ;)

    Założenia: zbudować układ, który przy niskim poborze prądu pozwoli wyraźnie sygnalizować fakt rozpoczęcia hamowania lub skrętu, przy zasilaniu wyłącznie „cewkowym”, nawet na wolnych obrotach.

    W przypadku prostych iskrowników poważnym problemem są różnice napięć wyjściowych przy obrotach biegu jałowego, a tymi, które silnik osiąga choćby w czasie jazdy. Szczególnie przy nieobciążonych cewkach. Na przykład w przypadku tego Charta pojedyncza cewka ładowania bez obciążenia na wolnych obrotach osiągała 35 V~, na wysokich obrotach nawet 97 V~ (!!!). Jest to zjawisko całkiem normalne, jednak niepożądane. Do jego wyeliminowania wykorzystałem więc prosty do bólu regulator stratny autorstwa kolegi Syzyf123 (LINK) – działa bardzo dobrze, w pełnym zakresie obrotów napięcie wyjściowe utrzymuje się na poziomie 7,1-7,2 V prądu stałego. Reszta projektu jest całkowicie autorska.

    Może od razu pokażę schemat:

    Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru

    Jak widać - zdecydowałem się nie zasilać diod klasycznie poprzez rezystor, lecz użyłem układu woltomierza 0-5 V (a konkretnie wbudowanych w niego źródeł prądowych) LM3914. Mogłem budować źródła na pojedynczych tranzystorach, jednak zajęłyby one więcej miejsca. Zastosowałem po 3-szeregowe rezystory ustalające prąd diod po to, by można było precyzyjnie go sobie dobrać – nie chciałem stosować potencjometrów z uwagi na wibracje i inne dosyć nieprzyjazne warunki pracy. Dwa LM’y zasilają strony prawą i lewą kierunkowskazów (po 5 białych, 5-milimetrowych diod „super ultra hiper jasnych”), trzeci zasila 10 diod „stop” w tylnej lampie.

    Do generowania „migania” kierunkowskazów wykorzystałem NE555 w aplikacji generatora astabilnego o wypełnieniu 50% i częstotliwości 3 Hz.
    Z uwagi na rodzaj regulatora napięcia i specyfikę jego pracy (stratny, zwierający wyjścia cewki w przypadku nadmiernego wzrostu napięcia) zasilanie całości jest odseparowane dwoma diodami szot kiego i posiada dosyć dużą baterię kondensatorów. Szczerze mówiąc myślę, że i pojedynczy kondensator 2200 uF by wystarczył, ale z uwagi że to pierwszy prototyp, a ja nie przeprowadziłem właściwie żadnych wcześniejszych prób, wolałem dmuchać na zimne.

    Płytka dwustronna (bo nie lubię męczyć się z często żmudnym rozmieszczaniem elementów tak, by autorouter poradził sobie z jednostronną, a wykonanie jedno czy dwustronnej płytki zajmuje praktycznie taką samą ilość czasu), ścieżki dosyć szerokie, cynowane. Po zmontowaniu całości obydwie strony i wszystkie elementy pokryłem chyba pięcioma warstwami kalafonii – takie sprawdzone przeze mnie zabezpieczenie przed wilgocią.

    Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru

    Obudowy kierunkowskazów kupiłem na polaru aukcyjnym, diody mają zmatowione pilniczkiem soczewki i umieszczone są na odpowiednich, malutkich płytkach PCB.

    Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru

    Kwestię montażu pozostawiam każdemu do indywidualnego przemyślenia, ale pokażę też, jak to wygląda w moim wykonaniu:

    Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru

    Całość oczywiście działa bardzo dobrze, już została sprawdzona „w trasie”. Jedynie jak widać na zdjęciach powyżej, dziadek zażyczył sobie dodatkowe kontrolki sygnalizujące włączenie i miganie kierunkowskazów – cóż, nie można było odmówić ;) Maksymalny pobór prądu (włączone światło stopu i jedna strona kierunkowskazów to około 400-450 mA, więc niedużo. Pojedyncza cewka ładowania Charta bez problemu zapewnia taką wydajność nawet na wolnych obrotach.

    Podsumuję wszystkie wnioski, jakie wyciągnąłem „po drodze”:

    + bardzo sprawna praca całości, bez zasilania akumulatorowego;
    + bardzo dobra widoczność zarówno kierunkowskazów, jak i światła stop, nawet w pełnym słońcu;
    + większa trwałość diod i „przerywacza” elektronicznego w porównaniu do żarówek i klasycznego przerywacza bimetalicznego;
    + dzięki niskiemu poborowi prądu możliwość montażu nawet w motorowerach bez akumulatora i cewek ładujących – bez problemu możemy „pożyczyć” tak niewielką ilość prądu z cewek „świetlnych”;
    + dzięki zastosowania tranzystorów sterujących poszczególnymi źródłami prądowymi , prądy płynące przez styki wyłączników „stopów” i przełącznika kierunkowskazów są bardzo małe, co nie jest bez znaczenia w przypadku kiepskiej jakości zamienników oryginałów, które zdążyły się z racji wieku „rozlecieć” i wpływa pozytywnie na ich trwałość.

    - dużo większe skomplikowanie w stosunku do klasycznego układu ładowanie + akumulator;
    - chyba nieco większe koszta (zwłaszcza jeśli mamy sprawny iskrownik z cewkami "ładowania" i akumulator).

    Co bym zmienił:
    1. Dodałbym dodatkowe wyjście na przynajmniej jedną kontrolkę pracy kierunkowskazów.
    2. Zminiaturyzowałbym bardziej układ, choćby poprzez dobranie pojemności kondensatorów odpowiedniej do realnej potrzeby, a nie dużo na wyrost.
    3. Zamiast pracy światła stopu na zasadzie włącz-wyłącz, zastosowałbym świecenie stałe przy niższym prądzie i włączanie pełnego prądu świecenia podczas hamowania – dzięki temu mógłbym rozłożyć diody światła stopu na większej powierzchni i całkowicie wyeliminować tylną żarówkę.

    Jeśli będą chętni, to umieszczę kompletny projekt w Protelu 99SE, by każdy użytkownik czy fan starych motorowerów mógł skorzystać. A przypomnę, że w przypadku kontroli policji brak choćby światła stop skutkuje mandatem i odebraniem dowodu rejestracyjnego ;)

    Pozdrawiam!

    PS. Uprzedzając wszelkie kwestie dotyczące homologacji: owszem, lampa ma homologację tylko na źródło światła, do jakiego została zaprojektowana i wykonana (przynajmniej w przypadku samochodów). Zastosowanie diod może wywołać burzliwe dyskusje, więc uprzedzę fakt: zdaję sobie sprawę że cała sprawa zachowania ewentualnej homologacji lamp (o ile można o czymś takim jak homologacja w przypadku lamp starego motoroweru mówić) może być "nieco" naciągana, ale myślę też że w przypadku ewentualnej kontroli drogowej, a nawet po prostu bezpiecznej jazdy - bardziej znaczącym argumentem będzie fakt posiadania przez motorower takich świateł w ogóle niż to, jakie źródło tego światła tam pracuje.


    Fajne!
  • Semicon
  • #2 12 Maj 2011 11:37
    gromleon
    Poziom 32  

    Czy naprawdę trzeba było aż tyle przewodów aby zasilić kierunki? Nie lepiej i wygodniej źródła prądowe zaaplikować w płytkę kierunku z ledami? Lub np źródło prądowe na lm317 (i podobne) i rezystory a całość połączyć tylko dwoma przewodami. Pokaż zdjęcie kierunku w pełnym słońcu a zobaczymy czy było warto?

  • #3 12 Maj 2011 11:43
    Villen
    Poziom 21  

    Może i można było, tylko w tych obudowach kierunków które zastosowałem jest na prawdę mało miejsca. A stosowanie oryginalnych (sporo większych) obudów jest nieopłacalne ze strony ekonomicznej.

    Pociągnięcie dziesięcio żyłowej taśmy w cale nie jest dużym problemem, na całej długości są one porozdzielane po 2 żyły i bez problemu dwa takie komplety mieszczą się w 12sto milimetrowym czarnym peszlu do maskowania przewodów - więc na przód i na tył idzie raptem po jednym peszelku - właściwie rzecz biorąc praca związana z prowadzeniem przewodów zajęła tyle samo czasu co przy klasycznym rozwiązaniu.

    Zdjęcia czy tam filmiki chętnie dostarczę, ale dopiero przy okazji następnego powrotu do domu na weekend. Niestety nie pomyślałem żeby takowe zrobić, więc chcąc nie chcąc musicie uwierzyć na słowo :P

  • #4 12 Maj 2011 12:36
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Wykonanie bardzo ładne, ale wg mnie przekombinowane. Tak jak pisze gromleon, wystarczyłby regulator LM117 lub LM317. Mniej kabli, mniejsza płytka, ale najważniejsze większa niezawodność. Wiadomo, w pojazdach występują spore drgania, a im więcej połączeń tym rośnie prawdopodobieństwo przerwy, uszkodzenia kabla itp. Przy 10 żyłach one same i ich izolacja jest cienka. Stosując zasilanie LEDów dwoma przewodami można by zastosować pewniejsze kable o grubszej izolacji.
    Plusem jest oczywiście to że zrobione DIY i cieszy autora, a to najważniejsze. Błędów projektowych chyba nie ma.

  • Semicon
  • #5 12 Maj 2011 14:38
    maras52
    Poziom 14  

    Bez obrazy ale przy tej ilości diod w migaczach, pozdrawiam jego widoczność.

    Porównanie 14sztuk LED 5mm vs 12V 21W:

    Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru

    Zdjęcie nie moje, od znajomego.

    Lecz + za sam projekt, choć można było prościej ;)

  • #6 12 Maj 2011 15:13
    Paolo1976
    Poziom 24  

    Może jestem złym prorokiem, ale ten klej na gorąco zabezpieczający przewody na pcb, odpadnie przy drganiach motoroweru. Lepiej było zastosować zwykły, przeźroczysty silikon.

  • #7 12 Maj 2011 15:13
    dumel111
    Poziom 17  

    Radzę Ci wymienić te diody LED 5mm na wysokiej mocy 1-3W. W migaczach nie potrzebowały by nawet radiatora, a jak powiększyła by się ich widoczność. Sterownik do nich to też niewiele roboty.

  • #8 12 Maj 2011 17:13
    drzasiek
    Specjalista - Mikrokontrolery

    maras52 napisał:
    Bez obrazy ale przy tej ilości diód w migaczach, pozdrawiam jego widoczność.

    A jak idziesz do sklepu to kupujesz diódy czy diody? :)

    Co do projektu. Bardzo fajne to wszystko, w nocy na pewno będzie widać (dziadek pewnie w nocy i tak nie jeździ) a w dzień chyba już gorzej. Zrobiłem sobie jakiś czas temu światło STOP do samochodu na diodach (chyba ze 20 diod) i w dzień ledwie było widoczne więc musiałem wywalić.
    Kierunkowskaz czy stop ma się mocno rzucać w oczy a nie tylko być widocznym dla wpatrujących się akurat w światło.
    Pokaż zdjęcie w słoneczny dzień?
    Ale klikam "fajne" za poświęcony czas :)
    pozdrawiam

  • #9 12 Maj 2011 17:16
    maras52
    Poziom 14  

    Pardon mój błąd ;)

    PS Żartując to nie wiem bo kupuję LED'y :P

  • #10 12 Maj 2011 17:38
    mr.lutownica
    Poziom 10  

    Częstotliwość migania kierunkowskazów 3 Hz to za dużo. Prawidłowa częstotliwość to od 1 do 2 Hz.

  • #11 12 Maj 2011 18:40
    Villen
    Poziom 21  

    Dziękuję za wszystkie opinie ;)

    Już śpieszę z odpowiedziami:

    krzysztofh - może masz rację że można było prościej, ale jak pisałem - w obudowie tego konkretnego kierunkowskazu LM317 by się nie zmieścił, a jeśli już, to wszystko byłoby na straszny ścisk. Z resztą, tak jak pisałem w pierwszym poście: tak chciałem, to tak zrobiłem ;) Taka właśnie jest zaleta DIY. A i z niezawodnością myślę że nie będzie problemu, ale to już czas pokaże.

    maras52 i drzasiek - no niestety nie mam tych zdjęć w słońcu, ale uwierzcie mi na słowo że widać wszystko bardzo dobrze. Nie wiem czy to kwestia diod, czy też może dużego ich prądu (choć w nocie LM3914 podany jest Imax 30mA, to bez problemu na każdą diodę daję ok 40-45mA). Świecą jasnym i ostrym światłem, może trochę za bardzo skupionym (jak to diody), ale szkiełka kierunkowskazów całkiem dobrze sobie radzą z rozpraszaniem. A już samo światło stopu świeci wiele razy mocniej niż pozycyjne i trzebaby być ślepym żeby go nie zauważyć.

    Paolo1976 - zabezpieczam w ten sposób przylutowane taśmy już dłuuugo, i jeszcze nigdy z tym sposobem nie miałem problemu. A termoklej ma tą przewagę nad sylikonem, że w przypadku konieczności jakiejś zmiany i oderwania/odlutowania przewodu zdecydowanie łatwiej go usunąć. Poza tym są termokleje różnej jakości ;) Używając tych lepszych niż dołączone do pistoletów Top Tools'a można zdziwić się jak dobrze się spisują ;)

    mr.lutownica - w przypadku generatora astabilnego o wypełnieniu równe 50%, częstotliwość 1Hz to jedno mignięcie (konkretnie zaświecenie się) na 2 sekundy (sekundę świeci - sekundę nie świeci). 3Hz dobrałem eksperymentalnie, tak żeby było optymalnie.

  • #12 12 Maj 2011 19:43
    dominek_f
    Poziom 2  

    Światło STOP i kierunkowskazy dla każdego motoroweru
    Popraw Dziadkowi ustawienie lampy. Jest mocno przekręcona.
    Co do projektu - jeśli pozwolisz to skopiujemy go z młodszym bratem w jego WFM-ce.

  • #13 12 Maj 2011 19:44
    luxus19
    Poziom 15  

    Pomysł bardzo fajny wykonanie też i zrobione bez programowania. Myślę że mógł byś udostępnić płytkę dla potomnych którzy chcieli by wykonać taki projekt. Jaki koszt całkowity budowy?

  • #14 12 Maj 2011 19:57
    tdx110
    Poziom 18  

    Co do tego to mam pewne zastrzeżenia, a dokładnie to takie małe.
    Ponieważ nawet jeśli nie masz włączonego kierunkowskazu to NE555 ciągle generuje przebieg prostokątny.
    Jeśli się trafi z zły moment to diody się nie zaświecą od razu, a w samochodach to z tego co widziałem to od razu.
    Ale to tylko taki szkopuł.

  • #15 12 Maj 2011 21:51
    Marian B
    Poziom 34  

    Urządzenia stosowane w motoryzacji powinny być jak najprostsze. Swego czasu dorabiałem kierunkowskazy do motocykla Gazela. Sprawę załatwił multiwibrator na dwoch tranzystorach, jeszcze wtedy germanowych, oraz jeden przekażnik włączający typowe żarowki 21 W zamontowane na końcach kierownicy.
    Dorabiałem też światło "stop" do Komara, i tu rzeczywiście był problem z zadużym napięciem gdy wyłączone światło główne, a wtedy nie obowiązywała jazda z włączonymi światłami w dzień. Problem rozwiązałem stosując dodatkowy rezystor obciążający (obciążenie o mocy żarówki głównej) automatycznie włączany wtedy, gdy główne światło wyłączone i włączany "stop".
    Obecnie ten problem nie istnieje, gdyż jest obowiązek jazdy na światlach w ciągu dnia i światła "stop" można rozwiązać w banalny sposób.

  • #16 12 Maj 2011 21:59
    laki06
    Poziom 10  

    Że tak powiem w moim ogarze 200 zastosowałem coś podobnego. Jednak według mnie coś to nie zdało egzaminu bo nie wiem czemu w momencie kiedy silnik nie pracuje wszystko działało dosłownie idealnie niestety kiedy silnik został wprowadzony w ruch wszystko się popierniczyło, migacze zaczęły migać w rytm obrotów można powiedzieć, że przy ok 3500 rpm świeciły non stop. Próbowałem wszystkiego: stabilizatora "z dedykacją dla elektronicznego przerywacza", baterii kondensatorów i nic... mało tego w momencie kiedy zgasiłem światełka i przejechałem tak kawałeczek wszystko się spaliło i prawdopodobnie wykonam wszystko od nowa, tym razem z zabezpieczeniami przeciwko za wysokiemu napięciu, albo z jakimś porządnym stabilizatorem....

    Konstrukcja jak najbardziej pozytywna i dobra DUŻY PLUS.

    Pozdrawiam Laki06

    Co to za słowo "Pozdro"?
    Regulamin P. 8.2 została napisana w sposób niezrozumiały (niepoprawna pisownia, popełnienie licznych błędów ortograficznych, użycie slangu młodzieżowego lub branżowego)
    Zdanie zaczynamy z wielkiej litery i kończymy kropką.
    Poprawiałem [DJpopak;)]

  • #17 12 Maj 2011 22:30
    edenlubawa
    Poziom 15  

    Nie miałeś może tego ogranicznika napięcia.

    Zdanie zaczynamy z wielkiej litery i kończymy kropką.
    Poprawiałem [DJpopak;)]

  • #18 12 Maj 2011 22:32
    SzymonHK
    Poziom 20  

    Villen napisał:

    mr.lutownica - w przypadku generatora astabilnego o wypełnieniu równe 50%, częstotliwość 1Hz to jedno mignięcie (konkretnie zaświecenie się) na 2 sekundy (sekundę świeci - sekundę nie świeci). 3Hz dobrałem eksperymentalnie, tak żeby było optymalnie.


    Proponuję odświeżyć sobie definicję cyklu i okresu przebiegu. 1Hz to jeden cykl na sekundę.

  • #19 12 Maj 2011 23:30
    KokiX
    Poziom 20  

    Też chciałem robić kierunki na diodach, ale wydawało mi się za drogo i kupiłem żarówki do tych kierunkowskazów. Świecą bdb.
    Przerywacz wykonałem wg. pomysłu kolegi z innego forum, na przerzutniku astabilnym z mosfetem. Nic się nie grzeje, wszystko chodzi jak należy. Jak na razie nie mam podłączonego ładowania.
    Diody zamierzam wykorzystać w lampie tylnej, ale nie wiedziałem, że trzeba będzie mieć światło stopu :/. Nie wiem czy to takie konieczne skoro motorower ma osiągać max 45km/h. Może po prostu chcą wyeliminować starsze pojazdy (rok temu dodali obowiązkowy przegląd co 2 lata)?

  • #20 13 Maj 2011 00:53
    laki06
    Poziom 10  

    KokiX napisał:
    Diody zamierzam wykorzystać w lampie tylnej, ale nie wiedziałem, że trzeba będzie mieć światło stopu :/. Nie wiem czy to takie konieczne skoro motorower ma osiągać max 45km/h. Może po prostu chcą wyeliminować starsze pojazdy (rok temu dodali obowiązkowy przegląd co 2 lata)?


    Ja z tym walczę już niedługo zakładam do Rometa lampę od Jawy 350, włącznik hamulca od WSK'i i Ogarek zostaje w ruchu publicznym, a nie tylko jako zabawka na pola...

  • #21 13 Maj 2011 08:37
    Villen
    Poziom 21  

    Marian B - a czy mogę zapytać do jakich motorowerów czy motocykli bez akumulatora stosowałeś stop z żarówką w roli źródła światła? Nie podważam tego co mówisz, tylko z mojej praktyki związanej z motorowerami Rometa (Ogar 200, klasyczny Romet z polskim silnikiem 3-biegowym [zapomniałem modelu], Chart) wyciągnąłem pewne doświadczenia związane z ich cewkami świetlnymi: mają one moc zazwyczaj około 40-45W (przy dobrym stanie technicznym samych cewek jak i koła magnetycznego), co wystarcza "na styk" do zasilenia światła przedniego (35W) i tylnego pozycyjnego (5W). A i to tylko na podwyższonych obrotach, bo na wolnych żarówki świecą o wiele słabiej. Więc niestety kiepsko widzę skuteczność (widoczność) światła stopu, szczególnie przy włączonych światłach. Nie mówiąc już o kierunkowskazach.

    No chyba że mamy cewki ładowania i akumulator, jak to jest w przypadku choćby simsonów (mowa oczywiście cały czas o motorowerach).

    laki06 - najprawdopodobniej nie zdawałeś sobie sprawy z charakterystycznych cech iskrowników i ich pracy ;) Podłącz woltomierz ustawiony na pomiar napięcia przemiennego i zakres ~100V lub więcej do wyjść cewki z której "brałeś" napięcie dla swoich świateł i uruchom silnik. Sprawdź napięcie wyjściowe na wolnych obrotach i na obrotach podwyższonych - możesz się bardzo zdziwić z jakimi wartościami będziesz miał do czynienia ;)
    Jeśli cewki nie są obciążone optymalnie, należy zastosować regulator napięcia, choćby ten, którego źródło podałem w pierwszym poście. Regulatory stratne może nie są idealnym rozwiązaniem (jak sama ich nazwa mówi, nadwyższka generowanego "prądu" jest bezpowrotnie wytracana w postaci ciepła), ale są stosowane powszechnie nawet w współczesnych "maszynach").
    Zasilanie odseparuj za pomocą diody szotkiego i dopiero za nią daj kondensator.
    A diody zasilaj obowiązkowo źródłami prądowymi - w przypadku takich wahań napięć (choć z regulatorem nie są one tak duże, właściwie żadne) zasilanie diod poprzez rezystor ograniczający raczej się nie spisuje - jak sam zauważyłeś. A źródło prądowe będzie dążyć do utrzymania stałego, ustalonego prądu wyjściowego mimo różnic napięć wejściowych (oczywiście w granicach rozsądku).

    KokiX - OK, ale z Twojego posta wnioskuję, że póki co zasilasz całość z akumulatora, tak? Gdybym miał akumulator, ale przede wszystkim sprawny iskrownik który byłby w stanie ten akumulator właściwie doładowywać to też wybrałbym najprostsze i sprawdzone rozwiązanie. No ale nie miałem ani akumulatora, ani sprawnego iskrownika, więc mimo wszystko oświetlenie diodowe wyszło taniej (sprawdźcie ile kosztuje iskrownik do charta ;) i jest całkowicie bezobsługowe.

    Pozdrawiam!

  • #22 13 Maj 2011 22:37
    laki06
    Poziom 10  

    Villen napisał:
    Marian B - a czy mogę zapytać do jakich motorowerów czy motocykli bez akumulatora stosowałeś stop z żarówką w roli źródła światła? Nie podważam tego co mówisz, tylko z mojej praktyki związanej z motorowerami Rometa (Ogar 200, klasyczny Romet z polskim silnikiem 3-biegowym [zapomniałem modelu], Chart) wyciągnąłem pewne doświadczenia związane z ich cewkami świetlnymi: mają one moc zazwyczaj około 40-45W (przy dobrym stanie technicznym samych cewek jak i koła magnetycznego), co wystarcza "na styk" do zasilenia światła przedniego (35W) i tylnego pozycyjnego (5W). A i to tylko na podwyższonych obrotach, bo na wolnych żarówki świecą o wiele słabiej. Więc niestety kiepsko widzę skuteczność (widoczność) światła stopu, szczególnie przy włączonych światłach. Nie mówiąc już o kierunkowskazach.

    No chyba że mamy cewki ładowania i akumulator, jak to jest w przypadku choćby simsonów (mowa oczywiście cały czas o motorowerach).

    laki06 - najprawdopodobniej nie zdawałeś sobie sprawy z charakterystycznych cech iskrowników i ich pracy ;) Podłącz woltomierz ustawiony na pomiar napięcia przemiennego i zakres ~100V lub więcej do wyjść cewki z której "brałeś" napięcie dla swoich świateł i uruchom silnik. Sprawdź napięcie wyjściowe na wolnych obrotach i na obrotach podwyższonych - możesz się bardzo zdziwić z jakimi wartościami będziesz miał do czynienia ;)
    Jeśli cewki nie są obciążone optymalnie, należy zastosować regulator napięcia, choćby ten, którego źródło podałem w pierwszym poście. Regulatory stratne może nie są idealnym rozwiązaniem (jak sama ich nazwa mówi, nadwyższka generowanego "prądu" jest bezpowrotnie wytracana w postaci ciepła), ale są stosowane powszechnie nawet w współczesnych "maszynach").
    Zasilanie odseparuj za pomocą diody szotkiego i dopiero za nią daj kondensator.
    A diody zasilaj obowiązkowo źródłami prądowymi - w przypadku takich wahań napięć (choć z regulatorem nie są one tak duże, właściwie żadne) zasilanie diod poprzez rezystor ograniczający raczej się nie spisuje - jak sam zauważyłeś. A źródło prądowe będzie dążyć do utrzymania stałego, ustalonego prądu wyjściowego mimo różnic napięć wejściowych (oczywiście w granicach rozsądku).

    KokiX - OK, ale z Twojego posta wnioskuję, że póki co zasilasz całość z akumulatora, tak? Gdybym miał akumulator, ale przede wszystkim sprawny iskrownik który byłby w stanie ten akumulator właściwie doładowywać to też wybrałbym najprostsze i sprawdzone rozwiązanie. No ale nie miałem ani akumulatora, ani sprawnego iskrownika, więc mimo wszystko oświetlenie diodowe wyszło taniej (sprawdźcie ile kosztuje iskrownik do charta ;) i jest całkowicie bezobsługowe.

    Pozdrawiam!


    1. Nie znam polskiego motoroweru, który miałby aż tak mocny iskrownik (może poza moim, ale w tym przypadku jest zupełnie inna sytuacja tj. lampa od charta 25W, zapas 15W na cewkę zapłonową i 5W na "elektronikę" i ładowanie akumulatora, czyli razem 45W) i z tak mocną żarówką przednią ponieważ praktycznie każdy polski motorower (poza chartem) lampę przednią miał o mocy 15W, a prądnicę o mocy ok. 20W...
    2. Czy wszyscy mają mnie za idiotę?! Wiem jakie napięcia są przy nie obciążonej prądnicy, lecz przez to, że całość jest na prąd stały te napięcia są troszkę niższe, ale i tak za wysokie tzn. bez żadnego obciążenia ponieważ (nawet 20V) z obciążeniem napięcie nie przekracza na średnich obrotach 8V
    3. spróbuję tego regulatora stratnego:), ale wiem, że nikomu z moich znajomych się to nie spodoba (w końcu simsony, "odkurzacze", chinczyki i inne tym podobne, nie mogą być gorsze od "naszej rodzimej produkcji")

  • #23 16 Maj 2011 14:26
    c64club
    Poziom 17  

    Chwali się, że dbasz o bezpieczenstwo dziadka :D Projekt jako szkoleniowy czemu nie, ale że człowiek się całe życie uczy, to przyjmij też słowa krytyki/korekty :)
    Prądnicę da się przewinąć na 12v i z luzem wyciągnąć z niej 40-45W. Sam układ regulatora skopiować z silników lifan 139 fmb lub qmb, dostosowując schemat uzwojeń.
    Sam układ straszliwie przekombinowany. W moim Ogarze 200 wstawiając silnik z Hondy DAX (właśnie lifanowska kopia 139fmh) umieściłem kierunki z CZ, w które wpakowałem pola 4x4LED. Świecą porównywalnie do żarówki 15W, żeby dorównać 21W musiałbym dać 5x4 LED, ale że mnie sztuka kosztowała 45 groszy, to trochę kasy w te kierunki wpakowałem.
    Migacz na 555 potrafi wariować w instalce o takiej częstotliwości. Lepszy jest Wibrator astabilny (zwykły "krzyżowy" na 2 tranzystorach) z wyjściem z jakiegoś IRF. Używam go w 3 pojazdach i dobrze się sprawdza zarówno z żarówkami jak i z LED.

  • #24 19 Maj 2011 18:05
    378950
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 03 Maj 2017 14:26
    żelowy
    Poziom 5  

    ja mam pytanko: czy w tej całej instalacji prąd z cewki wystarczy wyprostować jedną zwykłą diodą prostowniczą, czy trzeba ją "odmasowywać" i dawać mostek graetza?

  • #27 14 Lis 2017 06:11
    CHOPIN66
    Poziom 9  

    żelowy napisał:
    ja mam pytanko: czy w tej całej instalacji prąd z cewki wystarczy wyprostować jedną zwykłą diodą prostowniczą, czy trzeba ją "odmasowywać" i dawać mostek graetza?

    W załączniku schemat instalacji elektrycznej Jawy 50 typ 23 A Golden Sport.Gdzie cały prostownik zbudowany jest na dwóch diodach i jednym rezystorze (diody przykręcone płytki z tekstolitu lub może być laminat ) .
    sanfran napisał:
    Pytanie z innej beczki. Czy na pewno stare motorowerki należy dostosowywać do dzisiejszych przepisów?

    Myślę ,że lepiej tak . Poprawia się w ten sposób bezpieczeństwo jadącego gdyż kierowcy samochodów na bank nie będę wiedzieć ,że lewa ręka podniesiona nad głową i skierowana w prawo oznacza skręt w prawo. Poza tym mając zamontowane kierunkowskazy nie trzeba odrywać lewej ręki od kierowcy. A tak na poważnie to diagnosta nie może wymagać kierunkowskazów od motoroweru wyprodukowanego przed rokiem w którym wprowadzono obowiązek montażu kierunkowskazów w motorowerach jako standard.