Witam
jak w temacie problem z Yariską, za 2 godziny potrafi rozładować akumulator do takiego stanu, że nawet kontrolki nie zaświecą, akumulator podmieniony z innego auta i to samo, sprawdzałem miernikiem pomiędzy klemą "-" a słupkiem akumulatora ile ciągnie prądu na postoju i prawie 1A łapie momentami a tak oscyluje powyżej 0,9A, słychać buczenie w okolicy zaworu wariatora, po ściągnięciu złącza z zaworu, prąd spada do 0,5A na mierniku, a na złączu jest 6,5V???
Co zauważyłem: jak zakładam klemę to prztykają przekaźniki po lewej stronie komory i wyraźnie ostro iskrzy na klemie. Może ktoś z was miał styczność z takim problemem???? Na chwile obecną ściągnięte jest złącze z zaworu wariatora i założony inny akumulator, nie rozładowuje teraz go, ale check engine zaświecił bo musiał.
Czy na zaworze wariatora powinien być prąd przy zgaszonym aucie i wyciągniętych kluczykach???
Gdzie szukać usterki???
Wiązka wygląda na nieruszoną.
jak w temacie problem z Yariską, za 2 godziny potrafi rozładować akumulator do takiego stanu, że nawet kontrolki nie zaświecą, akumulator podmieniony z innego auta i to samo, sprawdzałem miernikiem pomiędzy klemą "-" a słupkiem akumulatora ile ciągnie prądu na postoju i prawie 1A łapie momentami a tak oscyluje powyżej 0,9A, słychać buczenie w okolicy zaworu wariatora, po ściągnięciu złącza z zaworu, prąd spada do 0,5A na mierniku, a na złączu jest 6,5V???
Co zauważyłem: jak zakładam klemę to prztykają przekaźniki po lewej stronie komory i wyraźnie ostro iskrzy na klemie. Może ktoś z was miał styczność z takim problemem???? Na chwile obecną ściągnięte jest złącze z zaworu wariatora i założony inny akumulator, nie rozładowuje teraz go, ale check engine zaświecił bo musiał.
Czy na zaworze wariatora powinien być prąd przy zgaszonym aucie i wyciągniętych kluczykach???
Gdzie szukać usterki???
Wiązka wygląda na nieruszoną.