Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Rębak- rozdrabniacz gałęzi na bazie silnika diesla.

rami8 07 Feb 2012 20:36 60774 71
Relpol
  • #31
    rami8
    Level 20  
    Witam. Wszystko byłoby ok ale na pewno nie jedna tarcza. W moim projekcie są dwie duże tarcze o średnicy 50 cm które wirują przeciwnie do siebie jednocześnie zachodząc jedna na drugą. W ten sposób wciągają do środka pędy wierzby jednocześnie podcinając je. Zderzak na wysokości około 1,5 m od ziemi powoduje odsunięcie gałęzi na bok podczas jazdy maszyną. Póki co niestety nie ma jak tego dokładnie wytestować, ale być może końcem zimy wjedziemy na plantację. Jeśli zda egzamin wrzucę projekt na forum. Pozdrawiam.
  • Relpol
  • #32
    budiet
    Level 22  
    Ładna i niebezpieczna maszynka:)
    Pozdrawiam
  • #33
    dariusz20
    Level 11  
    witam! mam zamiar zrobić rębak z silnikiem diesla. mam silnik 1.6D od golfa 2 razem ze skrzynią. fajnie to kolega zrobił z przeniesieniem napędu ale u mnie bez skrzyni raczej chyba jest to nie możliwe jeśli chciałbym używać sprzęgła. pierwszym jest rozrusznik bo jest on mocowany do skrzyni a drugim sprzęgło bo dźwignia znajduje się na końcu. więc wymyśliłem że zaspawam mechanizm różnicowy, zamontuje jedną półośke wraz z piastą i zamiast felgi przykręcił bym szajbę która napędzałaby ręszte rębaka. wten sposób miałbym sprzęgł i regulacji obrotów poprzez biegi. zastanawia mnie czy skrzynia to wytrzyma. proszę o swoją opinię na takie rozwiązanie...
  • #34
    rami8
    Level 20  
    Witam. Straszna komplikacja to po pierwsze, a po drugie z tego co się orientuję mechanizm różnicowy tego długo nie przeżyje, bo nie powinien być raczej obciążany jednostronnie, aczkolwiek mogę się mylić. W każdym razie np w samochodzie nie powinno się jeździć z jednym zwykłym kołem a na drugim mieć dojazdówkę ponieważ cierpi na tym właśnie ów mechanizm - info zasłyszane- jeśli nie jest prawdą proszę o wypowiedź znawców tematu. Co do rozrusznika można mu śmiało dorobić mocowanie tak jak u mnie a sprzęgło też na pewno da się wykombinować. Dokładanie skrzyni biegów mija się z celem a to z racji jakiejś tam straty , mocy, ciężaru i gabarytów. Byłby jedynie taki plus, że można by było szaleć z regulacją prędkości, a i nawet by do tyłu pojechało :O :). Jeśli powyższe nie przeszkadzają, to można by spróbować. Pozdrawiam.
  • #35
    morzedzungli
    Level 14  
    Witam serdecznie,

    Ja również mam taki plan jak dariusz20, wczoraj nawet zakupiłem silnik z golfa 1,6 benzyna z osprzętem i ze skrzynią tylko że ja mam plan na aby półoś połączyć z wałem tarczy rębaka poprzez przegub kardana. I tu moje pytanie do was czy lepiej napęd tarczy wykonać poprzez pasy klinowe czy poprzez przegub kardana?

    Żywotność skrzyni myślę że będzie mała ale rębak będzie wykorzystywany tylko na swoje potrzeby kilkanaście godzin rocznie.

    Karol
  • #36
    rami8
    Level 20  
    Ale się uparliście na te skrzynie :) Połączenie "kardanem"?? Jakoś nie bardzo rozumiem po co tam takie mechanizmy stosować. Jeśli już to wykorzystaj oryginalny przegub homokinetyczny , ten który napędzał koła w samochodzie.

    Co do silnika benzynowego jeszcze z taką pojemnością :) - trochę paliwożerny i z marnym momentem na niskich obrotach, ale w sumie gdzieś w sieci jest rębak wykonany na bazie " Malucha" więc pewno i tak bedzie. Pozdrawiam.
  • #37
    dariusz20
    Level 11  
    no właśnie się obawiam że skrzynia może tego nie wytrzymać... można by było dorobić mocowanie do rozrusznik a zamiast sprzęgła napęd mógłbym załączać poprzez napinacz pasków. tu są kolejne komplikacje bo nie bardzo wiem jak połączyć wałek z szajbą... połączenie bezpośrednie wału z kołem tnącym wydaje mi się nie zbyt dobre bo żeby osiągnąć około 1000obr/min koła tnącego silnik musiałby pracować na dużych obrotach, natomiast u mnie poprzez koła pasowa 1:2 mógłby pracować na niższym biegu i niskich obrotach. nie przeliczałem tego dokładnie więc mogę się mylić...
  • #38
    rami8
    Level 20  
    Co do sprzęgła to faktycznie jest pewien kłopot. A konkretnie należy wykonać osobny ułożyskowany wał , który z jednej strony będzie miał koło pasowe, a z drugiej wieloklin wałka sprzęgłowego, który wejdzie do tarczy sprzęgłowej. Nie można koła pasowego założyć bezpośrednio na wał silnika ponieważ przy napinaniu pasa klinowego wał w silniku będzie przeciągany na jedną stronę i będzie mocno wypracowywał panewkę co skończy się utratą ciśnienia oleju i tym samym może doprowadzić do zatarcia silnika
    U mnie jest to w ten sposób, że w wytoczonym wałku średnicy 40 mm jest wprasowany oryginalny wałek sprzęgłowy. Dopiero na tym wale jest koło pasowe i tu już można by się pokusić o napinacz tych pasów i w ten sposób rozwiązać sprzęgło. Być może mniej pracochłonne. Pozdrawiam.
  • #39
    dariusz20
    Level 11  
    kolego rami8 robiłeś to sam czy zlecałeś to jakiemuś tokarzowi? w sobote będę rozbierał skrzynie w celu zaspawania mechanizmu to zobaczę jak jest zrobione sprzęgło, może jeszcze to inaczej rozwiąże...

    Dodano po 1 [minuty]:

    mógłbyś przybliżyć w kosztach ile cię wyniosło zrobienie koła tnącego i wałka?
    wałek toczyłeś na zamówienie czy jakiś oryginalny?
  • Relpol
  • #40
    morzedzungli
    Level 14  
    dariusz20 po co zaspawujesz mechanizm różnicowy? jedną półośkę przyspaw do ramy rębaka i gra, chyba że zaspawanie da coś więcej np zwiększy żywotność itd

    Wrzucam dwa linki do kosiarki do trzciny oraz kombajn do wikliny może się przydać dla tych którzy kombinują z kosiarką do wierzby

    link do kombajnu



    link do kosiarki do trzciny



  • #41
    rami8
    Level 20  
    Trochę sam na ile miałem możliwości, a reszta to rysunki i do tokarza. Wprasowywanie wałka domowym sposobem na gorąco - w kotle c.o. :) Koszt tarczy to około 400 zł . Noże w zasadzie z odzysku aczkolwiek trzeba było zmienić kąt ostrza. Wałek (jeśli chodzi o podajnik) był wykonywany na zamówienie również z własnego projektu. Obrabiany na frezarce. Jeśli o niego chodzi to akurat średnio trafiony projekt. teraz inaczej bym konstruował. Chodzi o to że lubił "zgubić" czasem cienkie gałązki więc musiał dostać dodatkowe przegrody z drobniejszym ząbkiem. Teraz zrobiłbym go w postaci gwintu i dopiero wtedy frezowałbym wzdłużnie. :)
  • #42
    dariusz20
    Level 11  
    kolego morzedzungli dobrzy myślisz z przyspawaniem bo byłoby mniej roboty. nie mam żadnej szkoły w tym kierunku ale przyspawując jedną półoś do ramy podczas pracy gdy np poszła by grubsza gałąź na koło tnące to mechanizm mógłby szarpać przyspawaną półosią co powodowałby szarpaniem całego silnika. nie wiem czy dobrze kombinuję ale chyba pewniej będzie zaspawać a może podczas rozbiórki nasunie się jeszcze inna możliwość podobna do kolegi rami8:-)

    Dodano po 8 [minuty]:

    kolego rami8 a wał na którym jest mocowane koło tnące, też tokarz robił. u mnie ciężko z dobrym tokarzem. myślałem nad wałkiem od polskiej ratacyjnej gdzie z jednej strony zakłada się wałek przekaźnika a z drugiej szajba z zabierakiem ale on ma średnice 34mm i raczej to jest za mało... co do podajnika myślałem nad hydraulicznym lub mechanicznym ale z jakąś małą skrzynie za pomocą której można by było regulować szybkość podawanie...

    Dodano po 11 [minuty]:

    a co z wyważeniem koła? :D wyważałęś je w jakiś sposób?
  • #43
    rami8
    Level 20  
    Z tą skrzynią to jak zwykle wyjdzie w praktyce. Jeśli o mnie chodzi, to na pewno nie łączyłbym na stałe tej półosi do korpusu skrzyni bo w momencie dużego obciążenia osi czynnej mogłoby dojść do rozerwania korpusu. Jeśli już to zamocować ją w jakiś sposób do podstawy ale nie koniecznie spawając a wręcz przeciwnie zamocować ją jakimś uchwytem, na tyle mocno aby w razie awarii mogła się obrócić.
    Co do wału głównego to nie jest konieczny aż taki gruby. W zasadzie zależy jakie gałęzie będą obrabiane, no i od wielkości i wagi tarczy. Jeśli dasz radę zastosować ów wałek od kosiarki to myślę że się nada.
    Z podajnikiem bardzo sobie nie komplikuj. Nie ma potrzeby regulowania prędkości podawania. Ustawiasz ją raz eksperymentalnie w sposób taki, aby gałąź nie zdążyła dotrzeć do tarczy zanim zostanie ucięta, a zarazem żeby zrębka miała możliwie duży wymiar (około 20-25 mm). Podajnik musi być oczywiście napędzany z wału głównego, aby obroty były zsynchronizowane.
    Co do tarczy to tak jak pisałem, obrabiana była pod fachowym okiem na dobrym sprzęcie ślusarskim, więc nie było potrzeby jej wyważać.
    A i jeszcze jeden temat o którym nie wspomniałem. Tarcza ma na krawędzi sześć metalowych piór, które mają za zadanie wytworzyć siłę nośną do wyrzucania zrębki. Działa to mniej więcej jak wentylator promieniowy.
  • #44
    dariusz20
    Level 11  
    myślałem o jakimś zabezpieczeniu (jakieś sprzęgło przeciążeniowe) ale mogę to zrobić za pomocą drugiej półosi tak jak mówisz kolego rami8. coś pomyślę jak zrobić to zabezpiecznie. co dwie lub więcej głów to nie jedna :D co do tej drugiej półosi dziś miałem jeszcze jeden pomysł aby zrobić z niej układ jezdny ale to może kiedyś jak już rębak będzie działał :D gdybym zastosował skrzynię na podajniku to mógłbym sobie regulować grubość. czasami może i nie które rzeczy są zbędne ale lubię być przygotowany na wszelkie możliwości. jesli nic innego nie znajdę to zrobię podajnik podobnie jak u ciebie :D
    chciałbym że te 70mm rąbał bez problemu :D myślałem o tarczy około 600mm i dwóch noży szerokości około 140mm. dzwoniłem do jednego tokarza i za dwa tygodnie mamy zacząć działać z tarczą :D dużo szukałem i przeważnie pisali żeby ją wywarzyć... ostatnio oglądałem rębak na wom amerykańskiej produkcji i tymi łopatkami były 4 szt. kątownika około 100x100mm przykręconymi do tarczy tnącej :| miał też dużo zabezpieczeń. bez problemu rąbał klocki średnicy około 100mm rębak kosztował 46 tyś. zł i wykończył już dwie c-360 :D
  • #45
    rami8
    Level 20  
    Wydaje mi się że rąbanie drzewa o grubości 10 cm mija się z celem. Ale cóż , są rębaki które radzą sobie ze sporo grubszym materiałem :). Mój sprzęt to konstrukcja pod wierzbę a z 5 cm radzi sobie bez problemu. Życzę udanych konstrukcji i czekam na zdjęcia. Chętnie obejrzę nowe pomysły. Pozdrawiam.
  • #46
    dariusz20
    Level 11  
    owszem że mija się z celem ale jak mieli pod ręką to rąbali :D :D jak zrobię to wstawię fotki. dzięki :D pozdro :D
  • #48
    dariusz20
    Level 11  
    jeśli ktoś ma piec z podajnikiem to jak najbardziej. w moim przypadku jest to nie opłacalne bo mam zwykły piec bez podajnika i bez komputera. po wycince drzew w lesie zostaje sporo gałązek bo jest bardzo uciążliwe żeby to przewozic wiec łatwiej jest to przerobić na zrębkę i zmieszać z miałem...
  • #49
    rami8
    Level 20  
    U mnie kocioł z podajnikiem do ekogroszku został delikatnie mówiąc zmodyfikowany i można w nim spalać zarówno groszek na retorcie jak i drzewo plus węgiel na ruszcie a do tego można przełączyć podajnik na góną komorę i wtedy z góry na ruszt wpadają zrębki. Ot uniwersalny wynalazek ;)
  • #50
    dariusz20
    Level 11  
    kolego rami8 mógłbyś podać kompletny schemat twojego "kompa" :D do rębaka i jakie koszty? myśle nad obrotomierzem. obroty z silnika wziąłbym z alternatora natomiast z koła tnącego nie bardzo wiem jak. myśłałem nad mechanicznym obrotomierzem np. z c-360 ale nie wiem jakie tam jest przełożenie...
  • #51
    rami8
    Level 20  
    Kawałek schematu jest chyba gdzieś w początkowych postach, natomiast resztę dołożę jak postawię pcta " na nogi " bo padł mi. Co do obrotomierza to chyba najłatwiej na czujniku "Halla", aczkolwiek nie wydaje się być potrzebny bo i tak maszyna sama sobie reguluje obroty w zależności od grubości rąbanego materiału przynajmniej u mnie. A szczerze mówiąc im prostsze rozwiązania tym lepiej , bo urządzenie będzie pracować w różnych warunkach, a elektronika niespecjalnie lubi choćby zmiany temperatur czy wilgotności. U mnie troszkę z musu dorobiłem wyświetlacz parametrów, ponieważ nigdzie nie mogłem dostać oryginalnego zespołu liczników.
  • #52
    dariusz20
    Level 11  
    czyli utwierdziłeś mnie w tym że lepiej zrobić jak najmniej elektroniki. regulacji obrotów w zależności od obciążenia raczej nie potrzebuje, wystarczy mi ustawić jedne obroty i je kontrolować już samemu. zajmę się zmierzeniem obrotomierza od c-360 i może uda się na nim przybliżyć obroty. jak narazie to mam pewne noże i silnik a reszta w trakcie:D dzisiaj dzwoniłem do jednej firmy i zrobią mi nóż 200x80x14 za około 100zł
  • #53
    rami8
    Level 20  
    No jeśli da się ominąć elektronikę to jak najbardziej polecam. Co do obrotomierza od ciągnika to jest duże prawdopodobieństwo że się nada. Będziesz co najwyżej musiał przeskalować. Nie mogę sobie dokładnie przypomnieć jak to tam jest rozwiązane ale nie wiem czy czasem obroty nie idą z wałka rozrządu. Tak czy inaczej myślę że się w skali całego zmieścisz a najwyżej przepiszesz cyfry i w innej rozdzielczości.
    Co do noża to cena dość wysoka jeśli mowa o 1 szt. No ale jeśli nie ma innej możliwości to trzeba zapłacić.
    Wracając jeszcze do kontroli silnika to nie zapomnij sobie dołożyć podstawowych kontrolek najważniejszych parametrów - ciśnienie oleju,temperatura,ładowanie,świece żarowe. Dość istotne przy pracy tak głośną maszyną. :)
  • #54
    dariusz20
    Level 11  
    dobrze myślisz bo w c-360 do wałka rozrządu jest przystawiony slimak i dalej przez linke do obrotomierza :D silnik mam od golfa 2 i mam zamiar założyć kompletny licznik z wszystkimi kontrolkami :D mówisz że za drogo 100zł za jedną sztuke? dzwoniłem do kilku firm i jedni mówili że musiałbym zamówić co najmniej 10szt. a inni liczyli mi około 180zł za taki rozmiar. natomiast oryginalny podobnych rozmiarów od innego rębaka od 300zł wzwyż, więc chyba warto...
  • #55
    toku74
    Level 31  
    Podłączę się do tematu i naświetlę temat "szpery". Mechanizm różnicowy lepiej zaspawać /w przypadku korzystania z jednej strony/ gdyż blokując jedną półoś na sztywno uzyskamy dużo większe obroty na drugiej -kręcącej się -półosi. Do tego mechanizm różnicowy nie jest przystosowany do pracy ciągłej i bardzo szybko się rozleci. Jako sprzęgło na napędzie zastosuj typ sprzęgła przeciążeniowego np: jak w Junaku na wale.
  • #56
    dariusz20
    Level 11  
    czyli jednak muszę wrócić do pierwszego pomysłu i zaspawać mechanizm... a już myślałem że będę miał mniej roboty...
  • #57
    Zdunek 25
    Level 15  
    Z tym silnikiem 1,6 VW to trochę lipa a zwłaszcza z napędem z półosi.Przełożenie przekładni głównej w skrzyni wynosi około 4:1 .To znaczy na 5 biegu przy 2000 obr/min
    silnika na półośce i tarczy będziesz miał 250 obr/min Proponowałbym silnik
    ze skrzynią z forda 1,8D .Ma żeliwną głowice i jest odporny na przegrzanie ,rozrusznik
    jest po stronie silnika więc odkręcasz dzwon ze skrzyni zostawiając fabryczne sprzęgło i na wałek sprzęgłowy montujesz koło pasowe przełożenie pasuje dać
    takie by tarczę trochę zwolnić.Obroty silnika w granicach 1700 a na tarczy 1000.
    Ja kombinuję z silnikiem forda 1,8D ze sierry skrzynia klasyczna ,bezpośrednie połączenie do tarczy ,na 4 biegu mam przełożenie 1:1
  • #58
    dariusz20
    Level 11  
    Ze skrzyni już zrezygnowałem, ponieważ po dłuższych rozważaniach stwierdziliśmy że raczej tego nie wytrzyma... mam taki silnik i chciałbym go wykorzystać więc kupno innego nie wchodzi w grę chyba że ten wysiądzie... według moich wyliczeń wynika że poprzez przekładnie kątową a później pasową przy 2000obr/min silnika na tarczy będę miał około 850obr/min. jeśli będą za małe to zmienie koło pasowe na większe a załączanie jak narazie poprzez napinacz pasków 3x17
  • #59
    Zdunek 25
    Level 15  
    W moim przypadku prace ruszyły ale na silniku z poloneza 1,9 d udało mi się kupić
    za 800 zł całego po wyjęciu wszystkiego i zezłomowaniu silnik ze skrzynią wyszedł
    400 zł .Czy kolega mógłby dać wiadomość gdzie wykonują noże .Chodzi mi o nóż
    stały bo trzeba w nim zrobić otwory "fasolki" by regulować odległość a z tym mam problem.Poszukuje jeszcze obrotomierza z poloneza 1,9 D.
  • #60
    morzedzungli
    Level 14  
    [quote="Zdunek 25"]Z tym silnikiem 1,6 VW to trochę lipa a zwłaszcza z napędem z półosi.Przełożenie przekładni głównej w skrzyni wynosi około 4:1 .To znaczy na 5 biegu przy 2000 obr/min
    silnika na półośce i tarczy będziesz miał 250 obr/min

    Skąd masz te dane? A jakie będą obroty na 4 bieu przy 2 000 silnika?