Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rębak- rozdrabniacz gałęzi na bazie silnika diesla.

rami8 14 Kwi 2012 08:03 57693 71
  • #61
    Zdunek 25
    Poziom 15  
    Nie wiem z jakiego samochodu pochodzi skrzynia biegów ? ale w przybliżeniu 4 bieg
    jest przeważnie 1:1 tzn. Obroty silnika i wałka głównego w skrzyni są takie same
    potem mamy przekładnie główną w układzie klasycznym przeniesienia napędu
    (polonez ,mercedes) jest w tylnym moście ,w samochodach osobowych przybliżone
    przełożenie wynosi 4:1 w ciężarowych 5:1 .Czyli na 4 biegu obroty koła są 4 razy wolniejsze od silnika.Dokładne wartości przełożeń można znaleźć w instrukcjach .W samochodach z przednim napędem przekładnia główna jest w skrzyni biegów .
    Dla VW golf II przełożenie prawdopodobnie 3,8 :1 . Jeszcze sprawa mechanizmu różnicowego ,który ma kompensować różnice w obrotach kół podczas pokonywania zakrętów i różnicach w średnicach kół (ciśnienie ,bieżnik ) Blokując jedną półośkę
    przeciwna ma 2razy większe obroty.Tylko takie blokowanie koła w normalnej pracy
    nie występuje i po krótkim czasie zagotowalibyśmy olej .Jeżeli chcemy zastosować
    napęd z półośki koniecznie trzeba rozebrać skrzynie i zaspawać osie kół satelitarnych mechanizmu różnicowego.Ktoś kto rozbiera skrzynie bez problemu to zrobi
  • TermopastyTermopasty
  • #62
    toku74
    Poziom 31  
    Przeciwna ma dwa razy większe obroty. Tylko takie blokowanie koła w normalnej pracynie występuje i po krótkim czasie zagotowalibyśmy olej. Nie tyle zagotowany olej co rozwalone satelity/małe zębatki wytarte, albo połamane/i ich oś.
  • #63
    rami8
    Poziom 20  
    Widzę że co post to inny silnik :). Nie wiem czy jest sens stosować silniki o aż tak dużej pojemności. Lepiej mniejszy, a żeby pracował na optymalnym momencie. Ja zastosowałem 1,4 D i to już wydaje mi się za duże. Chodzi głównie o spalanie. A pozostawienie skrzyni biegów do napędzania tarczy tnącej to tylko niepotrzebna komplikacja. Pamiętajcie jednak, że przy napędzie z samego silnika, tarcza tnąca musi być jak najcięższa , ponieważ robi wtedy za koło zamachowe i silnik nie odczuwa momentu cięcia gałęzi.
    Co do noży to np firma "Frezwid" powinna takie wykonać. Ja zastosowałem noże z odzysku z młyna do mielenia tworzyw sztucznych.
  • #64
    morzedzungli
    Poziom 14  
    Dzięki za odp. nie spodziewałem się że będą tak małe obroty, skrzynię chcę zostawić ponieważ zrębkę będę robił na własne potrzeby więc rębak nie będzie dużo pracował Silnik dostałem po kosztach przywiezienia z niemiec i to kompletny więc co się miałem zastanawiać bo za 400 zł. nic lepszego nie dostałbym. Aha silnik jest z vw ale pracował w seacie nie wiem czy to ma jakieś znaczenie
  • TermopastyTermopasty
  • #65
    Zdunek 25
    Poziom 15  
    Tarczę będzie 2cm grubości i 60 cm średnicy. Myślałem nad małym silnikiem z Daichatsu Sharady 1,0 lub andorii 1HC102 ale cena jest ciut kosmiczna
    Podoba się mi Twój pomysł z podnoszonym wałkiem,który zwiększa obroty.Myślę
    że małe patyki będzie mielił na wolnych to spali niewiele resztę problemów wyjdzie w
    pracy
  • #66
    rami8
    Poziom 20  
    Co do silnika to na pierwszy plan też był z Daihatsu ale obawiałem się że może być za słaby a poza tym problem z częściami do niego. Tak więc wybór padł na bardziej popularnego citroena.
    Co do podnoszenia obrotów względem grubości gałęzi to powiem że nieźle się sprawdza. Pomysł wziął się z podobnego rębaka z tym że na silniku ES. Tam właśnie było podnoszenie obrotów z tym że silnik taki ma to rozwiązanie już w sobie. Ja postanowiłem więc zrobić to mechanicznie i działa przyzwoicie. :)
  • #67
    wewer
    Poziom 11  
    Fajne rębaczki tworzycie:-) Przejrzałem kilka pomysłów rębaka i wpadłem na lepszy pomysł z napędem. Pomysł wpadł mi do głowy całkiem przypadkowo, gdy moja pralka automatyczna zaczynała wirować pranie. Otóż jak wiemy czy się doświadczyliśmy takowy rębak potrzebuje dużej mocy do swej pracy. Jak wrzucimy grusze i twardsze drzewo to taki rębak zawsze nam troche zapcha, przydusi. No więc trzeba większy mocniejszy silnik. Nie koniecznie. Moglibyśmy zastosować koło zamachowe. No tak powiecie z kąd takowe wziąść, kto nam to wyważy. Sami to możemy zrobić. W jaki sposób? Budujemy sobie pojemnik w kształcie walca. Przez srodek musimy miec wyśrodkowaną oś na obsadach łożyskowych. walec możemy np. uspawać z cienkiej blachy i płaskowników jako usztywnienie. Obliczamy pojemność naszego walca. Załóżmy że mamy zaadoptowaną beczke z oleju 200l można takową nabyć za pre groszy. Jedziemy na skład budowlany i kupujemy gotową zaprawe na wylewki, albo klej do płytek czy styropianu. Co będzie najtańsze i twrde jak beton. Można dokupic do tego takie włókno używane do zbrojenia na wylewki. Wygląda to jak nici. Namacza sie to w wodzie i dodaje do betonu. Z takiego worka 25kg wychodzi nam około 30-35l zaprawy, betonu. Staramy się to robić jak najgęściejsze. Potrzebujemy wiertarki mieszadła i wiaderka. Nie napełniamy naszego walca do pełna zostawiamy trochę wolnego miejsca. Powiedzmy do naszego 200l pojemnika wkładamy coś koło 170l czyli wyjdzie nam jakies 6 worków betonu. Takowy worek kupimy już gdzieś za 10zł. Zamykamy nasz pojemnik szczelnie i wprawiamy go w ruch. Niestety musimy uzyskać obroty rzędu do 1000obr/min. Kręcimy tak długo aż nasz beton zaschnie. Możemy nawet pod naszym walcem napalic ognisko żeby szybciej beton zasychał. Siła odsrodkowa i pozostawiony luz spowodują, to że nasz walec sam sie wyważy. W ten sposób można uzyskać gdzieś do 100zł wyważone koło zamachowe o wadze około 200kg. Wtedy takiego rębaka respdzamy i spokojnie tniemy grubsze drzewo nawet silniczkiem 1.2kW. A nie jak wcześniej 5.5kW czy nawet wiekszom mocą. Wątpie czy dostaniemy tańsze koło zamachowe metalowe o podobnej wadze. Sam miałem takowego rębaka robić ale przyjechała firma zrobili przecinke, wysprzatali, zmielili, zabrali i jeszcze zapłacili.
  • #68
    toku74
    Poziom 31  
    No pomysł z kołem fajny, ale jak widzisz rozpędzenie takiej masy przez silnik 1,2kW. Pewnie z godzinę, o ile się wcześniej ten silnik nie skończy. Jak by nie patrzył:
    1. w jaki sposób kręcic taką beczkę przez cały dzień, albo i lepiej /ilość włożonej energii, a do tego całe oprzyżądowanie/. Taka beczka z taką ilością masy w środku przynajmniej w początkowej fazie będzie bardzo..... niestabilna. Pralka też podskakuje, jak się źle pranie ułoży. Przy produkcji jednostkowej takich kół nie widzę ekonomii jego wykonania, ale pomysł ogólnie ciekawy.
    2. Rębak też musi mieć swoje obroty. Rozbujanie takiego koła będzie potrzebowało mocy. Utrzymanie tej prędkości również. To nie jest niestety kwestia samego koła zamachowego.
    Takie koło zamachowe najbardziej potrzebne jest, gdy rębak bierze napęd z ciągnika. Wtedy bardzo dużemu zużyciu ulega skrzynia biegów. Przy bezpośrednim napędzei z silnika elektrycznego koło może być, ale.... nie wydaje się być niezbędne ,a spalinowy ma już i koło zamachowe i sprzęgło. Tutaj wystarczy większ moc i sprzęgło przeciążeniowe. To wyjdzie jednak taniej i chyba lepiej.
  • #69
    gondoljerzy
    Poziom 23  
    Z jakiej racji miała by się beczka z betonem samoczynnie wyważyć? Jeśli będzie miała choćby minimalne bicie, to więcej betonu popłynie w miejsce bardzie oddalone od osi obrotu. Więcej betonu dalej od osi, to większa siła odśrodkowa w jednym miejscu i niewyważenie jeszcze się zwiększy. Pomysł jest z rodzaju ,,pobożnych życzeń", może się udać fuksem, albo w sytuacji idealnej: beczka super sztywna, idealnie wyosiowana i bardzo sztywne łożyskowanie.
  • #70
    toku74
    Poziom 31  
    gondoljerzy napisał:
    ... może się udać fuksem, albo w sytuacji idealnej: beczka super sztywna, idealnie wyosiowana i bardzo sztywne łożyskowanie.

    No i tutaj jest cały problem. Na fuks bym nie liczył, a pozostałe wymienione elementy przy produkcji jednostkowej.....
  • #71
    wewer
    Poziom 11  
    1.Nie trzeba fuksa, to są naturalne prawa fizyki. Wez sobie nalej do wiaderka wody i zacznij kręcic wokół własnej osi. Zauważysz że na starcie jest troche wysiłku, ale póżniej to już sam ciężar i siła odśrodkowa Cię będzie ciągła. Gdybyś ten sam ciężar miał pchać przeliczając okrążenia na drogę prostoliniową to bys się bardziej namęczył.
    2. Porównywanie tego do wirującego prania miało tylko zobrazować pomysł. Jeżeli chodzi o drgania to fakt występują takie w automacie. Spowodowane są one różnicą obrotów i wielkością wsadu prania. Można przeprowadzic prosty eksperyment. Włóżmy do automatu duże kawałki prania typu pościel, kurtka, polar, reczniki. Pomimo tego że cały bęben jest amortyzowany przez spręzyny, amortyzatory, to jest jeszcze niejednokrotnie obciązony obciążnikami. Przy tak dużych kawałkach prania nawet dobrze wypoziomowany automat w wolnej przestrzeni potrafi się nam przemieścić. A włóżmy drobne pranie typu same skarpetki. Będzie taka różnica, że drgania beda tak małe, że nasz autoamt pozostanie na miejscu. Mała gramatura będzie w stanie się nam ładnie poprzemieszczać i wyważyć, dlatego drgań nie będzie przy stałych obrotach wirowania.
    3. Powracając do naszego betonu, jęsli do naszej beczki wlejemy jakiś beton o drobnej gramaturze, to ładnie się nam wyważy to samo wyważy, przy odpowiednich obrotach. Możemy nawet użyć gotowej zaprawy na wylewki w której jest żwirek, chodzi o jednorodną konsystencję. Wiadomo jak nawrzucamy jakiegoś gruzu, różnego kalibru to nie ma szans na dobre wyważenie.
    4. A co do napędu całego zestawu małym silnikiem elketrycznym toku74 masz racje ze przy rozruchu mółby troche pocierpiec, ale pózniej już by nie miał tak ciężko bo koło zamachowe by go wspierało. Fakt mozna by zastosować większy silnik albo przekładnie jak to jest rozwiązane w rozrusznikach szybkoobrotowych do ciągników. Ale nawet zapinając taki silnik 5.5kW to przy rozruchu by wziął więcej pradu, a póżniej to by sie krecił jakby wogóle nie miał obciążenia, a co za tym idzie pobierał by znacznie mniej pradu. Czyli i tak i tak jest to na korzyść użytkownika.
  • #72
    Dobromir pomysłowy
    Poziom 20  
    wewer - Dużo błędów i nie chcę komentować .W teorii fajnie ale w praktyce to się nie uda! Jedynie beczkę ( lepiej plastikową )zalać mocnym betonem oczywiście wał zazbroić ( wąsy) . Po utwardzeniu betonu ... na wyważarkę:) i wiadomo najprościej oszlifować albo ołów w dziury.