Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBwayPCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A

motykami 15 Maj 2011 17:20 14695 16
  • Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A
    Witam, chciałbym zaprezentować wykonaną przeze mnie konstrukcję, opartą na bardzo znanych projektach: zasilacza z electronics-lab.com oraz miernika z elfly.pl.

    Jak wiadomo regulowany zasilacz jest podstawowym wyposażeniem każdego warsztatu elektronicznego czy tez tak jak w moim przypadku elektronika-majsterkowicza. Do tej pory miałem do dyspozycji zasilacz 0-30V ze skokową regulacją ograniczenia prądowego 100mA-3A. Ale ponieważ wyjechałem do innego miasta na studia, a hobby pozostało. Tak więc poszukiwałem zasilacza który spełnił by moje oczekiwania, a mianowicie: regulowane napięcie w zakresie minimum 0-25V oraz regulacja ograniczenia prądowego w zakresie przynajmniej 0-5A, zależało mi również na w miarę dokładnej regulacji niskich wartości prądów (w przedziałach 0-300mA) bardzo przydatne przy uruchamianiu wszelkiego rodzaju diod laserowych i nie tylko, następnym kryterium był miernik napięcia i prądu cyfrowy (z wyświetlaczem 7-segmentowym lub LCD). W warsztacie spędzam sporo czasu i mając do czynienia z różnymi zasilaczami, wiedziałem czego mniej więcej oczekuję.

    Rozpocząłem poszukiwania jakiś rozwiązań (zasilacze kupowane odpadały, liczyła się cena, a w cenie powiedzmy do 150zł nie da się kupić niczego sensownego, chyba że zniszczony stary zasilacz z którego wykorzystam tylko trafo).

    Projekty które zastosowałem można znaleźć pod adresami:
    http://www.electronics-lab.com/projects/power/001/index.html
    http://www.elfly.pl/multimetr/multimetr_DIP.htm

    Padło na oklepany już projekt czyli zasilacz z electronics-lab.com, bardzo prosta konstrukcja, przetestowana przez wielu ludzi, oraz do tego miernik z elfly.pl również prosta konstrukcja i przede wszystkim tania.

    Oczywiście większość części pochodzi z zasobów warsztatu, transformatory to 12V 100W/szt. - kupione kilka lat temu za grosze. Obudowa pochodzi z bardzo starego sterownika do świateł który również kupiłem dawno temu za gorszę (z myślą o wykorzystaniu obudowy).

    Zasilacz został w końcu złożony i uruchomiony od razu sprawował się świetnie. W zasilaczu jest włożony chwilowo jeden tranzystor KD502 (współczesne tranzystory npn o porównywalnych parametrach nie dorównują mu do pięt, KD jest nie do zajechania), w niedalekiej przyszłości zamierzam dodać drugiego KD (spiąć je rezystorami emiterowymi) i dorobić wiatrak na radiatorze, w najgorszym przypadku (przy zwarciu i pełnym prądzie) na tranzystorze odkłada się ponad 150W. Radiator jest oczywiście cały aluminiowy i jak na razie radzi sobie doskonale, chociaż jestem pewien że tranzystor nie przetrwał by dłużej jak 5min pracy przy zwarciu i pełnym prądzie wyjściowym.

    Przeprowadzałem już kilka testów obciążeniowych, i zasilacz sprawuje się bardzo dobrze, nie mam do niego żadnych zastrzeżeń.

    Miernik również pracuje doskonale i spełnia swoja rolę.

    Panel przedni zasilacz jest zaprojektowany w Corelu, wydrukowany i zalaminowany, następnie został włożony pod plexi 2mm na której to zostały przymocowane wszystkie elementy przedniego panelu.

    Co do kosztów, tak jak pisałem miałem większość części, kupowałem tylko te wymienione poniżej:
    -atmega8 - 9zł
    -wyświetlacz 2x16 niebieski - 14zł
    -gałki, złącza laboratoryjne (i inne drobiazgi widoczne na panelu) - 25zł
    -drobiazgi których nie sposób policzyć - około 20zł

    Suma - około 70zł

    Myślę że za tą cenę nie dostał bym niczego lepszego.

    Zasilacz traktuję jako projekt nie koniecznie skończony, używam go już, ale jest jeszcze kilka rzeczy które chcę zmienić.

    Transformatory które zastosowałem w zasilaczu mają opis 100VA ale zasilałem nimi halogen 24V 250W i napięcie na wyjściu wynosiło 23,8V więc spokojnie mogę z nich wycisnąć około 8A w tym zasilaczu (do czego będę dążył po dołożeniu drugiego tranzystora).

    Do wymiany jest też rezystor R7 (bocznik na którym jest mierzony prąd wyjściowy) po pierwsze na większą moc (i przeniesienie go z płytki w inne miejsce obudowy aby nie grzał nie potrzebnie płytki), oraz ewentualna zmiana wartości na mniejszą (np 0.22R) niestety jest na nim dość spory spadek napięcia, i przy pełnym prądzie mam na nim spadek aż 2,3V).

    Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A Zasilacz warsztatowy 0-35V 0-5A

    Wiem że projekt zasilacz nie jest doskonały i można mu wiele zarzucić (choćby to że wzmacniacze operacyjne pracują na wyższym napięciu niż powinny, ale jak na razie nic im nie jest a z zasilacz korzystam praktycznie codziennie przez około miesiąc), ale uważam że jest to jeden z lepszych wyborów jakie mogłem dokonać przy wyborze projektu zasilacza.

    Miernik jest natomiast idealnym rozwiązaniem, jest bardzo prosty w budowie i tani. Dodając do tego dokładność pomiaru, spore możliwości oraz bardzo atrakcyjny wygląd - wniosek nasuwa się sam, bardzo polecam ten miernik, jest to na prawdę doskonałe rozwiązanie.

    Wiem że rozwiązania które zastosowałem w moim zasilaczu są bardzo oklepane i pojawiały się na forum niejednokrotnie ale prezentuję zasilacz jako pokazanie moich rozwiązań z obudową itd.

    Mile widziane wszelkie komentarze pozytywne jak i te krytykujące, jak również wszelkie sugestie co do zmian i ulepszania mojego zasilacza.

    Pozdrawiam, motykami.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    motykami
    Poziom 18  
    Offline 
    Specjalizuje się w: ----
    motykami napisał 319 postów o ocenie 523, pomógł 29 razy. Mieszka w mieście Tarnobrzeg. Jest z nami od 2005 roku.
  • PCBwayPCBway
  • #2
    edenlubawa
    Poziom 15  
    w środku przewody ułożone, wszystko schludnie wykonane, jednak niepokoją mnie gniazda chinch.
    Jaką mocą zamierzasz je obciążać??
    Zdaje mi się że 5A to dla nich za dużo.
  • #3
    KStanek
    Poziom 22  
    a czy mógłby kolega zamieścić wzór panelu przedniego, również jestem w trakcie wykonywania tej konstrukcji tylko inny miernik wykorzystam. Chodzi mi po obraz panelu, i czy ew. można wykorzystać go oczywiście uprzednio modyfikując do gabarytów swojej obudowy.




    edenlubawa napisał:
    w środku przewody ułożone, wszystko schludnie wykonane, jednak niepokoją mnie gniazda chinch.
    Jaką mocą zamierzasz je obciążać??
    Zdaje mi się że 5A to dla nich za dużo.


    Z tego co ja widzę są to napięcia ustawione na stałe pewnie o małej obciążalności prądowej. Więc pewnie prąd jest w granicach 1A. do testu bądź podłączenia ATMEGI
  • PCBwayPCBway
  • #4
    motykami
    Poziom 18  
    Zapomniałem napisać o tym w opisie:

    Gniazda chinch na panelu przednim są podłączone przez stabilizatory 7812 i 7805 które mają obciążalność max 1A. Służą one jako napięcie pomocnicze, często zdarza mi się że potrzebuje zasilać jakiś układ nietypowym napięciem, albo napięciem typowym ale o dużym prądzie, a w między czasie potrzebuje zasilić coś z napięcia np 12 lub 5V i do tego mają służyć, w przyszłości prawdopodobnie włożę jeszcze jedno małe trafo do tych wyjść żeby nie miały one wspólnej masy z zasilaczem regulowanym.

    Główny zasilacz ma wyjścia na gniazdach laboratoryjnych.

    Pozdrawiam, motykami.
  • #5
    edenlubawa
    Poziom 15  
    A do czego służą przyciski "zasilanie", od głównego zasilania i zasilania stabilizatorów?
    A przełącznik test do czego służy?
  • #7
    marco47
    Poziom 41  
    Wszędzie stosujemy regułę prawej ręki.
    Dlatego powinieneś odwrotnie umieścić gniazda wyjściowe 12V, 5V, +, - .
    Zawsze o mniejszym poziomie znajdują się z lewej strony.


    Gdybyś przemyślał wcześniej jak masz wszystko podłączyć, to większość elementów powinieneś umieścić na płytce drukowanej.

    I nie powinieneś stosować takich materiałów łatwopalnych w zasilaczu.
    Lepszym wyjściem jest zastosować jakieś obudowy metalowe, nawet takie z odzysku.
  • #8
    neo_dc
    Poziom 32  
    Starannie wykonane :)

    Do marco47: O ile widzę, obudowa wykonana jest z jakiegoś bakelitu czy tekstolitu, a ten się tak łatwo nie zapali, szczególnie przy takiej grubości. Z resztą co tam może się zapalić ? W razie zwarcia i tak przepali się bezpiecznik.
  • #9
    edenlubawa
    Poziom 15  
    marco47 napisał:
    Wszędzie stosujemy regułę prawej ręki.
    Dlatego powinieneś odwrotnie umieścić gniazda wyjściowe 12V, 5V, +, - .
    Zawsze o mniejszym poziomie znajdują się z lewej strony.


    Gdybyś przemyślał wcześniej jak masz wszystko podłączyć, to większość elementów powinieneś umieścić na płytce drukowanej.

    I nie powinieneś stosować takich materiałów łatwopalnych w zasilaczu.
    Lepszym wyjściem jest zastosować jakieś obudowy metalowe, nawet takie z odzysku.


    Mógłbyś rozwinąć swoją myśl? Bo nie rozumiem.
    W szkole mamy "sklepowy" zasilacz i złącze 5v znajduje się z prawej strony, natomiast obydwa kanały są w rzędzie od lewej strony.
  • #10
    marco47
    Poziom 41  
    Gniazda masy (GND) powinny znajdować się po lewej stronie gniazd o wyższym poziomie napięcia.
    To chyba logiczne.

    Poziom napięcia (głośności, itp.) zwiększasz w prawo, a nie kręcąc gałką w lewo.
    To chyba logiczne.
  • #11
    paciek74
    Poziom 12  
    Wszystko ładnie jednak czegoś mi tu brakuje... i nie mogę tego nie napisać. Piszesz, że
    Cytat:
    W warsztacie spędzam sporo czasu i mając do czynienia z różnymi zasilaczami, wiedziałem czego mniej więcej oczekuję.
    Jak już robić zasilacz to najmniej z dwoma wyjściami regulowanymi + - a najlepiej dwa zasilacze w jednej obudowie z izolacją galwaniczną. Mamy wtedy możliwość uruchamiania układów zasilanych + 0 - a także z dwoma zasilaniami. Znam to z własnego doświadczenia. Poza tym gratuluję sprawdzonej konstrukcji.
  • #12
    slavo666
    Poziom 17  
    Konstrukcji opartych o ten projekt na Elektrodzie było prezentowanych pewnie z kilkadziesiąt. Natomiast przełącznik uzwojeń posiadało zaledwie kilka zasilaczy. Nie wiem na jakiej mocy sprawdzałeś tego KD, ale nawet przy dołożeniu drugiego i obciążeniu powiedzmy te 5A przy 1V będą się mocno grzać, jeśli w ogóle wytrzymają dłuższe zwarcie przy takim ograniczeniu.
  • #13
    pawel_angelika
    Poziom 10  
    Chociaż zasilaczy z electronics-lab nie brakuje na elektrodzie (do tego stopnia, że niedługo zapanuje przekonanie, że to jedyny sprawdzony i najlepszy układ) :) to jednak warto pochwalić pracę własną zamiast kupowanie tanich masowych produkcji. Projekt z zewnątrz ładny, ale w środku nie pasuje ten kondensator na transformatorze, jest sporo miejsca, żeby miał godniejsze miejsce do egzystencji :) Jeszcze sprawa estetyki wewnątrz... Kiedy już coś się robi, to nie ma zbyt dużego problemu przymocować coś prosto. Zostawmy dla potomków wzory do naśladowania :D
  • #14
    Misiek1233
    Poziom 19  
    Uważam że zasilacze o takiej rozpiętości napięć wyjściowych i stosunkowo sporej wydajności prądowej powinno się wyposażać w układy przełączania uzwojeń.
    Kolejna sprawa to estetyka panelu przedniego. Gdyby nie te mocowanie LCD za pomocą przewleczonych śrub, było by całkiem ok.
    Kolejna kwestia to lokalizacja kondensatora filtrującego. Wybrałeś chyba jedno z najgorszych miejsc.
  • #15
    czyzyks
    Poziom 13  
    Ciekawa konstrukcja jednak zastosuj dzielone uzwojenie tym bardziej że masz już dwa trafa po 12V. Zmniejszy to straty prawie o połowę. Przydałoby się także osobne zasilanie WO. Nie podoba mi się także płytka, zastosowałeś tą oryginalną a ona jest dość duża a w twoim wypadku jest jeszcze dużo wolnego miejsca na niej. Marnuje to miejsce i laminat. Zastosuj także koszulki termokurczliwe bo włącznik tylko czeka aż coś się urwie i go dotknie.
    Ale ogólnie to mi się podoba
  • #16
    motykami
    Poziom 18  
    Rzeczywiście umiejscowienie elektrolita nie jest zbyt najlepsze, ale w planach i tak jest włożenie jeszcze jednego lub dwóch takich (6800uF) i wtedy zamocowania ich w "baterię" i lepsze usytuowanie.

    Myślę że po dołożeniu drugiego tranzystora i wiatraka do tego radiatora będzie on sobie radził spokojnie z obciążeniem 5A przy 1V (wtedy na tranzystorach zostaje około 170W a jeden KD502 ma 150W (według noty katalogowej) radiator tez nie należy do najmniejszych a po dodaniu wiatraka, myślę że spokojnie da radę, tym bardziej że opisane wyżej warunki raczej nie są "normalnymi" warunkami pracy i wzmacniacz będzie raczej używany przy wyższym napięciu wyjściowym.

    Rozważałem zastosowanie przełączania uzwojeń, bardzo przydatna rzecz, i dość prosta w konstrukcji tym bardziej w moim przypadku gdy mam odczep (z pomiędzy transformatorów) ale jakoś poszedłem po najniższej linii oporu, być może zasilacz doczeka się kiedyś takiego udogodnienia.

    Drugi włącznik ma w domyśle służyć do wyłączania wyjść 12V i 5V (zastanawiam się nad opcją zastosowania oddzielnego trafa do tych napięć).

    Dziękuje za wszystkie uwagi i komentarze.

    Pozdrawiam, motykami.
  • #17
    czyzyks
    Poziom 13  
    To 150W jest dla temp 25°C Podczas wydzielania mocy będzie ona dużo większa. Czyli wydzielana moc powinna być dużo mniejsza. w nocie katalogowej powinien być wykres tej zależności.