Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów

kokodin 15 Maj 2011 20:45 5753 6
  • Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów
    Witam wszystkich, oto moja konstrukcja z zeszłego roku, z jakichś względów zapomniałem się nią pochwalić, wiec najwyższy na to czas, zanim się zniszczy :P
    Mogę jednak zapewnić, że wynalazek się udał i działa całkiem sprawnie dzięki prawie półtorarocznemu okresowi testów ekstremalnych. Pożyczałem to maleństwo nawet moim znajomym licealistom razem z gitarą i nie zepsuli :]

    Pomysł był prosty, skrzyżować "Little Gem" i Marshalla MS 2, zamknąć w ładnej obudowie i dołożyć stopień na tranzystorze FET dla większej impedancji wejścia, oraz zasilacz efektów dla moich muppetballi.
    Projekt trochę się rozrósł, ale generalnie nadal jest przenośny :] mimo ścianek z płyty wiórowej.
    Koszty konstrukcji były raczej znikome. Płytę miałem, podobnie połowę elementów elektronicznych, najdroższe były chyba gałki potencjometrów :) W sumie koszty projektu z bateriami wyceniam na ok. 20-30 zł, chociaż mogę się mylić. Teraz już tego nie rozpiszę.
    Wzmacniacz posiada:
    Wewnętrzne zasilanie z 6 baterii R14 - niealkaliczne starczają na ok. pół roku zabawy bez efektów.
    Zewnętrzne zasilanie stabilizowane z dowolnego zasilacza o napięciu wyższym od 9 V.
    Zabezpieczenie przed "złą polaryzacją" baterii i zasilacza.
    Regulacje głośności i tonu.
    Dwa stopnie wejściowe z czego jeden dołączany jako buster (w egzemplarzu testowym zmieniłem wzmocnienie stopnia przesteru na nieco większe w stosunku do projekty ideowego).
    Półwatowy wzmacniacz scalony lm386n w standardowej aplikacji (w egzemplarzu testowym zrezygnowałem z "wzmocnienia niskich tonów", gdyż okazało się zbędne).
    Głośnik 1,5 W 8 Ohm z odtwarzacza kaset marki Saba.
    Maleństwo bardzo dobrze współpracuje zarówno z przetwornikami single, jak i humbucker (jak do tej pory tylko mojej konstrukcji). Nie wzgardzi też piezoelektrycznym (poznał się z jednym elektoakustykiem marki Ibanez). Znakomicie radzi sobie z efektami i jest dosyć efektywne, gdyż na pustej sali gimnastycznej (2 boiska do siatkówki) słychać go wszędzie :]

    Parę fotek:
    Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów




    Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów
    Parę schematów:
    Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektówKokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów Kokodin Microamp - bateryjny wzmacniacz gitarowy z zasilaczem efektów
    Oraz parę próbek dźwiękowych. Proszę wybaczyć, że nie umiem grać, ale już się powolutku uczę. Gitara to moja Becky 2, mikrofon to kapsułka komputerowa znaleziona na korytarzu szkolnym, dlatego trochę trzeszczy.

    W razie jakichś wątpliwości - proszę pytać.


    Fajne!
  • #2 15 Maj 2011 21:05
    bullla
    Poziom 13  

    A można do niego podpiąć głośnik samochodowy? Tzn. mam już obudowę podobną do pieca gitarowego na głośniku samochodowym (13 cm) i czy taki wzmacniacz będzie działał z nim.
    Ps. głośnik jest 4 ohm

  • #3 15 Maj 2011 22:45
    kokodin
    Poziom 21  

    Moim zdaniem niezależnie od czego głośnik by nie był , do generowania dźwięku służy to i się nada. Ważniejszą sprawą jest właśnie jego impedancja i ta jest moim zdaniem nieco za mała. Nie wykluczam tego, że może to działać, ale notka katalogowa mówi 8 lub 16 ohm. Na stronie "little gems"-ów jest natomiast projekt wzmacniacza różnicowego, wykorzystujący głośnik 4 ohm o podobnym stopniu skomplikowania co standardowy little gem i trochę większej mocy (1-1,2w).

  • #4 16 Maj 2011 15:46
    yogi009
    Poziom 41  

    Sympatyczny projekcik, mogę tylko zasugerować na przyszłość "wylanie" masy na wolne obszary płytki oraz dodanie jakichś gniazd i wtyków, żeby te kabelki nie musiały być lutowane bezpośrednio do płytki, w razie jakiejkolwiek interwencji serwisowej można wtedy szybko rozłączyć kabelki i wyjąć moduł. Interesują mnie Twoje obserwacje zachowania się tak małego wzmacniacza z gitarą elektroakustyczną, jak jest z wiernością brzmienia ? Głośniczek malutki, raczej wielkich hitów nie wróży.

  • #5 16 Maj 2011 19:36
    kokodin
    Poziom 21  

    Z elektroakustykiem było różnie. Tamten egzemplarz miał wbudowany przedwzmacniacz i tuner, więc w zależności od ustawień było akustycznie lub kompletnie przesterowane, aż do granic trzasków. (Prawdopodobnie sygnał przekraczał 5v i zenerki go ścinały.) Tak więc chyba da się uzyskać przyjemne brzmienie przy ustawieniach : vol 50-70%, ton 50% i niskim poziomie wyjściowym gitary.
    Co do głośnika, mały? Może i mały, ale w głośniczkach komputerowych zazwyczaj są o połowę mniejsze. Ten ma 10 cm średnicy i wcale nie jest taki cichy, jak by się wydawało. Chodziło o przenośność konstrukcji, więc rozmiar jest odpowiedni. Nie charczy też jak standardowe komputerowe elipsy.
    Co do konektorów, to projekt jest pod nie jakoby przygotowany. Ale przy tak kompaktowej konstrukcji niema to większego sensu. Kable są na tyle długie, by bez problemu wyciągnąć płytkę lub panel przedni i na tyle krótkie, by się nie plątać.

    Dzięki za zainteresowanie

  • #6 17 Maj 2011 23:03
    derytrus
    Poziom 10  

    Czy Kolega nie pokazywał już kiedyś tego wzmacniacza? Dam sobie głowę uciąć, że już go widziałem :)

    Sam nie budowałem tego układu, jednak popełniłem Little Gema MK II - to ten różnicowy na dwóch LM386. Kontrolę głośności zrealizowałem wyłącznie przez potencjometr na gitarze. Podłączony do "paczki gitarowej" na dwóch ARZ 6604 potrafi solidnie trząść mieszkaniem. Możliwe, że to kwestia zastosowanego głośnika i sposobu nagrywania, ale mam wrażenie, że mój Little Gem brzmiał głębiej, a przester nie był taki piaszczysty.

    Brzmienie z próbki "tone amp single.mp3" przypomina nieco projekt Ruby - również na LM386, jednak z "Fenderowym" brzmieniem.

  • #7 18 Maj 2011 00:02
    kokodin
    Poziom 21  

    derytrus napisał:
    Brzmienie z próbki "tone amp single.mp3" przypomina nieco projekt Ruby - również na LM386, jednak z "Fenderowym" brzmieniem.

    Jeżeli dobrze zrozumiałem, to w tej próbce słyszysz telecasterowe pochodzenie mojej gitary (menzura, cały gryf, rozmieszczenie przetworników i resztę elektroniki gitary). Oczywiście i sam projekt wzmacniacza jest garściami czerpany z projektu "Ruby". Wymyślenie nowego sposobu konstrukcji układu z chipem lm386, było by dopiero odkrywcze :P a tutaj mamy lekko przerobiony standard.

    Co do pokazywania tego ustrojstwa to i owszem, obudowa była pokazywana. Bez gałek, tylnej ścianki, baterii oraz przyzwoitego projektu elektroniki. Z resztą jako nieskończona konstrukcja. To jest już inny wzmacniacz w tej budce, skończony i sprawny.

    Co do brzmienia.... Jeśli pożyczę ci moją gitarę, będziesz mógł robić porównania. Drugiej takiej na świecie nie znajdziesz, musi więc brzmieć nieco inaczej niż twoja. Być może to sprawa przetworników z nieco grubszego drutu, co daje im nieco niższą rezystancję. Albo sosnowy korpus :P

    Edit----------------------
    Dzisiaj odkryłem, że nagrywałem próbki już na słabych bateriach. Postaram się nagrać nowe z zasilacza, bo różnica jest ogromna.
    Edit 2----------------------
    Jednak nagrywałem na zasilaczu, mimo to kilka próbek. Wielkiej różnicy niema poza gałką tone w pozycji 50%. No i nawet tym razem coś gram, ciekawe czy ktoś zgadnie.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME