Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak skorzystać z migającego LEDa w liczniku elektrycznym?

Wojtek11 17 Maj 2011 22:08 27044 115
  • #31
    masonry
    Poziom 30  
    No niezły off się zrobił w tym temacie. Co niektórzy z was wiedzą że nie jestem poplecznikiem ZE, ale staram się być obiektywny i niekiedy przyznaję racje ZE. Tak będzie i tym razem.
    ZE nie ma obowiązku udostępniać żadnego oprogramowania, bo i dla czego mają komuś robić prezenty, nie jest to w ich interesie.
    Czy jak kupujecie nowy samochód to dostajecie program do łączenia się ze sterownikiem silnika swojego samochodu? Kupując telewizor, odbiornik satelitarny czy cokolwiek innego otrzymujecie gratis programator i oprogramowanie? Nikogo nie obchodzi to ze ktoś chce sobie obserwować na przykład jak mu się uprawnienia na kartę do odbioru TV SAT logują.
    Wracając do liczników.
    Oprogramowanie takie łącznie z potrzebnymi urządzeniami można kupić u producenta danego licznika. Nie wiem tylko czy korzystanie z tego nie będzie kwestionowane przez ZE (w końcu licznik nie jest własnością odbiorcy więc nie powinien nic przy nim manipulować). Jeżeli ktoś ma taki kaprys niech sobie kupi licznik i zamontuje go jako pod licznik i tedy niech robi co mu się podoba.
    Kolego kkas nie zależnie od tego czy będzie kolega nazywał co poniektórych betonami, obrońcami starych układów czy jakkolwiek inaczej to nie zmienia faktu że w wielu tematach związanych z ZE nie do końca masz rację. Jeżeli ruszy zdalny odczyt (a są już czynione kroki w tym kierunku) to nie będzie miało znaczenia czy licznik jest w piwnicy czy w płocie.
    Nowe też nie zawsze jest lepsze i mam na to wiele przykładów, a liczniki elektroniczne mają kilka poważnych wad i sam dopóki mam znajomych to pozostanę przy liczniku indukcyjnym (oby jak najdłużej).
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    retrofood
    Moderator
    zbich70 napisał:
    retrofood napisał:
    Zaraz, zaraz, z czego wyciągnąłeś taki wniosek?

    No z tego, że gdyby ZE dał Ci spowrotem stary licznik tarczowy to nie byłoby problemu. A że nowy jest wyposażony w wodotryski, z których chciałbyś skorzystać, ale ZE na to nie pozwala, no to jest problem.


    Nie ja stwarzam problem, tylko jeden z Kolegów pisał, że ZE może mieć pretensje o fotodiodę sczytującą ilość błysków.
    A ponadto, co powiesz na sytuację, gdy idziesz do sklepu, a waga, gdzie Ci ważą towar ma "okienko" tylko w stronę ważącego? Sklepowa też powie, że "przecież kup se wagę i se w domu możesz zważyć i se sprawdzić co kupiłeś".

    Mnie postawa ZE przypomina epokę Gierka, znaną młodym chociażby z filmów Barei.
    I muszę Ci powiedzieć, że moja kuzynka pracuje w ZE (jako dyrektor Biura Zarządu) i tylko śmieje się, gdy jej o tym mówię. Odpowiada, krztusząc się ze śmiechu, że i tak gó..o wiemy.

    PS. Już w maju wpadła w II próg podatkowy.
  • Relpol przekaźniki
  • #33
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    kkas12 napisał:

    Dobrze, tylko w tym wątku koledzy postulują komunikację bezpośrednią licznik - odbiorca, natomiast to co przytaczasz dotyczy komunikacji licznik - sprzedawca (dostawca). Tylko!

    Z tego co wiem jest to powoli wdrażane - a dane z tej komunikacji mają być dostępne przez internet. Oby tak było. Dobre i to.
  • #34
    retrofood
    Moderator
    masonry napisał:

    Czy jak kupujecie nowy samochód to dostajecie program do łączenia się ze sterownikiem silnika swojego samochodu? Kupując telewizor, odbiornik satelitarny czy cokolwiek innego otrzymujecie gratis programator i oprogramowanie? Nikogo nie obchodzi to ze ktoś chce sobie obserwować na przykład jak mu się uprawnienia na kartę do odbioru TV SAT logują.


    To zły przykład. Ja kupuję towar, którego parametry chcę znać! Tak jak i sprzedawca! Czy jak idziesz do marketu, to Ci mówią, żebyś se zważył w domu, a im wierzył na słowo, że jest tyle i tyle gramów? Albo dowiesz się w domu, jaka jest cena? Markety też zmuszono, aby zamontowały czytniki kodów kreskowych, aby klient sam miał możliwość sprawdzenia ceny towaru przed zakupem.
    A ZE chroni wszelkie dane o towarze, nawet po wystawieniu faktury.
    I Ty uważasz, że tak ma być???
    Ja tak nie uważam.

    PS. To fakt, że licznik jest własnością ZE. Program też. Ale kto za to zapłacił??? Przecież ja i Ty, a nie mityczny ZE!
  • #35
    pio400
    Poziom 11  
    retrofood napisał:
    masonry napisał:

    Czy jak kupujecie nowy samochód to dostajecie program do łączenia się ze sterownikiem silnika swojego samochodu? Kupując telewizor, odbiornik satelitarny czy cokolwiek innego otrzymujecie gratis programator i oprogramowanie? Nikogo nie obchodzi to ze ktoś chce sobie obserwować na przykład jak mu się uprawnienia na kartę do odbioru TV SAT logują.


    To zły przykład. Ja kupuję towar, którego parametry chcę znać! Tak jak i sprzedawca! Czy jak idziesz do marketu, to Ci mówią, żebyś se zważył w domu, a im wierzył na słowo, że jest tyle i tyle gramów? Albo dowiesz się w domu, jaka jest cena? Markety też zmuszono, aby zamontowały czytniki kodów kreskowych, aby klient sam miał możliwość sprawdzenia ceny towaru przed zakupem.
    A ZE chroni wszelkie dane o towarze, nawet po wystawieniu faktury.
    I Ty uważasz, że tak ma być???
    Ja tak nie uważam.

    PS. To fakt, że licznik jest własnością ZE. Program też. Ale kto za to zapłacił??? Przecież ja i Ty, a nie mityczny ZE!





    Pisałem wcześniej, żeby zamontować sobie pod licznik oczywiście po legalizacji,i jeżeli pomiar ZE źle nalicza masz prawo żądać jego wymiany.
    ZE wysyła taki licznik do niezależnej ekspertyzy,jeżeli wykazał niezgodność naliczeń otrzymujesz korektę,a jeśli wykażę zgodność legalizacja jest ponowna, a ty jako odbiorca płacisz koszty ekspertyzy.
  • #36
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    Cytat:
    To zły przykład. Ja kupuję towar, którego parametry chcę znać! Tak jak i sprzedawca! Czy jak idziesz do marketu, to Ci mówią, żebyś se zważył w domu, a im wierzył na słowo, że jest tyle i tyle gramów? Albo dowiesz się w domu, jaka jest cena? Markety też zmuszono, aby zamontowały czytniki kodów kreskowych, aby klient sam miał możliwość sprawdzenia ceny towaru przed zakupem.
    A ZE chroni wszelkie dane o towarze, nawet po wystawieniu faktury.
    I Ty uważasz, że tak ma być???
    Ja tak nie uważam.

    PS. To fakt, że licznik jest własnością ZE. Program też. Ale kto za to zapłacił??? Przecież ja i Ty, a nie mityczny ZE!

    To czemu nie dasz samemu układu pomiarowego jak i tak zapłacisz za jedno i drugie?
  • #37
    kkas12
    Poziom 42  
    Witam!

    zbich70 napisał:

    Dobrze, tylko w tym wątku koledzy postulują komunikację bezpośrednią licznik - odbiorca, natomiast to co przytaczasz dotyczy komunikacji licznik - sprzedawca (dostawca). Tylko!
    Właśnie, że nie. Komunikacja dwustronna ma służyć i dostawcy i odbiorcy.
    Przykład Stanisława z wagą jest dokładnym i najlepszym tego odzwierciedleniem.

    Inny przykład monopolu ZE. Nowe liczniki dwutaryfowe mają wbudowane i zegary i przekaźniki mogące sterować odbiornikami mającymi pracować w czasie gdy energia jest tańsza.
    Dlaczego nie jest ta możliwość wykorzystywana?
    Bo nie.
    I tak samo jest dziś ze wszystkim co może pomóc klientowi w jakikolwiek sposób w racjonalnym gospodarowaniu energią?
  • #38
    pio400
    Poziom 11  
    kkas12 napisał:
    Witam!

    zbich70 napisał:

    Dobrze, tylko w tym wątku koledzy postulują komunikację bezpośrednią licznik - odbiorca, natomiast to co przytaczasz dotyczy komunikacji licznik - sprzedawca (dostawca). Tylko!
    Właśnie, że nie. Komunikacja dwustronna ma służyć i dostawcy i odbiorcy.
    Przykład Stanisława z wagą jest dokładnym i najlepszym tego odzwierciedleniem.

    Inny przykład monopolu ZE. Nowe liczniki dwutaryfowe mają wbudowane i zegary i przekaźniki mogące sterować odbiornikami mającymi pracować w czasie gdy energia jest tańsza.
    Dlaczego nie jest ta możliwość wykorzystywana?
    Bo nie.
    I tak samo jest dziś ze wszystkim co może pomóc klientowi w jakikolwiek sposób w racjonalnym gospodarowaniu energią?



    Wystarczy skontaktować się z ZE podpisać stosowną umowę do swoich potrzeb i cieszyć się z możliwościami danego licznika.
  • #40
    retrofood
    Moderator
    pio400 napisał:

    Pisałem wcześniej, żeby zamontować sobie pod licznik oczywiście po legalizacji,i jeżeli pomiar ZE źle nalicza masz prawo żądać jego wymiany.
    ZE wysyła taki licznik do niezależnej ekspertyzy,jeżeli wykazał niezgodność naliczeń otrzymujesz korektę,a jeśli wykażę zgodność legalizacja jest ponowna, a ty jako odbiorca płacisz koszty ekspertyzy.


    Kiedy Wy zrozumiecie, że nikt nie zarzuca ZE złego pomiaru. To zupełnie nie o to chodzi.

    Dodano po 44 [sekundy]:

    gts1991 napisał:

    To czemu nie dasz samemu układu pomiarowego jak i tak zapłacisz za jedno i drugie?


    Właśnie! Dlaczego mam dwa razy płacić za to samo???

    Dodano po 1 [minuty]:

    pio400 napisał:

    Wystarczy skontaktować się z ZE podpisać stosowną umowę do swoich potrzeb i cieszyć się z możliwościami danego licznika.


    I znów to samo. Czyli drugi raz zapłacić za to, co już zapłacone!!!
  • #41
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    Bo ZE jest sprzedawco i zależy mu na sprzedaży największej wolny rynek to się nazywa.
    (czytać ma nas klientów dxxxe )bo mniejszy pobór energi to dla niego mniesz zyski.
  • #42
    retrofood
    Moderator
    gts1991 napisał:
    Bo ZE jest sprzedawco i zależy mu na sprzedaży największej wolny rynek to się nazywa.
    (czytać ma nas klientów dxxxe )bo mniejszy pobór energi to dla niego mniesz zyski.


    No i w tym właśnie sęk! (jeśli znasz kabaret Dudek).
  • #43
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    retrofood napisał:
    gts1991 napisał:
    Bo ZE jest sprzedawco i zależy mu na sprzedaży największej wolny rynek to się nazywa.
    (czytać ma nas klientów dxxxe )bo mniejszy pobór energi to dla niego mniesz zyski.


    No i w tym właśnie sęk! (jeśli znasz kabaret Dudek).

    To może kupić sobie własny licznik z legalizacjo i wywalić ich, niech oni wstawią swoje plomby i jechać po Rs485 :)
    PS: I nikt nie próbuje mówić " a jak się spali licznik" to powiem że każdy odbiornik (przemysłowy) sieci Rs485 ma transoptory i najwyżej nie będzie działać rs485 a licznik będzie dalej działać.
  • #44
    pio400
    Poziom 11  
    retrofood napisał:
    pio400 napisał:

    Pisałem wcześniej, żeby zamontować sobie pod licznik oczywiście po legalizacji,i jeżeli pomiar ZE źle nalicza masz prawo żądać jego wymiany.
    ZE wysyła taki licznik do niezależnej ekspertyzy,jeżeli wykazał niezgodność naliczeń otrzymujesz korektę,a jeśli wykażę zgodność legalizacja jest ponowna, a ty jako odbiorca płacisz koszty ekspertyzy.


    Kiedy Wy zrozumiecie, że nikt nie zarzuca ZE złego pomiaru. To zupełnie nie o to chodzi.

    Dodano po 44 [sekundy]:

    gts1991 napisał:

    To czemu nie dasz samemu układu pomiarowego jak i tak zapłacisz za jedno i drugie?


    Właśnie! Dlaczego mam dwa razy płacić za to samo???

    Dodano po 1 [minuty]:

    pio400 napisał:

    Wystarczy skontaktować się z ZE podpisać stosowną umowę do swoich potrzeb i cieszyć się z możliwościami danego licznika.


    I znów to samo. Czyli drugi raz zapłacić za to, co już zapłacone!!!



    Więc dla tego montujesz sobie pod licznik i w ten sposób porównujesz sobie zużycie ,a płacisz wyłącznie za to co wskaże pomiar ZE , a należy jeszcze podkreślić ,że pod licznik też musi być po legalizacji.
  • #45
    retrofood
    Moderator
    pio400 napisał:

    Więc dla tego montujesz sobie pod licznik i w ten sposób porównujesz sobie zużycie ,a płacisz wyłącznie za to co wskaże pomiar ZE , a należy jeszcze podkreślić ,że pod licznik też musi być po legalizacji.


    Do sklepu też chodzisz ze swoją legalizowaną wagą? I nieważne, co wskaże Twoja waga, masz zapłacić tyle ile powiedzą?
    Więc chodzi o to ABY TAK NIE BYŁO!
  • #46
    pio400
    Poziom 11  
    Tego tematu chyba się nie wyczerpie , proponuje go zamknąć .
  • #47
    retrofood
    Moderator
    pio400 napisał:
    Tego tematu chyba się nie wyczerpie , proponuje go zamknąć .


    Jasne, że nie da się wyczerpać, bo nadal ZE ma ostatnie słowo. Co jest chore i należy dążyć do tego, aby to zmienić. Ale nie tylko my dwaj jesteśmy uczestnikami forum. Inni też niech mają szansę wypowiedzieć się.
  • #48
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    retrofood napisał:
    pio400 napisał:
    Tego tematu chyba się nie wyczerpie , proponuje go zamknąć .


    Jasne, że nie da się wyczerpać, bo nadal ZE ma ostatnie słowo. Co jest chore i należy dążyć do tego, aby to zmienić. Ale nie tylko my dwaj jesteśmy uczestnikami forum. Inni też niech mają szansę wypowiedzieć się.

    Napiszmy do rzeczników dostawców :)
  • #49
    pio400
    Poziom 11  
    I muszę Ci powiedzieć, że moja kuzynka pracuje w ZE (jako dyrektor Biura Zarządu) i tylko śmieje się, gdy jej o tym mówię. Odpowiada, krztusząc się ze śmiechu, że i tak gó..o wiemy.

    PS. Już w maju wpadła w II próg podatkowy.[/quote]

    To ja nie wiem dlaczego tak się rozpisywałem skoro kolega z tematem jest u źródła
  • #50
    retrofood
    Moderator
    pio400 napisał:

    To ja nie wiem dlaczego tak się rozpisywałem skoro kolega z tematem jest u źródła


    Nie sądź, że jest bardzo wylewna i chce dużo mówić. O tych sprawach, to nikt z ZE, a właściwie teraz to firm- koncernów energetycznych, mówić nie chce.
    Kiedyś tak było, jak tata pracował w SB. Też nic nie mówił, nawet najbliższej rodzinie.

    PS. A kuzynka z północy Polski. Nie ten sam ZE, co mój :D.
  • #51
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    retrofood napisał:
    pio400 napisał:

    To ja nie wiem dlaczego tak się rozpisywałem skoro kolega z tematem jest u źródła


    Nie sądź, że jest bardzo wylewna i chce dużo mówić. O tych sprawach, to nikt z ZE, a właściwie teraz to firm- koncernów energetycznych, mówić nie chce.
    Kiedyś tak było, jak tata pracował w SB. Też nic nie mówił, nawet najbliższej rodzinie.

    PS. A kuzynka z północy Polski. Nie ten sam ZE, co mój :D.

    Chyba się zatrudnię w ZE i wykradnę im programy do liczników.
    Ciekawe czy będą miały opcje zaniżania wartości :)
  • #52
    pio400
    Poziom 11  
    retrofood napisał:
    pio400 napisał:

    To ja nie wiem dlaczego tak się rozpisywałem skoro kolega z tematem jest u źródła


    Nie sądź, że jest bardzo wylewna i chce dużo mówić. O tych sprawach, to nikt z ZE, a właściwie teraz to firm- koncernów energetycznych, mówić nie chce.
    Kiedyś tak było, jak tata pracował w SB. Też nic nie mówił, nawet najbliższej rodzinie.

    PS. A kuzynka z północy Polski. Nie ten sam ZE, co mój :D.


    Sory!! muszę koledze przyznać racje.

    PS. z wielką chęciom przyjął bym się do tej firmy z północy.
  • #53
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam
    Moim zdaniem układ pomiarowy jest po to aby strony (dostawca energii i jej odbiorca) mogły prawidłowo wywiązywać się z umowy. Układ musi być przejrzysty i podłączanie różnych wodotrysków może budzić duże wątpliwości. kolega retrofood pisze, że dioda naklejona /czy w każdy inny sposób/ zamocowana na liczniku jest elementem biernym więc nic nie szkodzi aby tam była. Ja się zapytam - kto to potwierdzi, że jakiś tam element elektroniczny (druga strona umowy o nim nic nie wie) nie wpływa na prawidłowy pomiar zużytej energii. Kto to "zaatestuje"?

    Mam podobne zdanie jak kol. masonry i pio400 - tam gdzie wchodzi w grę rozliczanie pieniędzy - nie ma miejsca na zabawy. Jeśli klient ma wątpliwości co do rozliczeń - zakłada swój podlicznik kontrolny. Znam wielu odbiorców co takie liczniki mają.

    pzdr
    -DAREK-
  • #54
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    Darom napisał:
    Witam
    Moim zdaniem układ pomiarowy jest po to aby strony (dostawca energii i jej odbiorca) mogły prawidłowo wywiązywać się z umowy. Układ musi być przejrzysty i podłączanie różnych wodotrysków może budzić duże wątpliwości. kolega retrofood pisze, że dioda naklejona /czy w każdy inny sposób/ zamocowana na liczniku jest elementem biernym więc nic nie szkodzi aby tam była. Ja się zapytam - kto to potwierdzi, że jakiś tam element elektroniczny (druga strona umowy o nim nic nie wie) nie wpływa na prawidłowy pomiar zużytej energii. Kto to "zaatestuje"?

    pzdr
    -DAREK-

    Niech udowodnią że to wpływa tylko skompromitują barakiem wiedzy.
    Są instytucje które mogą wydawać ekspertyzy np: Politechniki jak i nie zależni eksperci.
    Producenci aut nie plombują gniazd diagnostycznych a samochody nadal jeżdżą...
  • #55
    Darom
    Specjalista elektryk
    Kolego - kupiłeś auto - możesz sobie w nim robić co chcesz. Na tobie spoczywa odpowiedzialność na ewentualne skutki swoich przeróbek.

    pzdr
    -DAREK-
  • #56
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    Darom napisał:
    Kolego - kupiłeś auto - możesz sobie w nim robić co chcesz. Ewentualne skutki swoich przeróbek poniesiesz sam.

    pzdr
    -DAREK-

    I w tym przypadku podobnie zepsuje licznik za płace za nowy z robocizną. Więc w czym plobrem za ze?
  • #57
    pio400
    Poziom 11  
    Darom napisał:
    Witam
    Moim zdaniem układ pomiarowy jest po to aby strony (dostawca energii i jej odbiorca) mogły prawidłowo wywiązywać się z umowy. Układ musi być przejrzysty i podłączanie różnych wodotrysków może budzić duże wątpliwości. kolega retrofood pisze, że dioda naklejona /czy w każdy inny sposób/ zamocowana na liczniku jest elementem biernym więc nic nie szkodzi aby tam była. Ja się zapytam - kto to potwierdzi, że jakiś tam element elektroniczny (druga strona umowy o nim nic nie wie) nie wpływa na prawidłowy pomiar zużytej energii. Kto to "zaatestuje"?

    Mam podobne zdanie jak kol. masonry i pio400 - tam gdzie wchodzi w grę rozliczanie pieniędzy - nie ma miejsca na zabawy. Jeśli klient ma wątpliwości co do rozliczeń - zakłada swój podlicznik kontrolny. Znam wielu odbiorców co takie liczniki mają.

    pzdr
    -DAREK-



    I o tym od samego początku, na swój sposób chciałem wytłumaczyć,
    I oto chodziło:D
  • #58
    gts1991
    Użytkownik obserwowany
    pio400 napisał:
    Darom napisał:
    Witam
    Moim zdaniem układ pomiarowy jest po to aby strony (dostawca energii i jej odbiorca) mogły prawidłowo wywiązywać się z umowy. Układ musi być przejrzysty i podłączanie różnych wodotrysków może budzić duże wątpliwości. kolega retrofood pisze, że dioda naklejona /czy w każdy inny sposób/ zamocowana na liczniku jest elementem biernym więc nic nie szkodzi aby tam była. Ja się zapytam - kto to potwierdzi, że jakiś tam element elektroniczny (druga strona umowy o nim nic nie wie) nie wpływa na prawidłowy pomiar zużytej energii. Kto to "zaatestuje"?

    Mam podobne zdanie jak kol. masonry i pio400 - tam gdzie wchodzi w grę rozliczanie pieniędzy - nie ma miejsca na zabawy. Jeśli klient ma wątpliwości co do rozliczeń - zakłada swój podlicznik kontrolny. Znam wielu odbiorców co takie liczniki mają.

    pzdr
    -DAREK-



    I o tym od samego początku, na swój sposób chciałem wytłumaczyć,
    I oto chodziło:D

    Chłopaki jest późno zanim dojdzie do rękoczynów proponuję zamknąć temat.
    Chyba że ktoś ma inną teorie bronią co ZE. Tylko niech się podpisze że tam pracuje od razu.
  • #59
    Darom
    Specjalista elektryk
    gts1991 napisał:
    Darom napisał:
    Kolego - kupiłeś auto - możesz sobie w nim robić co chcesz. Ewentualne skutki swoich przeróbek poniesiesz sam.

    pzdr
    -DAREK-

    I w tym przypadku podobnie zepsuje licznik za płace za nowy z robocizną. Więc w czym plobrem za ze?


    Kolego. Różnica jest kolosalna. Z samochodem może robić co chcesz - jest to Twoja sprawa. Możesz go zaraz po zakupie oblać benzyną i spalić.
    Licznik jest elementem służących do prawidłowego wypełnienia umowy i logika podpowiada, że nie może być, że któraś ze stron coś robi na własną rękę. Ważną rolę tutaj odgrywa producent licznika, który jest jakby podmiotem zaufanym i istotne jest czy on dopuszcza dane rozwiązanie do stosowania.

    gts1991 napisał:

    Chyba że ktoś ma inną teorie bronią ZE. Tylko niech się podpisze że tam pracuje od razu.

    Nikt tu nie broni ZE, tylko jasności i przeźroczystości rozliczeń. Sam u kilku klientów (przemysł) zakładałem podlicznik kontrolny.
    I tym kończę na dzisiaj...

    pzdr
    -DAREK-
  • #60
    pio400
    Poziom 11  
    gts1991 napisał:
    pio400 napisał:
    Darom napisał:
    Witam
    Moim zdaniem układ pomiarowy jest po to aby strony (dostawca energii i jej odbiorca) mogły prawidłowo wywiązywać się z umowy. Układ musi być przejrzysty i podłączanie różnych wodotrysków może budzić duże wątpliwości. kolega retrofood pisze, że dioda naklejona /czy w każdy inny sposób/ zamocowana na liczniku jest elementem biernym więc nic nie szkodzi aby tam była. Ja się zapytam - kto to potwierdzi, że jakiś tam element elektroniczny (druga strona umowy o nim nic nie wie) nie wpływa na prawidłowy pomiar zużytej energii. Kto to "zaatestuje"?

    Mam podobne zdanie jak kol. masonry i pio400 - tam gdzie wchodzi w grę rozliczanie pieniędzy - nie ma miejsca na zabawy. Jeśli klient ma wątpliwości co do rozliczeń - zakłada swój podlicznik kontrolny. Znam wielu odbiorców co takie liczniki mają.

    pzdr
    -DAREK-



    I o tym od samego początku, na swój sposób chciałem wytłumaczyć,
    I oto chodziło:D

    Chłopaki jest późno zanim dojdzie do rękoczynów proponuję zamknąć temat.
    Chyba że ktoś ma inną teorie bronią ZE. Tylko niech się podpisze że tam pracuje od razu.


    Życiowych zdarzeń się nie cofnie z ZE i dlatego moje wypociny temu słżyły,
    Proponuje zamknąć temat.