Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak skorzystać z migającego LEDa w liczniku elektrycznym?

Wojtek11 19 Maj 2011 21:28 27005 115
  • #91
    kkas12
    Poziom 42  
    Witam!

    Nie masz racji Darku.
    Czy kolega masonry jest rzecznikiem prasowym ZE? A może jest Prezesem?
    Chyba nie.
    Przedstawił tylko swoje stanowisko. Nikt nie musi się z nim zgadzać. Ja również.
    Jednak argumentów (moim zdaniem) nie przedstawił żadnych.
    Jest to tylko stanowisko (może nawet i ZE), ale tylko na dzień dzisiejszy.
    A to wcale nie oznacza iż nic w tej kwestii nie ulegnie zmianie w przyszłości.
    Era liczników służących tylko do rozliczeń dobiega końca. Niezależnie od dziś prezentowanego stanowiska przez dostawców energii czy kolegę masonry i Ciebie.
    Więc również apeluję o obiektywizm i zrozumienie, że często oficjalne (nawet) dziś stanowiska nie oznaczają iż nie może być inaczej a w rzeczywistości lepiej.
    Tylko pytanie: Dla kogo lepiej?
    Więc może niech będzie tylko po ludzku.

    A to gdzie i ile czasu kolega masonry pracował nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
  • Relpol przekaźniki
  • #92
    masonry
    Poziom 30  
    kkas12 napisał:
    Witam!


    Więc to, że nie można nie jest kwestią niemożności czy nakazów prawnych, ale mentalności która jak widać jest głęboko zakorzeniona nawet gdy już się w ZE nie pracuje.


    Czyżby to nie były kolegi słwa :D

    Koledzy nie zajmujcie się moją osobą (nie ma to znaczenia dla tematu).
    Kolego kkas12 piszmy o tym co jest, jeżeli będziemy pisali o tym co może być to będzie to wodolejstwo. Nie wiemy co będzie. Możemy założyć że w przyszłości może się zdarzyć dosłownie wszystko, ale takie założenie nie będzie miało sensu. :D
  • #93
    retrofood
    Moderator
    masonry napisał:

    Skoro tak porównujesz do telefonu, to przecież licznik też pokazuje ci w każdej sekundzie ile prądu zużyłeś (robią to nawet liczniki indukcyjne) i nie potrzeba do tego żadnego oprogramowania. Wystarczy na niego spojrzeć.


    I tu się właśnie mylisz. Pisałem wiele razy o tym i piszę też teraz. O licznikach które niczego nie pokazują oprócz określonych symboli.
    I cały czas piszę o tym. Bo to z nimi odbiorca nie ma kompletnie pojęcia jakie jest zużycie. Ani energii czynnej, ani biernej.
    Dlatego pisałem o chwilowych zużyciach i niemożliwości planowania obciążenia. A opłaty za niedokompensowanie, albo przekompensowanie naliczane są z zadziwiającą regularnością. I o to mi chodzi, kiedy piszę, że klient ma prawo do informacji o towarze!!!
    Gdybyś czytał od początku, to wiedziałbyś o co chodzi.

    PS. Telefon służy do rozliczeń. Bo z dokładnością co do 1 grosza pokazuje mi ile sekund rozmawiałem i jaką opłatę ściąga z mojego konta. To tak trudno zrozumieć?

    PS 2. Ależ nigdzie Ciebie nie szufladkowałem, nie przesadzaj.


    Darom napisał:

    Zaskoczyła mnie pewna "poprawność polityczna", którą uznają niektórzy koledzy (kkas12, retrofood) ale też kolega masonry(!). Nie liczy się obiektywne przedstawienie sytuacji - ważne, żeby dokopać ZE.


    Daruj, Darku, ale ja "nie kumam".
    Nie widzę związku z jakimś "dokopaniem". Ja nie piszę całościowo o ZE, tylko o jednym małym fragmencie ich zainteresowań, a mianowicie niechęci udostępniania informacji odbiorcy. O tym, co tego odbiorcę żywotnie interesuje i za co odbiorca płaci.
    I nie jest moją winą, że miedzy innymi Ty, a i inni, ciągle każecie mi pisać, że nie jestem wielbłądem. Bo każdy o coś tam upiększy moje słowa, co mu w danej chwili pasuje. Tylko nie rozumiem dlaczego to ja mam się z Waszych słów tłumaczyć.
    Dlatego dość.
    Z mojej strony temat zakończony.
  • #94
    kj1
    Specjalista elektryk
    retrofood napisał:

    I tu się właśnie mylisz. Pisałem wiele razy o tym i piszę też teraz. O licznikach które niczego nie pokazują oprócz określonych symboli.
    I cały czas piszę o tym. Bo to z nimi odbiorca nie ma kompletnie pojęcia jakie jest zużycie. Ani energii czynnej, ani biernej.
    Dlatego pisałem o chwilowych zużyciach i niemożliwości planowania obciążenia. A opłaty za niedokompensowanie, albo przekompensowanie naliczane są z zadziwiającą regularnością. I o to mi chodzi, kiedy piszę, że klient ma prawo do informacji o towarze!!!
    Gdybyś czytał od początku, to wiedziałbyś o co chodzi.

    PS. Telefon służy do rozliczeń. Bo z dokładnością co do 1 grosza pokazuje mi ile sekund rozmawiałem i jaką opłatę ściąga z mojego konta. To tak trudno zrozumieć?


    ... Ja nie piszę całościowo o ZE, tylko o jednym małym fragmencie ich zainteresowań, a mianowicie niechęci udostępniania informacji odbiorcy. O tym, co tego odbiorcę żywotnie interesuje i za co odbiorca płaci.
    I nie jest moją winą, że miedzy innymi Ty, a i inni, ciągle każecie mi pisać, że nie jestem wielbłądem. Bo każdy o coś tam upiększy moje słowa, co mu w danej chwili pasuje. Tylko nie rozumiem dlaczego to ja mam się z Waszych słów tłumaczyć.


    Wybacz kolego retrofood, ale Twój przykład z telefonem jest zupełnie nietrafiony.
    Twój telefon nie służy do rozliczeń. Jest tylko dodatkowym urządzeniem, które pokazuje Ci koszt Twojej bieżącej rozmowy (i sumaryczny koszt od początku okresu, który Cię interesuje - ten okres przecież sam ustawiasz, jak go nie wyzerujesz w odpowiednim momencie, to dostaniesz nieprawdziwą informację). Zwróć uwagę, że Twój telefon nie ma żadnych plomb normalizacyjnych i po prostu nie może być wykorzystany do rozliczeń. Nie widziałem jeszcze telefonu, który drukuje biling (lub ten biling można z jego pomocą przygotować). Rozliczenia i bilingi są przygotowywane na podstawie odczytów liczydeł znajdujących się gdzieś na serwerach operatora telekomunikacyjnego. I nikt nie ma prawa na podstawie odczytu czasu trwania rozmowy z telefonu wystawić faktury.
    I właśnie w tym przypadku można powiedzieć, że płacisz podwójnie. Bo przecież płacisz i za telefon, i za liczydła operatora, których utrzymanie jest również pokrywane z abonamentu.
    Czemu więc Ci to wcale nie przeszkadza, a wręcz "kupujesz" urządzenie warte kilkanaście setek zł co dwa lata, a przeszkadza Ci zakup dodatkowego licznika (spełniającego dokładnie tę samą rolę co Twój telefon), który będzie Ci służył kilkanaście (jak nie kilkadziesiąt) lat?
    Od pewnego czasu można wprawdzie zalogować się na swoje konto u operatora (bądź zadzwonić na infolinię) i sprawdzić stan swoich liczników.

    Co do tej "niechęci udostępniania informacji odbiorcy", to ja uważam trochę inaczej. Nie można "niechętnie udzielać informacji", której się nie ma. Bo tak jest w większości przypadków. Przecież większość liczników, to wciąż liczniki indukcyjne. A i spora część elektronicznych nie ma możliwości odczytu "on line"
    I nie pisz o mocy biernej i czynnej, bo dla normalnego "Kowalskiego" nie ma to żadnego znaczenia.
    A przecież żeby udostępniać klientom informację o strukturze zużycia energii potrzeba nie tylko odpowiednich liczników, ale i całej dość złożonej i kosztownej infrastruktury. Możesz powiedzieć, że i tak jest ona budowana, by robić comiesięczne odczyty. Ale wybacz co innego odczytać nawet kilka milionów liczników raz w miesiącu (bo przecież ten odczyt nie następuje jednego dnia), a co innego odczytywać te kilka milionów liczników co kilka, kilkanaście minut. To zupełnie nieporównywalne ilości przesyłanej informacji, wymagające odpowiednich, niezawodnych (i drogich) urządzeń. Nie pisz więc, że ta informacja nic ZE nie kosztuje.
    I na koniec. NIe musisz tłumaczyć się ze swoich słów. Przedstawiłeś swój pogląd, a ja z nim się nie zgadzam. Mam w tym temacie inny. I przedstawiłem argumenty na poparcie mojego poglądu.
  • #95
    retrofood
    Moderator
    kj1 napisał:

    Wybacz kolego retrofood, ale Twój przykład z telefonem jest zupełnie nietrafiony.
    Twój telefon nie służy do rozliczeń. Jest tylko dodatkowym urządzeniem, które pokazuje Ci koszt Twojej bieżącej rozmowy (i sumaryczny koszt od początku okresu, który Cię interesuje - ten okres przecież sam ustawiasz, jak go nie wyzerujesz w odpowiednim momencie, to dostaniesz nieprawdziwą informację). Zwróć uwagę, że Twój telefon nie ma żadnych plomb normalizacyjnych i po prostu nie może być wykorzystany do rozliczeń. Nie widziałem jeszcze telefonu, który drukuje biling (lub ten biling można z jego pomocą przygotować). Rozliczenia i bilingi są przygotowywane na podstawie odczytów liczydeł znajdujących się gdzieś na serwerach operatora telekomunikacyjnego. I nikt nie ma prawa na podstawie odczytu czasu trwania rozmowy z telefonu wystawić faktury.
    I właśnie w tym przypadku można powiedzieć, że płacisz podwójnie. Bo przecież płacisz i za telefon, i za liczydła operatora, których utrzymanie jest również pokrywane z abonamentu.


    Odpowiem i Tobie, bo znów muszę pisać, że nie jestem wielbłądem.
    1. Mam telefon na kartę i po KAŻDEJ rozmowie widzę jej koszty. Pisałem już o tym dziesięć razy. A Ty swoje...
    Na cholerę mi billingi, skoro znam stan kasy na bieżąco.
    2. Nie piszę o licznikach indukcyjnych, bo wtedy mam taką samą możliwość odczytu jak i ZE. Śmiesznym byłoby mieć wtedy pretensje do ZE. Czy masz mnie za idiotę, który nie wie czego chce? Nigdzie nie napisałem, że żądam czegoś ekstra od ZE. Ja chciałbym tylko mieć informację, którą ZE już ma, albo mieć może! Z liczników elektronicznych, które to umożliwiają! Nie wiem o czym myślisz, skoro pisaliśmy o oprogramowaniu. Czy indukcyjne mają oprogramowanie? Pomyśl trochę, to nie boli.
    3. Liczniki elektroniczne są instalowane u szeregu osób prowadzących działalność gospodarczą. Często serwisuję ich urządzenia i znam ich problemy. Pisałem, że te liczniki pokazują wyłącznie symbole i użytkownik nie może odczytać z nich ani sumarycznego zużycia energii czynnej, ani biernej!!! Własnego zużycia, za które płaci! Czyli nie ma podstawowej informacji o kupowanym towarze! Chociaż one umożliwiają wskazanie nawet wartości chwilowych. A ZE łupie za faktury i za energię bierną i za chwilowe przekroczenia pobieranej mocy aż miło. A zamówienie większej mocy, to większe koszty stałe. Czy to tak trudno zrozumieć, dlaczego takie informacje są ważne dla tych ludzi???
    Czy tak trudno zrozumieć, że chodzi mi o to, aby klient również miał taką informację? Bo to pozwoliłoby mu inaczej ustawiać obciążenie. Inaczej organizować pracę. Napisałem wcześniej, że w jednym przypadku się dało. Ale tylko sposobem nieoficjalnym.
    4. Za telefon płacę złotówkę i nikt mi nie ogranicza możliwości korzystania z jego technicznych możliwości. Nie wiem, w którym miejscu płacę drugi raz, ale nawet gdyby, to zapłacę następną złotówkę. Zapłaciłbym złotówkę również ZE, gdyby chciał. Ale nie chce. NIE, BO NIE!!! Taka jest argumentacja ZE.
    Chciałbym, żeby w ZE było tak samo. I nie żądam, żeby ZE robiło dla odbiorcy coś ekstra. Po co? Niech tylko udostępni to, co już ma. Więc nie wciskaj kitu, że chciałbym utworzenia infrastruktury jakiejś pod moje potrzeby. Znowu nie wiem, gdzie o tym wyczytałeś. Bo na pewno nie w moich postach.

    Jeśli jesteście zainteresowani utrzymaniem sytuacji obecnej, to gratuluję. Niech któremuś z Was zainstalują taki licznik.
    Nie mam więcej pytań i już nikomu nie odpowiem. Szkoda czasu.
  • #96
    kj1
    Specjalista elektryk
    retrofood napisał:
    1. Mam telefon na kartę i po KAŻDEJ rozmowie widzę jej koszty. Pisałem już o tym dziesięć razy. A Ty swoje...


    To, że po każdej rozmowie widzisz jej koszty nie znaczy, że to telefon służy do rozliczeń. Jesteś rozliczany według wskazań liczydła na serwerze. Wklepując na telefonie doładowanie zwiększasz swój limit nie na telefonie, tylko na serwerze. Jak zmienisz aparat telefoniczny (przełożysz kartę) to limit nie ulega zmianie.
    A tak w ogóle to pisałeś o abonamencie, a nie o telefonie na kartę, więc nie miej pretensji, że odnosiłem się do abonamentu.

    retrofood napisał:

    2. Nie piszę o licznikach indukcyjnych, bo wtedy mam taką samą możliwość odczytu jak i ZE. Śmiesznym byłoby mieć wtedy pretensje do ZE. Czy masz mnie za idiotę, który nie wie czego chce? Nigdzie nie napisałem, że żądam czegoś ekstra od ZE. Ja chciałbym tylko mieć informację, którą ZE już ma, albo mieć może! Z liczników elektronicznych, które to umożliwiają! Nie wiem o czym myślisz, skoro pisaliśmy o oprogramowaniu. Czy indukcyjne mają oprogramowanie? Pomyśl trochę, to nie boli.

    3. Liczniki elektroniczne są instalowane u szeregu osób prowadzących działalność gospodarczą. Często serwisuję ich urządzenia i znam ich problemy. Pisałem, że te liczniki pokazują wyłącznie symbole i użytkownik nie może odczytać z nich ani sumarycznego zużycia energii czynnej, ani biernej!!! Własnego zużycia, za które płaci! Czyli nie ma podstawowej informacji o kupowanym towarze! Chociaż one umożliwiają wskazanie nawet wartości chwilowych. A ZE łupie za faktury i za energię bierną i za chwilowe przekroczenia pobieranej mocy aż miło. A zamówienie większej mocy, to większe koszty stałe. Czy to tak trudno zrozumieć, dlaczego takie informacje są ważne dla tych ludzi???

    To co mam rozumieć, że z ZE dostajesz tylko fakturę? I żadnego rozliczenia zużytej energii?
    Ja (oczywiście nie jestem firmą) dostaję z ZE prognozę zużycia energii w rozbiciu na poszczególne miesiące (odczyty są dwa razy w roku). W każdej chwili mogę spojrzeć na licznik (indukcyjny) i wiem czy jestem w danym miesiącu "do przodu" czy do tyłu. Było już tak, że którymś roku po kilku miesiącach byłem bardzo "do przodu". Zadzwoniłem więc do ZE wytłumaczyłem o co mi chodzi, podałem aktualny stan licznika i po kilku dniach otrzymałem nowe rozliczenie, które było prawie idealne. Wszystko przez telefon bez żadnych pism
    Nie mam więc co narzekać na ZE.
    Co do symboli na licznikach, to może warto by było poprosić producenta urządzenia co one oznaczają

    retrofood napisał:

    Czy tak trudno zrozumieć, że chodzi mi o to, aby klient również miał taką informację? Bo to pozwoliłoby mu inaczej ustawiać obciążenie. Inaczej organizować pracę. Napisałem wcześniej, że w jednym przypadku się dało. Ale tylko sposobem nieoficjalnym.
    4. Za telefon płacę złotówkę i nikt mi nie ogranicza możliwości korzystania z jego technicznych możliwości. Nie wiem, w którym miejscu płacę drugi raz, ale nawet gdyby, to zapłacę następną złotówkę. Zapłaciłbym złotówkę również ZE, gdyby chciał. Ale nie chce. NIE, BO NIE!!! Taka jest argumentacja ZE.
    Chciałbym, żeby w ZE było tak samo. I nie żądam, żeby ZE robiło dla odbiorcy coś ekstra. Po co? Niech tylko udostępni to, co już ma. Więc nie wciskaj kitu, że chciałbym utworzenia infrastruktury jakiejś pod moje potrzeby. Znowu nie wiem, gdzie o tym wyczytałeś. Bo na pewno nie w moich postach.

    Sądziłem, że chodzi Ci o rozkład np. dzienny zużycia energii - do tego potrzebna jest infrastruktura o której pisałem.
    Oczywiste jest , że informacje o zużyciu energii i przekroczeniach mocy są bardzo ważne dla przedsiębiorcy. I nigdzie nie napisałem że to neguję. Jeżeli nie może tych informacji uzyskać od aktualnego dostawcy to ma w tej chwili dwa wyjścia: Zakupić dodatkowy licznik - jego koszt (pomniejszony o VAT i podatek dochodowy) rozbity na kilkadziesiąt miesięcy użytkowania, wyniesie kilka kilkanaście zł. miesięcznie. I drugie wyjście zmienić dostawcę energii. Poszukać takiego, który te informacje będzie dostarczał - są już takie możliwości

    retrofood napisał:

    Jeśli jesteście zainteresowani utrzymaniem sytuacji obecnej, to gratuluję. Niech któremuś z Was zainstalują taki licznik.

    Kto i gdzie tak napisał?
  • Relpol przekaźniki
  • #97
    =Grzegorz=
    Poziom 22  
    retrofood napisał:

    3. Liczniki elektroniczne są instalowane u szeregu osób prowadzących działalność gospodarczą. Często serwisuję ich urządzenia i znam ich problemy. Pisałem, że te liczniki pokazują wyłącznie symbole i użytkownik nie może odczytać z nich ani sumarycznego zużycia energii czynnej, ani biernej!!! Własnego zużycia, za które płaci! Czyli nie ma podstawowej informacji o kupowanym towarze! Chociaż one umożliwiają wskazanie nawet wartości chwilowych. A ZE łupie za faktury i za energię bierną i za chwilowe przekroczenia pobieranej mocy aż miło. A zamówienie większej mocy, to większe koszty stałe. Czy to tak trudno zrozumieć, dlaczego takie informacje są ważne dla tych ludzi???


    To jest nieprawda, obecnie wszystkie licznik instalowane w firmach są elektroniczne z profilem mocy, ZAWSZE wyświetlają stany liczydeł energii z której rozliczany jest odbiorca. Są to stany bieżące, stany z zamknięcia okresu rozliczeniowego (zapamiętane na dzień rozliczenia), wskaźnik mocy bieżący i za cały okres rozliczeniowy, często wiele innych informacji jak data i czas wystąpienia przekroczenia mocy. Wszystko jest na wyświetlaczu LCD albo przy podstawowym/ automatycznym przewijaniu albo w głębszym szczegółowym do którego można się dostać naciskając odpowiednie kombinacje klawiszy w zależności od typu licznika.
  • #98
    retrofood
    Moderator
    =Grzegorz= napisał:

    To jest nieprawda, obecnie wszystkie licznik instalowane w firmach są elektroniczne z profilem mocy, ZAWSZE wyświetlają stany liczydeł energii z której rozliczany jest odbiorca.


    Przyjedź do mnie, to Ci pokażę, jak wygląda Twoje ZAWSZE i przestań pleść androny.
    Już mi się niedobrze robi od tych bzdur.
  • #99
    masonry
    Poziom 30  
    Kolego retroofod bardzo proszę podać typ licznika o którym piszesz.
    Inaczej jest to tylko robienie niepotrzebnego zamętu.
    Nie jestem na bieżąco w temacie liczników (półpośrednich tym bardziej), jednak nie znam takiego licznika który nie pokazuje wskazań.
    Przypuszczam że problem jest w tym że nie potraficie tych wskazań odczytać.
    Podaj typ i będzie jasne kto plecie androny.
  • #100
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam
    Może Staszkowi chodzi o te liczniki, które nie mają przycisku, tylko trzeba impulsować latarką aby skorzystać z menu (aby wejść w zaawansowane informacje).

    Podstawowa informacja jest wyświetlana sekwencyjnie na liczniku i dla odbiorcy domowego jest ona wystarczająca. Zdarza się, że ktoś odczytuje nieprawidłowy rejestr. Zawsze jednak pokazywany jest nr rejestru (licznika) oraz jego wartość. Z mojej praktyki problemem odbiorcy przy licznikach elektronicznych jest zazwyczaj nadmiar wyświetlanej informacji, a nie jej brak.

    pzdr
    -DAREK-
  • #101
    Kuba_eM
    Poziom 24  
    Nie mylić liczników do używanych do pomiarów komunalnych z tymi do pomiarów w przemyśle. Dużo komunalnych nie ma w ogóle pomiarów profili obciążenia, większość przemysłwych je ma.
  • #102
    lechowiec
    Poziom 9  
    Temat rozrósł się w zasadzie nie na temat.

    Szukam gotowego urządzenia mierzącego czas między impulsami diody licznika i wykonującą obliczenie:
    P [W] = 3600 [Ws]/t [s], wyświetlającego moc chwilową w Watach na wyświetlaczu, wrzucającego te wyniki do pliku, aby dało się to potem analizować i robić wykresy na kompie. Ten produkt z allegro z instalowanymi czujnikami dla każdej z faz widziałem, ale u mnie montaż czujników jest zbyt problematyczny.

    Mile widziane byłoby zliczanie kWh, możliwość prezentacji tego potem na wykresach w excelu dla poszczególnych dni, godzin. Jak na wyświetlaczu byłoby widać historię pomiarów mocy np z ostatniej doby to byłby już wypas. Znacie jakieś gotowe produkty? Ewentualnie rozważam polutowanie jakiegoś układu, ale projektować od podstaw czegoś dobrze działającego raczej nie czuję się na siłach.


    =Grzegorz= napisał:
    Za dwieście coś złotych jest na allegro kompletny fabryczny bezprzewodowy monitor poboru energii, wpina się czujnik za licznik, zdalnie można analizować ilość energii pobieranej przez cały dom w dowolnej chwili.
    (hasło do allegro: MONITOR ENERGII)

    Strona producenta http://www.theowl.com/index.php?page=about-owl


    Po co kombinować z jakimiś diodami.


    I tym urządzeniem się również zainteresowałem, ale jest parę ale...

    Monitor energii ma sensory które instaluje się na kablach wychodzących z licznika. Pomiar prądu odbywa się na tej samej zasadzie co w cęgach, a wyliczanie mocy w oparciu o programowane w menu napięcie sieciowe. Napięcie w sieci ulega pewnym małym zmianom, więc dokładność pomiarów tym urządzeniem z założenia będzie obarczona pewnym błędem. Pytanie ile będzie wynosił ten błąd dla urządzeń o cos fi mniejszym od 1?? Profesjonalne cęgi mierzą jednocześnie prąd, napięcie i cos fi i w oparciu o te dane dopiero wyliczana jest pobierana przez urządzenie moc. Pomiar samego prądu, zaprogramowane na sztywno napięcie a co z cos fi?? Możliwe, że korzysta z jakiegoś średniego cos fi?? Jaki to ma sens?? Jaka może być zatem dokładność tego domowego monitora energii??

    Dokładniejszą metodą wydaje się być jednak zliczanie mignięć diody w liczniku. Co o tym myślicie?
  • #103
    janek1815
    Poziom 38  
    Jestem następną osobą po tobie która zrobi to urządzenie do liczenia impulsów. Mam zamiar zmienić taryfę G12 na G13 lub G12w i takie urządzenie upewniłoby mnie w moich planach oszczędności energii (kosztów). Wydaje się że nie byłoby potrzeby nawet naklejania na licznik tej fotodiody bynajmniej u mnie licznik na zewnątrz budynku całkowita ciemność w środku. Nie uważam tego za ingerencję w układ pomiarowy jednak spróbuję się czegoś dowiedzieć w ZE
  • #104
    kkas12
    Poziom 42  
    Kolejna stanowisko dotyczące postępu w tej dziedzinie, ale niestety z pogranicza naruszania (a raczej takiej możliwości) naszej prywatności.
    http://tech.wp.pl/kat,130038,title,Inteligent...a-byc-zagrozeniem,wid,14157615,wiadomosc.html
    Czy chcemy czy nie wszechwładny Big Brother nieuchronnie nas dopadnie.
  • #105
    retrofood
    Moderator
    Cytat:
    Unia pracuje też nad projektem dyrektywy, która nakazuje informowanie klienta o bieżącym zużyciu energii

    - A ja tego domagam się od dawna, za co byłem tu na forum mocno krytykowany.
  • #106
    kasprzyk
    Specjalista elektryk
    Strachy na lachy, korzystacie jak widać z internetu, taki licznik to 1/100 tego co wiedzą już o Was (lub mogą wiedzieć) operatorzy sieci internetowych, nowym licznikiem akurat bym się nie martwił ;)
    pzdr
  • #107
    Enpro
    Poziom 22  
    O to kilka możliwości obecnie montowanych liczników w Tauronie.
    Licznik przesyła odczyt po kablu zasilającym do podstacji gdzie jest zabudowany Licznik sczytujący wszystkie liczniki i wysyła do sprzedawcy.
    Każdy licznik można wyłączyć lub załączyć zdalnie.
    Można zdalnie ustawić dowolną taryfę.
    Posiada możliwość ustawienia ograniczenia mocy do wykupionej i po jej przekroczeniu wyłącza odbiorcę na 15 min.
    Po zdjęciu kapy wyłącza sie i bez kodu aktywacji dla danego licznika nie da się go ponownie uruchomić i wiele innych funkcji. Także to nas czeka.
  • #108
    janek1815
    Poziom 38  
    Enpro napisał:

    Posiada możliwość ustawienia ograniczenia mocy do wykupionej i po jej przekroczeniu wyłącza odbiorcę na 15 min.


    Co mu tam zabudowali styczniki w środku że takie rzeczy potrafi robić?
  • #109
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #110
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    janek1815 napisał:
    Enpro napisał:

    Posiada możliwość ustawienia ograniczenia mocy do wykupionej i po jej przekroczeniu wyłącza odbiorcę na 15 min.


    Co mu tam zabudowali styczniki w środku że takie rzeczy potrafi robić?


    Liczniki przedpłatowe już dawno takie rzeczy potrafiły robić. Kredyt się skończył i "ciemność, widzę ciemność" :cry:
  • #111
    gazak
    Poziom 9  
    No dobrze, ale w dalszym ciągu jakoś mało o tej migającej diodzie. Np jaki fototranzystor? A może lepsza fotodioda ? Czy dołożyć przerzutnik shmidta ?
    PS
    Przyznam, że napisałem maila do ZE z pytaniem czy mogę skorzystać np z RS485 albo chociaż z tego wyjścia impulsowego. Zadzwonił do mnie jeden gość, że właściwie, to po co mi to, że ja i tak na rachunku będę miał zużycie, a jak będę chciał zobaczyć chwilowe, to zawsze przecież mogę podejść i sprawdzić. Nie chciało mi się tłumaczyć tego wszystkiego, bo jakoś z jego strony nie widziałem chęci rozwiązanie tego problemu, więc zgodziłem się na zamknięcie zgłoszenia i po sprawie. Nadal jednak chciałbym rejestrować godzinowe zużycie żeby móc robić statystyki.
  • #112
    Karaczan
    Poziom 39  
    retrofood napisał:

    Mógłbym dużo opowiadać, bo zdarzyła się sytuacja, kiedy spotkali się pewnego razu w jednej rodzinie dostawca, odbiorca i ja, elektryk. Bo nasi rodzice to rodzeństwo. Dostawcą była kuzynka, o której wspominałem, odbiorcą kuzyn, posiadający zakład przetwórczy i ja, świadek-elektryk. Dużo sobie wyjaśniliśmy. I po tamtej rozmowie kuzyn płacił faktury mniejsze o kilkaset złotych miesięcznie.
    Tylko ja wreszcie dowiedziałem się, jak czytać należy licznik, w jakich okresach odczytuje dane, jak przelicza stawki... I najważniejsze: Jak planować pracę warsztatu i jego maszyn, aby niekorzystne zjawiska się nie zbiegały!!!


    Witam i od razu przepraszam za OT, ale czy mozna by kiedys liczyc na jakis temat o tym?
    Bo to dosc ciekawe zagadnienie.
  • #113
    wud
    Poziom 1  
    zależy jaki masz typ licznika w niektórych modelach liczników parametry takie jak moc czynna ibierna możesz odczytać bezpośrednio z wyświetlacza nie kombinując ze zliczaniem impulsów przeważnie 1000imp to 1kwh natomiast do złacz rs niemasz dostępu bo jest oplombowane
  • #114
    Komisarz_L
    Poziom 13  
    Witam serdecznie i odgrzewam jeszcze raz kotleta. Czy ktoś z Kolegów na forum ma pomysł jak wykonać układ, który oblicza moc na podstawie długości przerwy pomiędzy impulsami w liczniku. Proszę nie dywagować na tematy legalne, nielegalne. Układ ma pokazać moc (orientacyjnie) na wskaźniku typu linijka diodowa w zakresie 100 do 1000W. z rozdziałem co ok. 100W. Zmiana wskazania wyświetlana była by po każdym impulsie z licznika maksymalnie co 1 minutę. Impulsy daje trójfazowy podlicznik.
  • #115
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Jak zwykle. 3 strony ględzenia średnio związanego z tematem wątku.
    @Wojtek11 i @Komisarz_L warto zainteresować się gotowym rozwiązaniem: iNode Energy Meter
  • #116
    Komisarz_L
    Poziom 13  
    To samo mam korzystając z LanKontrolera. Mi chodzi raczej o wizualizację chwilowej produkcji na podręcznym wskaźniku niż dodatkową analizę zużycia.
    Jeden rzut oka i wiem ile energii idzie ze słońca a ile konsumuje dom. Takie jest moje założenie. Ograniczenie minutowe potrzebne jest by układ wykrywał anomalie. Impuls co minute pojawia się przy poborze poniżej 100W.