logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Samochód do 1500zł do pracy

patryk3444 16 Maj 2011 22:18 6984 33
REKLAMA
  • #1 9514038
    patryk3444
    Poziom 20  
    Witam.
    Mam bardzo duży problem.
    Potrzebuję samochód do dojazdu do pracy, ponieważ znajduje się ona od mojego miejsca zamieszkania z około 40km.
    Proszę o pomoc (oczywiście nie chcę malucha).
    Sam mam do kupienia za 250zł lecz nie interesuje mnie on. :))
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 9514253
    D214d3k
    Poziom 39  
    Gplf II, daihatsu charade, applause, suzuki swift mk2 (geo metro) można dostać tanio w niezłym stanie. Tikacza też pewno nie chcesz.
  • #3 9514356
    zdzisek11
    Poziom 14  
    niema samochodu za te pieniadze.
  • REKLAMA
  • #4 9514779
    RobertLodz09
    Poziom 30  
    Za 1500zł to sobie kup "zagazowane" CC900. Pozdrawiam!
  • #5 9514821
    zimny8
    Poziom 33  
    Witam,młody kupił w zeszłym roku za tyle Punciaka w gazie, 1997r. (Fiat), stał lekko otarty błotnik, niechciany na komisie.Puszka spreya załatwiła sprawę, dokupił od razu komplet alu z oponami za 400zł. Przegląd przeszedł zadziwiająco gładko, wygląda naprawde nieżle i śmiga jak się patrzy.Trzeba się rozejrzeć i poszukać.
  • #6 9515297
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • Pomocny post
    #7 9515652
    zimny8
    Poziom 33  
    Witam, krzysztof_326 mówiłem to samo ale tacy uważają że na naprawy zawsze jest czas. Na razie zainwestował w ważniejsze i potrzebniejsze rzeczy,głośniki zajmują cały bagażnik i widziałem jak przygasają światła. Gdyby autor tego tematu chciał to sąsiad odda gratis 126p. na chodzie, jednak żeby dziennie robić 80km. to przydałoby się coś mocniejszego. Polecam Punto.
  • #8 9516985
    patryk3444
    Poziom 20  
    Witam dzięki za szybkie odpowiedzi na pewno się rozejrzę za suzuki swift mk2 puntem lub golfem 2 . Mam też pytanie czy peugota 106 w pojemności 1,0 dostanę w tej cenie?
  • #9 9517025
    kamil907
    Poziom 28  
    Nie powinno być większego problemu żeby kupić 106 w tej cenie, możesz popatrzeć też za 205.
  • REKLAMA
  • #10 9518435
    dyszel85
    Poziom 18  
    Za 1500zł kupisz poloneza z gazem, który będzie naprawdę w dobrym stanie, często od pierwszego właściciela. Części tanie, ale też auto dość awaryjne, ale dające się łatwo naprawić przy pomocy podstawowych narzędzi. Na pewno zostanę zaatakowany, że to przeżytek itp. itd. ale uwierzcie zadbany polonez będzie się lepiej sprawował niż przechodzony golf.
  • #11 9518549
    D214d3k
    Poziom 39  
    To kiepski pomysł ale ma zalety. Za 10 lat dobrze utrzymanego Poldka będzie można sprzedać jako zabytek i dostać kasę na 7 letnie dobre auto. Albo kiedy auto osiągnie 25 lat zarejestrować na żółte tablice i mieć ulgi w opłatach :). Zresztą beż żółtych tablic też można mieć 50% zniżki w PZU nazywa się to "weteran szos".
  • #12 9518956
    marekb1911
    Poziom 11  
    80km dziennie to dość sporo. Polecałbym Golfa II lub Jette II z silnikiem diesla 1.6. Auto pali 5l ropy (lub innych specyfików - konstrukcja silnika pozwala pokombinować), więc jest tanie w eksploatacji. Silniki są twarde i bez trudu robią przebiegi powyżej 500 tys.km. Auto w nienagannym stanie jest raczej niezawodne, a co ważne - ceny części są na poziomie wspomnianego wcześniej Poloneza.
  • #14 9537149
    mateo_240V
    Poziom 11  
    Też polecam Poloneza. Auto nie do zniszczenia. Za 1,5k to możesz znaleźć nawet w dieslu (fabrycznie silnik montowany od Citroena). Zadbany silnik pali w największe mrozy. Tanie części. Duża awaryjność to pojęcie względne. Problemem natomiast mogą być gnijące blachy.
  • #15 9538960
    K2
    Poziom 13  
    Mój typ to Polonez sam kiedyś miałem ale go ukradli(całe szczęście) ale w tej opcji proponuje zakup solidnej deski którą należy włożyć pod fotel kierowcy,byś w czasie jazdy nie wleciał pod podwozie.Ale ten pali jak smok 10 litrów to normalka.

    Drugi typ to Golf II jedyne auto ze starych roczników którę widzę dzisiaj na drodze(Polonezów jakoś nie widzę) to o czymś świadczy.W dieslu 1,6D (spalanie 4,4l/100km) lub 1,6TD (spalanie 3,9l/100km) .Powiedzcie które auta dzisiaj tyle palą?Tez kiedyś miałem.To były dobre auta.Proste i niezawodne.Takich już dzisiaj nie robią mają na licznikach po 600 000 i jeżdżą.

    W obu przypadkach zaopatrz się jeszcze w trochę drutu i kombinerki ,bo po pracy
    będziesz musiał leżeć pod nimi i drutować dyndające części.

    Jest jeszcze trzecia opcja rozejrzyj się. Są ludzie którzy trzymają stare ale dobrze utrzymane auta z sentymenu.Jak zdobędziesz ich zaufanie to ci podarują.
    Ja swojego Golfa II podarowałem

    pozdrawiam
  • #16 9553749
    gilus1
    Poziom 29  
    dyszel85 napisał:
    Za 1500zł kupisz poloneza z gazem, który będzie naprawdę w dobrym stanie, często od pierwszego właściciela. Części tanie, ale też auto dość awaryjne, ale dające się łatwo naprawić przy pomocy podstawowych narzędzi.

    Polonez awaryjny? Jedyną usterką która unieruchomiła samochód na drodze było łożysko pompy wodnej, które rozleciało się przy przebiegu ok 170 000 - 180 000 km. Teraz samochód ma przejechane niespełna 220 000 km, gaz założony był przy 60 000 km. Samochód palił podczas dużych mrozów z akumulatora centry (rok produkcji akumulatora: 2002). Oczywiście w bagażniku mam przewody rozruchowe i linkę, ale nigdy z nich nie korzystałem. W zimie dla lepszego przejazdu przez zaspy miałem w bagażniku 1,5 drogowego krawężnika o łącznej masie ok 130 kg, do tego zimowe opony i nie ma drogi której bym nie pokonał. Ostatnie wyciąganie z zaspy było chyba w 2003-2004 roku.
  • #17 9553883
    balonika3
    Poziom 42  
    Miałem kiedyś escorta 88'. Te same lata, co golf II. Jeździłem nim kilka lat i nie wymieniłem nic. No po prostu nic. Bo nic nie wymagało wymiany. Oczywiście części, bo olej wymieniałem. Miał silnik 1,3 OHV nie wysilony, na łańcuchu, nie do zajechania. Teraz ich już nie widzę, jeżeli jakieś są, to pewnie w stanie ciężkim ze względu na wiek. Mimo wszystko ich trwałość była imponująca.
  • REKLAMA
  • #18 9558303
    K2
    Poziom 13  
    Miałem kiedyś escorta 88'
    no właśnie gdzie ten escorty.No już swiętej pamięci.
    Jedynymi jeżdżącymi autami ze starych roczników to GolfyII i widać je na drogach.
    Są kraje co jeździ ich jeszcze bardzo dużo np.Czarnogóra.Golfiku czapki z głów.Takich aut już nie zrobią
  • #19 9560610
    annubis17
    Poziom 14  
    zdzisek11 napisał:
    niema samochodu za te pieniadze.

    Wujek kupił za 1100zł Citroena Xm w dieslu. Od paru miesiecy chodzi jak marzenie. Legendarna trwałość diesli tych lat + jak to w Citroenach bywa ocynk = jazda przez długi długi czas. No i do tego pełna elektryka i skóry. Które auto za taką sume będzie jeździć bezawaryjnie i do tego ma taką klase? Unikać niemieckich aut, to sie takie cuda ci przytrafią ;)
    BTW sprzedał też Audi 80 B3 za 1000zł, ale nie polecam, ani to trwałe ani wygodne.
  • #20 9574890
    hanti
    Poziom 13  
    najlepszym rozwiązaniem będzie , tak jak koledzy napisali, polonez.
    Osobiście polecam z silnikiem 1.4 105PS
    za te pieniądze może uda Ci się kupić nawet z gazem i na" wypasie"
    dodam, że te silniki mają bardzo małe spalanie

    pozdrawiam
  • #21 9575993
    zimny8
    Poziom 33  
    Ale żal Punto o którym wcześniej pisałem młody skasował :( wczoraj. Ale niema tego złego coby, i dzisiaj udało mi się kupić Golfa 2 1987 rok igła z zielonym liściem na szybie starsza pani jezdziła :). Linka gazu miała 4cm. luzu :). Za rok może być pojazdem z żółtą tablicą :). Szukałem daleko a był 3km. obok, wybuliłem całe 7 stów :). Szukajcie u sąsiadów, oceniając stan techniczny a nie markę. Pozdro.
  • #22 9579692
    anaba255
    Poziom 27  
    Polecam Golfa mk2/Jetta A2 w dieslu, sam użytkuje jedynkę, codzienne dojezdzam do pracy, jeszcze mnie nie zawiodła. Jak kupisz zadbany długo pojeździsz bez kłopotów. Dużą zaletą są tanie części i łatwa naprawa. Możesz tez poszukać Golfa mk1, jak trafisz ze zdrowa blachą, potem jeszcze sprzedasz z zyskiem.
  • #23 9581920
    mj2362
    Poziom 11  
    Fiat Uno za 1500zł to dobry wybór. Mam takiego, jeździ całkiem nieźle, ekonomicznie a naprawy całkiem tanie. Niedługo będe sprzedawał, ale chyba się wstrzymam do zimy, a Ty już teraz byś chciał pewnie.
  • #24 9583375
    krzysiekgro
    Poziom 10  
    Kolego,jak znajdziesz Nissana Sunny N14, który był wyprodukowany jeszcze w Japonii, z instalacją LPG, to będziesz naprawdę zadowolony.Te auta są niezawodne,dobrze jeżdżą na gazie.
  • #25 9586226
    chojinka
    Poziom 29  
    Oprócz tego co wyżej, jest jeszcze:
    vw polo sdi
    toyota starlet
    suzuki alto
  • #26 9588072
    K2
    Poziom 13  
    Polecam Zaporożca. Kultowe auto.Tanie mocne i trwałe.





    historia modelu



  • #27 9588117
    danthe
    Poziom 30  
    Proponuję rozważyć zakup Tico, niskie opłaty - ok. 200 zł rocznie, spalanie - 4,5 litra benzyny, mimo to bardzo dynamiczny pojazd. Można zagazować.
    Przedmówca proponował Suzuki Alto, Tico było robione na licencji Alto.
  • #28 9588586
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    gilus1 napisał:
    W zimie dla lepszego przejazdu przez zaspy miałem w bagażniku 1,5 drogowego krawężnika o łącznej masie ok 130 kg, do tego zimowe opony i nie ma drogi której bym nie pokonał. Ostatnie wyciąganie z zaspy było chyba w 2003-2004 roku.


    Mam nadzieję, że ten krawężnik jest jakoś przymocowany?
    W przeciwnym razie w przypadku nawet niewielkiej kolizji ten krawężnik pozabija pasażerów.

    Dodano po 35 [minuty]:

    annubis17 napisał:
    zdzisek11 napisał:
    niema samochodu za te pieniadze.

    Wujek kupił za 1100zł Citroena Xm w dieslu. Od paru miesiecy chodzi jak marzenie. Legendarna trwałość diesli tych lat + jak to w Citroenach bywa ocynk = jazda przez długi długi czas. No i do tego pełna elektryka i skóry. Które auto za taką sume będzie jeździć bezawaryjnie i do tego ma taką klase? Unikać niemieckich aut, to sie takie cuda ci przytrafią ;)
    BTW sprzedał też Audi 80 B3 za 1000zł, ale nie polecam, ani to trwałe ani wygodne.


    Citroen XM + drogie serwisowanie LHM.
    W razie stłuczki czy awarii spore koszty, bo jest to auto "z wyższej półki" i wyprodukowane w zbyt małej ilości sztuk, aby opłacało się małym firmom produkować zamienniki. Zatem posiadacz będzie skazany tylko i wyłacznie na zakup części poprzez ASO z czasem oczekiwania nawet 2 tygodni lub poszukiwania na szrocie. Z tego powodu niechętnie biorą się za naprawę drobni mechanicy, a naprawa LHM przeraża większość mechaników. Ale auto jako samo w sobie jest świetne. Jednak posiadacz musi być "złotą rączką" w przeciwnym razie "pójdzie z torbami".
    Kolega rok temu wjechał "pod wpływem" w płot sąsiada. Wymiana lampy, zderzaka oraz błotnika oraz kilku elementów kosztowała go ponad 3 tys. zł.
    Co do awaryjności silników diesla z XM-a to ja nie jestem tego zdania, ponieważ w jednym z moich aut użytkuję już drugi silnik z tego Citroena.

    W przeciwieństwie do XM-a, Audi 80 to bardzo prosta konstrukcja, którą naprawi każdy kowal w byle jakim garażu. Części w miarę tanie i łatwo dostępne zarówno oryginalne jak i zaminniki. Auto dość dobrze ocynkowane, koroduje tylko wtedy, kiedy było coś robione z blacharką i małoawaryjne.
    Jeżeli zawieszenie jest zadbane to auto prowadzi się nie gorzej niż XM-a.
    Zjeździłem taką 80-tką pół Polski. Jeździłem też XM-em. Tak więc mam porównanie. Jedyny problem z Audi to trafić niezajeżdżoną sztukę. Niestety spora część użytkowników uwaza, że jak niemieckie to nie trzeba nic robić tylko lać paliwo, a jak już nie da się tym jeździć to sprzedają. Z pewnością o wiele łatwiej jest kupić XM-a w dobrym stanie.
  • #29 9589609
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #30 9591861
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    elel napisał:
    Powiedz mi jak się naprawia LHM. Ja po prostu LHM wymieniam na nowy.

    Oj dobra nie czepiaj się szczegółów, bo dobrze wiesz, że użyłem skrótu myślowego, który używany jest przez Cytryniarzy. Dobrze wiesz, że nie chodziło mi o sam olej LHM lecz o naprawę instalacji tego oleju oraz prawidłowe jej czyszczenie i wymianę tego oleju, których nie potrafi wykonać wielu mechaników, a ci co się rzucają na takie zlecenia bez wcześniejszego, dokłądnego zapoznania się z tematem, potrafią narobić "niezłego bigosu".
REKLAMA