gilus1 napisał: W zimie dla lepszego przejazdu przez zaspy miałem w bagażniku 1,5 drogowego krawężnika o łącznej masie ok 130 kg, do tego zimowe opony i nie ma drogi której bym nie pokonał. Ostatnie wyciąganie z zaspy było chyba w 2003-2004 roku.
Mam nadzieję, że ten krawężnik jest jakoś przymocowany?
W przeciwnym razie w przypadku nawet niewielkiej kolizji ten krawężnik pozabija pasażerów.
Dodano po 35 [minuty]: annubis17 napisał: zdzisek11 napisał: niema samochodu za te pieniadze.
Wujek kupił za 1100zł Citroena Xm w dieslu. Od paru miesiecy chodzi jak marzenie. Legendarna trwałość diesli tych lat + jak to w Citroenach bywa ocynk = jazda przez długi długi czas. No i do tego pełna elektryka i skóry. Które auto za taką sume będzie jeździć bezawaryjnie i do tego ma taką klase? Unikać niemieckich aut, to sie takie cuda ci przytrafią
BTW sprzedał też Audi 80 B3 za 1000zł, ale nie polecam, ani to trwałe ani wygodne.
Citroen XM + drogie serwisowanie LHM.
W razie stłuczki czy awarii spore koszty, bo jest to auto "z wyższej półki" i wyprodukowane w zbyt małej ilości sztuk, aby opłacało się małym firmom produkować zamienniki. Zatem posiadacz będzie skazany tylko i wyłacznie na zakup części poprzez ASO z czasem oczekiwania nawet 2 tygodni lub poszukiwania na szrocie. Z tego powodu niechętnie biorą się za naprawę drobni mechanicy, a naprawa LHM przeraża większość mechaników. Ale auto jako samo w sobie jest świetne. Jednak posiadacz musi być "złotą rączką" w przeciwnym razie "pójdzie z torbami".
Kolega rok temu wjechał "pod wpływem" w płot sąsiada. Wymiana lampy, zderzaka oraz błotnika oraz kilku elementów kosztowała go ponad 3 tys. zł.
Co do awaryjności silników diesla z XM-a to ja nie jestem tego zdania, ponieważ w jednym z moich aut użytkuję już drugi silnik z tego Citroena.
W przeciwieństwie do XM-a, Audi 80 to bardzo prosta konstrukcja, którą naprawi każdy kowal w byle jakim garażu. Części w miarę tanie i łatwo dostępne zarówno oryginalne jak i zaminniki. Auto dość dobrze ocynkowane, koroduje tylko wtedy, kiedy było coś robione z blacharką i małoawaryjne.
Jeżeli zawieszenie jest zadbane to auto prowadzi się nie gorzej niż XM-a.
Zjeździłem taką 80-tką pół Polski. Jeździłem też XM-em. Tak więc mam porównanie. Jedyny problem z Audi to trafić niezajeżdżoną sztukę. Niestety spora część użytkowników uwaza, że jak niemieckie to nie trzeba nic robić tylko lać paliwo, a jak już nie da się tym jeździć to sprzedają. Z pewnością o wiele łatwiej jest kupić XM-a w dobrym stanie.