Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia

Szuler17 18 Maj 2011 15:08 13264 9
  • Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia
    Witam, chciałem przedstawić Wam proste, lecz bardzo przydatne urządzenie. Często, kiedy pożyczamy od kogoś lub komuś przyczepę samochodową, lawetę, camping itp. itd. zdarza się, że po włączeniu świateł robi się tzw. choinka. Mając już dość ciągłego latania z "probówką" i szukania gdzie jest feler wykonałem dwa nieskomplikowane testery. Jeden z nich służy do sprawdzenia poprawności podłączenia instalacji w gnieździe 7 Pin w samochodzie zgodnie z PN-83/S-76055 PN-78/S-76056 Po podłączeniu testera do gniazda i włączeniu świateł w samochodzie mamy możliwość sprawdzenia czy gniazdo jest poprawnie zasilane. Jeżeli w gnieździe jest wszystko ok, drugim testerem sprawdzamy instalację oświetlenia przyczepy. Podłączamy wtyk przyczepy do testera, którym możemy wygenerować światła pozycyjne, stopu, przeciwmgielne oraz kierunkowskaz prawy i lewy.

    Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia Tester gniazda przyczepy 7 Pin + oświetlenia


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 18 Maj 2011 20:23
    mdziewie
    Poziom 18  

    Dzień dobry,
    Jak zasilany jest ten drugi tester? Wystaje z niego jakiś kabel - do zapalniczki?

    Jedna uwaga (może nietrafiona) ode mnie:
    Zasilenie świateł przyczepy wymaga trochę prądu - nie myślał Kolega, żeby tester zrobić "w drugą stronę"? Mam na myśli sprawdzanie ciągłości obwodu (może rezystancji, żeby wykryć przypadki "choinkowe") zamiast zapalania żarówek - wtedy tester do przyczepy mógłby być zasilany bateryjnie i byłby wygodniejszy w użyciu.

    Ogólnie, jako osoba mordująca się z "tymi rzeczami" od czasu do czasu - uznaję pomysł za genialny w swojej prostocie - oczywiście, dopóki sam tester się nie popsuje;/

  • #3 18 Maj 2011 21:11
    Szuler17
    Poziom 22  

    Tester może być zasilany z sieci 230V jak i 12V. Ja akurat używam akumulatora żelowego 12V 4,5Ah co w zupełności wystarcza na sprawdzenie świateł. W środku znajduje się też transformator, jednak trudno mi określić jego wydajność prądową. Dodałem też przerywacz kierunkowskazów i buzzer.

  • #4 18 Maj 2011 21:40
    kolokat
    Poziom 26  

    Szkoda, ze dopiero teraz się tym chwalisz :D
    Zawsze co roku miałem ten sam problem, lecz nie z choinką, a śniedziejącymi stykami.

    Jak dla mnie projekt praktyczny, jak się często jeździ z przyczepą.
    Natomiast, jeśli ktoś jeździ sporadycznie, a wtyczka nie jest zabezpieczona przed wilgocią, to zawsze zaśniedzieje.
    Dlatego, ja zawsze wożę drucianą szczotkę :D

  • #5 18 Maj 2011 22:07
    Szuler17
    Poziom 22  

    Miałem tego nie pokazywać ludziom, bo nie ma czym się chwalić :D U mnie w przyczepie śniedzieją zwykle blaszki przy żarówkach. Zazwyczaj kiedy komuś pożyczam przyczepkę to sa problemy z gniazdem, pozamieniane przewody, jakieś szopki nie z tej ziemi. A później mi przekładają we wtyczce przewody i ja mam niespodzianki :D

  • #6 18 Maj 2011 22:41
    MACIEK_M
    Poziom 28  

    Bardzo fajny tester, ale, diody są zbyt małym obciążeniem dla instalacji i często będzie tak, że na testerku jest SUPER, a po podłączeniu do auta "choinka". Dużo pewniejsze są dwie lampy ze zwykłymi żarówkami, no chyba że przyczepka na całkowicie diodowe oświetlenie. Prąd diody to ok 30 mA, prąd żarówki to ampery ( 2x21W/12V -> ok 4 A ).

  • #7 18 Maj 2011 22:48
    Szuler17
    Poziom 22  

    Jedyny wpływ obciążenia jest na kierunkowskazach. Też nie w każdym samochodzie, np. w fordzie transicie 2001r, w którym mam gniazdo 13pin -> 7pin po podłączeniu testera kierunkowskazy "mrugają" szybciej. W innych testowanych samochodach wszystko było ok.

  • #8 19 Maj 2011 11:26
    Karaczan
    Poziom 39  

    Tez sie zgadzam z kolega MACIEK_M.
    Mam fabryczny taki tester na ledach i srednio sie to spisuje.
    Jest wlasnie tak jak kolega wyzej opisal.
    Diodki swieca ladnie, a zwykle zarowki nie.
    I nie chodzi tu o obciazenie na migaczach.
    A np o pokorodowane styki lub nadgnite kable, ktore przesla ten znikomy prad by zapalic diode, ale zarowki juz nie sa w stanie zapalic.
    Przez co sprawdzanie tego typu testerem bywa czesto dosc mylace.

  • #9 19 Maj 2011 12:07
    c64club
    Poziom 18  

    mdziewie napisał:
    Mam na myśli sprawdzanie ciągłości obwodu (może rezystancji, żeby wykryć przypadki "choinkowe") zamiast zapalania żarówek - wtedy tester do przyczepy mógłby być zasilany bateryjnie i byłby wygodniejszy w użyciu.

    Sprawdzanie ciągłości obwodu daje tylko info o tym, że jest przejście między stykami w badanej wtyczce. A czy jest ono zrealizowane śniedzią, przebiciem do masy czy żarówką, to już nei sprawdzisz. Tester zasilający żarówki jest IMHO wystarczający i pełny.

    Bombastyczny pomysł, właśnie takie proste urządzenia powinno się zamieszczać w DIY oprócz megaprojektów. Bo czego tu sie wstydzić - jest pomysł, wykonanie i zastosowanie. Nie ważne, że w środku kilka kabli i generator.

  • #10 05 Cze 2011 00:37
    kybernetes
    Poziom 39  

    Również dołączę się do krytyki - w niektórych pojazdach (nowszych), z kontrolą prądu obwodów świateł, ten tester nie będzie działał prawidłowo - sterownik nie zapali żarówek jeśli nie będzie widział obciążenia.

  Szukaj w 5mln produktów