Witam, mianowicie mam problem z moją Prelką. 2.0 1990r. Biegi na zimnym wchodzą prawie że idealnie, gdy zrobię dobre kilkanaście km to biegi zaczynają mi kijowo wchodzić, czasami pomaga podwójne wysprzęglanie, ale tylko czasami; piątka na ciepłej skrzyni aż żal jej wbijać bo potrafi zgrzytnąć.. Olej wymieniłem na gęstszy, wlałem tyle ile trzeba. Wymieniłem nawet wysprzęglik przy skrzyni. Sprzęgło bierze od 1/4 skoku licząc wcisnięte do podłogi. Czego się czepić? Skrzynia, synchronizatory, sprzęgło? Jeśli trzeba będzie skrzynię wyrzucić wyjdzie bez większych problemów?
Druga sprawa, po jeźdźie, raczej jak jest rozgrzany po wyłączeniu zapłonu włącza się wiatrak i chodzi non stop. Włącze zapłon cisza. I można tak w kółko. Raz to po wyłączeniu silnika po 5min się włączył, stałem obok auta, dobrze że mogłem znowu włączyć zapłon bo by mi baterię zjadł. Jak zostawiam na noc to wyciągam przekaźnik...
Poradźcie coś.
Druga sprawa, po jeźdźie, raczej jak jest rozgrzany po wyłączeniu zapłonu włącza się wiatrak i chodzi non stop. Włącze zapłon cisza. I można tak w kółko. Raz to po wyłączeniu silnika po 5min się włączył, stałem obok auta, dobrze że mogłem znowu włączyć zapłon bo by mi baterię zjadł. Jak zostawiam na noc to wyciągam przekaźnik...
Poradźcie coś.