Jakiś czas myślałem o prostej stacji (temp, wilgotność, historia ciśnienia z 12h, synchronizacja czasu). Ta spełniała te wymagania i do tego kosztowała jedyne 69zł do tego na miejscu bez przesyłki. Wziąłem. Odpalam super odczyt z bazy i czujki bezprzewodowej prawie identyczne, poustawiałem parametry - działa.
Po paru godzinach patrzę, a tu stacja wskazuje o 0,7 stopnia więcej niż czujka która jest obok... Następnego dnia różnica wzrosła nawet do 1,5 stopnia. Porównałem z 3-ma innymi termometrami i czujka była w miarę ok, ale stacja zawyża o 1,5 stopnia. No to do Lidla tam okazało się że mogę sobie wymienić, odpaliłem inna odczyty z czujką idealnie te same - wziąłem. Przez chwilę pokazuje ok, po paru godzinach znowu różnica około 1,5 stopnia (wygląda jakby się wyświetlacz nagrzewał i zaburzał odczyt). Wkurzyłem się i rozkręciłem stację. Zmierzyłem opór na czujniku (coś koło 40kΩ) dmuchnąłem opór się zmniejszył. No to cyk kombinerkami i lutujemy opornik. Po kilku próbach wyszło że po wlutowaniu opornika 2,7kΩ (lub ciut mniej - spróbuje chyba 2,5kΩ) na jednej nóżce czujnika stacja zaczyna wskazywać poprawną temperaturę (ważne żeby weryfikować poprawność temperatury po dłuższym czasie i zamkniętej obudowie stacji). Opisałem to bo szukając rozwiązania widziałem że kilka osób miała tego typu problemy z innymi stacjami. Stacja się łatwo rozkręca. Czujnik to coś małego czarnego z 2-ma drucikami. Mieści się mniej więcej na środku płytki, zaraz obok białego kwadracika który odpowiada za wilgotność (UWAGA ŁATWO USZKODZIĆ TEN ELEMENT DOTYKAJĄC - zaczyna źle wskazywać wilgotność). Że to czujnik temperatury łatwo poznać - wystarczy go chwycić palcami poczekać max 1 minutę aby na stacji pokazało około 37 stopni. Lutowałem bez wyciągania baterii - stacja przeżyła.
Po paru godzinach patrzę, a tu stacja wskazuje o 0,7 stopnia więcej niż czujka która jest obok... Następnego dnia różnica wzrosła nawet do 1,5 stopnia. Porównałem z 3-ma innymi termometrami i czujka była w miarę ok, ale stacja zawyża o 1,5 stopnia. No to do Lidla tam okazało się że mogę sobie wymienić, odpaliłem inna odczyty z czujką idealnie te same - wziąłem. Przez chwilę pokazuje ok, po paru godzinach znowu różnica około 1,5 stopnia (wygląda jakby się wyświetlacz nagrzewał i zaburzał odczyt). Wkurzyłem się i rozkręciłem stację. Zmierzyłem opór na czujniku (coś koło 40kΩ) dmuchnąłem opór się zmniejszył. No to cyk kombinerkami i lutujemy opornik. Po kilku próbach wyszło że po wlutowaniu opornika 2,7kΩ (lub ciut mniej - spróbuje chyba 2,5kΩ) na jednej nóżce czujnika stacja zaczyna wskazywać poprawną temperaturę (ważne żeby weryfikować poprawność temperatury po dłuższym czasie i zamkniętej obudowie stacji). Opisałem to bo szukając rozwiązania widziałem że kilka osób miała tego typu problemy z innymi stacjami. Stacja się łatwo rozkręca. Czujnik to coś małego czarnego z 2-ma drucikami. Mieści się mniej więcej na środku płytki, zaraz obok białego kwadracika który odpowiada za wilgotność (UWAGA ŁATWO USZKODZIĆ TEN ELEMENT DOTYKAJĄC - zaczyna źle wskazywać wilgotność). Że to czujnik temperatury łatwo poznać - wystarczy go chwycić palcami poczekać max 1 minutę aby na stacji pokazało około 37 stopni. Lutowałem bez wyciągania baterii - stacja przeżyła.