Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kontrola ciągłości przewodu zawierajacego stycznik NO

shogun78 20 Maj 2011 16:23 3009 12
  • #1 20 Maj 2011 16:23
    shogun78
    Poziom 9  

    Witam serdecznie

    Mam sterownik ABB PM581 do którego trafiają sygnały ze znacznie oddalonych przycisków. Po naciśnięciu wspomnianego przycisku zwiera się stycznik NO w szafce elektrycznej przy sterowniku. Po zwarciu stycznika sygnał trafia do modułu wejściowego.

    Problem w tym, że potrzebuję uzyskać informację w przypadku gdy ktoś przetnie kabel między stycznikiem a przyciskiem aby zaindykować "fault". Jest to system przeciwpożarowy na statku i bezwzględnie musi zadziałać po naciśnięciu przycisku więc kontrola ciągłości przewodu jest tu na miejscu.

    Macie jakieś proste sprawdzone rozwiązania jak to zrobić? To może być zarówno zastosowanie dodatkowych styczników jak i dostosowanie logiki w PLC, cokolwiek byle by działało.

    Pozdrawiam

    0 12
  • Arrow Multisolution Day
  • #2 20 Maj 2011 18:26
    krzysiekj18
    Poziom 19  

    Witam

    Obwody bezpieczeństwa budowane są na manetkach z dwoma stykami NC ( dwa niezależne obwody ), manetki są spięte w szereg i podłączone najczęściej do specjalnego przekaźnika bezpieczeństwa. Przekaźnik taki potrafi wykryć nie tylko przecięcie przewodu, ale również awarię jednego z dwóch syków w manetce, oraz zwarcie między obwodami. Więcej możesz znaleźć pod hasłem "przekaźnik bezpieczeństwa" np. na stronie Moellera:

    http://www.moeller.pl/DesktopDefault.aspx?PageID=28&MenuID=206
    http://www.moeller.pl/DesktopDefault.aspx?PageID=206

    Pozdrawiam

    0
  • #3 20 Maj 2011 20:37
    shogun78
    Poziom 9  

    Nie mam możliwości ingerowania w styki jakie sa zamotowane przy przyciskach. Wygląda to dokładnie tak:

    Na skrzynce znajdują się dwa przełączniki do których potrzebny jest kluczyk. Po przekręceniu pierwszego uruchamia się alarm i wyłącza obieg powietrza. Nastepnie wyjmuje sie kluczyk i używa na drugim przełączniku, który uruchamia system gaszenia CO2. Według dokumentacji przyciski te (od kluczyków) są podłączone do styków NO. Jeżeli bowiem były by jako NC i ktoś przeciął by kabel to system odebral by to jako chęć uruchomienia gaszenia.

    Nie potrafiłem doszukac się dokładniejszego opisu na jakiej zasadzie działaja te przekaźniki bezpieczeństwa. Czy sądzicie, że miały by one zastosowanie w tym przypadku? Powtórze, że chodzi o to by kontrolować czy ktoś nie uszkodził przewodów a jeżeli tak to musi uruchomić sie alarm.

    Poniżej opis w jaki sposob (według dokumentacji) jest to rozwiązane na chwile obecną (system jest stary i nie posiada sterownika):

    Cytat:
    Solenoids & lines are monitored for s.c & o.c by small current passing through 10 kohm resistors fitted in series with each solenoid coil, the resistors being in circuit when relays on the Gas Release Monitor Cards & the Pilot Gas Release Monitor Card are in the de-energised state"

    0
  • Arrow Multisolution Day
  • #4 20 Maj 2011 21:12
    Aman Callede
    Poziom 16  

    A nie masz możliwości dołożenia równolegle przekaźnika ze stykiem NC? W momencie przecięcia przewodu taki styk dawał by sygnał wysoki do sterownika informując o alarmie.

    0
  • #5 20 Maj 2011 21:27
    shogun78
    Poziom 9  

    Sprawdziłem dokładniej gdzie jest ten system. To jest platforma wydobywcza. Skrzynki ze zdalnym uruchamianiem gaszenia znajdują się przy kilkudziesięciu pomieszczeniach. Problem w tym, że system który mają opiera się na starych modułach zamiast sterownika. Jako, że to jest stare nie mają juz dostępu do tych modułow w razie awarii. Chcą więc wymienić tylko to co naprawdę niezbędne. Prowadzenie dodatkowych przewodów nie wchodzi w grę ze względu na astronomiczne koszta. Nie byłem tam jeszcze wiec nie wiem czy ich rozwiązanie przetrwa wymiane szafy na taką ze sterownikiem. Dlatego szukam nowego rozwiązania.
    Myślałem o wprowadzeniu czegos w sofcie. Dla przykladu przycisk do testowania. Po jego aktywacji mozna by bylo przekręcać kluczykami bez ryzyka że uruchomimy gaszenie. Dzięki temu sprawdzało by się ciąglość przewodów. Niestety w ich wymaganiach jest klauzula "The system must be fail - safe" wiec to rozwiązanie na pewno nie przejdzie.

    0
  • #6 20 Maj 2011 21:51
    Aman Callede
    Poziom 16  

    Systemy bezpieczeństwa na platformach wydobywczych gdzie istnieje atmosfera wybuchowa to jest generalnie dość rozległe i skomplikowane zagadnienie podlegające odpowiednim przepisom i normom więc ciężko doradzić coś konkretnie nie znając istotnych szczegółów.
    Tak jak pisałem wcześniej - najprościej można takie monitorowanie obwodu wykonać stosując parę styków NO/NC i odpowiednią logikę jednak nie wiem czy w tym wypadku jest to rozwiązanie wystarczające.

    0
  • #7 20 Maj 2011 22:08
    shogun78
    Poziom 9  

    System już istnieje i jest zaakceptowany przez klase. Chodzi jedynie o wymiane kilku elementow tego systemu (moduły elektroniczne wykonujące operacje logiczne należy wymienić na PLC) a nie jego przebudowe.
    Będę wdzięczny za bardziej opisową poradę zgodną ze specyfiką opisanego problemu.

    0
  • #8 20 Maj 2011 23:04
    pukury
    Poziom 35  

    Witam .
    Może dało by się zastosować metodę " krótkofalarską " .
    Zwierasz cewkę przekaźnika małą pojemnością 100nF ( dla DC to przerwa ) .
    Przepuszczasz przez przewody napięcie zmienne 100kHz ( np ) .
    Jeżeli przewody są ok to masz zwrot - obwód zamyka się przez kondensator .
    Jak ktoś przerwie obwód to od razu wiadomo - nie ma pętli .
    To taka prosta metoda - gdzie jej tam do PLC itp .
    Pozdrawiam .

    0
  • #9 21 Maj 2011 15:43
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 24 Maj 2011 15:12
    shogun78
    Poziom 9  

    Witam

    Na wstępie informacja dla moderatora - pracuję na amerykanskiej wersji OS bez możliwości zmiany znaków na polskie. Do tego łączę sie z internetem poprzez satelitę tylko na kilka minut dziennie więc proszę o nie kasowanie moich postów tylko ze względu na brak "ogonków".

    Poniżej załączam kilka zdjęć z systemu. Sś to:
    1. skrzynka z kluczykami służąca do uruchamiania gaszenia
    2. stare moduły które mają zostać zastąpione PLC
    3. skrzynka ze stycznikami

    Jak widac w pkt 1 i 2 są tam diody sygnalizujące "fault" czyli na przykład przerwanie ciągłości przewodu bądz zwarcie. Ta funkcjonalnosc musi pozostać po zamianie starych modułów na PLC.

    Odnośnie pytań kolegów:
    Tak, gaszenie może nastąpić tylko gdy najpierw przekręci sie pierwszy kluczyk i pozostawi w tej pozycji (uruchamia to alarm) a dopiero później drugi. W przypadku systemów z niebezpiecznym środkiem gaśniczym jakim jest CO2, gaszenie nie może wystąpić samoczynnie. W przypadku pożaru itd system nie może sie uruchomić się bez ingerencji człowieka (styki NC w tym kontekście odpadaja).


    Kontrola ciągłości przewodu zawierajacego stycznik NO Kontrola ciągłości przewodu zawierajacego stycznik NO Kontrola ciągłości przewodu zawierajacego stycznik NO

    Edit: Żona wyedytowała posty w tym temacie aby były zgodne z regulaminem.

    0
  • Pomocny post
    #11 24 Maj 2011 16:25
    acid12
    Poziom 21  

    Jedynym sposobem aby zbadać czy obwód nie jest przerwany, jest użycie styku NC albo coś podobnego co obecnie jest tam używane, pomiar niewielkiego prądu wpuszczanego na cewke stycznika.

    Swoją drogą, można by obejść.

    Obwód alarmu dać na NC, obwód gaszenia dać tak jak jest NO.

    1) jezeli alarm jest dalej zwarty, wiesz ze obwód działa i alarmu nie ma.
    2) gdy alarm jest rozwarty - coś się stało, operator musi zareagować
    2.1) gdy gaszenie jest zwarte można uruchomić gaszenie
    2.2) gdy gaszenie jest rozwarte i po 15sek dalej rozwarte masz fault

    15 sek powinno wystarczyć operatorowi aby przełożyć kluczyk

    Alarm według mnie zawsze powinien być na NC, zawsze powinien reagować jak sie cokolwiek stanie (pożar, przecięcie kabla, komuś kanapka spadła)

    0
  • #12 24 Maj 2011 16:49
    shogun78
    Poziom 9  

    Sądzę, że faktycznie dobrym pomysłem jest forsowanie u klienta zmiany chociaż jednego styku (tego od alarmu) na NC. Przerwanie przewodów nie uruchomi w tym przypadku gaszenia ale wyświetli fault. Prawdę powiedziawszy w innych systemach CO2 które widziałem nie było kontroli stanu przewodu i jakoś przeszło to w wymaganiach klasy. Z pewnością warto zapytać klienta czy takie rozwiązanie go satysfakcjonuje. W przeciwnym przypadku trzeba będzie szukać metody wykorzystującej pomiar małych prądów po przejściu przez mostek zrobiony z rezystora.

    Zostawię temat otwarty jeszcze na jeden dzień i jak nie pojawi się inna idea to go zamknę.

    Dziękuję

    0
  • #13 25 Maj 2011 14:26
    shogun78
    Poziom 9  

    Postanowiłem, że pozostawię rezystory mostkujące przyciski oraz styczniki. Powrotne sygnały prądowe będą odbierane przez wejścia nalogowe w sterowniku. Potrzeba będzie około 100 AI i drugie tyle DI ale ten sterownik uciągnie taką ilość.
    Dziękuję za wszelkie uwagi. Temat zamykam.

    0