Załączam zdjęcie płytki, rozebrałem i co ciekawe, ostatnie uszkodzenie to prawy kanał, do tej pory to lewy siadał. I tak na rysunku widać L- lewy kanał P-prawy kanał, eksperymentalnie założone 2 różne pary tranzystorów. Na lewy-BD, na prawy 2SA i 2SC. Grało to otwarte dłuższą chwile, tranzystory odgięte, żeby szybciej się ugrzały.
I badanie
Obydwie pary temp. normalna
Napięcie na nóżkach obydwu par poniżej 1V
II badanie
Prawa strona trochę cieplejsza, lewa dalej temp normalna.
Napięcie na nóżkach obydwu poniżej 1V
III badanie
Nadal prawa strona cieplejsza
Lewy kanał zaczyna grać ciszej, napięcie na lewej stronie nieznacznie wyższe, na prawej bez zmian.
IV badanie
temp. tranzystorów praktycznie bez zmian, nadal prawa cieplejsza
Lewy kanał zniknął całkiem, na jego miejscu tylko szumy, prawy gra czysto, napięcie po prawej cały czas takie samo za to po lewej osiąga już ok. 2.5V
V badanie
temp. tranzystorów praktycznie bez zmian, nadal prawa cieplejsza
Lewy kanał zniknął całkiem, na jego miejscu tylko szumy, prawy gra czysto, napięcie po prawej cały czas takie samo, z lewej cały czas rośnie, ma już ok 3.0V
Bliski wyłączenia dotykam jeszcze rezystora oznaczonego nr 1, gorący strasznie, rezystor nr 2 trochę chłodniejszy.
Wyłączam zasilanie, słychać strzelenie grającej ciągle muzyki w OBU kanałach słychać ją przez ten ułamek sekundy tak samo wyraźnie.
Dotykam rezystorów, obydwa temp pokojowa. Mierzę opór, obydwa taki sam 150 ohm +-3ohm
Jak się przyjrzeć obydwa lekko przykopcone i nadpęknięte.
Czyżbym znalazł winowajce?
