Najpierw zawsze zaprogramuj sobie poprawnie Fusebity w JEDNEJ OPERACJI - np na zewnętrzny kwarc
A dopiero POTEM w kolejnej operacji wgraj wsad HEX
po co robisz to jednocześnie ??? wprawdzie to nie musi sprawiać błędu - ale sam sobie wydłużasz cały proces a nieraz nawet masz błąd programowania bo nie przestawiasz programowej zworki SLOW_SCK o której już pisałem....
Jeszcze raz przypomnę, gdy kupujesz procka z fabryki to taktowany jest on z wewn. oscylatora 1MHz. Wtedy warto rozwinąć to pole "Slow SCK" i ustawić na 4 pozycję od góry. Następnie przestawić fusebity na kwarc zewnętrzny i zaprogramować fusebity ! tylko fusebity!
od tego moemntu procek śmiga już szybciej
wtedy wykrywasz jeszcze raz procka, wyłącza ci się to programowe "Slow SCK" i wtedy wybierasz wsad do wgrania. Zaleta jest taka że teraz wgrywa ci się on dużo szybciej
Poza tym wszystkim to robisz i tak błąd, i nawet jak zaprogramujesz poprawnie wsadem procka to nadal nie będzie działał ci bootloader bo fusebity masz ustawione tylko CKSEL do zmiany taktowania. A w ogóle nie masz ustawionych fusebitów:
BootFlash section size
oraz
Boot Reset Vector Enabled
-----------------------------------------------
ale to jeszcze NIC !!!! najgorsze co robisz to - to wyciąganie procka o którym piszesz i połamanie mu nóg.
No coś ty!!! masz możliwość programowania ISP a ty wyciągasz procka i przekładasz do jakiejś tam kociej podstawki programatora??? czyli na własne życzenie uwsteczniasz się do średniowiecza ???
przecież możesz bez problemu włożyć wtyczkę programatora do płytki stykowej i ani razu go nie wyciągać żeby przeprogramować. Ja nigdy w życiu jeśli chodzi o AVR'y - podkreślami NIGDY ! - nie wyjmuję procka żeby go zaprogramować z żadnego układu. Czy to płytka stykowa czy gotowy układ. Zawsze na płytce mam złącze żeby to do niej podłączyć programator.
I tobie też to proponuję - bo tak to jeszcze nie jednego uśmiercisz wyłamując mu nogi....
a przecież jeszcze pouśmiercasz ich parę gdy zaczniesz programować Fusebity np samym AVRDUDE i coś ci się pomyli .... tzn nie życzę ci tego broń boże ..... i oby nigdy to nie miało miejsca....