Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fotowoltaika
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

19 Kwi 2011 11:46 42677 56
  • Poziom 17  
    Witam,

    [poniższa wypowiedź była odpowiedzią na kilka opinii w innym temacie, ale ponieważ po moim poście rozgorzała całkiem spora dyskusja to admin zrobił z tego osobny wątek - stąd ten nieco dziwny początek nowego tematu]

    Jeśli ktoś twierdzi że LEDy nie nadają się do normalnego oświetlenia to po prostu nie miał nigdy do czynienia z markowymi produktami na diodach LED wysokiej jakości lub nie ma pojęci o czym pisze.
    Na dzień dzisiejszy technologia LED jest już tak rozwinięta że bez najmniejszego problemu można oświetlać całe domy, firmy czy nawet ulice tylko i wyłącznie w technologii LED. Jest to wprawdzie dosyć drogie rozwiązanie w zakupie (bo potem dosyć szybko się zwraca w rachunkach oraz braku konserwacji) ale wcale nie niemożliwe.
    Od wielu lat zawodowo zajmuję się oświetleniem LED i mam bardzo wielu klientów, którzy większość lub nawet całość oświetlenia w domach/mieszkaniach mają właśnie w technologii LED. Ale oczywiście nie piszę tutaj o żarówkach LED z marketów zbudowanych z "miliona" malutkich diodek, które prawie nie dają światła, świecą w okolicach 7000K (czyli trupie światło) i tracą połowę jasności po 6 miesiącach :)

    Istnieję jednak masa profesjonalnych rozwiązań opartych o diody mocy renomowanych firm (jak Cree, Luxeon, Edison, itp.), które nie dość że posiadają sprawność na poziomie 100-120 Lumenów z Wata to jeszcze dają piękną barwę światła w zakresie od 3500K (dla lubiących ciepłe światło) do 5500K (dla zwolenników idealnie białego odpowiadającego barwie słonecznej).

    Nie wspominając już o systemie RGB, gdzie mamy do dyspozycji dowolny odcień koloru białego oraz kilkaset innych kolorów o nasyceniu niedostępnym w innych technologiach. Nie bez powodu od kilku już lat technologia LED właściwie wyparła tradycyjne źródła światła z techniki estradowej! A to jest najlepszy dowód, że dobre LEDy potrafią dać całą masę światła, bo gdzie jak gdzie ale właśnie na estradzie potrzeba go bardzo dużo!

    Więc bardzo proszę o nie opowiadanie bajek, że LEDy nadają się tylko do dekoracyjnego podświetlania. Tak faktycznie było... tyle że dobre 6-10 lat temu!

    Pozdrawiam
  • Fotowoltaika
  • Poziom 9  
    Rozwiń proszę ten temat i podrzuć jakieś linki do produktów - taśm, żarówek, i in. "wysokiej jakości".

    Też jestem w trakcie remontu, instalację zaplanowałem na 220, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kablem YDY 3x1,5 zasilić coś na 12V. Możliwości przełączenia / dołożenia w kluczowych miejscach przewidziałem.

    LED o naturalnym świetle jest dla mnie jak Yeti - mówi się, ale nie widziałem i nie znam osobiście nikogo, kto naprawdę widział... Włącznie z technologią super zaawansowanych TV - najlepsze panele jakie widziałem na LED nie umywają się do plazmy panasonica (tej z G lub V w nazwie ofc.). Potwierdzają to póki co także wszystkie opinie zaprzyjaźnionych serwisów TV i in. Nie zgadzam się z Tobą, że LED RGB potrafi "wyprodukować" każdą barwę - potrafi pomieszać RGB i coś tam z tego w jakiejś odległości wyjdzie, ale wszystkie pseudo-odcienie są raczej sztuczne - nie znam możliwości wyprodukowania np. światła słonecznego z taśmy RGB... Jeśli jesteś pewien, że masz rację to ja serdecznie poproszę o pomoc - założyłem się z Żoną, że zrobię jej (w ciemnej łazience) toaletkę do tapetowania, w której osiągnie to samo co przy lusterku koło okna w kuchni - wygram, bo wstawię żarówki żarnikowe 5,5kK, jakich kiedyś używałem w analogowej ciemni dla oceny fotografii kolorowej + przełącznik schodowy wyłączający resztę światła, ale będzie miała lustro z wystającymi żarówkami (jak w kabaretach).

    Twoja wypowiedź mnie zaciekawiła, ciekawe, czy masz rację, bo - wracając do TV na LED - są efekciarskie, płaściutkie i mogą źreć mało prądu, ale nawet te najdroższe, z czwartą składową i z najlepszym i najrówniejszym podświetleniem po dłuższym czasie męczą - jak myślisz, dlaczego ???

    Pozdrawiam.

    Dodano po 12 [minuty]:

    retrofood napisał:
    Z doświadczenia, w tym życiowego. A przed lustrem oświetla się postać, a nie lustro. Ja w przedpokoju mam 4 halogeny po 50 W każdy, które skierowane są "od" lustra w kierunku osoby, która się chce zobaczyć. Położenie ich jest regulowane. Szwagierka nie lubi się tam zatrzymywać, bo twierdzi, że widzi każdą swoją zmarszczkę.
    A LED-y dają cienie, co jest niepożądane.


    Z doświadczenia fotograficznego popartego masą teorii - każde źródło światła daje cień, LED różni się wyłącznie temperaturą. Rodzaj i "ostrość" cienia zależy od rozproszenia tego światła. Skupione / z bliska = ostre, rozproszone / miękkie (duże źródło, dalej) = łagodne.

    Nie ma totalnie znaczenia, czy świecił będzie led, świetlówka (przez tubę), żarnik, czy xenon. Serioserio.

    Nie krytykuję - prostuję.

    A z oświetleniem postaci przed lustrem zgadzam się w 100%. I lustro warto przykleić do wklęsłej na parę (w zależności od gabarytów szwagierki i szerokości lustra) mm ściany - pokocha to miejsce, a zmarszczki przypudruje przed wizytą ;-)

    Pozdrawiam.

    PS. Masz chyba zarąbisty przedpokój - 4x50W to powinno na jakieś 15 - 20mkw starczyć - podejrzewam, że oświetliłeś ją lepiej niż bramkę legii na nowym stadionie od polimexów, więc się nie dziw, że ucieka ;-)))
  • Moderator
    DToczynski napisał:

    Z doświadczenia fotograficznego popartego masą teorii - każde źródło światła daje cień, LED różni się wyłącznie temperaturą. Rodzaj i "ostrość" cienia zależy od rozproszenia tego światła. Skupione / z bliska = ostre, rozproszone / miękkie (duże źródło, dalej) = łagodne.


    Jasne, popełniłem pewien skrót myślowy. Chodziło mi o to, że lampy LED-owe emitują bardziej skupione światło i dopiero trzeba je sztucznie rozpraszać.

    Cytat:

    A z oświetleniem postaci przed lustrem zgadzam się w 100%. I lustro warto przykleić do wklęsłej na parę (w zależności od gabarytów szwagierki i szerokości lustra) mm ściany - pokocha to miejsce, a zmarszczki przypudruje przed wizytą ;-)


    Tak właśnie jest zrobione. Lustro ma wymiary 105 x 65 cm.

    Cytat:

    PS. Masz chyba zarąbisty przedpokój - 4x50W to powinno na jakieś 15 - 20mkw starczyć - podejrzewam, że oświetliłeś ją lepiej niż bramkę legii na nowym stadionie od polimexów, więc się nie dziw, że ucieka ;-)))


    Wielkość przedpokoju nie ma tu nic do rzeczy. I tak wszystkie cztery lampy zamontowane są w tej samej wnęce gdzie lustro i skierowane są na twarz (i szyję) siedzącej przed lustrem osoby. :D niczym lampa nad stołem w sali operacyjnej. Oświetlenie faktycznie jest niezłe.
  • Specjalista elektryk
    Witam

    A ja coraz bardziej przekonuję się do oświetlenia ledowego zamiast żarówek. Jeszcze niedawno byłem sceptykiem (zarówno do stosowania świetlówek jak i ledów zamiast żarówek), jednakże niedawno kolega pokazał mi swój nowy pokój, gdzie zastosował technologię ledową. Jestem pod wrażeniem tego co uzyskał. Jakość odtwarzania barw - moim zdaniem mało odbiegająca od żarówek i nieco lepsza od trójpasmowych świetlówek. Niestety nie miałem czasu się przyjrzeć, ile pasmowe zastosowano luminofory. Będę u niego następnym razem to sprawdzę.

    Zwracam uwagę, że technika RGB (trzy monochromatyczne LED) to co innego niż technika lumnioforowa (wielopasmowe luminofory - podświetlone LED niebieską, granatową czy w ultrafiolecie).

    DToczynski napisał:

    Twoja wypowiedź mnie zaciekawiła, ciekawe, czy masz rację, bo - wracając do TV na LED - są efekciarskie, płaściutkie i mogą źreć mało prądu, ale nawet te najdroższe, z czwartą składową i z najlepszym i najrówniejszym podświetleniem po dłuższym czasie męczą - jak myślisz, dlaczego ???
    Telewizor mam jeszcze CRT - mało oglądam TV. Ale mam monitor LCD z podświetleniem LED (w pracy) jak i z podświetleniem świetlówkowym (w domu i laptopy). Nie zauważyłem różnicy w męczeniu wzroku.


    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 17  
    Ok, rozwijam temat :)

    Co do linków to w Polsce znam dobrze tylko dwie firmy sprzedające produkty zbudowane w oparciu o markowe diody LED. Nie znaczy to, że nie ma innych. Po prostu akurat ja mam styczność z tymi dwoma:
    www.lediko.pl
    www.enterius.pl
    Jeśli chodzi o skośnych "sąsiadów" (bo niestety 96% wszystkich produktów związanych z LED jest właśnie tam produkowanych) to mam już sprawdzone niektóre produkty firmy Future LED, która to opiera się głównie na diodach CREE:
    futureledlight.com

    Światowym leaderem w produkcji diod LED jest obecnie właśnie firma CREE i to ich diody przede wszystkim dominują w produktach oferujących dobrej jakości światło.
    Jeśli chodzi o "Yeti" to ja akurat nie tylko go widziałem ale mam takowego w domu :) A konkretnie to wygląda tak:
    1. Przedpokój: 4 m białej taśmy LED Brilliance o temperaturze 5500K - piękne, idealne białe światło bez żadnych "trupich" wrażeń.
    2. Łazienka: 6 żarówek Brilliance V2 (każda na jednej diodzie CREE XLamp 3W) z czego 4 o temperaturze 5500K a dwie 3200K co w efekcie daje jasne i ładne światło bliższe słonecznemu rano niż żarowemu (bo zbyt ciepłego nie lubię). Dodatkowo naokoło lustra ramka z profili aluminiowych z taśmą białą 5500K (łącznie około 3 metrów), która daje piękne doświetlenie twarzy praktycznie bezcieniowe. Często bywają u mnie goście i jeszcze nikt nie narzekał, że coś jest nie tak ze światłem lub że jest męczące.
    3. Kuchnia: przerobiona lampa wisząca w postaci dużej szklanej kuli. Przeróbka polegała na tym, że wyciągnąłem oprawkę żarówki i zamiast niej wsadziłem rurę z pleksi w której środku schowałem zasilacz i ściemniacz a naokoło nakleiłem spiralę z taśm LED (również Brilliance 5500K). Na rurze zmieściło się prawie 5 metrów takiej taśmy i teraz po zapaleniu lampy w kuchni jest na tyle jasno, że do codziennego użytkowania ściemniam lampę na jakieś 60%. Dodatkowo 1,5 m taśmy białej pod szafką nad blatem, co w zupełności wystarcza jako doświetlenie robocze blatu.
    4. WC: Tęcza zrobiona z taśm w kolorach podstawowych (RGB) nad pleksi matową, która rozprasza światło dając na suficie faktyczny efekt tęczy a samo pomieszczenie dzięki mieszaniu się barw jest oświetlone białym światłem. Bardzo ciekawy efekt choć akurat tutaj wypadkowa temperatura barwowa jest dosyć chłodna (na poziomie 6000K). Jednak w WC raczej nie jest potrzebne idealne oddawanie barw, więc jest ok. W razie czego można to doregulować proporcjami składowych kolorów.

    Reszta pomieszczeń oświetlona jest taśmami Brilliance-a. Takie oświetlenie posiadam w domu od ponad roku i jeszcze nie zdążyło mnie zmęczyć. Myślę więc, że już mu się nie uda :)

    Temat telewizorów LED pominę bo to zupełnie inna sprawa. Nie tylko dlatego, że kolor w nich bierze się nie z diod LED tylko z panelu LCD (LED jedynie podświetla ten panel) ale również dlatego, że w TV nie interesuje nas światło odbite ani padające, ale obserwowane bezpośrednio na ekranie - a to zupełnie inne podejście niż w temacie oświetlenia. Dla mnie również na razie nie ma nic doskonalszego do tworzenia obrazu niż plazma... ale to całkiem inny temat :)

    Wracając do LEDów to znam na prawdę wiele praktycznych przykładów udowadniających że technologia białych LED jak najbardziej nadaje się do oświetlenia dobrej jakości. Niestety większość to domy prywatne, więc nie mogę odesłać chętnych do obejrzenia.
    Muszę jednak przyznać że system LED RGB istotnie nie potrafi oddać totalnie dowolnych kolorów. Faktycznie w poprzednim poście trochę uogólniłem podczas gdy tak na prawdę jest kilka kolorów niemożliwych do uzyskania z RGB. Na przykład odcienie brązu lub ładny żółty. Jeśli chodzi o światło białe uzyskiwane z systemu RGB to można uzyskać odcień o temperaturze barwowej zbliżonej do światła słonecznego (choć to też jest mocne uogólnienie bo światło słoneczne w zależności od pory dnia zmienia swoją temperaturę bardzo mocno) ale o znacznie węższym paśmie promieniowania. A ponieważ nasze oczy nie są przyzwyczajone do tak wąskich pasm to odbieramy takie światło jako "dziwne". Dlatego do oświetlenia roboczego nie polecam tylko systemu RGB. Jeśli już to warto pomieszać RGB z białymi diodami i z systemu RGB regulować sobie odcień tak powstałego światła. Choć z drugiej strony znam co najmniej kilka osób, które twierdzą że po tygodniu przebywania w pomieszczeniu oświetlonym wyłącznie systemem RGB przestaje to przeszkadzać bo wzrok się przyzwyczaja i potem światło żarowe wydaje się "dziwne" i jakieś takie zółte :)

    W końcu od tysięcy lat człowiek jest przyzwyczajony do światła żarowego i trudno tak od razu się od niego odzwyczaić. Ale jak wszyscy wiemy nie zawsze przyzwyczajenie jest dobrym doradcą :)

    Gdyby kolega DToczyński chciał na żywo obejrzeć to Yeti, w które nie za bardzo wierzy to zapraszam do firmy Enterius do Krakowa, która posiada salon ekspozycyjny oświetlony wyłącznie technologią LED. Zresztą cała firma jest oświetlona na LEDach, łącznie z latarnią na zewnątrz, która w nocy daje piękne białe światło oświetlając bardzo wyraźnie całe tylne otoczenie firmy. Z tego co wiem w latarni "siedzi" dioda o mocy 50W firmy Edison i o temperaturze barwowej 5500K.

    Tak jeszcze a propos męczenia wzroku przez światło LED. Spotkałem się z żarówkami LED oraz gotowymi oprawami, które męczyły wzrok nie dlatego że były oparte na LED-ach ale dlatego, że posiadały fatalnej jakości elektronikę, która sterowała diodami impulsowo ale przy bardzo niskich częstotliwościach i to powodowało zmęczenie wzroku a nie samo światło LED.
    Dlatego po raz kolejny powtórzę: jeśli LED to tylko markowe produkty o wysokiej jakości (i niestety również cenie). Inaczej istnieje duże ryzyko, że wydane pieniądze zostaną wyrzucone w błoto i niesłusznie dołączycie do osób krytykujących technologię LED :)

    A to na prawdę jest całkiem fajna rzecz i używając jej w sposób przemyślany można osiągnąć świetne efekty a pozornie wysoki koszt zakupu dosyć szybko zacznie się zwracać.

    Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji
  • Moderator
    Enterek napisał:

    Dlatego po raz kolejny powtórzę: jeśli LED to tylko markowe produkty o wysokiej jakości (i niestety również cenie). Inaczej istnieje duże ryzyko, że wydane pieniądze zostaną wyrzucone w błoto i niesłusznie dołączycie do osób krytykujących technologię LED :)


    Kolego, sam piszesz, że w Krakowie jest salon...
    Ile salonów jest w kraju?
    Więc nie rozumiem Twojego zdziwienia. Zresztą, gdybyś zapoznał się z wszystkimi tematami, gdzie elektrycy o tym piszą (czy też pisali), to przekonałbyś się, że piszą to samo. To oświetlenie, jest śpiewką przyszłości. Trzeba mieć sporo kasy i dostęp do najlepszych wyrobów, żeby to miało ręce i nogi.
    Inaczej - pozostaje powrót do żarówek.
  • Poziom 17  
    Hmmm... nie bardzo rozumiem Twojego posta kolego retrofood :)

    Salonów w Polsce, gdzie można obejrzeć markowe produkty LED jest coraz więcej. Ja akurat podałem krakowski jako przykład bo mieszkam w Krakowie i znam bardzo dobrze salon Enteriusa. Ale jest też ekspozycja w Centrum Witek na przykład i w firmie PXM można obejrzeć w akcji trochę oświetlenia LED dobrej jakości. Jestem przekonany że w innych miastach też się coś znajdzie. W końcu Kraków to wcale nie jedyny bastion nowoczesnych technologii :)

    A ja gdzieś wyrażałem jakieś zdziwienie? Bo jakoś nie zauważyłem :) Więc nie bardzo wiem czego nie rozumiesz :)

    Owszem, zapoznałem się ze wszystkimi tematami traktującymi o technologii LED na elektrodzie i opinii jest prawie tyle ile piszących :) Z tym, że duża liczba piszących miała do czynienia z produktami niemarkowymi o niskiej jakości - więc oczywistym jest, że LEDy krytykują.
    Nie zgodzę się, że oświetlenie LED to "śpiewka przyszłości" bo na całym świecie technologia ta jest już obecna i mocno wypiera tradycyjną. Również w Polsce coraz więcej jest chętnych na dobre diody LED, bo coraz większa ilość osób potrafi zrobić sobie rzetelny bilans plusów i minusów w wieloletniej perspektywie a nie tylko przerazić się na starcie samym kosztem zakupu i odłożyć to na przyszłość :)

    A jeśli już kolega wspomniał o elektrykach piszących o LEDach, to nie chcę generalizować ale wiele razy spotkałem się z elektrykami, którzy próbowali instalować produkty LEDowe nie mając o nich pojęcia (łącznie z jednym "rodzynkiem" który postanowił oszczędzić na zasilaczu i podłączyć taśmy led bezpośrednio do sieci łącząc je szeregowo!!!), więc dla mnie osobiście nie wszystkie wypowiedzi elektryków o LEDach powinno się traktować poważnie.
    Oczywiście proszę o wybaczenie wszystkich tych elektryków, którzy znają temat doskonale i zanim zaczęli przygodę z technologią LED to przygotowali się do niej merytorycznie. A tacy na szczęście też są. Wiem, bo znam co najmniej kilku :)
  • Poziom 9  
    Enterek napisał:
    Ok, rozwijam temat :)

    Co do linków to w Polsce znam dobrze tylko dwie firmy sprzedające produkty zbudowane w oparciu o markowe diody LED. Nie znaczy to, że nie ma innych. Po prostu akurat ja mam styczność z tymi dwoma:
    www.lediko.pl
    www.enterius.pl

    [...]

    Jeśli chodzi o "Yeti" to ja akurat nie tylko go widziałem ale mam takowego w domu :) A konkretnie to wygląda tak:
    1. Przedpokój: 4 m białej taśmy LED Brilliance o temperaturze 5500K - piękne, idealne białe światło bez żadnych "trupich" wrażeń.
    2. Łazienka: 6 żarówek Brilliance V2 (każda na jednej diodzie CREE XLamp 3W) z czego 4 o temperaturze 5500K a dwie 3200K co w efekcie daje jasne i ładne światło bliższe słonecznemu rano niż żarowemu (bo zbyt ciepłego nie lubię). Dodatkowo naokoło lustra ramka z profili aluminiowych z taśmą białą 5500K (łącznie około 3 metrów), która daje piękne doświetlenie twarzy praktycznie bezcieniowe. Często bywają u mnie goście i jeszcze nikt nie narzekał, że coś jest nie tak ze światłem lub że jest męczące.
    3. Kuchnia: przerobiona lampa wisząca w postaci dużej szklanej kuli. Przeróbka polegała na tym, że wyciągnąłem oprawkę żarówki i zamiast niej wsadziłem rurę z pleksi w której środku schowałem zasilacz i ściemniacz a naokoło nakleiłem spiralę z taśm LED (również Brilliance 5500K). Na rurze zmieściło się prawie 5 metrów takiej taśmy i teraz po zapaleniu lampy w kuchni jest na tyle jasno, że do codziennego użytkowania ściemniam lampę na jakieś 60%. Dodatkowo 1,5 m taśmy białej pod szafką nad blatem, co w zupełności wystarcza jako doświetlenie robocze blatu.
    4. WC: Tęcza zrobiona z taśm w kolorach podstawowych (RGB) nad pleksi matową, która rozprasza światło dając na suficie faktyczny efekt tęczy a samo pomieszczenie dzięki mieszaniu się barw jest oświetlone białym światłem. Bardzo ciekawy efekt choć akurat tutaj wypadkowa temperatura barwowa jest dosyć chłodna (na poziomie 6000K). Jednak w WC raczej nie jest potrzebne idealne oddawanie barw, więc jest ok. W razie czego można to doregulować proporcjami składowych kolorów.

    [...]

    Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji


    Bardzo wielkie dzięki za szerszy opis - brzmi wiarygodnie. Wieczorkiem pochodzę sobie po stronach, które podałeś, bo większość oprawek w mieszkaniu mam pod halo 220 więc w każdej chwili mogę zmienić żarówki na LED 220, ale kilka miejsc (w tym wspomniana toaletka) wymaga decyzji teraz.

    Dałbyś radę pofotografować i udostępnić obrazki Twojego Yeti ? Nawet telefonem, nie chodzi o ocenę barwy światła, a bardziej o douczenie się jak to technicznie poskładać do kupy - oczywiście celem moim jest ściągnąć od Ciebie na potrzeby własne, bez owijania w bawełnę :-). W szczególności to doświetlenie lustra mnie bardzo interesuje. Gdyby był kłopot (nie znam dokładnie tego forum), albo nie chciałbyś publikować zdjęć w tym wątku to podsyłam Ci pw mój email.

    ...No... Już mi chodzi po głowie owinięcie luster taśmą w skośnym profilu... W łazience tak, lub z żarówkami wystającymi z lustra na szafce (ta toaletka z kabaretu), a przedpokoju mam przewidziane lustro ponad 4 mkw, jakby to owinąć dookoła to może być czad...

    Z góry dzięki i pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    Dobre zamienniki diodowe halogenów GU10 mają tylko jedną wadę. Nie da się ich ściemniać, ponieważ mają wbudowaną przetwornicę napięcia ze stabilizacją prądową, którą absolutnie nie chce współpracować ze ściemniaczami. Na szczęście pomału producenci zauważają problem i obiecują nowe rodzaje przetwornic, które będą reagować na obcinanie fazy.
    Niestety na razie to tylko obietnice, bo dotychczas nie spotkałem się z dobrej jakości źródłami światła LED zasilanymi bezpośrednio z 230VAC dającymi się bezproblemowo ściemniać. Dlatego stosuję wszędzie MR16, dobre zasilacze i ściemniacze PWM.

    Zdjęcia mojego Yeti oczywiście postaram się porobić i tutaj wrzucić. Z uwagi jednak na sklerozę oraz nawał zajęć proszę o odrobinę cierpliwości :) Może uda mi się namówić kolegę fotografa na coś bardziej profesjonalnego niż fotki z telefonu :)

    Jeśli jednak chodzi o samą ramkę LED naokoło lustra w łazience to po prostu wykorzystałem profile 45-Alu firmy Kluś z matowymi szybkami (sklep on-line z profilami LED), dociąłem je pod katem i przykleiłem na kleju montażowym do ściany. Oczywiście wcześniej wyprowadziłem sobie zza lustra przewód od zasilacza, ale takich szczegółów chyba nie muszę wypisywać :)
    W profilach siedzi sobie biała taśma LED i świeci ładnie pod kątem 45 stopni do wewnątrz tak utworzonej ramki. Dziewczyna bardzo chwali bo podobno makijaż robi się przy tym świetnie ;) Ja takich doświadczeń nie mam, ale mimo braku narcyzmu lubię się przeglądać właśnie w tym lustrze (mimo że mam obok większe) bo faktycznie widać w nim znacznie lepiej niż w tym obok oświetlonym tylko z góry (ale też LEDami MR16) :)

    Acha, przy wielkim lustrze (a 4 m2 to wielkie) możesz nie uzyskać takiego efektu bo światła będzie za mało i będzie za daleko od oświetlanego obiektu. Chyba że tam będzie bardziej chodziło o efekt dekoracyjny - to jak najbardziej :)
  • Fotowoltaika
  • Poziom 9  
    Enterek napisał:
    Dobre zamienniki diodowe halogenów GU10 mają tylko jedną wadę. Nie da się ich ściemniać, ponieważ mają wbudowaną przetwornicę napięcia ze stabilizacją prądową, którą absolutnie nie chce współpracować ze ściemniaczami. Na szczęście pomału producenci zauważają problem i obiecują nowe rodzaje przetwornic, które będą reagować na obcinanie fazy.
    Niestety na razie to tylko obietnice, bo dotychczas nie spotkałem się z dobrej jakości źródłami światła LED zasilanymi bezpośrednio z 230VAC dającymi się bezproblemowo ściemniać. Dlatego stosuję wszędzie MR16, dobre zasilacze i ściemniacze PWM.


    No i fajnie. Dzięki za info. Ja teraz z okazji swojego "kroczącego" remontu, do którego podszedłem "z buta" i bez żadnego przygotowania, przy okazji czegoś innego nie nadążam drukować banknotów, więc wbrew logice nie martwi mnie co mówisz: teraz założę sobie halo, jak trochę odetchnę finansowo to zmienię wyłączniki na ściemniacze, jak odetchnę bardziej to pewnie akurat będą już dostępne żarówki nowego typu i też sobie pozmieniam ;-)

    W tej chwili ciężko pracuję logistycznie nad tym, żeby pozamykać na wyrost i jak najbardziej przewidując wszystko, co wymaga obecności majstrów od gipsu...

    Sprawa wymiany żarówek jest idealnym przykładem jednej z wielu rzeczy, które mogą sobie spokojnie zaczekać na lepsze czasy. Na tej samej zasadzie mam przewidziane akwarium - mam piękne miejsce w ściance KG na totalnie zabudowany i odjechany zbiornik ~500l, nad telewizorem, podparłem go konstrukcją z płyty OSB i pół tuzina pospawanych, podpartych i gęsto wkręconych w ścianę nośną profili stalowych (słonia utrzyma), zapewniłem dostęp z góry, boku, pod spodem za telewizorem kolejna półka na cały osprzęt, doprowadzony sufitem wąż do wody i drugi na wyrzut wody do rynny :-). Jest też prąd z możliwością upsa w schowku koło mieszkania. Jest gotowe, zaczeka na wpływ jakiejś fajnej prowizji albo szóstkę w lotto ;-)

    Enterek napisał:
    Zdjęcia mojego Yeti oczywiście postaram się porobić i tutaj wrzucić. Z uwagi jednak na sklerozę oraz nawał zajęć proszę o odrobinę cierpliwości :) Może uda mi się namówić kolegę fotografa na coś bardziej profesjonalnego niż fotki z telefonu :)


    :-)

    Enterek napisał:
    Jeśli jednak chodzi o samą ramkę LED naokoło lustra w łazience to po prostu wykorzystałem profile 45-Alu firmy Kluś z matowymi szybkami (dostępne np: TUTAJ), dociąłem je pod katem i przykleiłem na kleju montażowym do ściany. Oczywiście wcześniej wyprowadziłem sobie zza lustra przewód od zasilacza, ale takich szczegółów chyba nie muszę wypisywać :)


    Nie, takie szczegóły raczej ogarnę. profile fajne, myślę nad nimi i pewnie nic lepszego nie wymyślę (te co wcześniej widziałem były bez szybki, a sama taśma led jest "w miarę" estetyczna, szybka to chyba dobra rzecz, a i punkciki świetlne rozproszy...

    Aktualnie szukam jakichś fajnych konektorów - "toaletkę" będę miał na drzwiczkach od szafki łazienkowej, chciałbym kabelek doprowadzić do mini konektorka przy zawiasie, drugi po ściance szafki, a pomiędzy nimi połączyć krótkim (5 cm) czymś, co będzie pracowało przy otwieraniu drzwiczek, więc domyślnie po jakimś czasie się zużyje i trzeba będzie zmieniać.

    Enterek napisał:
    W profilach siedzi sobie biała taśma LED i świeci ładnie pod kątem 45 stopni do wewnątrz tak utworzonej ramki. Dziewczyna bardzo chwali bo podobno makijaż robi się przy tym świetnie ;) Ja takich doświadczeń nie mam, ale mimo braku narcyzmu lubię się przeglądać właśnie w tym lustrze (mimo że mam obok większe) bo faktycznie widać w nim znacznie lepiej niż w tym obok oświetlonym tylko z góry (ale też LEDami MR16) :)


    Dokładnie. Mnie koleżanka małżonka powiedziała, że na nic moje trudy, bo mając piękną nową łazienkę i tak będzie brała swój kufer od tapetowania + lusterko pod okno dachowe w salonie. A wygląda na to, że to jest rozwiązanie...

    Enterek napisał:
    Acha, przy wielkim lustrze (a 4 m2 to wielkie) możesz nie uzyskać takiego efektu bo światła będzie za mało i będzie za daleko od oświetlanego obiektu. Chyba że tam będzie bardziej chodziło o efekt dekoracyjny - to jak najbardziej :)


    Tak, ale wyglądać będzie czadowo, już to widzę :-). W przedpokoju są przewidziane 2 halo (z regulowanym pochyleniem) w suficie, nie symetrycznie tylko bliżej lustra, żeby oświetlić postać z góry, a poza tym led jest tani w utrzymaniu - chyba zrobię takie coś bez wyłącznika, a na czujkę ruchu - niech się załącza na 5 minut jak ktoś się przed lustrem pojawi. Dodatkowo rozwiąże to problem wracania w nocy z bambetlami, fajnie, jak się będzie jakiekolwiek światło samo zapalało przy wejściu.

    I - a'propos słonia - znasz jakieś czujki, które da się zaprogramować na "olewanie" obiektów mniejszych od 8-latki, a dodatkowo będą miały własny czujnik zmierzchu ??? Mam 2-3 miejsca, w których chcę zamontować czujki ruchu do oświetlenia, ale tylko jak ciemno i dodatkowo nie chcę, żeby światłem w domu kot po nocy się bawił :-)))

    Pozdrawiam, już mi dużo wyjaśniłeś i pomogłeś, z góry dzięki jeśli będziesz miał czas i chęć bardziej.

    Dodano po 2 [godziny] 11 [minuty]:

    Enterek napisał:
    Ok, rozwijam temat :)

    [...]

    4. WC: Tęcza zrobiona z taśm w kolorach podstawowych (RGB) nad pleksi matową, która rozprasza światło dając na suficie faktyczny efekt tęczy a samo pomieszczenie dzięki mieszaniu się barw jest oświetlone białym światłem. Bardzo ciekawy efekt choć akurat tutaj wypadkowa temperatura barwowa jest dosyć chłodna (na poziomie 6000K). Jednak w WC raczej nie jest potrzebne idealne oddawanie barw, więc jest ok. W razie czego można to doregulować proporcjami składowych kolorów.


    Wiesz, dopiero teraz przeczytałem jeszcze jeden kolejny raz twojego posta i zderzyły mi się te kulki w mózgu - rozwiń ten temat, bo to może być faktycznie zarąbisty pomysł - właśnie to sobie wyobraziłem i zdaje się wyglądać świetnie ! Mój majster będzie płodził sufit w łazience za jakieś 1 - 2 tygodnie, na +-4mm jak mu płytki ładnie wyjdą - chciałem dać standard 4x halo, ale wyobraźnia pracuje - takie linie jak w cron tylko jeszcze z tęczą na suficie - wow !

    Rób zdjęcia tym telefonem, nie czekaj na fotografa bardzo proszę :-) - ja sam jestem semi-pro od fotografii, obiecuję jadąc następnym razem na południe wziąć pół bagażnika sprzętu i poświęcić nawet do 5h na zrobienie foto wszystkiego, co Ci się może przydać, albo czym chciałbyś się pochwalić, ale najbliższe 3 tygodnie nie mam szans na więcej niż 30 min wolnego - muszę bazować na Twoich zdjęciach i opisach...

    Enterek napisał:
    Ok, rozwijam temat :)
    Muszę jednak przyznać że system LED RGB istotnie nie potrafi oddać totalnie dowolnych kolorów. Faktycznie w poprzednim poście trochę uogólniłem podczas gdy tak na prawdę jest kilka kolorów niemożliwych do uzyskania z RGB. Na przykład odcienie brązu lub ładny żółty. Jeśli chodzi o światło białe uzyskiwane z systemu RGB to można uzyskać odcień o temperaturze barwowej zbliżonej do światła słonecznego (choć to też jest mocne uogólnienie bo światło słoneczne w zależności od pory dnia zmienia swoją temperaturę bardzo mocno) ale o znacznie węższym paśmie promieniowania. A ponieważ nasze oczy nie są przyzwyczajone do tak wąskich pasm to odbieramy takie światło jako "dziwne". Dlatego do oświetlenia roboczego nie polecam tylko systemu RGB. Jeśli już to warto pomieszać RGB z białymi diodami i z systemu RGB regulować sobie odcień tak powstałego światła. Choć z drugiej strony znam co najmniej kilka osób, które twierdzą że po tygodniu przebywania w pomieszczeniu oświetlonym wyłącznie systemem RGB przestaje to przeszkadzać bo wzrok się przyzwyczaja i potem światło żarowe wydaje się "dziwne" i jakieś takie zółte :)


    Tu i ja muszę się przyznać do skrótu myślowego i uogólnienia - fakt jest faktem, że rano słoneczko jest zimne, popołudniem cieplejsze, o zachodzie i wieczorem... Każdy widział i wie...

    Mnie się rozchodzi wyłącznie o wymagania "koleżanki małżonki" pod kątem tapetowania i komfort życia wieczornego z led zamiast standardowych halo żarówek. Twoje opisy są przekonujące w 100%. W salonie mam w suficie belkę (przez całą długość, ok. 6m), którą zamierzałem podświetlić led rgb, który normalnie dawałby "normalne pseudo białe" oświetlenie robocze, a dokładałby "dyskotekę" na imprezach i jak dotąd moim jedynym dylematem było poszukać (na spokojnie, po remoncie) sterownika, który pulsowałby kolorkami do basu w głośnikach :-).

    Na marginesie. Chyba pożyczę sobie mądrzejszy od posiadanego do kalibracji monitorów kolorymetr do sprawdzenia, bo "na oko" to mnie przerasta - farbę "białą" sufitową mam lekko ecru, dobraną pod odcień "pseudo białego" paska w tapecie - więc ten odcień światła powinien być o ton zimniejszy, żeby efekt był naturalny... Dzięki za przypomnienie i zwrócenie uwagi, że jednak faktycznie to światło się odbija i miesza...

    Teraz kombinuję, jak rozdzielić i dołożyć dodatkowy obwód - taśmę białe 5500 pod kątem 45% z belki w sufit dla normalnego oświetlenia + taśmę rgb świecącą i mieszającę równolegle z sufitem, efektami imprezowymi :-)


    Enterek napisał:
    W końcu od tysięcy lat człowiek jest przyzwyczajony do światła żarowego i trudno tak od razu się od niego odzwyczaić. Ale jak wszyscy wiemy nie zawsze przyzwyczajenie jest dobrym doradcą :)


    Ano. Nic dodać, nic ująć.

    Enterek napisał:
    Gdyby kolega DToczyński chciał na żywo obejrzeć to Yeti, w które nie za bardzo wierzy to zapraszam do firmy Enterius do Krakowa, która posiada salon ekspozycyjny oświetlony wyłącznie technologią LED. Zresztą cała firma jest oświetlona na LEDach, łącznie z latarnią na zewnątrz, która w nocy daje piękne białe światło oświetlając bardzo wyraźnie całe tylne otoczenie firmy.


    "Kolega DToczynski" jest w tej chwili zarobiony (sprawami prywatnymi, remontowymi, służbowymi -komunia dziecka z wczoraj), że w kalendarzu na najbliższy miesiąc skreśla "okienka" godzinowe na sen + minutowe na podrapanie się w tyłek... Dużo jeżdżę, ale w najbliższym czasie do Krakowa nie dojadę niestety :-(...

    Poza tym, salon pewnie czynny jest w ciągu dnia, a faktyczny efekt oświetlenia należałoby ocenić po zmroku...


    Enterek napisał:
    A to na prawdę jest [LED - przyp. DT] całkiem fajna rzecz i używając jej w sposób przemyślany można osiągnąć świetne efekty a pozornie wysoki koszt zakupu dosyć szybko zacznie się zwracać.


    Wierzę i mam podejście zgodne - osobiście uważam, że biednych nie stać na tanie rzeczy. Osobiście staram się też jak najwięcej spraw załatwiać we ten sposób - wolę się zarżnąć kosztem przy zakupie, niż później co miesiąc wyższymi kosztami stałymi... Czajnik i piekarnik mam elektryczny, bo to wygoda - i starczy, dość na mnie już tu energetyka (u nas stoen) zarobi...

    Enterek napisał:
    Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji

    Dyskusji brak, bardziej kadzenie sobie nawzajem, ale chyba dyskutować mało jest o czym - wszystko jasne jak słoneczko z led ;-)

    Pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    Cytat:
    No i fajnie. Dzięki za info. Ja teraz z okazji swojego "kroczącego" remontu, do którego podszedłem "z buta" i bez żadnego przygotowania, przy okazji czegoś innego nie nadążam drukować banknotów, więc wbrew logice nie martwi mnie co mówisz: teraz założę sobie halo, jak trochę odetchnę finansowo to zmienię wyłączniki na ściemniacze, jak odetchnę bardziej to pewnie akurat będą już dostępne żarówki nowego typu i też sobie pozmieniam

    To pamiętaj tylko, że typowe ściemniacze elektryczne wpinane w szereg z odbiornikiem posiadają pewną minimalną moc wymaganą do poprawnej pracy. Jak zaplanujesz sobie zbyt mało żarówek LED na jeden obwód to nawet za jakiś czas może okazać się że całość i tak nie będzie działać :) Tym bardziej, że zasada pracy ściemniaczy raczej się nie zmieni i dalej będą triakiem odcinać kawałki sinusoidy :)

    Cytat:
    Nie, takie szczegóły raczej ogarnę. profile fajne, myślę nad nimi i pewnie nic lepszego nie wymyślę (te co wcześniej widziałem były bez szybki, a sama taśma led jest "w miarę" estetyczna, szybka to chyba dobra rzecz, a i punkciki świetlne rozproszy...

    Możesz też zastosować nieco mniejsze gabarytowo profile z MDF-u gdybyś chciał nieco zgrabniejszą całość uzyskać. Jutro i pojutrze będę między innymi montował klientowi właśnie takie lusterko z profilami z MDF, to pstryknę fotki jak skończę. A szybka w profilu to bardzo dobra rzecz bo po pierwsze chroni taśmy przed kurzem i wodą, po drugie znacznie łatwiej coś takiego czyścić no i jeszcze rozprasza światło i oświetlenie jest bardziej liniowe niż punktowe. O estetyce nie wspominam bo to kwestia gustu :)

    Cytat:
    I - a'propos słonia - znasz jakieś czujki, które da się zaprogramować na "olewanie" obiektów mniejszych od 8-latki, a dodatkowo będą miały własny czujnik zmierzchu ??? Mam 2-3 miejsca, w których chcę zamontować czujki ruchu do oświetlenia, ale tylko jak ciemno i dodatkowo nie chcę, żeby światłem w domu kot po nocy się bawił ))

    Tutaj Cię zmartwię bo nie istnieją czujki, które można zaprogramować na wybiórcza ślepotę na 8-latki. Albo może inaczej: jeśli nawet istnieją to nie działają dobrze. Najlepsza z czujek nie reagujących (w rozsądnych granicach) na kota, psa i tego typu zakłócenia :) to BOSCH BLD1-P. Działa na prawdę rewelacyjnie i nawet na wielkie zwierzaki nie reaguje. Ma jednak dwa minusy: po pierwsze jest droga, po drugie naparza mikrofalami, więc do codziennego zapalania światła tak nie do końca bym ją stosował. Wprawdzie to nie te moce co kuchenka mikrofalowa, ale podobno też szkodzi :)
    Więc zostaje Ci PARADOX PRO PET, który nie ma mikrofali, kosztuje znaaaacznie mniej a działa całkiem dobrze (chyba że Twój kot waży więcej niż 15kg :) )
    Niestety dobre czujki nie mają wbudowanych czujników zmierzchowych bo mają inne przeznaczenie. Ale co za problem puścić czujkę przez typowy wyłącznik zmierzchowy? I po problemie.

    Cytat:
    Wiesz, dopiero teraz przeczytałem jeszcze jeden kolejny raz twojego posta i zderzyły mi się te kulki w mózgu - rozwiń ten temat, bo to może być faktycznie zarąbisty pomysł - właśnie to sobie wyobraziłem i zdaje się wyglądać świetnie ! Mój majster będzie płodził sufit w łazience za jakieś 1 - 2 tygodnie, na +-4mm jak mu płytki ładnie wyjdą - chciałem dać standard 4x halo, ale wyobraźnia pracuje - takie linie jak w cron tylko jeszcze z tęczą na suficie - wow !


    Nie bardzo wiem co to ten "cron" (poza linuxowym demonem) ale obawiam się, że linie z tęczą nie wyjdą w ten sposób :) Ja mam w kibelku zrobiony sufit podwieszany w systemie Termatex i zamiast jednego kasetonu wsadziłem płytę z pleksi matowej nad którą wiszą sobie taśmy. Taśmy są naklejone w 3 sekcjach, każda w kolorze podstawowym. Pleksi ładnie rozprasza światło, więc tworzą się piękne, płynne przejścia między kolorami a pomieszczenie jest oświetlone na biało. Akurat zdjęcie mojego WC znajdziesz TUTAJ bo pomysł przyszedł od firmy Enterius, stąd fotka w galerii.

    Ok, na razie tyle bo mnie czas goni. W weekend może trochę odetchnę to nadrobię zaległości i postaram się wrzucić tutaj trochę fotek.

    Pozdrawiam
  • Poziom 9  
    Te czujki PRO PET to występują tylko w tej jednej obudowie ? :(
    Napisz króciutko, czy w tęczy LED leży bezpośrednio na plexi, czy jakoś powyżej ? Efekt ciekawy, naprawdę.
  • Poziom 17  
    Z tego co wiem to tak, nie ma innej obudowy. A co jest nie tak z tą obudową? Jeśli szukasz sufitowej to nie znajdziesz odpornej na zwierzaki bo zasada działania tego typu czujek wymusza ich wieszanie w pionie.

    Taśmy LED są jakieś 15 cm nad pleksi. Inaczej nie byłoby takiego fajnego rozproszenia. A tak w ogóle to testowałem już masę różnych pleksi i najlepiej się nadaje zwykła bezbarwna tylko wypiaskowana z obu stron :) Najgorsza jest mleczna bo nie dość że zabiera prawie 60% światła to jeszcze marnie rozprasza i widać przez nią punkty.

    Oki, zmykam na instalację. Jutro wieczorem lub w piątek rano powinienem wrócić z fotkami.
  • Poziom 17  
    Hej! :) To znowu ja.

    Trochę później niż obiecywałem ale jestem z powrotem z fotkami. Nie są one wprawdzie zbyt dobrej jakości bo robiłem je telefonem a poza tym na zdjęciach to ja się akurat kompletnie nie znam...ale mam nadzieję, że do ogólnej wizualizacji tematu wystarczą. A że dostałem zgodę od klienta na publikację tutaj kilku fotek z jego realizacji to będzie trochę materiałów :)

    Na początek garderoba o wymiarach jakieś 2x3 m. Pomieszczenie ślepe oświetlone jedynie dwoma paskami na suficie zrobionymi z taśm LED (produkcji Brilliance) zamkniętymi w profilach Micro-Alu (z firmy Kluś). Niestety mój telefon nie ogarniał wszystkiego, więc na fotce widać tylko kawałek sufitu :) Ale w garderobie jest jasno tak, że można bez najmniejszych problemów przeczytać nawet maleńki druk na układzie scalonym. Taśm LED w sumie 4 metry, czyli niecałe 16 W.
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    Dalej mamy kawałek korytarza z fajnym pomysłem na taśmy RGB. Mianowicie na dole ściany jest zrobiona pozioma bruzda, do 1/3 szerokości zakryta od góry płytką ceramiczną. Na spodzie bruzdy i na jej ścianie jest wklejony kątownik aluminiowy docięty na wymiar. Na "suficie" tej bruzdy jest wklejona taśma LED RGB, której światło jest odbijane przez kątownik i wyprowadzane na zewnątrz. Samej taśmy LED nie widać za to efekt bardzo fajny:
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    Dalej mamy łazienkę, w której przy suficie, nad lustrami są porobione "kieszonki" z GK oklejone ładnie płytkami. W tych kieszonkach jest wklejona taśma LED w profilach PDS-ALU. Takie oświetlenie jest puszczone prawie po całym obwodzie łazienki i dodatkowo na suficie mamy kwadracik z GK również dookoła podświetlony taśmami LED. Poza tym nie ma w łazience żadnego innego oświetlenia, jeśli nie liczyć lusterka z IKEI z podświetlaną ramką (widoczne za focie) oraz większego lustra z ramką LED (pisałem o takim rozwiązaniu w postach wyżej) w części łazienki służącej jako "toaletka" (kolejne zdjęcie).
    Tak więc tyle, ile mój telefon objął wyglądało tak:
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    a samo lustro otoczone ramką z profili 45-MDF z wklejoną taśmą LED oraz moją ręką pokazującą (choć na zdjęciu to tak ładnie nie widać) równomierne oświetlenie tak:
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    No i tyle jeśli chodzi o klienta. Ale mam jeszcze kilka fotek ode mnie z domu.
    Na pierwszy ogień przedpokój z taśmą LED wrzuconą w profile Micro-Alu podklejone na taśmie dwustronnej do profili od sufitu podwieszanego. Przedpokój ma jakieś 5 metrów, taśmy są dwa kawałki po 2 metry z metrową przerwą na środku. Światła jest na tyle, że bez problemu można czytać mały druk. Oczywiście u mnie są białe ściany, więc mało tłumią i przy ciemnym przedpokoju trzeba by użyć więcej taśm. Ale dla jasnych kolorów 4 metry w zupełności wystarczają:
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    Dalej mamy kuchnię, w której przerobiłem lampę w postaci kuli na ledy (opis w poście wyżej) ale tutaj niestety lampa daje tyle światła, że aparat w komórce zgłupiał i zrobił z kuli jakieś takie dziwne rozmazane coś :) Wygląda to mniej więcej tak:
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    Podświetlenie blatu w kuchni (o którym tez pisałem wcześniej) jest załączane i wyłączane dotykiem (możliwa jest też regulacja jasności) za pomocą urządzonka EC-11DT produkowanego przez wspominaną już przeze mnie firmę Enterius. Sam ściemniacz dotykowy jest malutki i da się go programować na wiele sposobów. A samo oświetlenie to generalnie po prostu profil PDS-Alu przykręcony pod szafką z wklejoną taśmą LED (jakieś 130 cm) i do tego profilu jest podłączony kabelek od czujnika dotyku. A wygląda mniej więcej tak:
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    A na koniec łazienka ze standardowymi potrójnymi oprawami po halogenach MR16, które przerobiłem na LEDy w taki sposób, że zamiast halogenów dałem żarówki LED V2 firmy Brilliance o mocy 3 W zbudowane na diodach Cree Xlamp. Ponieważ żarówki są mocno punktowe i trochę brakowało mi doświetlenia ogólnego łazienki to dokleiłem na każdej oprawie 2x60 cm białej taśmy LED. Takie potrójne oprawy mam dwie - załączane osobno.
    Na co dzień świeci się tylko ta na suficie i daje zupełnie wystarczającą ilość światła. Do trudniejszych zadań załączamy druga oprawę i wtedy robi się już mega jasność. Choć odkąd powiesiłem lustro ze świecąca ramką LED to tej drugiej oprawy prawie nie używamy.
    A wygląda to tak (sorki za pranie w kadrze ale już nie miałem siły ściągać):
    Jestem zwolennikiem oświetlenia LED-amiJestem zwolennikiem oświetlenia LED-amiJestem zwolennikiem oświetlenia LED-ami

    Tyle :)

    Niestety zdjęcia nie oddają dokładnie prawdziwego efektu, ale mam nadzieję że chociaż ogólnie pokazują, że technologia LED jak najbardziej nadaje się do robienia każdego rodzaju oświetlenia... tylko trzeba to robić mądrze, czyli przede wszystkim korzystać z dobrej jakości podzespołów i przestrzegać zasad ich montażu oraz eksploatacji.

    Pozdrawiam
  • Poziom 9  
    Bardzo fajne - przedpokój na bank skopiuję !
    Patrz, a byłem zdecydowanym przeciwnikiem aparatów w telefonach, a teraz nie dość, że sam używam, to jeszcze Twój doceniam :-).

    Jutro (a może dziś) odpowiem szerzej i dopytam o szczegóły - fajne realizacje, tyle powiem od razu.

    pozdr.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    IMHO problem rewelacyjnie wpisuje się w treść pierwszego tematu, a wątek założony nawet 5 lat temu będzie nadal aktualny. Czemu sądzisz, że dyskusje nad oświetleniem standard / led nie dotyczą "dylematów remontowych" ? Ja w ten sposób wyszukałem i działa - temat odżył, będzie się (zakładam) rozwijał i nie sądzę, żeby był sens go ruszać.

    To jest ofc. moje osobiste zdanie, moderator zapewne swoje przywileje zna i może się do Twojej rady zastosuje, ale ja uważam, że nie dotykać...

    Pozdrawiam.

    Dodano po 33 [minuty]:

    Enterek.

    A powiedz mi jeszcze coś. Wszystkie te pro ledy nie mają żadnych konektorków.

    Ja rozumiem, że trzeba sobie zeskrobać żel, przylutować i to jest git i profi też jest... Ja sobie nawet poradzę, a jeśli schrzanię to wezmę kolegę, on się ze mnie uśmieje i zaraz potem po mnie naprawi ;-)

    Ale ja chciałbym mieć takie elementy zapasowe głęboko w szufladzie, bo będę miał kąty i drzwiczki, które pracują. One się po jakimś czasie zużyją, wyłamią i ja chciałbym mieć możliwość zmienić konektorek, zamiast znów lutować do taśmy...

    Jak to jest ? Spisek instalatorów z producentami ;-) ??? Czy są (bo w zestawach "marketowych" są) jakieś uniwersalne konektorki ?

    Daj znać - cały czas myślę, co z Twoich przykładów użyć. Jak już zdecyduję to szeroko opiszę, obiecuję...

    Pozdrawiam.

    PS. Widzę, że odsypiasz instalację :-). Heh - mam to, znam to...
  • Poziom 17  
    Hejka,

    Pro czy nie pro, wszystkie taśmy LED mają po prostu punkty lutownicze a nie jakieś konektory. Spotkałem się wprawdzie z firmami oferującymi złączki wsuwane do taśm LED ale osobiście w życiu bym takowych nie użył, chyba że do króciutkich odcinków taśm. W końcu przy niskim napięciu i sporych mocach (a coraz częściej instaluję co najmniej po kilkadziesiąt Watów) prądy płynące przez takie złączą są całkiem spore. Docisk złączki marny, kilka zabrudzeń i zaczyna się problem. Albo iskrzenie albo tlenki i tak czy siak po stosunkowo krótkim czasie złączka do wymiany a i diody zagrożone, bo iskrząca złączka potrafi pięknie dogrzać swoje okolice. A jak LED przekroczy 85 stopni na złączu to raczej nic już z niej nie będzie :)

    Dlatego połączenie lutowane zawsze będzie miało przewagę nad konektorami i pewnie dlatego producenci taśm LED nie wprowadzają innych rozwiązań. A jeśli chcesz mieć konektory to przylutuj sobie do taśm kabelki i na nich załóż jakieś złączki, byle porządne. Dobrze sprawdzają się złączki typu Molex komputerowy, tylko na przykład podwójne.

    Wspomniałeś o zdrapywaniu silikonu. Osobiście bardzo rzadko stosuję taśmy zalewane bo większość z nich ma problemy z przegrzewaniem się a co za tym idzie - z żywotnością. Jeśli już muszę to stosuję zalewane jednostronnie (czyli tylko od góry na diody) bo wtedy ich spód naklejony na jakąś powierzchnię pomaga odprowadzać ciepło i żywotność nie leci drastycznie na łeb, na szyję.
    Generalnie w większości przypadków nie potrzebujesz taśm zalewanych. Tak na prawdę przydają się tylko tam, gdzie istnieje ryzyko że woda będzie stała w/na taśmie. Para wodna o ile się nie kondensuje taśmom nie szkodzi. A jeśli normalną taśmę LED spryskasz sobie sprajem typu Plastik 70 (z Kontakt Chemie) lub V-66 (z DUE-CI) to nawet jak trochę na niej woda poleży to też się nic nie stanie.
    Tak na prawdę jedynym zagrożeniem dla taśmy LED ze strony wody jest elektroliza, którą wyżera ścieżki i odkryte punty lutownicze. Po zalaniu sprajem problem znika a samej diody czy taśmy wodą nie uszkodzisz.

    A w zestawach marketowych już wiele dziwnych rzeczy widziałem ale to wcale nie znaczy, że są dobre :) Najczęściej niestety te marketowe zestawy okazują się bublem, jak na przykład zdecydowana większość żarówek LED sprzedawana w marketach.

    Moich przykładów byłoby znacznie więcej, gdyby klienci zgadzali się na pstrykanie fotek i udostępnianie ich potem ludziom :) Niestety zdecydowana większość chce mieć fajne rozwiązania tylko dla siebie no i bryndza :)

    Ale jak masz jakieś pomysły (nawet bardzo ogólne) to pisz, może będę w stanie podpowiedzieć rozwiązanie praktyczne.

    Pozdrawiam
  • Poziom 32  
    Enterek napisał:
    Jednak w WC raczej nie jest potrzebne idealne oddawanie barw, więc jest ok. W razie czego można to doregulować proporcjami składowych kolorów.

    Właśnie w klopie :oops: (ale także i w takich miejscach jak łazienka, a nawet kuchnia) doceniłem zalety LEDów w pierwszej kolejności. Tam zwykle wchodzi się tylko na chwilę, i zaraz gasi światło, niejednokrotnie po to aby za chwilę włączyć je ponownie. Takie warunki pracy są szkodliwe dla świetlówek kompaktowych (także, choć w znacznie mniejszym stopniu dla tradycyjnych żarówek). Tylko LEDy są niewrażliwe na dowolnie częste włączanie i wyłączanie, toteż w tych zastosowaniach można byłoby przymknąć oczy na ich wady, takie jak nienadzwyczajna wydajność i oddawanie barw... gdyby one były jeszcze aktualne, bowiem technika LED poczyniła w ostatnich latach postępy kolosalne.
    Pomijam tu zupełnie zastosowanie LEDów na rowerze, bowiem jeszcze w e wczesnych latach 90-tych zmontowałem sobie lampkę na krajowych LEDach CQL203 (ich światłość rzędu 100mcd przy kącie świecenia 20° moglaby dziś budzić politowanie, ale i tak były lepsze od tradycyjnej żarówki 6V 0,1A), a nawet taki artykulik popełniłem:
    http://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:K1U...jqi8yQ&sig=AHIEtbS1w200CScz1C7pKKtM_EFqNs4qWA
    Podobna do tamtej lampka (tylko w cokolwiek większej obudowie) przejeździła bezawaryjnie 10 lat po czym trafiła do lamusa: diody zużyły się bowiem... moralnie. Teraz i z tyłu, i z przodu używam diod LUXEON, zasilanych z dynama za pośrednictwem bardziej złożonej przetwornicy - ale niechybnie i one się już zestarzały.
  • Poziom 9  
    Enterek - kończę remont, szukam profili...

    Te od klusia i inne co widziałem na 45 stopni mają 18mm po bokach. Sporo. Da się znaleźć coś delikatniejszego na taśmę led ? Z kątów raczej nie wynika, że tyle musi być, może są jakieś mniejsze ?

    Daj znać.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 18  
    Enterek napisał:
    Dobre zamienniki diodowe halogenów GU10 mają tylko jedną wadę. Nie da się ich ściemniać, ponieważ mają wbudowaną przetwornicę napięcia ze stabilizacją prądową, kt
    órą absolutnie nie chce współpracować ze ściemniaczami.


    Philips MasterLED dimming dają się ściemniać - kwestia tylko doboru właściwego ściemniacza.


    Przy okazji: "piękne białe światło" o temperaturze 5500K to radzę najpierw z żoną przedyskutować doświadczalnie. Wprowadzanie do domu czegoś powyżej 4000K jest odważne...ja bym tego nie przeżył nawet w WC. No ale to wszystko kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Statystycznie jednak większość moich klientów nie akceptuje nawet 3200K jako światło do domciu i mają według mnie rację w swoim wyborze bo dom jest miejscem wypoczynku a nie eksperymentów oświetleniowych. Oczywiście mówię o oświetleniu ogólnym a nie o drobnych akcentach dekoracyjnych.

    Tomek Janiszewski napisał:
    można byłoby przymknąć oczy na ich wady, takie jak nienadzwyczajna wydajność i oddawanie barw... gdyby one były jeszcze aktualne, bowiem technika LED poczyniła w ostatnich latach postępy kolosalne


    Faktycznie skok jakości w tym roku przełamał nawet miejsca oporu jakimi było oświetlenie uliczne, gdzie porównujemy się ze źródłami sodowymi. Wskaźnik oddawania barw - również powoli rewelacja - wreszcie trafiły do moich rąk egzemplarze, które lepiej niż świetlówki radzą sobie z ciepłymi kolorami. Uważać trzeba jednak na producentów - to że w źródle jest Cree lub Luxeon nie gwarantuje jakości - wciąż znaczenie ma jakość wykonania radiatora i rodzaj użytej partii (niestety każda produkcja zawiera sporo odpadów na które znajdują się amatorzy).
  • Poziom 17  
    Kolego Enterek, mam do Ciebie kilka pytań

    Mówisz, że diody białe dają już sensowne światło. Zacznijmy od czegoś prostego: Proszę o wskazanie producenta i modelu LED o następujących parametrach:

    1. Tc = 5600K, Ra > 94
    2. Tc = 4200K, Ra > 94

    Mi przede wszystkim zależy na jakości światła, w drugiej kolejności chodzi o efektywność systemu, ale ta też nie może być niższa niż konkurencyjnych rozwiązań. Do tej pory nie udało mi się znaleźć diód, które miały by lepsze parametry niż dobre lampy wyładowcze.

    Dobrze by było, gdyby takie diodki miały sprawność systemu na poziomie przynajmniej 60-70 lm/W. Czy ja już dostępne LEDy spełniające takie parametry? Temperatura barwowa może się trochę różnić. Jak zamiast 4200K będzie 4000 to nic się nie stanie. Podobnie z jak zamiast 5600 wskażesz mi LEDa 5400K. Nie ma problemu.
  • Poziom 17  
    DToczynski napisał:


    Te od Klusia i inne co widziałem na 45 stopni mają 18mm po bokach. Sporo. Da się znaleźć coś delikatniejszego na taśmę led ? Z kątów raczej nie wynika, że tyle musi być, może są jakieś mniejsze ?



    Obawiam się, że nic mniejszego się nie znajdzie, ponieważ miejsce na montaż taśmy LED musi mieć szerokość 10mm (dla taśmy RGB) i przynajmniej kilka mm głębokości (żeby szybka rozproszyła światło), więc z wymiarów jednak nie wyjdzie wiele mniej po bokach jeśli profil ma ładnie przylegać do obu ścian i mieć jakąś wytrzymałość. I tak zdarzyło mi się że profil 45-MDF od Klusia pękł sobie przy dosyć delikatnym ściśnięciu go, więc gdyby był jeszcze cieńszy to pewnie rozwalałby się w rękach.
    Ja przynajmniej nie znam innego producenta, który robiłby płytsze profile 45 stopniowe.

    humax napisał:
    Philips MasterLED dimming dają się ściemniać - kwestia tylko doboru właściwego ściemniacza.


    Racja, mój błąd. Powinienem napisać: Większość dobrych zamienników... :)
    Na szczęście coraz więcej producentów zauważa problem i wprowadzają elektronikę albo dającą się ściemniać bezpośrednio albo posiadającą dodatkowe wejście do regulacji jasności. Tyle że na razie albo wymaga to specjalnych ściemniaczy (czytaj: drogich) albo dodatkowych obwodów sterujących, więc przeróbka instalacji.
    Wciąż nie znam konkretnego modelu zamiennika żarówki na LEDach dla 230 VAC, który by w pełni (i bez odgłosów akustycznych) współpracował ze standardowym szeregowym ściemniaczem.

    humax napisał:
    Przy okazji: "piękne białe światło" o temperaturze 5500K to radzę najpierw z żoną przedyskutować doświadczalnie. Wprowadzanie do domu czegoś powyżej 4000K jest odważne...ja bym tego nie przeżył nawet w WC. No ale to wszystko kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Statystycznie jednak większość moich klientów nie akceptuje nawet 3200K jako światło do domciu i mają według mnie rację w swoim wyborze bo dom jest miejscem wypoczynku a nie eksperymentów oświetleniowych. Oczywiście mówię o oświetleniu ogólnym a nie o drobnych akcentach dekoracyjnych.


    Tutaj zgodzę się tylko z tym, że temperatura barwowa światła to kwestia gustu. Ponadto dochodzi to, co pisałem wcześniej, czyli tysiące lat przyzwyczajeń :) Ale przecież światło słoneczne w południe ma właśnie około 5500K a przy zachmurzonym niebie dochodzi nawet do 7000K, więc to też nie jest tak, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do zimnego światła. Jesteśmy, tylko nie po zmroku :)
    Poza tym dobrej jakości diody LED posiadają szersze pasmo promieniowania przy tej samej temperaturze barwowej. Więc 5500K jednego producenta wcale nie musi być równe 5500K innego producenta mimo że kolorymetr pokaże to samo :)
    Dlatego po raz kolejny namawiam do korzystania z markowych diod. Producentów już nie koniecznie bo to dioda jest najważniejsza ale tez trzeba uważać bo humax napisał bardzo ważną rzecz. Nawet najlepsza dioda w spapranej konstrukcji ze źle dobraną gospodarką cieplną i/lub optyką może okazać się bublem! Poza tym nawet Cree czy Luxeon produkują diody trafiające do binów odpadowych ponieważ nie spełniają odpowiednich standardów jakościowych. I tak jak pisał humax kupują takie odpady tani producenci, robią na nich żarówki lub oprawy LED a potem chwalą się, że mają markowe produkty :)

    Ostatnio spotkałem się z zamiennikami żarówek GU10, które w standardowej (gabarytowo) obudowie miały wsadzone 3 diody Cree X-Lamp o mocy 2W każda! Czyli w sumie 6W a radiatorek wielkości obudowy żarówki GU-10!!! Nie mogłem się oprzeć i zamówiłem do testów :) Po 12 minutach świecenia temperatura radiatora doszła do 85 stopni (!!!) a w 21 minucie zakończyło się życie żarówki za sprawą 130 stopni na radiatorze. Aż boję się myśleć ile było na złączu diody :) Okazało się jednak, że diody przeżyły a umarła przetwornica. Choć nie sądzę aby po takim przegrzaniu diody jeszcze długo poświeciły.
    Najciekawsze jest to, że producent próbował mi wmówić, że nie może uwzględnić reklamacji ponieważ żarówka była eksploatowana w nieodpowiednich warunkach :) Więc odpowiednie to chyba Syberia w zimie i to na zewnątrz. Na szczęście przysłali żarówkę jako darmową próbkę.


    A dla kolegi kaszel mam jeden link: www.lediko.pl
    Skontaktuj się z nimi i na pewno znajdą Ci odpowiednie moduły. Mają ich w ofercie sporo a że są nie tylko dystrybutorami Cree ale również ich partnerem projektowym to nie znam na dzień dzisiejszy w Polsce firmy, która lepiej by się znała na najnowszych rozwiązaniach LED. A jeśli nie mają gotowego rozwiązania dla Ciebie to bez problemu zrobią Ci takowe na zamówienie.

    Pozdrawiam wszystkich
  • Poziom 17  
    Enterek napisał:
    A dla kolegi kaszel mam jeden link: www.lediko.pl
    Skontaktuj się z nimi i na pewno znajdą Ci odpowiednie moduły. Mają ich w ofercie sporo a że są nie tylko dystrybutorami Cree ale również ich partnerem projektowym to nie znam na dzień dzisiejszy w Polsce firmy, która lepiej by się znała na najnowszych rozwiązaniach LED. A jeśli nie mają gotowego rozwiązania dla Ciebie to bez problemu zrobią Ci takowe na zamówienie.


    Napisałem do nich w tej sprawie. Chociaż z tego co mi wiadomo, to Cree nie ma w ofercie LED które spełniają moje wymagania. Mają diody które mają niezłą sprawność, ale niestety nie świecą światłem zbyt dobrej jakości. To ogólnie jest problem wielu producentów LED.
  • Poziom 17  
    kaszel napisał:

    Napisałem do nich w tej sprawie. Chociaż z tego co mi wiadomo, to Cree nie ma w ofercie LED które spełniają moje wymagania. Mają diody które mają niezłą sprawność, ale niestety nie świecą światłem zbyt dobrej jakości. To ogólnie jest problem wielu producentów LED.



    Istotnie wymaganie aby Ra było wyższe niż 94 jest bardzo trudno spełnić nawet tradycyjnym źródłom światła. Właściwie (pomijając oświetlenie estradowe) tylko specjalne świetlówki (na przykład Phillipsa de Luxe) z trzypasmowym luminoforem są w stanie przekroczyć Ra 90 a nawet dojść do 98.
    Diody generalnie posiadają bardzo wąskie pasmo promieniowania, więc tym trudniej jest z nich uzyskać białe światło o wysokim współczynniku oddawaniu barw. Prawdopodobnie nie uzyskasz tego z pojedynczej diody ale można w jednym module pomieszać kilka diod z różnych binów i w ten sposób uzyskać światło, które spełni Twoje wymagania.
    Podejrzewam że jeśli Lediko nie ma gotowego rozwiązania to zaproponują Ci właśnie zrobienie modułu z diodami w różnych temperaturach barwowych tak aby efekt sumaryczny wyszedł idealnie.

    Daj znać jak to się skończy bo sam jestem ciekawy :)
  • Poziom 17  
    Świetlówki Philips TL-D 90 De Luxe mają Ra = 90, ale Philips ma także lepsze świetlówki TL-D Graphica które mają Ra = 98. Podobnie jest w przypadku Osram. Zwykłe De Luxe mają Ra = 90, a Color Proof Ra = 98.

    Parametry o jakich pisałem bez problemu daje się uzyskać także z lamp wyładowczych. Wystarczą ceramiczne metalohalogenki i już masz bez większych problemów Tc = 4200K i Ra > 94.

    Przy tym takie źródło nadal ma sprawność na poziomie nawet ~90 lm/W. Jak by LED miał 2/3 tej sprawności, to było by rewelacyjnie. Niemniej obawiam się, że diod jakie bym chciał, po prostu jeszcze nikt nie wyprodukował.
  • Poziom 18  
    Tutaj masz diodę: Link, która ma 90<CRI>95 w najbardziej pożądanych temperaturach 2700 i 3000K. Osobiście uważam, że różnice pomiędzy CRI90 a CRI98 są na tyle subtelne, że byłby problem w ślepym teście je rozpoznać. Używam w domu diod Luxeon 2700K i CRI 80-85 i stawiam je na równi ze świetlówkami deLuxe - w obu przypadkach ketchup na stole w kuchni jest czerwony a nie brązowy.. Brak wysokich CRI dla wysokich temperatur jakoś mi nie przeszkadza - bo nawiązując znowu do gustów - ludzi o upodobaniach żółwia w terrarium nie ma za dużo. A do pozostałych (nie-domowych) zastosować wystarczają CRI 80-85. Pozdrowienia
  • Poziom 17  
    Kolego humanx dziękuję za wskazanie diodki, ale nie spełnia ona założonych przeze mnie parametrów. Odpowiednie odwzorowanie barw mają tylko biny dające Tc 2700k i 3000K, niemniej nawet przy tej temperaturze barwowej okupują to fatalną sprawnością na poziomie 59 - 61lm/W dla samej diody. Ja mam niestety nieco większe wymagania co do jakości używanych przeze mnie źródeł światła.

    Jeśli policzymy sprawność systemu z zasilaczem, to efekt super sprawności LED pryska w siną dal. Jak by tego było mało, te dane podane są dla temperatury pada na poziomie 20 stopni. Kto mi pokaże nawet najlepiej zaaplikowaną diodę, która pracuje z radiatorem w temperaturze poniżej średniej temp. otoczenia? No chyba, że producent zaleca chłodzenie wodą. Jeśli zaczniemy brać pod uwagę realne warunki pracy, to szybko okazuje się, że podane dane trzeba pomnożyć przez 0,9 - 0,8 a wtedy to już nie jest niestety śmieszne.

    Natomiast jeśli chodzi o odwzorowanie barw, pozostaje mi tylko ubolewać, że nie widzisz różnicy między bardzo średnim moim zdaniem poziomem odwzorowania barw jaki zapewnia Ra = 80 a całkiem niezłym poziomem > 94. Ra na poziomie 80 to mają średnie kompakty, a co dopiero mówić o zwykłej żarówce. Ja niestety widzę i wierz mi, nie są to banalne różnice. Być może Tobie nikt nie pokazał dobrze świecącego źródła światła? Nieco humorystycznie podchodząc do tematu, to keczup będzie czerwony nawet przy w miarę sprawnej rtęciówce z Ra = 54 ;)
  • Poziom 17  
    kaszel napisał:

    Parametry o jakich pisałem bez problemu daje się uzyskać także z lamp wyładowczych. Wystarczą ceramiczne metalohalogenki i już masz bez większych problemów Tc = 4200K i Ra > 94.


    Oczywiście znów masz rację. Tak to jest jak się pisze na szybko z pracy :) Chodziło mi o fluorescencyjne źródła a nie tradycyjne, choć te pierwsze zawierają się w tych drugich.
    Jeśli chodzi o źródła żarowe to zwykły halogen z żarnikiem wolframowym ma bardzo wysokie Ra i stosuje się go jako źródło odniesienia (iluminant A) do pomiarów współczynnika oddawania barw :)


    A tak w ogóle jeśli już kolega kaszel tak precyzyjnie widzi te różnice i generalnie temat zszedł na współczynnik oddawania barw to wypadałoby napisać o nim nieco więcej.
    Bo Ra to ogólny wskaźnik oddawania barw, czyli wartość średnia z pomiaru pierwszych 8 próbek kolorów (z 14 wzorców CIE). Natomiast pojedynczy pomiar każdej próbki to wskaźnik Ri. I jeśli już chcecie się w ten temat tak wgłębiać to może się tak zdarzyć że wskaźnik średni (Ra) wyjdzie na wysokim poziomie natomiast część wskaźników Ri będzie miała niską wartość i dla tych kolorów źródło światła będzie mocno fałszujące :) I jeśli tak się zdarzy, że w pomieszczeniu znajdzie się na pierwszym planie kilka kolorów podobnych dla tych o niskim Ri to i tak wrażenia wzrokowe będą marne mimo teoretycznie wysokiego Ra!
    To działa też odwrotnie. Czasem lepsze wizualnie jest źródło światła z niższym średnim Ra ale z wyrównanymi Ri.
    Dlatego specjalistyczne produkty oświetleniowe do zadań specjalnych mają w kartach katalogowych poza Ra podawane również Ri dla ostatnich 6 próbek.

    A jeszcze cytując za Politechniką Wrocławską:
    Cytat:
    Dwie lampy o tych samych wskaźnikach oddawania światła Ra i Ri w stosunku do jednego źródła odniesienia, mogą wykazywać znacznie większe różnice między sobą, jeśli na wykresie chromatyczności promieniowania ciała doskonale czarnego punkty odpowiadające ich chromatyczności będą leżały po dwóch stronach tej krzywej.

    I pewnie dlatego Lumileds (które niestety od pewnego czasu stało się Philipsem) podaje nie tylko Ra ale również dokładne współrzędne trójchromatyczne x i y dla swoich diodek.

    Tak na prawdę światło to bardzo złożona kwestia i moim skromnym zdaniem najlepiej się kierować swoim własnym wzrokiem i gustem. W końcu to Wam ma być dobrze z oświetleniem a nie teoretykom od cyferek, współczynników, itd :) Chyba, że wymagane jest światło do bardzo konkretnego, specjalistycznego zastosowania gdzie musimy trzymać się ściśle pewnych wymagań - wtedy to co innego.

    Ale tak do domu i otoczenia to ja na przykład zdecydowanie wolę światło idealnie białe i ciepłe światło kojarzy mi się z brudnymi, zżółkniętymi ścianami ;)
    A ktoś inny może uwielbiać ciepłe światło a dostawać torsji na widok neutralnego. I co? I też ma do tego pełne prawo :P
    Poza tym ze wzrokiem jest trochę tak jak ze słuchem. Jeden słyszy nawet 25 kHz a inny ma problemy z usłyszeniem zwykłych 16 kHz. Taki urok istot ludzkich, że się między sobą różnią i namawiałbym Was do nie wytykania sobie tego.

    To trochę tak (choć oczywiście w lekkim uogólnieniu) jakbyśmy się przekomarzali czy smaczniejsza jest marchewka czy pietruszka :)

    Pozdrawiam wszystkich tu dyskutujących.
  • Poziom 18  
    kaszel napisał:

    Natomiast jeśli chodzi o odwzorowanie barw, pozostaje mi tylko ubolewać, że nie widzisz różnicy między bardzo średnim moim zdaniem poziomem odwzorowania barw jaki zapewnia Ra = 80 a całkiem niezłym poziomem > 94.


    Czytaj kolego uważnie bo szkoda czasu na sprzeczki z poprawianiem - napisałem "różnice pomiędzy CRI90 a CRI98"

    kaszel napisał:
    Nieco humorystycznie podchodząc do tematu, to keczup będzie czerwony nawet przy w miarę sprawnej rtęciówce z Ra = 54 ;)


    Widziałeś kiedyś prawdziwie czerwonego Heinza w markecie przy liniówkach trójpasmowych? Jest kilka pokazowych laboratoriów światła w Europie - słynny Heinz stoi w nich w gablocie pokazowej żeby zobaczyć różnicę pomiędzy trójpasmówką a świetlówką deLuxe. Jak nie widzisz na takim eksponacie różnicy to po co ci zawracać głowę czy CRI jest 90 czy 98? To trochę jak kable audiofilskie - wszyscy widzą różnicę tylko nikt nie potrafi rozpoznać w ślepym teście.