Jeśli mam klienta na odczytanie kodów a nie na diagnostykę to podaje numery błędów i koniec. Potem taki dzwoni, Panie wymieniłem to, to i to a auto nie działa... Jak pan to zdiagnozował??!! Więc odpowiadam, że chciał tylko przeczytania błędów co też uczyniłem.
Taki klient wróci.... z kasą i autem na lawecie. Zastanawiam się czy specjalnych wizytówek dla takich nie robić... Holowanie- numer telefonu. I dawać,przyda się na pewno.