Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lepka substancja w pilocie

11 Lis 2004 12:08 5403 24
  • #1 11 Lis 2004 12:08
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • ambtechnic
  • #2 11 Lis 2004 12:17
    Dino+
    Poziom 13  

    Jeżeli do pilot domowy to można zrobić dochodzenie który z domowników to zrobił :) Obstawiam, że są to pozostałości po hebacie z cukrem albo resztki soku. Spokojnie możesz delikatnie usunąć lepką naleciałość czymś co to rozpuści, szmatka+spirytus lub denarurat. Jak wyschnie, skręcić pilota i używać.

    0
  • #3 11 Lis 2004 13:55
    laufer888
    Poziom 19  

    witam ta lepka maz w pilocie to tłuszcz zbierany z palców podczas obsługi
    klawiatury proponuje umyc klawiature w letniej wodzie np. z mydłem

    0
  • ambtechnic
  • #4 11 Lis 2004 14:10
    DiZMar
    Poziom 43  

    Nie do końca zgadzam się, ze ta lepka substancja to efekt używania niesterylnymi rękami. Wielokrotnie to widziałem w pilotach kilkuletnich i mimo, że klawiatura gumowa to jedna całość to taka substancja na płytce i wewnetrznej stronie klawiatury powstaje. Nie może ona pochodzić z rąk obsługi chociaż czasami tak. W niektórych przypadkach to wykluczone a jednak ta substancja gromadzi się. Czy może ktoś to wyjaśnić? Co do przemycia to tak jak radzą koledzy wyżej. Gdyby wraz pilot nie chciał pewnie działać to należy podkleić gumki (do nabycia w sklepach elektronicznych takie zestawy z klejem i 100 gumkami za kilka PLN).

    0
  • #5 11 Lis 2004 14:21
    pitersl
    Poziom 13  

    Ja też mialem taki problem. U mnie tą dziwną substancją były resztki napoju PEPSI :D Moze to dziene ale tak sie dzieje ze jezeli postawisz szklankę z napojem gazowanym kolo pilota to mała część tego napoju osiądzie na pilocie ponieważ "ucieka" ona z bąbelkami. Moze to głupio brzmi ale tak na prawde jest

    0
  • #6 12 Lis 2004 14:28
    Karol 1
    Poziom 25  

    Tak jak koledzy wcześniej piszący potwierdzam że jest to nic innego (najczęściej) jak zwykły tłuszcz w połączeniu z wydzieliną potu ludzkiego... przedostaje się to wszystko przez mikropory klawiatur gumowych, - najpierw jest na powierzchni zewnętrznej a potem przez wciskanie klawiszy zmieniamy geometrię przycisków i wtedy działa to jak pompka i wciąga pot do środka i mamy ochydną prace do wykonania...... samą gumę można z powodzeniem wymyć w ciepłej wodzie z dodatkiem zwykłego mydła, płytkę spirytusem. I pozostaje tylko uczulić właściciela takiej zabawki by po przełączeniu TV tudzież innego sprzętu zostawił pilota w spokoju a nie trzymał go dalej w spoconych rekach.....

    0
  • #7 12 Lis 2004 15:02
    cyruss
    Poziom 30  

    w wielu przypadkach to faktycznie brud lub zalanie, wtedy też często są ślady podżarcia ścieżek, szczególnie tych malowanych lakierem przewodzącym. Często nie widać podżarcia a przejścia nie ma. Ja myję to krótko obciętym (do 5 mm) pędzlem i ciepłą wodą z mydłem (najlepiej w płynie), potem przedmuchuję, choćby nawet gumową gruszką lub powietrzem w sprayu, suszę tak z godzinkę i zwykle jest OK. Ale spotkałem piloty (nowszej produkcji, europejskie) które wyglądają jakby to było coś w rodzaju uszczelnienia, wewnątrz obudowy nie ma śladów zalania, tego glutu pełno między gumą a płytką, pilot działa dobrze. Umycie lub nie nie sprawia różnicy w działaniu.

    0
  • #8 12 Lis 2004 16:58
    andrzej.ek
    Poziom 20  

    Ja myję klawiaturę płynem do naczyń, oczywiście rozcieńczonym.

    0
  • #9 13 Lis 2004 08:53
    cyruss
    Poziom 30  

    też można, ważne by się dało dobrze wypłukać, dlatego nie polecam normalnego mydła. No a najważniejsze by wysuszyć (szczególnie pod kośćmi) przed włożeniem baterii.

    0
  • #10 13 Lis 2004 22:53
    juzer
    Poziom 13  

    hehe ja miałem ten sam problem z ta "substancja" wyczysciłem styki i pilot został umieszczony w folii i pomogło pilot sie nie "poci" pozdrawiam :)

    0
  • #11 14 Lis 2004 01:16
    Bard5
    Poziom 12  

    ta substancja to wilgoć która bardzo powoli wysycha a dlatego jest gęsta i lepka ponieważ na stykach jest prąd i następuje elektroliza..

    0
  • #12 14 Lis 2004 01:19
    Bard5
    Poziom 12  

    a do mycia takich rzeczy najlepszy jest "ludwik" i pędzelek. Trzeba tylko potem dokładnie i w miarę szybko wysuszyć daną rzecz.

    0
  • #13 14 Lis 2004 20:11
    contink
    Poziom 14  

    Ja myślę że najlepiej do oczyszczenia pilota najlepiej nadaje się
    płyn WD40.

    0
  • #14 14 Lis 2004 21:00
    Agentlos
    Poziom 25  

    Witam. Mam pyatnie co do czyszczenia pilota. Ostatnio wylały mi się 2 letnie akumulatory i być może zalały cosik w środku. Nie rozbierałem go jeszcze bo rozice mówiąż ze jak działa to mam nie rozbierać. Czym można ewentualnie wyczyścić środek pilota (folie czy tam układ scalony)? Czy WD40 się nadaje czy to będzie niebezpieczne dla elektroniki pilota?

    0
  • #15 14 Lis 2004 21:19
    000andrzej
    Poziom 37  

    To powiedz rodzicom, że jak nie odczyścisz teraz to potem nie będzie co czyścić. :wink: Tylko pytanie, czy się opłaca ryzykować jak nie masz doświadczenia. Nowy pilot (zamiennik) to ok. 30PLN.

    0
  • #16 14 Lis 2004 21:23
    JAFO
    Poziom 25  

    Być może wylany elektrolit nie narobił jeszcze wielu szkód, ale w/g mnie najlepiej jest wyczyścić i natłuścić elementy metalowe. Zwłaszcza, jeśli dobrała się do nich korozja.

    0
  • #17 14 Lis 2004 21:35
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam. Dodam od siebie, że nie zawsze samo umycie-wyczyszczenie pilota przywróci jego dawną sprawność, niejednokrotnie trzeba usunąć przerwy-nadżerki, łatwo je wykryć omonierzem lub podświetlając lampą i z lupą w ręku. Jak kolega wcześniej wspomniał po zalaniu uszkadzają się gumki, są zestawy naprawcze, jest tam i klej. Konia z rzędem temu, komu wystarczy tego kleju na 100 szt. gumek. Dlaczego ?, bo raz otwarty, mimo szczelnego zakręcenia i tak skrzepnie. Gdyby nie to, to ilość tego kleju starczyłaby na 500 takich gumek lub więcej. A jest to nic innego, jak zwykły silikon, który bez problemu można kupić w małych tubkach, z innych pilotów - wyciąć gumki i mamy za grosze zestaw naprawczy.
    Pozdrawiam.

    0
  • #18 14 Lis 2004 22:03
    pepe
    Poziom 23  

    W zasadzie jako czynny zawodowo powinienem cieszyć się z takich porad :

    Cytat:
    Ja myślę że najlepiej do oczyszczenia pilota najlepiej nadaje się
    płyn WD40.

    :lol: :sm30:

    0
  • #19 14 Lis 2004 22:39
    marcinus128
    Poziom 19  

    tez powiem cos od siebie.. jako ze pare lat robie rozne piloty, no obecnie robi je moj uczen...
    obecne piloty na ogol skladaja sie z plytki na ktorej sa sciechy miedziane jak i grafitowe , plytke czyszcze na ogol spirtytusem np. denaturatem ale uwaga!!
    nie czyscic samych gum - klawiatury grafitowej spirytusem bo w ten sposob scieramy ja
    klawiature nalezy czyscic plynem ludwikiem z woda - tak zawsze robilem
    jeszcze jedna sprawa... moze nie bedzie po koleji ale.. musze to powiedziec
    bierzemy pilota do naprawy... sprawdzamy ktore przyciski nie dzialaja albo dzialaja..ale z oporem.. potem rozbieramy i czyscimy... po wyczyszczeniu i osuszeniu (np. suszarka ps. jeden gosc to robil opalarka - za duzo z pilota nie zostalo) sprawdzamy i okazuje sie ze wszystkie przyciski dzialaja (np.) ale znajac praktyke... minie troche czasu i znow powroci ten pilot z niedzialajacymi przyciskami dlatego tak czy owak zawsze podklejam przyciski te ktore nie dzialaly

    grafitowe laczenia duzo czesciej przestaja przewodzic niz miedziane... jesli to sa 2..3.. lub 4 to mozna to jeszcze zkrosowac przyklejajac jedna zylke z przewodu - linki co kawalek drobna kropelka super glue lub jesli jest mozliwosc przylutowac do sciezki miedzianej ( jesli przykleimy nad sciezka grafitowa.. to pod wplywem nacisku klawiatury gumowej taki drucik przylgnie do grafitu i bedzie przewodzil)
    ps. nalezy ostrzec klienta ze moga te przyciski niedzialac w najblizszym czasie-choc na ogol to dziala

    ostatnie... z ta substancja o ktorej tu tak rozmawiamy.... podam przyklad pilota do elemisa takiego starego plastikowego razem z przyciskami platikowymi...
    zauwazcie koledzy ze w tych pilotach niema owej substancji dlaczego?

    kol. --> Bard5 napisal:
    "ta substancja to wilgoć która bardzo powoli wysycha a dlatego jest gęsta i lepka ponieważ na stykach jest prąd i następuje elektroliza.."
    w tym pilocie tez jest prad.. wilgoc tez jest napewno, jest mniej szczelny niz inne poniewaz klawiatura jest plastikowa i sa szczeliny... a gumowa klawiatura w innych pilotach dociska w niektorych miejsca do gornej cz. pilota przez co sa bardziej szczelne

    kol. Juzer napisal ze pomogla folia, ale powiec kolego po jakim czasie to sprawdziles?

    sam nie jestem jakas wyrocznia... zebym stwierdzil dokladnie co to jest, ale uwazam
    ze pod wplywem tarcia gumy o plytke (a takie tarcie wystepuje w duzo wiekszej formie w pilotach z przyciskami gumowymi niz z przyciskami plastikowymi)
    nastepuje jakas reakcja chemiczna ktora tworzy owa substancje

    jesli ktorys z kolegow pracuje w warsztacie RTV niech sobie porowna ilosci pilotow z wymienianymi gumkami grafitowymi i owa substancja miedzy pilotami z klawiatura gumowa, a klawiatura plastikowa (osobiscie jeszcze nigdy nie podklejalem gum w pilotach z plastikowymi przyciskami) , oczywiscie czesto jest i w tych pilotach jakas substancja ale to juz jak koledzy wspomnieli (kawa, herbata, pepsi, czy pot)

    tak bynajmiej ja mysle.... jak sie myle prosze o sugestje.... i poprawienie
    ps. przydal by sie jakis chemik

    pozdrawiam hey

    0
  • #20 14 Lis 2004 23:52
    Agentlos
    Poziom 25  

    000andrzej napisał:
    To powiedz rodzicom, że jak nie odczyścisz teraz to potem nie będzie co czyścić. :wink: Tylko pytanie, czy się opłaca ryzykować jak nie masz doświadczenia. Nowy pilot (zamiennik) to ok. 30PLN.

    No pilocika rozebrałem. Cos białego osadziło się na płytce. Na czczęście nie doszło do ścieżek. Czym to teraz mam zmyć? Spitytus Salicylowy, Dematurat, WD-40?

    A tak w ogóle to jakie doświadczenie jest potrzebne do rozbierania pilota?

    0
  • #21 15 Lis 2004 00:48
    Robert B
    Poziom 43  

    Raczej takie, żeby nie połamać obudowy - czasami zatrzaski mogą być bardzo wredne.
    Ja rozbieram i wrzucam jak leci płytkę i gumki do denaturatu (najlepiej bezbarwnego - ale niekoniecznie), może też być inny techniczny alkohol np. z eterem. Salicylowy nie - bo zostawia osad.
    Potem miękkim pędzelkiem. Profilaktycznie można sprawdzić luty (LED i zasilanie).
    Pokazałem kiedyś koleżance - humanistce wnętrze pilota, którego trzymała w plastikowej torebce tylko z tego powodu, że myślała że wewnątrz jest jakiś bardzo skomplikowany i wrażliwy mechanizm. Od tej pory sama rozbiera go, myje i składa (delikatnymi damskimi rączkami).

    0
  • #22 15 Lis 2004 16:48
    Agentlos
    Poziom 25  

    To ja mam jeszcze pytanie.W innym poście pisałem że mam aparat CASIO który wpadł do słonego morza. Czy jego układ scalony mogę wrzuci do do dematuratu i on wtedy usunie sól (dokładnie taką która już zaczęła troszke rokłądać układzik)? Na ile czasu to powinienem zrobić, i czy denaturat nie zniszczy uklady scallonego (płytki drukowanej) oraz na niej zamieszczonuch oporników itp.?
    Proszę o odpowiedz!

    0
  • #23 15 Lis 2004 18:13
    Robert B
    Poziom 43  

    Denaturat na pewno niczego nie zniszczy. Jednakże urządzenia po tego typu zalaniach najpierw płucze się krótko destylowaną wodą aby rozpuścić sól, czego spirytus nie zrobi a dopiero później kąpie się w spirytusie (denaturacie) najlepiej w mieszaninie z eterem etylowym (nie naftowym) aby usunąć resztki wody po poprzedniej kąpieli. Szkoda że długo zwlekałeś z tym zabiegiem.

    0
  • #24 15 Lis 2004 19:04
    Agentlos
    Poziom 25  

    Witam.
    A na jaki czas mam zostawić samą płytke drukowaną w dematuracie apy sie w nim tam pluskała? Czy mogę wsuszyć ją potem suszarka do włosów?

    0
  • #25 16 Lis 2004 00:01
    Robert B
    Poziom 43  

    Przecież pisałem że chodzi tylko o usunięcie resztek wody - czyli krótko. Gdybyś kedyś rozrabiał gorzałę ze spirytusu :sm21: to wiedziałbyś że alkohol z wodą miesza się bardzo szybko :lol:
    A tak to zostaje Ci zajrzenie do podręcznika chemii :D
    Suszarką można ale nie za gorącą i nie za blisko.
    W wodzie też długo nie mocz - tylko pędzelkiem raz-dwa i przekładaj do spirytusu.

    0