Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Świadectwo Kwalifikacji SEP E 1KV a montaż dodatkowych gniazdek- wymagania

Jacek28 25 Maj 2011 19:13 21419 66
  • #1 25 Maj 2011 19:13
    Jacek28
    Poziom 19  

    Czy posiadając uprawnienia SEP do 1KV na stanowisku eksploatacji mogę u klienta założyć np. dodatkowe gniazdko 230V ? Nasuwa się również kolejne pytanie - chcąc ładnie poprowadzić kabel przydałoby się zrobić korytko w ścianie - czy nie są wymagane do tego uprawnienia budowlane ?

    0 29
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #2 25 Maj 2011 19:14
    fuutro
    Poziom 43  

    Właściwie jeśli nie znasz się na rzeczy to wezwij fachowca do pomocy ale jak tak to po prostu bierz się do roboty.

    0
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #3 25 Maj 2011 19:19
    darek_wp
    Poziom 28  

    Jacek28 napisał:
    Czy posiadając uprawnienia SEP do 1KV na stanowisku eksploatacji mogę u klienta założyć np. dodatkowe gniazdko 230V ?


    1. To nie są uprawnienia a świadectwo kwalifikacji

    2.Odpowiedź brzmi - NIE.

    Eksploatacja to nie to samo co montaż.

    -2
  • #4 25 Maj 2011 19:28
    tomaszmruz
    Poziom 19  

    Zależy co masz wpisane na 3 stronie tych uprawnień, jeśli jest tam montaż to tak.

    1
  • #5 25 Maj 2011 19:33
    Jacek28
    Poziom 19  

    darek_wp napisał:

    1. To nie są uprawnienia a świadectwo kwalifikacji


    Napisałem uprawnienia jako skrót myślowy, gdyż jest to świadectwo kwalifikacyjne uprawniające do zajmowania się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci na stanowisku eksploatacji.

    tomaszmruz napisał:
    Zależy co masz wpisane na 3 stronie tych uprawnień, jeśli jest tam montaż to tak.


    na 2 stronie mam m.in:
    "... spełnia wymagania kwalifikacyjne do wykonywania pracy na stanowisku: eksploatacji w zakresie: obsługi, konserwacji, remontów, montażu..."
    dlatego skora mam wymieniony montaż byłem prawie pewien, że dodatkowe gniazdko, czy puszkę z bezpiecznikami do już istniejącej instalacji będę mógł zakładać, ale darek_wp twierdzi, że nie.

    0
  • #6 25 Maj 2011 22:08
    piter244
    Poziom 23  

    Jeżeli masz napisane MONTAŻ to znaczy że możesz

    1
  • #7 27 Maj 2011 17:25
    Kaz K
    Poziom 20  

    Ale jedno pytanie, czy umiesz to zrobić zgodnie z przepisami ? Bo czytając pytanie odnoszę wrażenie, że to będzie twój "pierwszy raz" ;-).

    1
  • #8 27 Maj 2011 18:35
    Akrzy74
    Poziom 39  

    Tak sobie czytam i się zastanawiam... Autor posiada Świadectwo kwalifikacji uprawniające go do:

    Cytat:
    wykonywania pracy na stanowisku: eksploatacji w zakresie: obsługi, konserwacji, remontów, montażu.

    Elektryk bez uprawnień pomiarowych i stosownych mierników nie może dopuścić instalacji do użytkowania po wykonanej pracy!
    W PN-IEC 60364-6-61 lnstalacje elektryczne w obiektach budowlanych (norma przywołana do obowiązkowego stosowania przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury). Tam możemy przeczytać:
    Cytat:
    Każda instalacja podczas montażu i lub po jej wykonaniu, a przed przekazaniem do eksploatacji, powinna być poddana, tak daleko jak to jest możliwe, oględzinom i próbom w celu sprawdzenia, czy zostały spełnione wymagania niniejszej normy.


    Cytat:
    W przypadku rozbudowy lub zmiany istniejącej instalacji należy sprawdzić, czy ta rozbudowa lub zmiana są zgodne z postanowieniami niniejszej normy i czy nie powodują one pogorszenia stanu bezpieczeństwa istniejącej instalacji.


    Więc jak stwierdzić, że wykonany obwód gniazd czy "dołożone" gniazdko nie pogarsza stanu bezpieczeństwa istniejącej instalacji? Sam wskaźnik neonowy i wiedza jak się nim posługiwać niestety nie wystarczy...
    Tak więc jest dla mnie oczywiste, że nawet po wymianie gniazdka czy wtyki (nie mówiąc o oddzielnym obwodzie) musimy dokonać sprawdzenia skuteczności ochrony przeciwporażeniowej lub choćby sprawdzenie ciągłości przewodu PE i nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek modernizacji bez wykonania pomiarów, i nie dlatego że norma każe, ale dlatego, aby upewnić się czy nie pogorszyliśmy/ pozbawiliśmy przez: przypadek, rutynę, niewiedzę a może własną głupotę- ochrony przeciwporażeniowej, i aby mieć spokojny sen...

    0
  • #9 27 Maj 2011 21:13
    berga
    Poziom 18  

    Witam.

    Jacek28 napisał:
    Czy posiadając uprawnienia SEP do 1KV na stanowisku eksploatacji mogę u klienta założyć np. dodatkowe gniazdko 230V ?

    Oczywiście, że możesz, jeśli potrafisz, i o ile posiadasz projekt techniczny ujmujący te zmiany w instalacji elektrycznej, i posiadasz uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi, a ponad to:
    1) po montażu zlecisz wykonanie pomiarów (E + pomiary),
    2) dokonasz odbioru nowej instalacji ( D + pomiary),
    3) no i oczywiście założysz działalność gospodarczą w celu "skasowania" klienta.
    Do dzieła więc, powodzenia życzę.

    0
  • #10 27 Maj 2011 21:18
    masonry
    Poziom 29  

    Ludzie popadacie w obłęd, nadinterpretacja przepisów prowadzi właśnie do takich wniosków.

    1
  • #11 27 Maj 2011 21:59
    Akrzy74
    Poziom 39  

    masonry napisał:
    Ludzie popadacie w obłęd, nadinterpretacja przepisów prowadzi właśnie do takich wniosków.

    Skoro "ludzie" a nie konkretna wypowiedź, to jak rozumiem wszyscy wypowiadający się w tym wątku są w błędzie (choć skrajnie się różnią). Dziwnie to brzmi biorąc pod uwagę rangę specjalista elektryk. Możesz wskazać w którym miejscu nadinterpretuję zapis normy PN-IEC 60364-6-61 lnstalacje elektryczne w obiektach budowlanych-> Sprawdzanie ?
    Czy jesteś w stanie zagwarantować bez pomiarów, że żyła przewodu PE nie wysunęła się z szybkozłączki podczas montażu gniazdka?


    A ja myślałem, że moja wypowiedź spowoduje jakiś przełom w myśleniu o ochronie przeciwporażeniowej...

    0
  • #12 27 Maj 2011 22:02
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    Akrzy74 napisał:

    Czy jesteś w stanie zagwarantować bez pomiarów, że żyła przewodu PE nie wysunęła się z szybkozłączki podczas montażu gniazdka?


    A do tego pomiar niepotrzebny, wystarczy test :wink:

    1
  • #13 27 Maj 2011 22:06
    Akrzy74
    Poziom 39  

    Tak, test, powiadasz kolego Łukaszu...Dzisiaj w pracy widziałem jak elektrycy wymieniali rozdzielnicę i po załączeniu chodzili i dotykali palcami kołków ochronnych w gniazdkach czy nie ma na nich napięcia (czy nie "kopią") :| W mojej ocenie to był test, ale na inteligencję. Udowodnić, że na obudowie nie ma napięcia i jest bezpiecznie (ci co pracują na polecenie pisemne pewnie to znają) :)

    -1
  • #14 27 Maj 2011 22:12
    masonry
    Poziom 29  

    Nie moja wina kolego ze masz baranów w pracy.
    Aby sprawdzić czy założone gniazdo jest bezpieczne nie trzeba mieć uprawnień pomiarowca. Wystarczy trochę wiedzy.
    zaraz okaże się ze aby dobudować jedno gniazdo trzeba zatrudnić projektanta potem elektryka potem pomiarowca do tego musi być kierownik budowy a na końcu ktoś z UB i okazuje się że dołożenie gniazda kosztuje 4000zł. Dobrze wiesz że to utopia i nigdy tak nie będzie.
    Interpretując w ten sposób (bezmyślnie) przepisy okazuje się że uprawnienia 'E " nie pozwalają właściwie nic zrobić.
    Więc po co one są?
    Idąc dalej tym tokiem myślenie okazuje się że 99% prac związanych z instalacjami elektrycznymi w Polsce jest wykonywana bez prawnie przez ludzi nie posiadających wymaganych uprawnień.
    Czyli trzeba elektryków pozamykać w więzieniach bo łamią prawo.

    3
  • #15 27 Maj 2011 22:13
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    No bez przesady, miałem na myśli co najmniej żarówkę :)

    Napisałeś prawdę, tak właśnie powinno być, tylko pokaż mi elektryka który idzie po pracy na fuchę i zabiera miernik do przeniesienia gniazda itp.
    Druga sprawa - z tego wynika, że pojedynczy pan elektryk bez uprawnień elektrycznych E, D + pomiary nic nie może zrobić.

    0
  • #16 27 Maj 2011 22:25
    Akrzy74
    Poziom 39  

    Łukasz-O napisał:
    No bez przesady, miałem na myśli co najmniej żarówkę

    Napisałeś prawdę, tak właśnie powinno być, tylko pokaż mi elektryka który idzie po pracy na fuchę i zabiera miernik do przeniesienia gniazda itp.


    Przez wiele wiele lat utarło się, że komplet naprawczy elektryka idącego na fuchę to: neonówka, wkrętak, kombinerki, izolacja i gość co to wszystko niesie. Obecnie to już nie wystarcza, a stwierdzenie/gwarancja, że instalacja jest OK bo żarówka świeci jakoś mnie nie przekonuje. Albo coś robić dobrze- albo wcale i nie nazywać siebie elektrykiem. Może 20 lat temu ale nie teraz, gdy świadomość ludzka i poziom wykształcenia jest (powinien być) zdecydowanie wyższy. Pamiętajcie koledzy, że ostrożności nigdy nie za wiele bo rutyna nas zabije a brak zaufania do siebie i innych w tym zawodzie to podstawa.

    0
  • #17 27 Maj 2011 22:40
    masonry
    Poziom 29  

    Tu masz trochę racji np. w Anglii już od dawna kombinerki to za mało aby nazywać się elektrykiem.:D
    Sprawdzić to co się zrobiło trzeba i nie wystarczy to zrobić palcem. Jest dostępnych wiele mierników i testerów. Nie o to tu chodzi.
    Rutyna nie zabija, zabijają błędy nie zależnie czy są to błędy instalatora czy użytkownika instalacji. Ludzi którzy nie ufają nikomu a nawet sobie nazywa się paranoikami a nie elektrykami:D
    ktoś napisał że do kompletu trzeba mieć jeszcze działalność aby wystawić rachunek.
    Nie trzeba mieć działalności aby wykonać usługę i otrzymać za nią zapłatę i można to zrobić zgodnie z prawem.
    Kiedyś aby zrobić pomiary i wystawić z nich protokół wystarczyło mieć "E"+ pomiary.
    Dzisiaj taki protokół musi podpisać osoba posiadająca "D"+ pomiary. Wielu elektryków wypisuje protokoły i biegnie do kogoś z "D" aby mu je podbił, wszystko zgodnie z prawem.
    Czy kolega uważa że to jest prawidłowa sytuacja?
    Czy kolega admin podpisuje się pod takimi protokołami?


    Łukaszu samo "E" i "D" z pomiarami to za mało, trzeba mieć jeszcze UB i należeć od izby inżynierów budownictwa.
    Mówi o tym rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (Dz. U. Nr 83, poz. 578 z późn. zm.).
    Cyba że sobie taką osobę zatrudnisz, tylko raczej trudno Ci będzie jej zapłacić z tego co zarobisz za dołożenie gniazdka :D
    Z naszymi uprawnieniami i wiedzą pozostaje już nam tylko wymiana żarówek :D
    I to tylko w towarzystwie asekurującego i tylko na biurku pani Zosi, bo na pracę po wyżej 1,6m trzeba mieć badania do pracy na wysokości.
    Bo elektrykami mogliśmy się nazywać 20 lat temu :D

    0
  • #18 28 Maj 2011 11:01
    berga
    Poziom 18  

    Akrzy74 napisał:

    ...Tak więc jest dla mnie oczywiste, że nawet po wymianie gniazdka czy wtyki (nie mówiąc o oddzielnym obwodzie) musimy dokonać sprawdzenia skuteczności ochrony przeciwporażeniowej ...

    A dla mnie to właśnie oczywista nadinterpretacja przepisów. Po to właśnie pan Jacek otrzymał zaświadczenie kwalifikacyjne E, aby mógł obsługiwać i dbać (konserwować) o powierzoną mu instalację, a w razie potrzeby ją remontować np. poprzez montaż nowego gniazdka, bo stare się wypaliło. Instalacja elektryczna nie uległa żadnej zmianie, a jej stan na pewno się nie pogorszył, lecz poprawił, poprzez wymianę niesprawnego gniazda. A posiadanie takich właśnie kwalifikacji gwarantuje, że robota zostanie wykonana w sposób fachowy i bezpieczny, a osoby postronne korzystające z wymienionego gniazda, nie będą zagrożone porażeniem elektrycznym.
    Ale to o co pan Jacek pyta, czyli zabudowa nowego gniazda, w nowym miejscu, to jest już zupełnie inna bajka.
    Pozdrawiam.

    0
  • #19 28 Maj 2011 11:19
    kursant
    Poziom 17  

    Akrzy74 napisał:
    Tak więc jest dla mnie oczywiste, że nawet po wymianie gniazdka czy wtyki (nie mówiąc o oddzielnym obwodzie) musimy dokonać sprawdzenia skuteczności ochrony przeciwporażeniowej...

    Kto to sprawdza po wymianie gniazdka czy wtyczki.
    No cóż nie dajmy się zwariować uważam - róbmy swoje i tyle.

    0
  • #20 28 Maj 2011 11:46
    retrofood
    Moderator

    kursant napisał:

    Kto to sprawdza po wymianie gniazdka czy wtyczki.
    No cóż nie dajmy się zwariować uważam - róbmy swoje i tyle.


    1. Nie sprawdzają partacze, to oczywiste.
    2. Właśnie! Nie dajmy się zwariować i sprowadzić do poziomu "fahofcuf"

    0
  • #21 28 Maj 2011 11:51
    ElektoMex
    Poziom 15  

    kursant napisał:

    No cóż nie dajmy się zwariować uważam - róbmy swoje i tyle.

    Święta racja! Róbmy swoje zgodnie ze sztuką.

    0
  • #22 28 Maj 2011 23:43
    Akrzy74
    Poziom 39  

    PN-IEC 60364-6-61:12000

    Cytat:
    Każda instalacja podczas montażu i lub po jej wykonaniu, a przed przekazaniem do eksploatacji,
    powinna być poddana, tak daleko jak to jest możliwe, oględzinom i próbom w celu sprawdzenia, czy zostały spełnione wymagania niniejszej normy.

    Cytat:
    W przypadku rozbudowy lub zmiany istniejącej instalacji należy sprawdzić, czy ta rozbudowa lub zmiana są zgodne z postanowieniami niniejszej normy i czy nie powodują one pogorszenia stanu bezpieczenstwa istniejqcej instalacji.

    Cytat:
    Sprawdzanie powinno być wykonane przez osobę
    wykwalifikowaną, kompetentną w zakresie sprawdzania.


    Osoba kompetentna wie co ma przynieść do pracy/ pomiarów i jak je wykonać, niestety do wielu kolegów to wszystko nie dociera, a nawoływanie do złych praktyk przez świadomego elektryka nie może być akceptowane na tym forum- i nie będzie! Ci co mają mierniki nie zastanawiają się co zrobić- po prostu mierzą i jest to dla nich oczywiste. Inni nie mają czym i tu jest problem. Nie życzę nikomu zamontowania gniazdka, gdzie zamiast tradycyjnych zacisków śrubowych znajdują się zaciski sprężynowe które mają tendencje do wysuwania się przewodów podczas montażu. Proszę więc nie wciskać mi, że coś nadinterpretuję bo zapis normy jest jednoznaczny!

    Parafrazując do mojej pani Zosi (przywołanej z mojej wypowiedzi z innego tematu) to z pewnością koledzy przypomną sobie o niej na egzaminie kwalifikacyjnym, tak samo, jak o wymianie żarówki jako czynności szczególnie niebezpiecznej i to nie z tego względu, że jest to praca na wysokości w obecności asekurującego ale chodzi o coś zupełnie innego...

    0
  • #23 29 Maj 2011 10:08
    masonry
    Poziom 29  

    Kolego nie obracaj kota ogonem. Nie nawołujemy tu do złych praktyk tylko nawołujemy do myślenia. Aby elektryk nie był automatem wykonującym ściśle zapisy jakże niedoskonałych norm. Tylko aby przy swojej pracy używał swojej wiedzy i doświadczenia zawodowego, które potwierdzone są zdanym egzaminem i otrzymanym świadectwem kwalifikacyjnym "E"..
    To czy przewód wysunął się z zacisku można sprawdzić nie posiadając uprawnień pomiarowych i bez specjalnych mierników.
    Kolego zadałem ci pytanie, czy mając "D"+pomiary podpisujesz się w protokoły z pomiarów przy wykonaniu których nie byłeś. Wszak jest to zgodne z przepisami.
    Drugie pytanie. Do czego według ciebie uprawnia świadectwo kwalifikacji "E"?
    Trzecie pytanie. Jak według ciebie powinna być przeprowadzona wymiana gniazda w mieszkaniu i ile osób z jakimi uprawnieniami powinno w niej brać udział?
    Pkt 3.1.14. (8.3) regulaminu forum. [retrofood]
    Dokładnie rok temu odnawiałem komplet uprawnień E+pom. D+pom. i jeszcze kilka innych bo nie tylko świadectwa elektryków uległy przedawnieniu i nigdzie o pani Zosi nie rozmawialiśmy. Było dużo ciekawszych i ważniejszych pytań, a może miałem szczęście i trafiłem na rozsądnych ludzi w komisji.

    0
  • #24 29 Maj 2011 19:30
    Akrzy74
    Poziom 39  

    masonry napisał:
    Kolego zadałem ci pytanie, czy mając "D"+pomiary podpisujesz się w protokoły z pomiarów przy wykonaniu których nie byłeś. Wszak jest to zgodne z przepisami.
    Drugie pytanie. Do czego według ciebie uprawnia świadectwo kwalifikacji "E"?
    Trzecie pytanie. Jak według ciebie powinna być przeprowadzona wymiana gniazda w mieszkaniu i ile osób z jakimi uprawnieniami powinno w niej brać udział?

    1- Nie.
    2- Zgodnie z zaznaczonymi punktami w tymże świadectwie-> kłania się znajomość przepisów i wiedzą kiedy należy sporządzić protokół, czyli kiedy protokół z pomiarów jest wymagany a gdzie lepiej go sporządzić. Pół biedy, gdy mamy do czynienia z elektrykiem po skończonej szkole w tym kierunku, ale jeśli jest to ślusarz (nie obrażając ślusarzy) któremu szef załatwił "papiery" do 1kV bo w firmie musi być elektryk posiadający Świadectwo kwalifikacji, a że chłop zna się nieco na elektryce to sobie poradzi, bo przecież na wsi u kogoś prąd założył...
    Teraz ma Świadectwo, więc śrubokręt i na miasto, "legalnie", robi elektrykę.
    3- Ty kolego uważasz, że wymiana gniazda to zwykła rzecz. Przychodzi elektryk z śrubokrętem i neonówką, wyłącza zabezpieczenie- wymienia uszkodzone gniazdko (nie bez powodu zostaje wymienione) bierze kasę wymienia się uśmiechem z panią domu i żegnają się biorąc zapłatę. Natomiast wg mojej oceny elektryk powinien zastanowić się dlaczego zostało uszkodzone gniazdko i zastanowić się czy przez uszkodzenie urządzenia do niego przyłączonego lub przeciążenia gniazdka/ instalacji nie została pogorszona ochrona przeciwporażeniowa, izolacja przewodów, połączenia w puszkach, dlaczego nie zadziałało zabezpieczenie przeciążeniowe. Czy w celu weryfikacji wystarczy test żarówką lub pomiar napięcia L-PE ? - Nie! Ja zawsze nawet po wymianie gniazda przeprowadzam podstawowe pomiary: pętla zwarcia, rezystancja izolacji i ciągłość przewodu PE i nie dlatego, że norma coś każe, to się nazywa sztuka wczesnego wykrywania tak ważna w starych jak i nowych instalacjach
    a elektryk idacy na awarię czy przyjmujący zlecenie musi myśleć kompleksowo. Nawet projekt nie zwalnia od myślenia...
    Osoba posiadająca tylko Świadectwo Kwalifikacji "E" bez uprawnień pomiarowych nie jest samodzielną, bo nie wystawi protokołu gdy po skończonej pracy klient o niego poprosi jako gwarancję rzetelnie wykonanej pracy i w mojej ocenie ma do tego prawo, a samo stwierdzenie/gwarancja instalatora, że jest OK nie wystarczy.


    Cytat:
    Dokładnie rok temu odnawiałem komplet uprawnień E+pom. D+pom. i jeszcze kilka innych bo nie tylko świadectwa elektryków uległy przedawnieniu i nigdzie o pani Zosi nie rozmawialiśmy. Było dużo ciekawszych i ważniejszych pytań, a może miałem szczęście i trafiłem na rozsądnych ludzi w komisji.

    Nie mnie oceniać pracę komisji i poziom zadawanych pytań, jednak z doświadczenia wiem, że na najprostsze pytania brakuje odpowiedzi...
    Co do żarówki i p. Zosi, to jest to typowy przykład niedociągnięć w przepisach i z mojej strony m.in. takie pytania uważam za ciekawe.


    Dla tych, co chcą ponownie zabrać głos w dyskusji przypominam, że chodzi o modernizację/ rozbudowę instalacji u klienta a nie wymianę gniazdka. Proszę trzymać się tematu!

    -1
  • #25 29 Maj 2011 21:24
    masonry
    Poziom 29  

    [quote="Akrzy74"]

    masonry napisał:

    Osoba posiadająca tylko Świadectwo Kwalifikacji "E" bez uprawnień pomiarowych nie jest samodzielną, bo nie wystawi protokołu gdy po skończonej pracy klient o niego poprosi jako gwarancję rzetelnie wykonanej pracy i w mojej ocenie ma do tego prawo, a samo stwierdzenie/gwarancja instalatora, że jest OK nie wystarczy.


    [/b]


    Kolego ale osoba mająca "E' z pomiarami też nie może wystawić protokołu!
    Sam zaczynasz się zapętlać?
    Wymyślasz jakieś dziwne teorie o ślusarzu robiącym instalacje itp. aby za wszelką cenę podnieść rangę swojej wypowiedzi.
    Przecież od początku piszę tu jasno o elektryku posiadającym świadectwo kwalifikacji i tylko o nim, więc nie mieszaj do tego ślusarza czy piekarza który kupił świadectwo, bo mimo to on nie jest elektrykiem. Chociaż pewne rzeczy przy instalacjach robić może, to jednak nigdzie nie może podać ze jest elektrykiem (jesteś osobą znającą przepisy i chyba nie muszę ci tłumaczyć podstawowych pojęć).

    0
  • #26 29 Maj 2011 22:07
    Akrzy74
    Poziom 39  

    masonry napisał:
    Kolego ale osoba mająca "E' z pomiarami też nie może wystawić protokołu!
    Sam zaczynasz się zapętlać?

    Odpowiadam Tobie ostatni raz w tym temacie zgodnie z moim zaleceniem zawartym w poście wyżej: Dla tych, co chcą ponownie zabrać głos w dyskusji przypominam, że chodzi o modernizację/ rozbudowę instalacji u klienta a nie wymianę gniazdka. Proszę trzymać się tematu!


    Osoba posiadająca tylko Świadectwo Kwalifikacji E + pomiary może wykonać pomiary i może sporządzić protokół z wykonanych pomiarów, może też podpisać się jako osoba która pomiary wykonała i sporządziła protokół, tylko nie może tego zatwierdzić aby ten protokół posiadał moc prawną. Nie bez powodu pytałeś o to, czy podpisuję komuś pomiary chociaż w nich nie uczestniczyłem (to jest często praktykowane jak sam zauważyłeś), a to właśnie osoba z uprawnieniami D odpowiada za poprawność sporządzenia tego protokołu, jego poprawne obliczenia, ewentualne wnioski z pomiarów, ale za wpisane wyniki pomiarów odpowiada osoba która pomiary wykonywała- czyli osoba z "E" + pomiary i to tak naprawdę na tej osobie ciąży duża odpowiedzialność.

    0
  • #27 30 Maj 2011 19:52
    masonry
    Poziom 29  

    Obiecuję ze jest to ostatni mój post w tym temacie, nawet możesz nie odpowiadać na niego.
    Znowu zaczynasz obracać kota ogonem.
    Piszesz że osoba z "E'+pomiary może sporządzić protokół z pomiarów, oczywiście że może to zrobić.
    Tylko co wart jest ten protokół który nie posiada mocy prawnej? Przecież to tak jak by go nie było!
    Taki protokół jest tyle samo wart co pomiar bez protokołu, czyli nic.
    Skoro jesteś niby taki ślepo przestrzegający przepisy to bądź konsekwentny i nie pisz ze taki protokół zadowoli kogokolwiek.
    Nie wybieraj sobie przepisów do przestrzegania, w zależności od tego które bardziej pasują do twoich teorii.
    Przecież dobrze wiesz że w świetle obowiązujących przepisów taki protokół nic nie znaczy i w praktyce jest to samo jak by tego pomiaru nikt nie zrobił.

    0
  • #28 30 Maj 2011 19:59
    retrofood
    Moderator

    masonry napisał:

    Piszesz że osoba z "E'+pomiary może sporządzić protokół z pomiarów, oczywiście że może to zrobić.
    Tylko co wart jest ten protokół który nie posiada mocy prawnej? Przecież to tak jak by go nie było!


    To akuratnie nie do końca jest prawda.
    Zaświadczenie "D" jest niezbędne do oceny całej instalacji.
    Wyniki konkretnych, pojedynczych pomiarów, można sporządzać, mając zaświadczenie "E" (z pomiarami, oczywiście), bo przecież po to takie zaświadczenie jest.
    Elektryk instalujący gniazdo potwierdza pomiarem sprawdzenie poprawności montażu i nic więcej. "D" nie jest mu niezbędne.

    0
  • #29 30 Maj 2011 21:52
    masonry
    Poziom 29  

    Tak z czystej ciekawości, gdzie to jest napisane?
    Nie przypominam sobie takiego wyjątku w normie.

    0
  • #30 30 Maj 2011 22:34
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    masonry napisał:
    Nie moja wina kolego ze masz baranów w pracy.
    Aby sprawdzić czy założone gniazdo jest bezpieczne nie trzeba mieć uprawnień pomiarowca. Wystarczy trochę wiedzy.
    zaraz okaże się ze aby dobudować jedno gniazdo trzeba zatrudnić projektanta potem elektryka potem pomiarowca do tego musi być kierownik budowy a na końcu ktoś z UB i okazuje się że dołożenie gniazda kosztuje 4000zł. Dobrze wiesz że to utopia i nigdy tak nie będzie..


    Zgodnie z literą prawa osoba posiadajaca Świadectwo Kwalifikacyjne nie może samodzielnie dokonywać jakichkolwiek przeróbek czy też doróbek.

    masonry napisał:
    Interpretując w ten sposób (bezmyślnie) przepisy okazuje się że uprawnienia 'E " nie pozwalają właściwie nic zrobić.
    Więc po co one są?.


    Po to, żeby "doić kasiorę".
    Nie dziwi Cię, że w tym kraju "elektrykiem ze Świadectwem Kwalifikacyjnym E czy D" może zostać każda osoba, nawet taka, która ma znikomą wiedze na temat elektryczności?

    masonry napisał:
    Idąc dalej tym tokiem myślenie okazuje się że 99% prac związanych z instalacjami elektrycznymi w Polsce jest wykonywana bez prawnie przez ludzi nie posiadających wymaganych uprawnień.


    Niestety, ale tak jest. Bardzo wielu elektryków posiadających Świadectwa Kwalifikacyjne E i D nie posiada uprawnień budowlanych do projektowania instalacji elektrycznych ani też uprawnień do kierowania takimi pracami, a wykonując prace montażowe samodzielnie, łamie prawo.

    Osobiście uważam to za złe prawo. Ludzie, którzy uczyli się danego zawodu po ukończeniu szkoły/uczelni powinni być specjalistami w danym zawodzie i tak też powinni być traktowani jako specjaliści. Wszelkie Świadectwa Kwalifikacyjne czy inne uprawnienia powinny być obowiązkowe dla ludzi, którzy skończyli inne szkoły, a chcą wykonywać dany zawód. To oni właśnie powinni udowodnić przed komisją kwalifikacyjną, że posiadają odpowiedni zasób wiedzy i umiejętności.
    Poza tym każda osoba wykonująca dany zawód powinna być odpowiedzialna za swoją pracę. Przykładowo zjawia się na budowie osoba, która np. ukończyła technikum elektryczne czy też studia i chce montować instalację. Proszę bardzo, pod warunkiem, że wszystko jest wykonane zgodnie z obowiązującymi przepisami i normami, a osoba ta podpisze się pod wykonaną pracą.
    Piekarz czy kucharz chcą sobie dorobić na budowie samodzielnie montując instalacje? Proszę bardzo, pod warunkiem, że zdobędą odpowiednie Świadectwa Kwalifikacyjne.

    Uważam też, że instalacji wewnętrznych nie powinno się w ogóle projektować, ale powinno się je wykonywać zgodnie z wytycznymi. Prawda jest taka, że tego typu instalacje można wsadzić w bardzo wąskie ramy wytycznych, dotyczących średnic przekrojów przewodów, długości obwodów, ilości gniazd i punktów oświetlenia, rodzaju i wielkości zabezpieczeń. Prawdę mówiąc instalacje te są bardzo szablonowe i tak samo powinno się traktować prawo i normy w tym przypadku. Każda taka instalacja powinna być sprawdzona i pomierzona.
    Projektowaniem powinny być objęte tylko i wyłącznie przyłącza, bo tu faktycznie wielu elektryków daje d...

    Niestety u nas w Polsce nawet najprostsze sprawy się komplikuje, niewiadomo po co i na co, a jak niewiadomo dlaczego i o co chodzi to wiadomo, że chodzi o kasę.

    0