Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Najlepszy polski sprzet audio

TanX12 28 Mar 2014 11:06 171151 180
  • #151
    Sławek_ps
    Poziom 12  
    PZ IX napisał:
    Dokładnie. Najlepsze są argumenty fanów Radmora - praktycznie żadne dobitne przemawiające za niepowtarzalnością, poza właśnie stylistyką...
    Po kolejnych odsłuchach AT9100 jestem na 100% przekonany, że u mnie zostanie w przeciwieństwie do 5102-T w idealnym stanie mimo, że w tym pierwszym prawdopodobnie od leżenia na szrocie dekoder zaczął szwankować,wygląda na mocno utlenione potencjometry. UL1621 ma fajne, bardziej klarowne brzmienie, Radmorowy dekoder jest taki "przytłumiony". Kwestia może zestrojenia? Chociaż tego co czytam to nie tylko ja mam takie wrażenie gorszego brzmienia UL1601, zresztą kolega wyżej też wspomina, że to slaby punkt sprzętu produkcji mojego okolicznego byłego producenta Hi-Fi - oczywiście nadal mowa o serii 5100/5102.


    UL1621 to zupełnie inna klasa dekodera stereo, jest to dekoder PLL natomiast radmorowski UL1601 to dekoder jaki był monotowany w popularnym OR "Amator Stereo" i w zasadzie tak samo brzmi jak Amator, podły tor FM w Radmorze, w tamtym czasie tor p.cz. powinien być zrobiony na TDA1200 a głowica UKF - lepiej nie pisać. A szczytem wszystkiego są super japońskie wskaźniki mocy, które wskazują nie wiadomo co, powinny być wyskalowane chociażby w Watach a tak kiwają się w takt czegoś tam, ale wyglądem i wspomnieniami i tak powala mnie na kolana.
  • TermopastyTermopasty
  • #152
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • TermopastyTermopasty
  • #153
    oun
    Poziom 18  
    Trudno przejść obojętnie obok takiego tematu gdyż łezka w oku się kręci na wspomnienie tamtych czasów.
    Swoją przygodę ze sprzętem audio rozpocząłem od posiadania przenośnego (3,1kg) radioodbiornika Ewa oraz styczności z monofonicznym magnetofonem ZK-140 (lampowy), po czym rodzice zakupili jego nowszą (tranzystorową) wersję ZK-120T. Jakość odtwarzanego dźwięku była koszmarna ale istotnym było, że da się zapisać dźwięk i go odtworzyć. Kolejnym nabytkiem było radio Akord, które też służyło jako wzmacniacz. Ogromnym skokiem jakościowym było odsłuchiwanie utworów z stereofonicznego magnetofonu M2404S podłączonego pod wzmacniacz radia Elizabeth który to zestaw nabyli rodzice kolegi.
    W tym czasie na rynku pojawił się (teoretycznie) Radmor, Amator i Zodiak, nie było jednak szans aby bez układów taki sprzęt nabyć lub też graniczyło to z cudem. Jednak z czasem, gdzieniegdzie rzucili na rynek kilka sztuk i mając cynk oraz kilkanaście wolnych godzin na stanie w kolejce, niektórym udało się te nowinki techniki nabyć. Nadmienię, że były to czasy w których kupowało się wszystko co rzucili do sprzedaży, poza octem i solą gdyż te zalegały na półkach. W portfelach zalegały pieniądze bowiem nie było co za nie kupić. Sytuacja z dostępnością sprzętu audio uległa znacznej poprawie bodajże w roku 80, kiedy to w południowej Polsce uruchomiono sieć sklepów górniczych. To w nich pojawił się sprzęt o jakim przeciętny Kowalski mógł jedynie pomarzyć. Wtedy to stałem się posiadaczem tunera Unitry Faust 205S, wzmacniacza WS-301S Trawiata i magnetofonu M537S Finezja 3. Żartobliwie dodam, że na tamte czasy było to uczucie porównywalne z wygraną w totolotka :)
    NIGDY nie spotkałem tego sprzętu w wolnej sprzedaży, widywałem go jedynie w telewizji i przecierałem oczy ze zdumienia, że u nas taki sprzęt jest produkowany.
    Nie zgodzę sie z opinią, że był to drogi sprzęt i należy pamiętać o tym, że wtedy na byle telewizor czy pralkę odkładało się kilkanaście pensji, na samochód ok 15-20 lat. Zarobki były na poziomie 10-20$/m-c, zaś drogi sprzęt chodziliśmy oglądać w PEWEXie i do dziś pamiętam wieżę PIONEERa za ponad 800$. Inny świat lub co najmniej kosmos...
    "Górnicza" złotówka kosztowała 2-3 normalne złotówki, a sklepy górnicze też były oblegane i jedynie co jakiś czas je zapełniano ale za to sprzętem którego w normalnych sklepach nie sposób było uświadczyć.

    Myślę, że za mit można uznać jakość akustyczną tego sprzętu i wynika on z jego trwałości (też wskutek dbałości) oraz przeskoku z mono na stereo i na dodatek w jakości Hi-Fi, no i oczywiście przewartościowanie sentymentalne. Wtedy szynka, chałwa, pomarańcze i nawet jabłka smakowały lepiej i tak samo jest z tym "naszym" sprzętem ;)

    Na koniec mała dygresja odnośnie trwałości o której nadmieniłem. W latach 82-84 miałem praktyki w ZURIT i przez te dwa lata nie trafił na warsztat ani jeden egzemplarz sprzętu jaki posiadałem poza odosobnionym przypadkiem Finezji 1 ale może wynika to z wyjątkowo nikłej popularności tego sprzętu tj. jego braku. Na rynku jednak już były magnetofony szpulowe Dama Pik i Aria, i często u nas gościły. Radmory, Elizabetki (raz), Meluzyna (też raz), Amatory i Zodiaki też się trafiały, że nie wspomnę o ZK-120 czy 140T. W mojej Trawiacie spaliła się końcówka mocy, jednak trwałość swoją miała i można było po niej skakać ;)
  • #154
    Level42
    Poziom 10  
    Ja lizałem szybę w sklepie w 1984 r. gdy stały na wystawie Altusy 110 i żadne znajomości nie pomogły a miałem gramofon stereo Artura z dwoma kolumnami z plastiku i jedną płytę Goombay Dance Band - rok 1983 Ząbkowice Śląskie - mama słuchała ZK124 i radio Wolna Europa.
  • #155
    PZ IX
    Poziom 33  
    2451063 napisał:
    Ja dopiero zaczynam zainteresowanie w kwestii audio więc za dużo się tego nie słuchałem i audiofilem nie jestem.
    Ja muszę wspomnieć o unitra PW3015.
    Posiadam radmora 5412 owszem w porównaniu do unitry ma więcej mocy ale dynamiki i czystości dźwięku na słuchawkach jeszcze żaden wzmacniacz jakiego słuchałem nie przebił.Słuchałem pioneera 2x55W (nie pamiętam jaki model),radmora 5412 i yamahe ax500 najbardziej do unitry ZBLIŻYŁA SIĘ yamaha ale wszystkie te wzmacniacze to +200zł.


    Chyba jak kolega namiętnie kręcił barwą dźwięku to zgoda (chociaż ja nie znoszę korekcji w torze audio, jedynie w wypadku gdy nagranie pod tym względem bardzo wybrakowane), na FLAT niestety to nieprawda. Mam Radmora 5412, stojąc w szrankach w Kenwoodem KA-7X nie doświadczam różnic akustycznych na tym samym źródle. Dedykowany do Kenwooda tuner (KT-9X) znacznie przebija wbudowanego w OR 5412 - którego jednak bądź co bądź kiepskim jednak nie nazwę...

    dodano 15.02.2015:

    I proszę uprzejmie nie opowiadać takich bzdur i poezji o niesamowitości dźwięku z naszego polskiego sprzętu, gdyż przez takie właśnie banialuki osiągają coraz większe wartości na aukcjach, przez co stają się coraz gorzej wypadającymi konkurencjami na tle zagranicznych konstrukcji z podobnych lat!
  • #156
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #157
    PZ IX
    Poziom 33  
    Też nie do końca. Fabrycznie ma bardzo słabe tranzystory wyjściowe i straszne przesłuchy, przynajmniej z tunera. Bardzo wyraźnie słychać po przełączeniu na inne wejścia też. Z tego powodu swojego 5412, który obecnie mam w domu - sprzedaję. Szkoda, bo brzmienie ma niezłe i w przeciwieństwie do wielu polskich sprzętów ma dużo zabezpieczeń.
    Osobiście jestem bardzo zadowolony z AT9100, o którym wcześniej gdzieś wspomniałem (chociaż mój egzemplarz bardzo zdezelowany, to tylko tuner odmawia posłuszeństwa) i z większości kolumn Tonsil - poza Altusami. Do niezłej już listy dorzucam tutaj od niedawna posiadane ZG40C/9, tutaj jedyny mankament to ta krótka tuba na wysokotonówce, chociaż z drugiej strony nieco podbija końcówkę opadającej charakterystyki GDWK 9/40 (czy 9/80). Przy okazji wie ktoś może, czy były te kolumny bez tubek? Słyszałem , że tak.
  • #158
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #159
    pepeg_torun
    Poziom 10  
    Ja z wielkim mozołem kupowałem pojedynczo elementy dużej wieży. Pierwszy trafił mi się z ogłoszenia w gazecie tuner TSH 101 - byłem w siódmym niebie. Później dłuuugo czekałem na możliwość zakupu wzmacniacza WS 303. Po około półtora roku udało mi się odkupić od sąsiada który postanowił wyemigrować do RFNu upragniony magnetofon MSH 101. Wszystko to kosztowało "na wolnym rynku" o wiele drożej niż w sklepie. Do kompletu udało mi się dokupić kolumny ZG60C201 (mistrzostwo świata) i zamienić WS 303 na WS 503. Teraz poluję na wzmacniacz WSH 205, ale jego cena z uwagi na małą ilość wystawianą na sprzedaż osiąga jak dla mnie za wysoką wartość.
    Miałem też szpulowy magnetofon Koncert, który przehandlowałem za nową Amigę 500 :) Tego ruchu z perspektywy czasu trochę żałuję. Może myśl techniczna PRLu nie jest najwyższego lotu ale mój sprzęt gra i wygląda bardzo dobrze do dnia dzisiejszego a był kupowany na początku lat '80.
    Pozdrawiam.
    Najlepszy polski sprzet audio
  • #160
    PZ IX
    Poziom 33  
    Kolega s_z_a_m_a_n ma jednak rację. Zwracam honor. Znów wyciągnąłem z szafy nadal tego samego Radmora 5412 i o dziwo przesłuchów nie stwierdziłem. Być może coś w przełącznikach namieszałem... Cóż, tak to jest jak na szybko się sprawdza. Na razie zostawiam go sobie i na co dzień poużywam.
  • #161
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #162
    intenso
    Poziom 39  
    Panowie bardzo fajny temacik, ja tylko napisze jedno, gdzie te czasy gdy ten sprzęt był na topie, już niestety nie wrócą.
    Jeżeli możecie o wstawiajcie tu zdjęcia posiadanego sprzetu.
  • #163
    Level42
    Poziom 10  
    Level42 napisał:
    Ja lizałem szybę w sklepie w 1984 r. gdy stały na wystawie Altusy 110 i żadne znajomości nie pomogły a miałem gramofon stereo Artura z dwoma kolumnami z plastiku i jedną płytę Goombay Dance Band - rok 1983 Ząbkowice Śląskie - mama słuchała ZK124 i radio Wolna Europa
  • #164
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #165
    pierotez
    Poziom 13  
    intenso napisał:
    Panowie bardzo fajny temacik, ja tylko napisze jedno, gdzie te czasy gdy ten sprzęt był na topie, już niestety nie wrócą.
    Jeżeli możecie o wstawiajcie tu zdjęcia posiadanego sprzetu.


    Żartujesz sobie ;) lub niska samoocena (nasza narodowa :))
    100% polskie Studio 16 Hertz w towarzystwie równie naszego 4-częściowego Amplifona potrafią dokopać takim tuzom jak Wilson Audio czy ostatnio na topie Magico: Link
    Ethos Ultimo to niestety 50tysi PLN ale i tak 3 x taniej niż wielbione przez Elba Magico S5 (cen wilsonów nawet nie poruszam) cały lampowy wm300 pewnie podobnie.

    Cel mojego wpisu to: wielbić merce czy jaguary potrafima ale nie wiemy że potrafimy Maybachom dorównać i to w mniejszej cenie ;)
  • #166
    PZ IX
    Poziom 33  
    Anonymous napisał:
    Tak teraz się zapomina o tym ale dawniej nie było olx i sprzętu na tony, mój tata miał amatora zg 15 c jakis radziecki gramofon i słuchawki to tyle nic lepszego nie dało się dostać nawet nie kwestia pieniędzy tylko poprostu braku towaru..

    Nadal słucham na HX 80 z Kenwoodem KA-7X i jestem naprawdę zadowolony. Niezmiennie je polecam, a słyszałem już innego i też dobrego sprzętu jeszcze więcej niż do momentu, kiedy ostatnio je polecałem. ;)

    pierotez napisał:
    intenso napisał:
    Panowie bardzo fajny temacik, ja tylko napisze jedno, gdzie te czasy gdy ten sprzęt był na topie, już niestety nie wrócą.
    Jeżeli możecie o wstawiajcie tu zdjęcia posiadanego sprzetu.


    Żartujesz sobie ;) lub niska samoocena (nasza narodowa :))
    100% polskie Studio 16 Hertz w towarzystwie równie naszego 4-częściowego Amplifona potrafią dokopać takim tuzom jak Wilson Audio czy ostatnio na topie Magico: Link
    Ethos Ultimo to niestety 50tysi PLN ale i tak 3 x taniej niż wielbione przez Elba Magico S5 (cen wilsonów nawet nie poruszam) cały lampowy wm300 pewnie podobnie.

    Cel mojego wpisu to: wielbić merce czy jaguary potrafima ale nie wiemy że potrafimy Maybachom dorównać i to w mniejszej cenie ;)

    Od razu taka krytyka, tylko po co. Kolega być może miał na myśli, że na topie tutaj w kraju. I to by się zgadzało.
  • #167
    pierotez
    Poziom 13  
    Wybaczcie, Broń Boże nie chciałem nikogo urazić . Jednak uważam że obecnie też możemy zrobić b. dobry sprzęt który zawstydzi niejedną zachodnią konstrukcję. Niedługo targi audio, można się będzie przekonać na własne uszy. O np. Fokal swoje paździerzaki z plastikową okleiną robi w Polsce a sprzedaje pod szyldem francuskim za 15tysi ;)

    W sumie miło wspominam czasy Radmora i Altusów u znajomych. Sprzęty niejedną potańcówkę opędziły. A sam u znajomego z przyjemnością słucham starych słuchawek Tonsila napędzanych jakimś wzmacniaczem do słuchawek diy.

    Co złego to nie ja, ukłony dla wszystkich,
    Piotr.
  • #168
    michald
    Poziom 31  
    moro7030 napisał:
    Witam wg mnie to jeden z lepszych to Radmor 5102 i wzmacniacze ws 500 diory


    Radmor 5102 to konstrukcja calkowicie polska ale juz WS serii 500 to pojscie na latwizne i zastosowanie STK firmy Sanyo ( jak dla mnie to zaden projekt inzynierski ).
    Poza tym procesory serii MAB z (zawieszajacym) wysypujacym sie oprogramowaniem.

    Diora pod tym wzgledem zakonczyla powazne projektowanie wzmacniaczy na modelu WS-354.
  • #169
    JuniorS
    Poziom 10  
    Najlepszy i polski ? Ciężko... W600F - Stary lampowy wzmacniacz...
  • #170
    jurkuc
    Poziom 28  
    Nie zapominajmy o sprzęcie produkowanym aktualnie. Dotyczy to głównie wzmacniaczy, które ze względu na parametry, a co za tym idzie ceny można zaliczyć do ścisłej światowej czołówki (czyli firmę: elinsAudio Manufakture )
    http://highfidelity.pl/@main-2081&lang=
  • #171
    JuniorS
    Poziom 10  
    Skoro się tak zagłębiamy to muszę napisać że elins (jak i chyba wszyscy) polscy producenci sprzętu audio robią wzmacniacze które "dają radę" w klasie D. Czyli konstrukcje tranzystorowe większości... Czyli cyfrówki... Czyli...

    Każdy audiofil pragnie słuchać muzyki na sprzęcie klasy A. 4 klasy niżej dopiero znajdziemy sprzęt który tak bardzo wielu chwali.
    Klasa D to nic innego jak modulator szerokości impulsów PWM, dwa wyjściowe tranzystory MOSFET , zewnętrzny filtr dolnoprzepustowy LC do odtworzenia wzmocnionego sygnału.
  • #172
    pierotez
    Poziom 13  
    JuniorS napisał:
    Najlepszy i polski ? Ciężko... W600F - Stary lampowy wzmacniacz...


    Woow! i lampki na wierzchu niech się Fezzy i Edwardy chowają :))

    Dokładnie modulacja szerokości impulsu - taka pseudo-cyfra, chociaż wzmacniacz Lyngdorfa Tact Millennium mimo ze 'D' to wymiatał w trudnym materiale np. barok, fortepian! No ale ceny zaporowe, wiadomo.

    Dla mnie największym osiągnięciem są wyczyny pana Jarka Waszczyszyna który całe swoje sety potrafi sprzedawać za wielką wodą a tam wiadomo pełno takich.
    Jego A klasowe set i pp na triodzie 300B należą do najlepszych ;) :) - link

    Są jeszcze MPW i MPM (monobloki Pana Waldka i monobloki Pana Maćka) znane w towarzystwie Diy na audio-stereo wzmacniacze SET na rosyjskich lampach GM60, starsze na diabełkach (chyba 6C33C).

    Jest jeszcze Andrzej Markow z podwarszawskich Marek i jego podejście do sprawy.

    Z tranzystorów potężny - Marton, Abyssound i paru innych, juz nie pamiętam Soundrebels

    Źródełka też mamy fajne :)):
    Gramiaki Pana Andrzeja Kozłowskiego, Fonica, Amare serwer audio

    Jeszcze polska nie zginęła...!!

    Altusy i Radmor to rzeczy kultowe u wielu z nas ale ten tani vintydż rodem z peerelu nie jest w stanie stanąć w szranki ze współczesnym audio, je dzieli prawdziwa przepaść!

    p.
  • #173
    JuniorS
    Poziom 10  
    pierotez napisał:
    Altusy i Radmor to rzeczy kultowe u wielu z nas ale ten tani vintydż rodem z peerelu nie jest w stanie stanąć w szranki ze współczesnym audio, je dzieli prawdziwa przepaść!


    Abo ta,nooo Diora ;D

    A tak poważniej... Miałem kiedyś coś ze stajni Unitry. ZM8000 takowy sprzęt na "start" :D pamiętam z gramofonem GS-460 Fonica. Uzupełnieniem był amplituner ZDZ EQ 8000.

    Najlepszy polski sprzet audio

    i napędzałem tym głośniki Tonsila - Mildton 80

    Najlepszy polski sprzet audio

    Jak na lata 90 to muszę przyznać że fajnie "stukało"
    Teraz bardziej ucho nacieszy zwykły jamnik na CD. Kaseta magnetofonowa nie grzeszyła jakością muzyki z niej grającej. Chociaż Vinyl ma swój urok i słuchanie czegoś z gramofonu potrafi wprowadzić fajny nastrój. Aczkolwiek gramofon to od święta i na kilka minut :)

    Tonsile natomiast potrafią do dziś fajnie puknąć o ile głośniki są regenerowane i tandetna pianka na obrzeżach membrany jest zastąpiona gumą.
    Inaczej długo to nie pogra. Ja swoje szybko zajechałem. A że w tamtych czasach nie posiadałem internetu (jak większość nastolatków) to nie wiedziałem że to można normalnie naprawić i z kolumn nie zostało nic.
    Muszę też napisać że Tonsil na piance brzmiał lepiej jak Altus na gumie ;D
  • #174
    pierotez
    Poziom 13  
    Nie no, na pewno piękny sprzęt z tamtych lat. Wizualnie głośniki poznaje. Słuchało się nie jednej muzy u znajomych za komuny na polskiej elektronice :)
    Jednego znajomego 'fana-dyskoteki' tylko niemiło wspominam. Największe Altusy jakie wtedy były, sprzęt typu duża wieża z charakterystycznym srebrnym czołem (Unitra/Diora - nie pamiętam), Deck, equalizer, tuning elekroniczny - był elektronikiem i wszystko pięknie tlko tego jazgotu poza zakrapianą dyskoteką nie dało się słuchać!
    Ale były też dobrze brzmiące sprzęty, np. gramiaki Fonika, szpulowce, tonsilowe słuchawy itd. a nawet zza zachodniej granicy jak Dual albo cedek Sanyo.
    Nie przeczę, było na czym słuchać dobrej muzyki
  • #175
    PZ IX
    Poziom 33  
    pierotez napisał:
    Altusy i Radmor to rzeczy kultowe u wielu z nas ale ten tani vintydż rodem z peerelu nie jest w stanie stanąć w szranki ze współczesnym audio, je dzieli prawdziwa przepaść!


    Oj większość o tych Altusach i Radmorach, a to tak naprawdę nie była żadna rewelacja nawet na tamte lata. ;-) Głównie tyczy się to tych wielkich hałaśników, bo jak Radmora się zaprzęgnęło z jakimiś ZG25C to grało przyzwoicie.

    Jak to już gdzieś (chyba nawet tu) pisałem - nawet ZG15C miażdżą brzmieniem Altusy - a przynajmniej 75, 110 i 140. :-D I jedne i drugie znam dość dobrze.

    Popularne nie zawsze jest dobre, dziś to już w ogóle.

    Pozdrawiam zza diamentowanych pierścieni! 8-)

    Najlepszy polski sprzet audio
  • #177
    PZ IX
    Poziom 33  
    JuniorS napisał:

    Tonsile natomiast potrafią do dziś fajnie puknąć o ile głośniki są regenerowane i tandetna pianka na obrzeżach membrany jest zastąpiona gumą.

    Ja jestem zdecydowanie za oryginalnymi podzespołami, mimo oczywistej przewagi gumy w trwałości. Eksploatacja zawieszeń piankowych to jak posiadanie w silniku napędu rozrządu na pasku. Pianka nie jest wieczna i trzeba co jakiś czas to wymieniać, u mnie minęło od regeneracji 9 lat i na GDN 25/40/3 już zaczynają się rozrywać, jakoś rok temu podkleiłem butaprenem i jakoś się trzyma, ale pewnie za 2 lata się porozrywają doszczętnie. O dziwo, kupione na Allegro zawieszenia do GDM 12/60 mają się świetnie. Pewnie te membrany z piankami do GDN były jakieś zleżałe.

    pierotez napisał:
    Dobrze waść prawisz ;) 'dziś to już w ogóle' - dlatego zrobiłem 2 wzmacniacze DIY którym mają problem dorównać konstrukcje za co najmniej 3 tysie pln.
    Oj tylko brakuje mi sił na dokończenie DAC i zrobienie kolumn 😶

    To miło. :)
    Co do DIY to dobre wykonanie przemyślanego projektu i mamy świetnie brzmiący sprzęt za grosze.
  • #178
    szkodnik_byd
    Poziom 9  
    Jestem pokoleniem lat 80 przez co wiele spraw mnie minęło, jednak trochę różnych sprzętów miałem okazję słuchać i coś w tym jest ze te dzisiejsze konstrukcje są raczej słabe, należy całą audiofilską gałąź odciąć od tego tematu bo tak naprawdę kogo na to stać wydaje mi się że mówimy tu o sprzęcie klasy wyższej lub średnim ale brzmiącym

    Kolejna kwestia to preferencje muzyczne i indywidualne odczucia

    Zacznę od głośników i największego mojego zawodu
    Altus300 dół jest piękny jednak środek i Góra jest tragiczna a miałem okazję słuchać nawet nowych z 5-6 lat temu i wrażenia były podobne

    Co do tonsila to jestem jego wielkim fanem i sporo wspomnianych tutaj konstrukcji naprawdę ładnie gra osobiście posiadam
    Ton 400 oraz zg30c115

    Ton 400 potrzebuje naprawdę mocnej końcówki jednak ich barwa jest bardzo ciepła bas jest ok jednak nie tak niski jak bym chciał rozwiązaniem okazał się pasywny sub zgn200 idealnie uzupełnił pasma podłogowe

    Zg30 to całe moje życie tata kupił je jak się urodziłem i już 10 lat później były moje - co ciekawe pomimo lat nadal grają bardzo przyzwoicie wiele innych kolumn było brzmieniem porównywanych właśnie do nich

    W kwestii wzmacniaczy i końcówek za dużego doświadczenia nie mam miałem dwa pw8010 i kilka dni temu słuchałem radmora 5102 na moich zg30 jednak w kwestii wzmacniaczy moje uczucia poleciały do japońskich technics`ów swoją drogą stanowią super połączenie z tonsilami
  • #179
    PZ IX
    Poziom 33  
    szkodnik_byd napisał:
    kwestii wzmacniaczy moje uczucia poleciały do japońskich technics`ów swoją drogą stanowią super połączenie z tonsilami

    Widzę, że mamy podobne gusta. :-)
    Ja tak samo - bardzo lubię kolumny Tonsila (tylko Altusy z tubami w ogóle pomijam), a z klockami poszedłem w Japonię, drugi zestaw sypialniany - obecnie odpoczywa - to polsko-japońska mieszanka.
    W moim odczuciu takie połączenie jest po prostu świetne -
    dobre brzmienie za nieduże pieniądze, niezawodne i mało kosztowne w utrzymaniu - japońskie sprzęty nie są usterkowe, a Tonsil to tylko wymiana pianek co kilkanaście lat.

    szkodnik_byd napisał:

    Zg30 to całe moje życie tata kupił je jak się urodziłem i już 10 lat później były moje - co ciekawe pomimo lat nadal grają bardzo przyzwoicie wiele innych kolumn było brzmieniem porównywanych właśnie do nich

    Hmmm a niektórzy zarzucają im zamulone brzmienie... :-( Też mam ZG30, wersja C115, czekają w kolejce na regenerację. Jestem na nie bardzo pozytywnie nastawiony i jakoś mam wielką nadzieję, że zagrają bardzo przyzwoicie.
    Jak odsłuchuję na swoich słuchawkach Yamaszki filmiki z tymi zestawami to nie odczuwam jakiegoś rozczarowania, a wręcz przeciwnie, całkiem sympatycznie brzmią.
  • #180
    jackde
    Poziom 1  
    Drodzy Przyjaciele !
    Z całym szacunkiem dla różnych kombinacji sprzętowych w kwestii "starego dobrego sprzętu" Amator 2 STEREO z org. głośnikami ZG po prostu wymiata ... odkryłem znów po latach :)