Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Porażenia prądem i inne wypadki. To się może zakończyć śmiercią.

retrofood 26 Lis 2015 16:25 67036 281
  • #241
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    waski78 napisał:
    Podkreślił, że obowiązujące przepisy nie zostały naruszone."

    Kolego bzdura a dlaczego
    waski78 napisał:
    instrukcji obowiązujących w spółce Tauron dotyczących projektowania, eksploatacji i użytkowania sieci energetycznej oskarżeni nie popełnili żadnego zaniechania

    Odwrócił sąd kota do góry łapami a po co bo spółka ma prawników za takie pieniądze że głowa boli .
    I dalsza część uzasadnienia sądowych decyzji
    waski78 napisał:
    Z punktu widzenia prawa pracy, prawa energetycznego

    A od kiedy prawo energetyczne zajmuje się przepisami eksploatacji co .
    A wystarczyło sięgnąć do tego co należało czyli do przepisów eksploatacji urządzeń elektroenergetycznych .
    A dlaczego nie sięgnięto bo były nie korzystne dla spółki.
    Cytaty ;
    ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA GOSPODARKI
    z dnia 28 marca 2013 r.
    w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy urządzeniach energetycznych.

    § 4. 1. Prace eksploatacyjne należy prowadzić zgodnie z instrukcjami eksploatacji zawierającymi w szczególności:
    wymagania w zakresie konserwacji, napraw, remontów urządzeń energetycznych oraz terminy przeprowadzania przeglądów, prób i pomiarów;

    identyfikację zagrożeń dla zdrowia i życia ludzkiego oraz dla środowiska naturalnego związanych z eksploatacją danego urządzenia energetycznego;
    Urządzenia energetyczne stwarzające zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego należy zabezpieczyć przed dostępem osób nieupoważnionych.

    waski78 napisał:
    instrukcji obowiązujących w spółce


    Pisząc że w instrukcji spółki nie było przepisów odpowiednich sąd stwierdził że kierowcy autobusów od dziś mogą jeździć jak chcą (a nie według Prawa o Ruchu Drogowym) bo ich instrukcja zajezdni nie przewiduje jak mają się po drodze poruszać . Wiem porównania bolą , ale tyle jest warta taka decyzja.
    Sad po prostu zapomniał że są przepisy wyższej i niższej wagi instrukcja jakiejś spółki jest jest mało ważna w stosunku do rozporządzeń i ustaw. Ale potrzeba chwili była ważniejsza.
  • TermopastyTermopasty
  • #242
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • TermopastyTermopasty
  • #243
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    Krzysztof Reszka napisał:
    Sad po prostu zapomniał że są przepisy wyższej i niższej wagi instrukcja jakiejś spółki jest jest mało ważna w stosunku do rozporządzeń i ustaw. Ale potrzeba chwili była ważniejsza.

    Przypominam Koledze, że proces toczył się przeciwko osobom fizycznym o niedopełnienie obowiązków (wobec OSD) a nie przeciwko OSD o niezgodność z prawem jego instrukcji eksploatacji.
    Już to jest samo w sobie groteskowe.

    Zamieściłem link do tej informacji, bo z niecierpliwością czekam jakież to zmiany w przepisach wprowadzi jeleniogórska prokuratura.

    Może wreszcie ziści się sen jednego z "matołkowych" internautów i doczeka się RCD w stacjach transformatorowych... :D
  • #244
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    zbich70 napisał:
    że proces toczył się przeciwko osobom fizycznym o niedopełnienie obowiązków

    No oto chodziło prawnikom by oczyścić ich, a wtedy spółka nie będzie płacić odszkodowań, to taki wybieg prawniczy. Wiadomo że w razie ich winy firma musiała być dać zadość uczynienie.
    Art. 415 kc
    "Kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia".
  • #245
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    Krzysztof Reszka napisał:
    No oto chodziło prawnikom by oczyścić ich, a wtedy spółka nie będzie płacić odszkodowań

    Czyli co? Snujesz teorię, że najpierw Tauron "wystawił" swoich pracowników "do odstrzału", by potem jego prawnicy ich wybronili i tym samym Tauron mógł wyłgać się od odpowiedzialności?
    Sprytne, bardzo sprytne. Tylko sąd niegramotny i dał się nabrać... ;)
  • #246
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    zbich70 napisał:
    "wystawił"

    Nie wystawił tylko musiał sam określić kto odpowiadał za owy odcinek by samemu nie być posądzony.
    zbich70 napisał:
    Tylko sąd niegramotny i dał się nabrać...

    A ty myślisz że ten sąd taki jest .....niegramotny????
    Nic więcej bo tym kraju za pisanie prawdy idzie się pod sąd .
    Inny fragment z uzasadnienia wyroku .
    nie dopuścili się zaniedbań, wypełnili obowiązujące instrukcje, a to, że były one złe, nie jest przedmiotem postępowania.
    Kuriozum .
  • #247
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Krzysztof Reszka napisał:

    Inny fragment z uzasadnienia wyroku .
    nie dopuścili się zaniedbań, wypełnili obowiązujące instrukcje, a to, że były one złe, nie jest przedmiotem postępowania.
    Kuriozum .

    Dlaczego kuriozum.
    Sąd orzeka o winie konkretnych pracowników, a nie instrukcji napisanych przez osoby trzecie.
  • #248
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    Krzysztofie, temat odświeżyłem nie po to, by rozkmniać szczegóły i szczególiki, tylko aby przypomnieć o zdarzeniu i jego finale.
    Założyciel tematu
    retrofood napisał:
    Temat wklejam dla refleksji

    Refleksja to takie głebsze przemyślenia w swoim wnętrzu, nie muszą być one uzewnętrzniane.
    Myślę, że temat nie został założony w celu rozważań tego typu:
    Krzysztof Reszka napisał:
    Nic więcej bo tym kraju za pisanie prawdy idzie się pod sąd .

    Jest "w tym kraju" wystarczająco dużo innych for poruszających tematy prawd prawdziwszych lub zakłamanych.
  • #249
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Łukasz-O napisał:
    Sąd orzeka o winie konkretnych pracowników, a nie instrukcji napisanych przez osoby trzecie.

    Oczywiście tylko na podstawie tego oświadczenia (taki prawniczy myk) nikt nie będzie za nic odpowiadał.
    Kolego zbich moje oświadczenie dotyczyło tego że w tej sprawie można więcej napisać ale nie wolno .

    Ps.Ok .Też kończę .
  • #250
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    Krzysztof Reszka napisał:
    Kolego zbich moje oświadczenie dotyczyło tego że w tej sprawie można więcej napisać ale nie wolno .

    Wolno.
    Ale opieramy się tylko na przekazach medialnych. Akt sprawy nie znamy, więc możemy tylko gdybać. A gdybanie doprowadza do rozmaitych wniosków.

    Ja staram się powstrzymywać od dyskusji gdy nie znam tematu "od podszewki".
  • #251
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #252
    retrofood
    Moderator
    Wczoraj wieczór oglądałem program reporterski w telewizji dotyczący budowy nowej linii przesyłowej przez PGE. Przez gminę biegły dotąd dwie linie 220 kV, a w planach od lat była linia 400 kV, o czym w gminie wiedziano. Dlatego też od ponad 20 lat nie wydawano żadnych decyzji budowlanych w przyszłej strefie oddziaływania.
    aż tu nagle i przypadkiem okazało się, że linii będzie dwie albo i trzy, jest sześć wariantów przebiegu trasy, z czego cztery idą przez wieś i ok trzystu budynków będzie w sąsiedztwie słupów. Dodatkowo jeszcze będzie przecięty obszar Natura 2000 podlegający ochronie krajobrazu.
    I co? I nic! Przedstawiciel PGE oznajmił, że warianty przebiegu trasy przygotowano pod przetarg i to wykonawca będzie ustalał jej przebieg realny, wywłaszczał ludzi i płacił (lub nie) odszkodowania. Ich to nie interesuje, oni mają mieć linię, płacą za to, a reszta ich nie obchodzi.

    Tak wyglądają wewnętrzne regulaminy spółek energetycznych. Żeby tylko w razie za coś nie odpowiadać.
  • #253
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    retrofood napisał:
    Przez gminę biegły dotąd dwie linie 220 kV, a w planach od lat była linia 400 kV, o czym w gminie wiedziano.

    Jeśli 220 i 400kV to raczej PSE, nie PGE.
    Możesz podać o jaką lokalizację chodzi?
  • #255
    stomat
    Poziom 35  
    retrofood napisał:
    Przedstawiciel PGE oznajmił, że warianty przebiegu trasy przygotowano pod przetarg i to wykonawca będzie ustalał jej przebieg realny, wywłaszczał ludzi i płacił (lub nie) odszkodowania. Ich to nie interesuje, oni mają mieć linię, płacą za to, a reszta ich nie obchodzi.

    I co tu dziwnego? Inwestor może zatrudnić pracowników którzy będą negocjować z właścicielami gruntów pozwolenia na wjazd, odszkodowania itp. albo może to zadanie zlecić obcej firmie. Nie widzę tu nic dziwnego. Wiele rzeczy zleca się na zewnątrz, porządkowanie archiwum, prowadzenie ksiąg rachunkowych itd.
    Nie ma to nic wspólnego z nie odpowiadaniem za zbudowaną linię.
  • #257
    retrofood
    Moderator
    stomat napisał:
    Nie widzę tu nic dziwnego. Wiele rzeczy zleca się na zewnątrz, porządkowanie archiwum, prowadzenie ksiąg rachunkowych itd.
    Nie ma to nic wspólnego z nie odpowiadaniem za zbudowaną linię.


    Ma. Nigdy potem nie wiadomo który z podwykonawców odpowiadał za reklamowany temat. Oczywiście mieszkańcy nigdy się tego nie dowiedzą, zaś PSE umyje ręce...
  • #259
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    opornik7 napisał:
    jakim trzeba być orłem

    Ja koledze odpowiem bo znam tematy takich inwestycji .
    Wystarczy zatrudnić ludzi na umowy , i zatrudnić figurantów czyli ludzi co mają papiery i tylko papiery bo nie pracują w tej inwestycji .
  • #260
    stomat
    Poziom 35  
    retrofood napisał:
    Ma. Nigdy potem nie wiadomo który z podwykonawców odpowiadał za reklamowany temat. Oczywiście mieszkańcy nigdy się tego nie dowiedzą, zaś PSE umyje ręce...

    Mieszkańcy nie potrzebują tego wiedzieć, względem mieszkańców zawsze odpowiadał będzie właściciel linii. PSE, jako właściciel nie może umyć rąk jeśli np.przewróci się słup i spowoduje szkody.
  • #261
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #262
    retrofood
    Moderator
    stomat napisał:
    retrofood napisał:
    Ma. Nigdy potem nie wiadomo który z podwykonawców odpowiadał za reklamowany temat. Oczywiście mieszkańcy nigdy się tego nie dowiedzą, zaś PSE umyje ręce...

    Mieszkańcy nie potrzebują tego wiedzieć, względem mieszkańców zawsze odpowiadał będzie właściciel linii. PSE, jako właściciel nie może umyć rąk jeśli np.przewróci się słup i spowoduje szkody.


    Nie mówimy o przewróceniu się słupa, tylko o jego lokalizacji. A to interesuje mieszkańców bardziej niż żywotnie.
  • #263
    stomat
    Poziom 35  
    Ale co ma się dziać z lokalizacją? Słup się przesunie w inne miejsce? Czy chodzi ci o powszechną sytuację że gość się na wszystko zgadza, a potem gdy linia jest już wybudowana, albo chociaż zaprojektowana i uzgodniona, to mu się "odwidza" i żąda milionów? To ma załatwić zwycięzca przetargu, wynegocjować zgody, wpisy do ksiąg wieczystych itp. PSE chce mieć wpisaną służebność w KW i już, nie zamierza dyskutować w stylu "czemu słup na moim polu, a nie na tego h..a Malinowskiego?". PSE jest wszystko jedno czy linia stoi na polu Kowalskiego czy Nowaka, gdzieś przecież musi stać. To wykonawca ma sobie skalkulować gdzie jest najkorzystniej ją postawić. Wiem że modne i wygodne jest ciśnięcie po tych złych monopolistach i oskarżanie ich o wszystkie nieszczęścia a tu PSE schodzi z linii strzału, i na kim tu wieszać psy.
  • #264
    retrofood
    Moderator
    stomat napisał:
    Ale co ma się dziać z lokalizacją? Słup się przesunie w inne miejsce? Czy chodzi ci o powszechną sytuację że gość się na wszystko zgadza, a potem gdy linia jest już wybudowana, albo chociaż zaprojektowana i uzgodniona, to mu się "odwidza" i żąda milionów?


    Słuchaj, jeśli chcesz rozmawiać, to warto byłoby temat poznać, a nie wypisywać dyrdymały. Jeśli nie wiesz, że istnieje spec-ustawa pozwalająca wywłaszczyć dowolnego właściciela gruntów i zrobić mu ku-ku bez jego zgody i za cenę na którą nie ma wpływu, to o czym dyskutujemy? Wykonawca słup postawi gdzie zechce, a właściciel ziemi nawet nie będzie miał możliwości procesowania się, bo z kim niby? Konsorcjum wykonawców się rozwiązało i już nie istnieje, PSE umywa ręce, bo to nie ono, a słup stoi komuś na podwórku... ideał, prawda?

    Znam dokładnie podobną sytuację z wywłaszczeniem pod autostradę. Znajomemu urwali połowę działki, dziesięć metrów od okien domu wyj..ali nasyp o wysokości 12 metrów, ale nowego domu nie wykupili, bo przecież mieszkać może! To nic, że kiedy na początku wieku rozpoczynał budowę, w planach nie było niczego o autostradzie za oknem! To nic, że zasypali, a raczej przecięli wszystkie cieki wodne i gość ma dzisiaj w piwnicach całoroczny basen. To nic, że aby teraz wyjechać z podwórka musi objeżdżać parę kilometrów do drogi, to nic, że powygrywał wszystkie sprawy sądowe i ma tytuł wykonawczy, jeśli komornik nie ma go komu wręczyć! Wykonawcy autostrady już nie ma! I nigdy już nie będzie.
    Do kogo teraz ma pisać? Jego dom nie jest wart nawet połowy tego co bez autostrady, poza tym nie ma już podwórka, nie ma zieleni, nie ma ciszy...
    Na pisanie skarg został mu jedynie Pan Bóg, do pozostałych instancji zwracał się już wielokrotnie.
  • #265
    stomat
    Poziom 35  
    Skoro nie ma komu wręczyć tytułu to z kim powygrywał te sprawy? W pozwie przecież musiał wskazać pozwanego.
    Zresztą nie chcę dyskutować na takim poziomie. Od dawna już nie dziwi mnie że firmy zlecają na zewnątrz różne rzeczy. Zarządca komisaryczny SKOK-u Wołomin żalił się publicznie że zarządza wydmuszką, budynek nie jest SKOKU, pracownicy nie są SKOKU, meble i sprzęt nie jest SKOKU, tylko szyld i pieniądze są SKOKU. Tak jest w wielu przypadkach i w PSE też.
    Z tą spec-ustawą też nie jest tak różowo jak piszesz, ale to temat na inną bajkę. Co do zasady dobrze że jest taka ustawa, nie może być tak że jeden kolo blokuje budowę autostrady przez lata, bo tu stoi jego szopka.
  • #267
    Darom
    Specjalista elektryk
    stomat napisał:
    Co do zasady dobrze że jest taka ustawa, nie może być tak że jeden kolo blokuje budowę autostrady przez lata, bo tu stoi jego szopka.


    W pewnym momencie Polska była pośmiewiskiem Rosji jak niektórych państw zachodnich. Pamiętam artykuł w The Economist na ten temat. Po prostu nikt nie wierzył, że w Polsce można byłoby przeprowadzić dużą infrastrukturalną inwestycję, bo jakiś pan z szopką mógł ją skutecznie blokować.

    Natomiast teraz są i takie przypadki jak opisywał kol. retrofood. Też znam kilka takich przypadków z autostrady A2, gdzie zabrano część gospodarstwa, a część z domem blisko autostrady została nie wykupiona. No ale cóż, nie wszyscy muszą się koniecznie na tym wzbogacić, niekiedy jest to powiązane z jakimiś stratami. Kiedyś oglądałem reportaż o Zakopiance, jak ją zmodernizowali i obłożyli ekranami to zaczęli na tym tracić znajdujący się restauratorzy. Oczywiście idealnie byłoby jakby każdy dostał stosowne odszkodowanie od państwa (znaczy się nas podatników).

    _jta_ napisał:
    Jeśli nie ma wykonawcy autostrady, to może jest organ założycielski?
    Nie rozumiem dlaczego procesowano się z wykonawcą a nie z operatorem/głównym realizatorem inwestycji (GDDKiA) czy właścicielem (Skarb Państwa).

    pzdr
    -DAREK-
  • #268
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Kolega nie zrozumiał puenty,po to się wynajmuje pośrednika by nie płacić.
  • #269
    retrofood
    Moderator
    stomat napisał:
    Skoro nie ma komu wręczyć tytułu to z kim powygrywał te sprawy? W pozwie przecież musiał wskazać pozwanego.


    A wiesz ile czasu upłynęło od pierwszego pozwu przez wszelkie instancje, odwołania, kasacje, powroty spraw do ponownego rozpatrzenia itd. zanim doszło do komornika?
    Jego sprawa się zaczęła jak poznał plany budowy. Skończyła się jak autostradą jeździły już samochody. Przetrwali go, mieli większą ilość prawników.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Darom napisał:
    No ale cóż, nie wszyscy muszą się koniecznie na tym wzbogacić, niekiedy jest to powiązane z jakimiś stratami.


    Tia... Te wszystkie sądy, sprawy, odwołania, adwokaci kosztowali pewnie firmę kilka takich chałup jak jego. Na to wykonawcy pieniądze mieli.

    Dodano po 3 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    Jeśli nie ma wykonawcy autostrady, to może jest organ założycielski?


    Wykonawcą było konsorcjum, to jest porozumienie biznesowe. Nie istnieje coś takiego jak organ założycielski, to działa na podstawie porozumienia poszczególnych zarządów spółek, ale jest organizacją oddzielną od nich. Znaczy było, bo się już rozwiązało. Taka organizacja utworzona dla jednego celu. Jego zrealizowanie oznacza koniec porozumienia.
  • #270
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1