Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Porażenia prądem i inne wypadki. To się może zakończyć śmiercią.

retrofood 22 Lip 2011 23:16 64750 281
  • #31 22 Lip 2011 23:16
    Topolski Mirosław
    Moderator Elektrotechnika

    Jeżeli swoją opinie o elektrykach bierzesz forum to nawet nie powinneś tego podawać - bo takie stwierdzenie nie stawia Ciebie w dobrym świetle ( żebyś żle nie zrozumiał chodzi o te 95% ).
    W jakim świetle stawiasz całą rzeszę świetnych fachowców, którzy się nie udzielają na żadnych forach a ich praca jest wizytówką ich fachowości?
    Pisać też trzeba z głową , bo na różne fora zaglądają różni ludzie a niektórzy na podstawie takich stwierdzeń myślą jak 95% elektryków to ludzie bez wyobrażni tomi wszystko jedno kto mi to gniazdko zrobi może to być fachowiec 3w1 a póżniej to co napisałem wcześniej.

  • Sklep HeluKabel
  • #32 22 Lip 2011 23:47
    kkas12
    Poziom 41  

    Sześc osób na milion mieszkańców ginie rocznie w Polsce w wyniku kontaktu z prądem.
    Jest to jeden z najwyższych wskaźników w Unii.
    Te fotki https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1129670-0.html czy cykl http://www.elektro.info.pl/index.php?option=c...hlujstwo&catid=302:efotoreporta&Itemid=100181 właśnie świadczą o kompletnym braku wyobraźni.
    A tych fachowców 3w1 to kto hołubi?
    Kto im w ciemno wystawia (podpisuje) stosowne dokumenty by ZE zamontowało licznik?
    Inny fachowiec 3w1?
    Nie kolego.
    Elektryk bez wyobraźni.

  • #33 22 Lip 2011 23:55
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #34 23 Lip 2011 00:11
    Topolski Mirosław
    Moderator Elektrotechnika

    kkas12 napisał:

    A tych fachowców 3w1 to kto hołubi?
    Kto im w ciemno wystawia (podpisuje) stosowne dokumenty by ZE zamontowało licznik?
    Inny fachowiec 3w1?
    Nie kolego.
    Elektryk bez wyobraźni.

    Kolego nie przesadzaj piszemy o gniazdku w łazience w istniejącej już instalacji, a gdy płytkasz układając płytki montuje również i gniazdka to nie potrzebuje do tego dokumentów do ZE które wystawiałby elektryk.To nie elektryk go hołubi tylko inwestor, który buduje sobie wyobrażenie o elektrykach na podstawie takich informacji ( 95%)

  • #35 23 Lip 2011 00:13
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    stomat napisał:
    A kto tu według ciebie jest winny ? Robotnik wbijający kotwę do ogrodzenia ? Gdyby trafił w kabel "zwykły" zasilający to by go pewnie od razu posmyrało ale trafił w oświetleniowy gdzie napięcie jest dopiero w nocy. Winni są strażacy - czyli ofiara.


    Nie zwalajmy winy na robotnika, który robił co mu kazano. Tyczy się to również strażaka, który zginął. Są oni tylko zwykłymi niewiele zarabiającymi pracownikami, którzy robili swoje. Winni w tym przypadku są zarabiający spore pieniądze: projektant, który źle zaprojektował przebieg kabla, osoba, która już na budowie wytyczała jego przebieg, kierownik budowy, który nie dopilnował robotników układających kabel (jeżeli rzeczywiście położony był zbyt płytko), no i dowodzący akcją przeprowadzaną przez strażaków. Znalazłoby się pewnie jeszcze sporo osób na wysokich stanowiskach zarabiających grubą kasę i mających wszystko gdzieś, bo wina i tak będzie leżeć po stronie szarego robotnika.

  • #36 23 Lip 2011 00:32
    kkas12
    Poziom 41  

    Cytat:
    ...piszemy o gniazdku w łazience w istniejącej już instalacji...
    To jest spłycanie problemu.
    Przedstawione fotki mówią co innego.
    No chyba, że elektryk wykonujący hydraulikę czy wykończenie wnętrz taki elektryczny 3w1 (też tacy są) zapomniał swoich korzeni.
    Nie powiesz kolego iż winnymi wypadków w Polsce są tylko fachowcy 3w1.
    To gdzie są elektrycy?

  • #37 23 Lip 2011 08:45
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    Grzegorz_madera napisał:


    Nie zwalajmy winy na robotnika, który robił co mu kazano. Tyczy się to również strażaka, który zginął. Są oni tylko zwykłymi niewiele zarabiającymi pracownikami, którzy robili swoje. Winni w tym przypadku są zarabiający spore pieniądze: projektant, który źle zaprojektował przebieg kabla, osoba, która już na budowie wytyczała jego przebieg, kierownik budowy, który nie dopilnował robotników układających kabel (jeżeli rzeczywiście położony był zbyt płytko), no i dowodzący akcją przeprowadzaną przez strażaków. Znalazłoby się pewnie jeszcze sporo osób na wysokich stanowiskach zarabiających grubą kasę i mających wszystko gdzieś, bo wina i tak będzie leżeć po stronie szarego robotnika.


    Witam
    Kolego - błędne wyciągnięcie wniosków.
    Miałeś okazję pracować na dużej budowie, gdzie jest kilka firm, masa podwykonawców i wielowątkowe prowadzenie prac ?
    Projektant - dlaczego źle zaprojektował trasę kabla - miał przewidzieć że za kilka(dziesiąt) lat będzie w tym miejscu stawiane tymczasowe ogrodzenie pod nową budowę?
    Wiesz, na jakiej zasadzie zatrudniany jest kierownik budowy z UB, myślisz, że dostaje 10 tys miesięcznie za jedną budowę i tylko jej ma dopilnowywać ?
    Niestety nie, rola kierownika z uprawnieniami, to podpisywanie się na jednym, może kilku wymaganych dokumentach przy inwestycji - żeby się utrzymać z tego dochodu to takich budów musi prowadzić min. kilkanaście jak nie dziesiąt - na odbiór wystawia jednorazowy rachunek - chciałbyś wiedzieć na jaką kwotę, przy inwestycji 2mln zł, gdzie sama elektryka to 200tys? prześlę na PW.
    I teraz wyobraź sobie jak on może przypilnować jednocześnie całe stado baranów pracujących na budowach oddalonych jeszcze od siebie o 10-tki kilometrów ?
    Baranów niestety użyłem celowo, bo kto miał do czynienia z "budowlańcami" to wie, o czym mówię.
    Teraz weź wczuj się w rolę kierownika kontraktu, który ma dopilnować konkretne budowy. Na 2gim piętrze ekipa od wentylacji pruje ściany wraz z kablami, bo muszą zrobić przepusty na kratki, możesz nad nimi stać - tłumaczyć, w których miejscach idą przewody - i tak je zniszczą, na zewnątrz w tym samym czasie koparka zrywa Ci uziom otokowy - który położony został kilka dni wcześniej - oczywiście żadnych prac nie miało już być prowadzonych po elektrykach. W innej części budynku do już nowo załączonego obwodu podłączają sobie przedłużacze "na choinkę" - oczywiście wyrzuca przeciążone zabezpieczenie B16 - ale trzeba sobie radzić i zaklejają taśmą -jest OK! Baranów podobnie myślących na budowie jest 100, porozrzucanych po 45 mieszkaniach, w 3 klatkach na 4 piętrach. I teraz wyobraź sobie, że Ciebie przy tym wszystkim nie ma, bo jeździsz od projektanta do inspektora, od niego do inwestora i do następnych kilku budów.
    Jak myślisz, jakie krocie zarabia omawiany kierownik ? 10tys więcej niż ten "zwykły" 5 tys, 1000zł a może 500zł ? - on jest winny wszystkim wypadkom, czy kompletnie niemyślący, olewający robotę "zwykły" pracownik ?

    Pzdr

  • #38 23 Lip 2011 11:12
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    W sumie masz rację, kierownika budowy można zaliczyć do najniższej grupy pracowników. Jednak nad nim jest sporo ludzi, którzy biorą pieniądze a nie mają żadnej odpowiedzialności. Jeżeli na budowach pracują tacy robotnicy jak piszesz (a zdarza się to często) to się po prostu ich zwalnia. Firmie za taką robotę się nie płaci itp. Są możliwości żeby zmusić wykonawców do porządnej, zgodnej ze sztuką pracy. Jedna, druga, trzecia firma nie dostanie kasy za źle wykonaną robotę i reszta się nauczy. Wracając do przykładu, który podałeś. Jeżeli ekipa od wentylacji zniszczy ułożone wcześniej kable, to można obciążyć ich kosztami ich ponownego ułożenia, kosztami opóźnienia budowy z tego powodu i jeszcze powiedzmy odszkodowaniem za głupotę. Gwarantuje Ci, że taka firma następnym razem się zastanowi czy warto robić wszystko byle jak. Nic tak nie motywuje jak pieniądze.

  • #39 23 Lip 2011 11:41
    stomat
    Specjalista elektryk

    Tak, ale firma należy do szwagra burmistrza i nie ma mowy żeby nie dostała kasy. Zamiast zatrudnić pracowników dobrych zatrudnia tanich. I tak to się kręci.

  • #40 21 Sie 2011 19:08
    retrofood
    Moderator

    W nocy z soboty na niedzielę podczas zabawy kończącej festyn w Miękini 23-letniego mężczyznę śmiertelnie poraził prąd.

    Cytat:
    - Tuż po północy mieszkaniec miejscowości w gminie Miękinia odszedł na bok od miejsca, gdzie trwał jeszcze festyn - mówi Paweł Petrykowski, rzecznik wrocławskiej policji. - Dotknął siatki ogrodzenia pobliskiego budynku wielorodzinnego i wtedy poraził go prąd. Pomimo szybkiej akcji reanimacyjnej nie udało się go uratować.

    Prokuratura zleciła sekcję zwłok 23-latka.

    W związku z tym zdarzeniem policjanci zatrzymali innego mężczyznę, o którym dowiedzieli się, że może mieć coś wspólnego z prądem na siatce. Był jednak tak pijany, że zanim zostanie przesłuchany, musi wytrzeźwieć.

    - Ustalamy, czy napięcie na ogrodzeniu pojawiło się przez przypadkowe przebicie, czy też ktoś celowo podłączył siatkę do prądu - mówi Petrykowski.

    Policja ustala także, czy miejsce, gdzie odbywał się festyn, podczas którego występowała m.in. grupa Golec uOrkiestra, było dobrze zabezpieczone i przygotowane do tego typu imprez masowych.


    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8027...lnie_porazil_uczestnika_letniego_festynu.html

  • Sklep HeluKabel
  • #41 22 Sie 2011 21:59
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #42 22 Sie 2011 22:46
    pavulon
    Poziom 21  

    Link nie działa.

    Może miał słabe serce, przemoczone buty, był spocony itp. Nie wiadomo.
    Może po prostu wsadził ręce w złącze.

    W czym problem kolego Bronku?

  • #43 23 Sie 2011 00:41
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #44 23 Sie 2011 20:06
    pavulon
    Poziom 21  

    Cytat:

    Dla kolegi problem też jest ważny, chyba że kolega "olewa" to co robi klientowi.

    Nie olewam, zawsze korzystam z WC:D

    Cytat:
    A co ma do tego spocenie ?

    Może ma tyle co
    Cytat:
    Zna kolega prawo Ohma ?


    Cytat:
    Także pewnie ziemia była sucha na dodatek

    pewnie - to za mało.

    Cytat:
    Jest pytanie, czy RCD 30mA jest skuteczne ?

    Skuteczne ogólnie czy przy rażeniu ? Bo jeżeli przy rażeniu to tak. Myślę poprawnie działające RCD może uratować życie.

    Cytat:
    Zadam koledze pytanie: czy RCD 30mA zrzuci jak przewód fazowy włożymy do wanny z tworzywa sztucznego, bateria poza wanną ? Nawet podczas spuszczania wody z wanny ?

    Nie mam pojęcia, ale zgaduję, że nie.

    Cytat:
    Chyba,ze facet trzymał jedną ręką płot, a drugą jakiś element uziemiony.

    Możliwe, nie było mnie tam, nie widziałem, doniesieniom prasy nie wierzę do końca. Zginął człowiek, zdarzyła się tragedia bo ktoś czegoś nie dopilnował, źle zrobił lub był to nieszczęśliwy wypadek. Generalnie nie wiemy nic konkretnego i nie mam zamiaru dyskutować czy miał japonki i padał deszcz czy może budy z grubej gumy.

    Do puki prokuratura nic nie ustali wszelkiego rodzaju dywagacje na ten temat są bez sensu.

    Poza tym odniosłem wrażenie, że bardzo kolega nie lubi RCD

  • #45 24 Sie 2011 09:08
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #46 24 Sie 2011 09:24
    arkdom
    Poziom 19  

    Bronek22 napisał:
    Ten pierwszy RCD był dobrej jakości, z elektroniką w środku, nie takie "badziewie' jak teraz sie sprzedaje

    Ja takie miałem (Fael) ale było to jednak badziewie. Przede wszystkim mało odporne na zakłócenia od filtrów w np. pralce. I z tego powodu musiałem go wymienić po kupnie nowej pralki, bo regularnie powodował niepotrzebne wyłączenia.
    Poza tym elektronika była kolejnym elementem pogarszającym niezawodność urządzenia.
    A co do ochrony, to w tamtych czasach (początek lat 90-tych) był traktowany jako dodatkowy środek ochrony przed dotykiem bezpośrednim.
    Z prostej przyczyny. Bo albo prąd rażeniowy był bezpieczny, albo czas przepływu prądu o wartości niebezpiecznej był na tyle krótki, że nie powodował ujemnych skutków dla człowieka.
    Taki był stan prawny na początku lat 90-tych.

  • #47 24 Sie 2011 20:45
    pavulon
    Poziom 21  

    Cytat:
    Czy RCD naprawdę zabezpiecza życie ? Czy prąd 10mA może zabić ?

    Nie umiem odpowiedzieć na pytanie czy 10mA może zabić, ale uważam że RCD może uratować życie. I żeby było jasne nie traktuję RCD jako panaceum na wszelkie zło tylko jako zabezpieczenie przed wciąż wszech ogólną głupotą i niewiedzą niektórych ludzi.

    Dla przykładu JA: ok. dwóch lat temu podszedłem do montażu gniazda nie sprawdzając uprzednio braku napięcia i niemile się zaskoczyłem, zostałem porażony ręka-ręka, ręka-nogi i zadziałało RCD

    Matka mojego kolegi: robiła coś w kuchni, wpadł jej blender do zlewu pełnego wody i kobieta odruchowo wsadziła tam ręce, za chwilę RCD wyłączyło.

    Nie twierdzę, że w tych przypadkach RCD ratowało życie, ale nie jestem ciekaw co było by gdyby nie było w obwodach tych urządzeń.


    Do puki już w szkołach podstawowych nie będą wciskać dzieciakom, że prąd jest niebezpieczny, że wtyczkę z miejscem na styk ochronny można włożyć tylko do gniazda ze stykiem ochronnym to RCD może kilka istnień uratować.

    Cytat:
    Teraz real - co warte jest zabezpieczenie, które powinno się sprawdzać co miesiąc ?
    Oczywiście realizacja tego nie jest wręcz możliwa.
    To nie mój wynalazek, producent pisze, że taka jest jakość.
    To ma być zabezpieczenie chroniące życie ?
    Na dodatek na tym forum mało kto wie , w jakim celu stosujemy RCD 30 mA ?
    Wielki Boczkowski napisał, że do ochrony gniazd w łazience, gniazd z klapką, co ja uważam za braki w logicznym myśleniu.
    Nastepny real - niektóry twórcom norm "szajba i głupota" odbija na punkcie RCD.
    Uważają,że jak jest to "zawodne" RCD to instalacji można nie sprawdzać, można nie mierzyć SWZ.
    Bronek


    Zboczyłeś całkowicie z tematu, może załóż nowy.
    Wnioskuję po Twoich wypowiedziach, że masz jakąś awersję do RCD przeszkadzają Ci w instalacjach? Napisz konkretnie w czym problem.

  • #50 25 Sie 2011 22:37
    pavulon
    Poziom 21  

    Zgadza się, na drogach ginie jeszcze więcej ludzi, ale jako że piszemy na forum tematycznym, to najbardziej interesują mnie porażenia. Mam nadzieję, że po takich wpisach ludzie potocznie nazywani "paprochy" zobaczą, że jednak czasami ktoś ginie przez fuszerkę.

  • #51 30 Sie 2011 14:22
    xxyzx
    Poziom 10  

    stomat napisał:
    Tym niemniej w obu tych przypadkach należy przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo a dopiero potem o przepisy. Jak ? Myśleć !


    Na pierwszym miejscu należy zadbać żeby to działało tak jak ma działać. Potem bezpieczeństwo. Jeżeli kolega chce mieć bezpiecznie, to należy wyciąć instalację, zaorać i posiać trawę.

  • #52 31 Sie 2011 12:52
    retrofood
    Moderator

    xxyzx napisał:
    stomat napisał:
    Tym niemniej w obu tych przypadkach należy przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo a dopiero potem o przepisy. Jak ? Myśleć !


    Na pierwszym miejscu należy zadbać żeby to działało tak jak ma działać. Potem bezpieczeństwo. Jeżeli kolega chce mieć bezpiecznie, to należy wyciąć instalację, zaorać i posiać trawę.


    Myślenie absolutnie nie na miejscu.
    Po to najpierw zabezpieczamy, łącząc np. PEN do zacisku ochronnego, a potem zasilamy, prowadząvc przewód do zacisku gniazda, żeby to albo działało bezpiecznie, albo nie działało w ogóle.

  • #53 31 Sie 2011 19:03
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #54 31 Sie 2011 19:25
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Więcej na temat porażenia w Miękini: Link.
    Również w TVN24 mignął mi jakiś czas temu news o tym, że to nie przypadek ale napięcie na ogrodzenie właściciel posesji podał jak najbardziej celowo i świadomie :|
    Wszelkie dywagacje o PEN, PE, RCD, ochronie takiej czy owakiej itd. można spokojnie między bajki włożyć, dopóki od małego, od przedszkola czy choć podstawówki nie będzie wbijane systematycznie do małych główek, że prąd zabija.
    Gościu, który podłączył napięcie do siatki najprawdopodobniej o fizyce i elektryce ma tak nikłe pojęcie jak ja o wycinaniu wyrostka robaczkowego ale też niewykluczone że pamięta prawo Ohma, jednak tylko w wersji "nie wychodź z domu bez łomu, im łom cięższy tym zgon lżejszy"
    Tak wyedukowana młodzież wie, że prąd może co najwyżej popieścić lub kopnąć. I kopanie takie co niektórzy nawet testowali. Szczęśliwie na dywanie czy wykładzinie. Ale już niedouczonym główkom nawet myśl taka nie zabłyśnie, że w warunkach wiekszej wilgotności może to skończyć się śmiercią (a ponoć porażony odlewał się przy tym feralnym płocie!).

    Zdarzało mi się rozmawiać z 10-latkami. Jedynie ci z tzw. "dobrych" rodzin wiedzieli czym jest prąd, pozostali śmiali się z zadawanych pytań, co niektórzy wiedzieli co najwyżej, że tylko "elektryka prunt nie tyka".

    Wśród nastolatków podobnie. Z wyjątkiem tych bardziej ścisłych, tzw. mat-fiz. Tylko w tej grupie dało się zauważyć świadomość tego że energia elektryczna (już nie prąd) może stanowić śmiertelne zagrożenie.

    A co z resztą? Bedą podłączać prąd do ogrodzenia czy czegokolwiek bo przecież on tylko popieści, czasem kopnie. :|

    Jak coś z tym nie zrobimy i takich przypadków może być więcej. :cry:

  • #55 31 Sie 2011 19:33
    retrofood
    Moderator

    Bronek22 napisał:

    Takie myślenie też jest nie na miejscu. Nie można stwierdzić,co pierwsze, a co drugie. Czy prąd najpierw popłynie z PE czy z N. Kolejność jest pomijalna. Bo prędkość przepływu prądu nie jest 5cm/sek.


    Tu nie chodzi o przepływ prądu, tylko o sposób myślenia. Ten pogrubionym drukiem.
    Czyli o coś zupełnie innego.

  • #56 31 Sie 2011 21:07
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    Nie do końca na temat - ale w kwestii "uświadamiania społeczeństwa"
    Przygotowywałem instalację pod pompę ciepła, w prywatnym, jeszcze nie całkowicie wykończonym domku, pytam się właściciela (po fachu stolarz), gdzie ma główną szynę wyrównawczą... klient się uśmiechnął i powiedział, że jestem pierwszym elektrykiem, który o to pyta, bo jak do tej pory wszyscy inni branżowi "fachowcy" śmiali się, że prowadzi bednarkę uziemiającą do kotłowni, zrobił to sam, tylko schował pod tynk, bo elektrykowi było to niepotrzebne ;)

    Trochę dobija mnie sytuacja, że trafiam na kolejnego elektryka, który na pytanie o instalację wyrównawczą - opowiada mi o 5-tej i 3-ciej żyle w przewodzie, jak mu mówię, że to nie to, to oburzony odpowiada, że coś wymyślam.

    pzdr

  • #58 01 Wrz 2011 11:40
    xxyzx
    Poziom 10  

    retrofood napisał:
    Myślenie absolutnie nie na miejscu.
    Po to najpierw zabezpieczamy, łącząc np. PEN do zacisku ochronnego, a potem zasilamy, prowadząvc przewód do zacisku gniazda, żeby to albo działało bezpiecznie, albo nie działało w ogóle.


    Panie kolego nie obraź się, ale piszesz straszne bzdury. Każda działalność człowieka wiąże się z jakimś ryzykiem, mniejszym, większym, minimalnym. Z ryzyka rodzi się cała nasza ówczesna cywilizacja. Gdyby ludzie mieli takie podejście że najpierw coś ma być bezpieczne to pewnie mieszkalibyśmy do tej pory w jaskiniach, bo ktoś musiał wsiąść do pierwszego auta, samolotu, balon, odkryć Australię itp, zaryzykować. Dzisiaj propaganda sieje zamęt ludziom w głowach, i jak widać efekty już są. Problemem nie jest ryzyko, tylko wychowanie ludzi jak krowy, zero odpowiedzialności za siebie i innych, tylko przerzucanie odpowiedzialności za urzędnika że to ON zapewni mi bezpieczeństwo. Pytam się jak ??.

    Dziwni mnie takie podejście ludzi wykształconych i myślących samodzielnie.
    Zrobił się ideologiczny offtop, ale akurat pod ten temat jak ulał.

  • #59 01 Wrz 2011 12:21
    Joker.
    Poziom 30  

    xxyzx napisał:
    Każda działalność człowieka wiąże się z jakimś ryzykiem, mniejszym, większym, minimalnym.

    Ale po co to ryzyko mamy zwiększać.? Przykładowe pytanie: pojechałbyś samochodem wiedząc że jest on niesprawny i spowoduje wypadek?
    xxyzx napisał:
    bo ktoś musiał wsiąść do pierwszego auta, samolotu, balon, odkryć Australię itp, zaryzykować.

    W elektryce są sprawdzone, bezpieczne metody postępowania. Nie ma żadnego odkrywania ameryki.
    xxyzx napisał:
    Gdyby ludzie mieli takie podejście że najpierw coś ma być bezpieczne to

    To: 8-latka nie byłaby porażona prądem na podwórku, i tak dalej.

  • #60 01 Wrz 2011 12:47
    retrofood
    Moderator

    xxyzx napisał:

    Panie kolego nie obraź się, ale piszesz straszne bzdury. Każda działalność człowieka wiąże się z jakimś ryzykiem, mniejszym, większym, minimalnym. Z ryzyka rodzi się cała nasza ówczesna cywilizacja. Gdyby ludzie mieli takie podejście że najpierw coś ma być bezpieczne to pewnie mieszkalibyśmy do tej pory w jaskiniach, bo ktoś musiał wsiąść do pierwszego auta, samolotu, balon, odkryć Australię itp, zaryzykować. Dzisiaj propaganda sieje zamęt ludziom w głowach, i jak widać efekty już są. Problemem nie jest ryzyko, tylko wychowanie ludzi jak krowy, zero odpowiedzialności za siebie i innych, tylko przerzucanie odpowiedzialności za urzędnika że to ON zapewni mi bezpieczeństwo. Pytam się jak ??.

    Dziwni mnie takie podejście ludzi wykształconych i myślących samodzielnie.
    Zrobił się ideologiczny offtop, ale akurat pod ten temat jak ulał.


    Zwram Ci Kolego uwagę, że to nie jest forum odkrywców, tylko elektryków.
    A elektrycy nie mają odkrywać, tylko przestrzegać zasad, które Ty nazywasz bzdurami. Może to dla Ciebie i bzdury, ale w takim razie to nie jest miejsce dla Ciebie.

    A odnośnie propagandy, to nadmienię, że gdyby kilka osób jednak przestrzegało zasad, to katastrofy w Smoleńsku nigdy by nie było.