W Focusie padł czujnik położenia wałka rozrządu ( temat tutaj > https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1984354.html#9496458 ). Czujnik wymieniony dzięki kolegom z elektrody i auto znowu jeździ.
Chciałem popytać czy czujnik pada i amen czy psuje sie powoli, a podczas tego psucia wadliwość daje się coraz bardziej we znaki ? Pytam bo zimą miałem dziwne problemy z zapalaniem. Focus zapalał za drugim lub trzecim razem (po 20-30 sek kręcenia każde) ale zawsze zapalał. Problem z zapalaniem pojawił się wcale nie pierwszymi mrozami tylko jakoś tak nagle w środku mrozów i trwał, aż znowu zrobiło się ciepło (powyżej 0 st C)
Pytanie czy kłopoty z zapalaniemna mrozie mogły mieć związek z psującym się powoli czujnikiem wałka rozrządu czy przyczyny należy bezwzględnie upatrywać w innych podzespołach jak świece, filtr itp ? Pewnie się przekonam gdy znowu zrobi się zimno, ale może ktoś ma jakieś doświadczenia ?
Chciałem popytać czy czujnik pada i amen czy psuje sie powoli, a podczas tego psucia wadliwość daje się coraz bardziej we znaki ? Pytam bo zimą miałem dziwne problemy z zapalaniem. Focus zapalał za drugim lub trzecim razem (po 20-30 sek kręcenia każde) ale zawsze zapalał. Problem z zapalaniem pojawił się wcale nie pierwszymi mrozami tylko jakoś tak nagle w środku mrozów i trwał, aż znowu zrobiło się ciepło (powyżej 0 st C)
Pytanie czy kłopoty z zapalaniemna mrozie mogły mieć związek z psującym się powoli czujnikiem wałka rozrządu czy przyczyny należy bezwzględnie upatrywać w innych podzespołach jak świece, filtr itp ? Pewnie się przekonam gdy znowu zrobi się zimno, ale może ktoś ma jakieś doświadczenia ?