Koniecznie zmień mechaników, gdyby zawór był nie drożny, to ciśnienie ssania spadłoby do wartości 0 i mniej, chyba tam nie ma presostatu niskiego na ssaniu, zaś wysokie nie siegałoby 20 bar (świadczy to o obciążeniu cieplnym i prawie normalnej pracy układu).
Zawór w passacie jest zintegrowany z rurką tłoczną i jest tuż przed podszybiem, za grodzią silnika, więc jakie pół auta i co to za mechanicy, co boją sie rozebrać trochę kokpitu, gdyby nawet trzeba było?
I tak byliby w tyłku, bo się nie znają.
Prawdopodobnie klapy nie pracują prawidłowo, czy tak trudno jest zrozumieć, że auto jednocześnie grzeje i klima chłodzi?, ta zresztą przegra w walce z ogrzewaniem.
Jak można pomóc na odległość, jak "servisanci" mając sprzęt przed sobą, nie potrafią.
Nie robiłem z b5, ale widziałem go z bliska i jak widzisz dużo umiem powiedzieć.
Bo tu trzeba rozumieć zagadnienie.
Konkludując, trzeba jechać do fachowca i trzeba zapłacić i pogodzić się, że za stówkę nie obleci.