Zimą miałem problem z zapalaniem. Startowałem 2-3 razy po 20-30 sek. Auto paliło za każdym razem ale to była droga przez mę. Chcę sprawdzić świece żarowe w samochodzie - wykręcę je kolejno i podepnę im napięcie oglądając czy "świecą na na całej długości roboczej". Zakładając, że nie są spalone i pracują prawidłowo to potem wepnę się miernikiem w ich obwód sprawdzając po kolei jaki prąd płynie do nich dopływa. Boję się żeby nie wyszło na to, że w gorącym czerwcu wcale nie płynie do nich prąd
Pytanie: czy do świec przed rozruchem zawsze dochodzi prąd i świece się grzeją jakiś czas tj. zanim zgaśnie kontrolka-spiralka, czy one grzeją się tylko poniżej określonej temperaturze zewnętrznej (np wg wskazań czujnika temperatury silnika poniżej 0° C) ? Myślałem, żeby sprawdzić przewody i sterownik. Teraz gdy jest ciepło to fajnie się majstruje przy autku, ale czy jak rano jest powiedzmy 18 st C to świece też się grzeją ?
Pytanie: czy do świec przed rozruchem zawsze dochodzi prąd i świece się grzeją jakiś czas tj. zanim zgaśnie kontrolka-spiralka, czy one grzeją się tylko poniżej określonej temperaturze zewnętrznej (np wg wskazań czujnika temperatury silnika poniżej 0° C) ? Myślałem, żeby sprawdzić przewody i sterownik. Teraz gdy jest ciepło to fajnie się majstruje przy autku, ale czy jak rano jest powiedzmy 18 st C to świece też się grzeją ?