Witam!
Mam bardzo, ale to bardzo dziwny problem ;/
Jakiś tysiąc kilometrów temu robiłem małą wymianę części układu zapłonowego w swoim Passacie B3, i między innymi zainwestowałem w kopułkę rozdzielacza i palec firmy Beru, która to podobno jest renomowanym producentem. Myślałem że nie oszczędzając będę miał sprzęt na odpowiednią ilość czasu i kilometrów.
Dwa dni temu zaczęły mi się dziwne problemy, szarpanie silnika w średnich zakresach obrotów, coś jakby gubił zapłon na jednym lub dwóch cylindrach. Do tego doszły "strzały" gazu.
Dzisiaj ledwo się dotoczyłem do domu, zdenerwowany chciałem sprawdzić podstawowe rzeczy. Odpiąłem kopułkę, a tam taki oto widok...
Zaskoczyło mnie to bardzo! Palec tak jak mówiłem nie ma przejechane nawet tysiąca km, kupowany był w intercarsie więc raczej jest to oryginalna część Beru. Kolejna dziwna rzecz: kopułka, cztery "elektrody" nie noszą ŻADNYCH śladów uszkodzenia, które by świadczyło o tym, że palec uderzył w coś w jej wnętrzu! Jedynie grafitowa szczotka na środku jest trochę pokruszona... ;/
Co mogło spowodować uszkodzenie tego typu? Dodam że poprzednia kopułka i palec, choć na pewno zdecydowanie mniej "renomowanego" producenta była tylko klasycznie "powypalana", żadnych uszkodzeń mechanicznych tego typu! ;/
Mam bardzo, ale to bardzo dziwny problem ;/
Jakiś tysiąc kilometrów temu robiłem małą wymianę części układu zapłonowego w swoim Passacie B3, i między innymi zainwestowałem w kopułkę rozdzielacza i palec firmy Beru, która to podobno jest renomowanym producentem. Myślałem że nie oszczędzając będę miał sprzęt na odpowiednią ilość czasu i kilometrów.
Dwa dni temu zaczęły mi się dziwne problemy, szarpanie silnika w średnich zakresach obrotów, coś jakby gubił zapłon na jednym lub dwóch cylindrach. Do tego doszły "strzały" gazu.
Dzisiaj ledwo się dotoczyłem do domu, zdenerwowany chciałem sprawdzić podstawowe rzeczy. Odpiąłem kopułkę, a tam taki oto widok...
Zaskoczyło mnie to bardzo! Palec tak jak mówiłem nie ma przejechane nawet tysiąca km, kupowany był w intercarsie więc raczej jest to oryginalna część Beru. Kolejna dziwna rzecz: kopułka, cztery "elektrody" nie noszą ŻADNYCH śladów uszkodzenia, które by świadczyło o tym, że palec uderzył w coś w jej wnętrzu! Jedynie grafitowa szczotka na środku jest trochę pokruszona... ;/
Co mogło spowodować uszkodzenie tego typu? Dodam że poprzednia kopułka i palec, choć na pewno zdecydowanie mniej "renomowanego" producenta była tylko klasycznie "powypalana", żadnych uszkodzeń mechanicznych tego typu! ;/