Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Switche POE
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty dozymetr - detektor promieniowania

Kuniarz 05 Cze 2011 19:11 45498 76
  • Prosty dozymetr - detektor promieniowania


    Witam Serdecznie społeczność Elektrodowiczów ;-)

    WSTĘP

    Od zawsze fascynowało mnie zagadnienie promieniotwórczości, siła to dziwna, bo niewidoczna, trudno mierzalna i bardzo szkodliwa.
    Jakiś czas temu Japonię dotknął kataklizm, którego pośrednim skutkiem było skażenie promieniotwórcze. Był to dla mnie taki mały impuls, aby zbudować w końcu urządzenie do pomiaru radioaktywności.

    NIEZBĘDNE ELEMENTY

    - tuba z Aledrogo, przyznam, że wyobrażałem sobie to jako coś większego :)
    - trochę drobnicy elektronicznej na przetwornicę
    - obudowa, elementy montażowe

    SCHEMAT

    Poszukując koncepcji budowy dozymetru, trafiłem na stronę naszego Kolegi And!, oto link : http://and.elektroda.eu/elektronika/proste/dozymetr/
    Jest tam w sposób przystępny opisana zasada detekcji cząstek, opis przetwornicy i wskazówki montażowe.

    ELEKTRONIKA - BUDOWA

    W wolnych chwilach przerysowałem sobie schemat w EAGLE, dokupiłem brakujące elementy, zaprojektowałem płytkę. Jestem miłośnikiem technologii SMD, więc co się dało, to właśnie jest w tego typu obudowach.

    Prosty dozymetr - detektor promieniowania Prosty dozymetr - detektor promieniowania


    Płytkę wykonałem techniką żelazkową, zmontowałem i... zaczęła się walka z DŁAWIKIEM...
    W projekcie jest 1mH, przy czym And! zaznacza, że dławik należy dobrać doświadczalnie dla uzyskania największego napięcia na przetwornicy.
    Na kupnym dławiku uzyskałem bodajże 60V, żenada...
    Wpadł mi w ręce jakiś mało używany uszkodzony zasilacz ATX, wybebeszałem z niego kolejno wszystkie dławiki, podlutowując pod układ i uzyskiwałem różne wyniki, ale chyba coś ponad 100V to był max.
    Doczytałem, że autor sam nawinął dławik na osiowym rdzeniu. Kombinowałem podobnie - drut z jakiegoś trafa, kawałek rdzenia i nawijam, ile wlezie - mały sukces - 130V.
    W akcie desperacji odkopałem w zasobach "przydasiów" jakiś transformator sieciowy, stoczyłem nierówną walkę z blaszkami, z których składał się rdzeń, w końcu miałem drut z uzwojenia wtórnego. Z innego trafa z zasilacza
    zdobyłem ładny karkas i gruby rdzeń ferrytowy. Nawinąłem ładnie, ile się dało, wyszło na oko coś prawie 200 zwojów, podłączyłem i... postęp - 160V!

    Prosty dozymetr - detektor promieniowania


    Po konsultacji z And! przeanalizowałem dokładnie układ i przeniosłem punkt pomiaru napięcia przed rezystory 5Mohm oraz wymieniłem diodę D4 (tą bezpośrednio w obwodzie przetwornicy) na szybką (też z zasilacza ATX).
    To był przełom - 350 V! Podłączam tubę - działa! Co jakiś czas coś tam sobie pyknie.

    KONSTRUKCJA MECHANICZNA

    Chciałem, aby moje urządzonko było małe, zgrabne i w miarę solidnie wykonane.
    Znalazłem w zasobach obudowę uniwersalną. Z zasilacza ATX zapożyczyłem radiator przycinając go na wymiar.

    Prosty dozymetr - detektor promieniowania

    Tubę umieściłem w kawałku rurki PCV stosowanej do instalacji elektrycznych. Na jednym i drugim końcu osadziłem przycięte na wymiar krążki z twardej pianki. Między krążkami osadziłem tubę, zabezpieczając całość klejem "termo"
    Dławik zabezpieczony taśmą izolacyjną, przymocowany do obudowy opaską zaciskową, tak samo przymocowana tuba w obudowie (pomalowana na czarno sprayem w puszce).

    Prosty dozymetr - detektor promieniowania Prosty dozymetr - detektor promieniowania Prosty dozymetr - detektor promieniowania

    Płytka z elektroniką przykręcona do bocznej ścianki, na tej samej ściance umieściłem złącze zasilania.

    Prosty dozymetr - detektor promieniowania

    W ostatniej chwili dołożyłem do projektu dwie diody LED - jedna sygnalizuje, że urządzenie jest włączone, druga mignie na chwilę po wykryciu cząsteczki - pojawia się wówczas impuls.
    Panel frontowy zaprojektowany na szybko w Corelu, wydruk na laserówce zalaminowany i naklejony na front obudowy.

    Prosty dozymetr - detektor promieniowania

    Aby lepiej było słychać buzzer, wyciąłem okrągły otwór, przykryłem go hmmm... żona byłaby zła... kawałkiem tkaniny pochodzącym z pewnej części garderoby :D, następnie nakleiłem na całość zalaminowany front.

    Prosty dozymetr - detektor promieniowania Prosty dozymetr - detektor promieniowania Prosty dozymetr - detektor promieniowania

    WNIOSKI KOŃCOWE

    Serdecznie dziękuję Koledze And! po pierwsze za zamieszczenie schematu z opisem oraz za mailową pomoc w uruchamianiu układu :)

    Podstawową wadą urządzenia jest zewnętrzne zasilanie. Układ do poprawnej pracy wymaga 12V, pobiera wówczas niespełna 50mA, więc można by się pokusić o jakieś zasilanie bateryjne.
    Moje podejście jest inne - po pierwsze to chciałem sprawdzić, czy to w ogóle działa, po drugie często pracuję nad urządzeniami zasilanymi w terenie, więc akumulator 12V wraz z zaciskami i kablem zakończonym wtyczką zawsze mam pod ręką.
    Po trzecie, prezentowany układ jest niejako wstępem do poważniejszego rozwiązania: do tego dozymetru można zaprząc Atmegę z LCD i wyświetlać wartość poziomu promieniowania, całość chciałbym zasilić z wbudowanego akumulatorka wraz z ładowarką.

    Na koniec spostrzeżenie, dość prozaiczne... Jak właściwie sprawdzić poprawność działania dozymetru nie mając pod ręką źródeł promieniowania? :) Przeszukałem chałupę w poszukiwaniu starych zegarków świecących w nocy, itp. i nic...
    Będę niebawem na Politechnice Poznańskiej, to zagadam z kim trzeba, czy mają tam w laboratoriach coś, na czym mógłbym dozymetr przetestować. Może przy okazji jakieś zaliczonko wpadnie ;-)

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Moderator Projektowanie
    Offline 

    Projekty na zamówienie - www.pierdolniki.pl
    Specjalizuje się w: mechatronika, avr bascom, avr c
    Kuniarz napisał 3651 postów o ocenie 390, pomógł 285 razy. Mieszka w mieście Poznań. Jest z nami od 2004 roku.
  • Switche POE
  • #3
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    To nie jest dozymetr, lecz detektor promieniowania...
    By zrobić dozymetr, musisz dodać licznik impulsów i zrobić cechowanie. Jeśli znasz typ lampy i dokładne napięcie zasilania, to możesz znaleźć dokumentację i ustawić przelicznik dawki na liczbę zliczeń. Cechowanie pewno da się zrobić na wydziale politechniki lub uniwersytetu...
  • #4
    VSS
    Poziom 21  
    Kuniarz napisał:

    Będę niebawem na Politechnice Poznańskiej to zagadam z kim trzeba czy mają tam w laboratoriach coś na czym mógłbym dozymetr przetestować. Może przy okazji jakieś zaliczonko wpadnie ;-)


    podejdź na wydział geologii UAM na Morasku, tam mają "świecące" skały.
  • #5
    necercis
    Poziom 10  
    Jako źródło priomeniowania koledze mogę polecić stary przechodzony kineskop. Albo niech kolega poszuka na zagranicznych serwisach aukcyjnych tak zwanego szkła wazelinowego (vaseline glass) - jest to po prostu szkło uranowe.

    Parę lat temu kupiłem kilka kawałków takiego szkła, nie chcę tu robić niepotrzebnej reklamy - jeśli byłby kolega Kuniarz zaniteresowany proszę o PM.
  • Switche POE
  • #6
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Achh, aleś Borsuk dowalił, a przecież sztamę trzymamy na Elektrodzie :D :cry:
    Można było, miłośniku SMD, poszukać trafa od zasilania lamp fluorescencyjnych w monitorach LCD, i takie trafko, pracujące w układzie Hartleya (uzwojenie pierwotne) z jednym BC108 daje ok. 200V przy 30-40kHz, zasilane z 6 VDC. Dalej powielacz, czyli dwie diody i dwa kondensatory i masz swoje 400VDC przy wymiarach 1/4 zapalniczki jednorazowej. Co do indykacji wskazań, to jeszcze jeden kondensator i rezystor w układzie oraz jakiś miliamperomierz z Allecośtam w cenie 15 zł co by te impulsy nieco zcałkował, i robi sie zupelnie przyzwoity przyrząd, coś ala amerykański Victoreen. (poszukaj jego schematu w sieci, bo raz się na niego nadziałem) Zewnetrznie bardzo ładny przyrządzik, plytka takze, zadbany, ale D.Ł.A.W.I.K. :cry:
    A i tak masz ++++ że to nie budzik na Atmega.
    Pozdrawiam.
    Sam zrobiłem kiedyś tak jak to opisałem, ale to dawne dzieje........:cry:

    PS. Można było także zrobić to na 555 i z niego poprzez małego MOSFETka pędzić w/w trafo.
    PS.2 Nie opatulaj tak tej rurki GM, bo tylko gamma zmierzysz, i to takie natężenie, jak obecnie panuje w Fukuschima :D
  • #7
    Estarriol
    Poziom 15  
    Aż się z zazdrością patrzy troszkę, własny dozymetr zacząłem prawie rok temu(przed szałem z Japonią - kiedy lampy na allegro były mało popularne i tanie, obecnie czekam na jakieś tanie SBM-20 nowe) - studia oraz malutkie problemy z obsługą eeprom opóźniają tutejszą premierę, ale liczę na wakacje.

    Taki pikacz może nie jest dozymetrem jak ktoś napisał, ale można przecież sobie policzyć impulsy i przeliczać jak coś ;) Mnie osobiście bardzo cieszyło jak zrobiłem na początku 'pikacza' - jakoś tak przyjemnie zobaczyć, że to działa.

    Ale w sumie miałem pisać o czymś innym.

    Ten naszyjnik z czeskiej strony jest "interesujący" - prawie 1 mR/h, nieźle.

    I jeszcze jedno (czytałem to na elektrodzie bodajże) - chciałem przestrzec przed zabawą z czujnikami dymu. Ktoś pisał kiedyś o wchłonięciu przypadkowym ameryku gdyż ten był w stanie sproszkowanym - źle się to skończyło.

    Aż mi się zachciało zabrać za dozymetr po tym - tym bardziej zatem chwalę konstrukcję jako mnie motywującą.
  • #8
    wzagra
    Poziom 33  
    Kiedyś czytałem, że ziemia wokół wylotu rynny ma znacznie większy poziom promieniowania niż otoczenie i znacznie przekracza poziom tła. W tej chwili nie pamiętam źródła i kontekstu informacji, nigdy też tego nie sprawdzałem... Pewnie przy starszych budynkach zostało tam coś nawet z Czernobyla...
  • #9
    dariuszj
    Poziom 20  
    Tę rurkę z PCV użytą na obudowę detektora raczej bym wyrzucił. Osłabia czułość przyrządu na promieniowanie alfa. Pamiętam dozymetry wojskowe rodem z USSR z lat '80-tych. Sama sonda była zamontowana na kablu podłączonego do urządzenia pomiarowego z zasilaniem bateryjnym. Sonda miała osłonę metalową, którą odkręcało się na czas pomiaru.
    Pomysł może nie innowacyjny, ale świetne przypomnienie. Sam już planuję takie coś na nudne wieczory po pracy.
  • #11
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Ciekawa kompaktowa realizacja SMD.

    Kuniarz

    Jakie masz oznaczenie tuby GM ?

    Kuniarz napisał:
    Układ do poprawnej pracy wymaga 12V, pobiera wówczas niespełna 50mA


    Nie startuje przy 3,5V ? czy 12V jest wygodne ze względu na wspomniany akumulator ?

    wzagra
    Bardzo ciekawa sprawa z wylotem rynny,
    warto to sprawdzić, na logikę biorąc faktycznie w warstwie ziemi,
    pod rynną kumulują się pyły i cząstki spłukiwane z dachów przez wiele lat,
    jednak czy faktycznie tam zostają czy płyną dalej...
  • #12
    trzaska456
    Poziom 17  
    Urgon napisał:

    To nie jest dozymetr, lecz detektor promieniowania...
    By zrobić dozymetr, musisz dodać licznik impulsów i zrobić cechowanie.

    Dozymetr nie musi zliczać impulsów i mierzyć dawki, przykładem może być SIM-03
    dariuszj napisał:
    Tę rurkę z PCV użytą na obudowę detektora raczej bym wyrzucił. Osłabia czułość przyrządu na promieniowanie alfa. Pamiętam dozymetry wojskowe rodem z USSR z lat '80-tych. Sama sonda była zamontowana na kablu podłączonego do urządzenia pomiarowego z zasilaniem bateryjnym. Sonda miała osłonę metalową, którą odkręcało się na czas pomiaru.
    Pomysł może nie innowacyjny, ale świetne przypomnienie. Sam już planuję takie coś na nudne wieczory po pracy.

    Przez tę tubę i tak nie przejdzie cząstka alfa, która zatrzymuje się na byle czymś np kartce papieru. Tuby te są przystosowane do pomiaru gamma, i beta powyżej jakiejś tam energii. Oczywiście istnieją tuby do pomiaru alfa beta i gamma np BAH33 jeśli dobrze pamiętam ale to inna bajka. A co do sond z rentgenometrów to były one w osłonie aby aby mierzyć samo gamma lub beta i gamma razem a nie alfa.
  • #13
    c4r0
    Poziom 36  
    Pobor pradu nie powinien byc taki duzy. 50mA to sporo. Powinienes wprobowac zrobic bardziej ekonomiczna przetwornice - taka tuba praktycznie nie pobiera pradu.

    Zliczanie by sie przydalo. Na AVR-ku mialbys ogromne pole do popisu - mozna zrobic bardzo precyzyjny pomiar a nawet rejestracje.

    Co do zrodel promieniowania, nie bedzie latwo cos w domu znalezc, zwlaszcza jesli zwiekszony poziom chcesz wykrywac "na sluch". Ogolnie dostepne silnie promieniujace rzeczy to zegarki z radem (swiecace w ciemnosci wskazowki, ale takie stare - przedwojenne) oraz obiektywy do aparatow z soczewkami domieszkowanymi torem. Mozna trafic tez na szklo uranowe (bardzo stare szklane naczynia w kolorze zoltym/pomaranczowym/zielonkawym), ale to promieniuje dosc slabo. Mozesz tez isc do sklepu i sprawdzic elektrody spawalnicze TIG. Jak mialbys licznk i zliczalbys przy kazdym pomiarze impulsy w czasie np. 3-4 minuty to pewnie bylbys w stanie wykryc wzrost promieniowania na granitowych schodach albo nawet kafelkach w kiblu. Moje kafelki w kiblu wykazuja okolo 30% wzrost promieniowania, a na plycie granitowej typu nagrobkowego dozymetr pokazal mi okolo 2- lub 3-krotnosc promieniowania tla.
  • #14
    trzaska456
    Poziom 17  
    c4r0 napisał:
    Zliczanie by sie przydalo. Na AVR-ku mialbys ogromne pole do popisu - mozna zrobic bardzo precyzyjny pomiar a nawet rejestracje.

    Są jakieś algorytmy? Z tego co wiem to charakterystyka lampy nie jest liniowa. Jeśli są to czy mógłbym prosić kilka.
  • #15
    c4r0
    Poziom 36  
    Co to znaczy nie jest liniowa? Jaka konkretnie charakterystyka? Moim zdaniem charakterystyka "czestotliwosc impulsow" vs. "moc rownowaznika dawki" powinna byc liniowa. Dopoki lampa sie nie zapcha, oczywiscie.
  • #16
    kilowar
    Poziom 9  
    Bardzo ładny projekt.

    Do badania promieniowania beta można spróbować poszukać na A. dozymetru DP-66, który zawierał źródło kontrolne izotopu strontu 90Sr. Co prawda przepisy w zakresie obrotu materiałami radioaktywnymi są niezwykle surowe (i bardzo dobrze), ale tym źródłem, o ile ma się trochę oleju w głowie, nie zrobi się nikomu krzywdy (chyba, że ktoś zacznie je lizać, albo chodzić z otwartym w kieszeni), zwłaszcza stojącemu dalej, niż jakiś metr od niego. W związku z tymi przepisami widziałem już kilka DP66 pozbawionych tego źródła, ale mnie jeszcze udało się, swego czasu, kupić komplet i miałem dużo pouczającej zabawy z tym źródłem.

    Ostrzegam jednak, że 90Sr jest bardzo niebezpieczny, gdyż wykazuje "powinowactwo" do wapnia i jest przez organizm "wbudowywany" w kościec podobnie jak on. Jak się dostanie do organizmu, to już nie wyjdzie. Nie należy zatem kruszyć, skrobać, ani majstrować przy źródle, by opiłki i kruszyny nie dostały się do płuc. Ja mam to źródło już ponad 5 lat i obchodzę się z nim jak z jajkiem, chociaż jest ono obudowane w metalową kapsułę i tylko przez malutkie okrągłe okienko widać czoło strontowej płytki.

    Zabawa z promieniowaniem gamma jest prostsza - tutaj wystarczy źródło wysokiego napięcia i jakiś "próżniowy podzespół" (lampa elektronowa na przykład). Niestety, jest też o wiele bardziej niebezpieczna i można sobie zrobić poważną krzywdę. Zresztą nie tylko sobie, jak się ma cienkie karton-gipsowe ściany w mieszkaniu... Widzę tutaj sławnego Kolegę c4r0, który ma duże doświadczenie z promieniami X, więc polecam Jego stronę temu poświęconą.

    Na A. pojawiły się właśnie, w dużych ilościach (po 10 sztuk nawet!), komory Geigera następujących typów:
    - BOB33
    - BOI33
    - STS5
    - DOB50
    - SI10BG

    czyli same sławy PRLu :)

    Podczas wyszukiwania polecam wpisywać oznaczenia w formacie z nawiasami i gwiazdką: (BOI-33* BOI33*) z uwagi na fakt, że nieraz podawane są z myślnikami i nieraz są tam dodatkowe litery, np. BOI-33A

    Niestety, czujnik, jak to urządzenie próżniowe, może z biegiem czasu utracić próżnię, dlatego może się okazać, że kupimy bezwartościowy kawałek rurki z drucikami w środku. Trzeba też z nimi uważać, bo są bardzo kruche!
  • #17
    Estarriol
    Poziom 15  
    trzaska456 napisał:
    c4r0 napisał:
    Zliczanie by sie przydalo. Na AVR-ku mialbys ogromne pole do popisu - mozna zrobic bardzo precyzyjny pomiar a nawet rejestracje.

    Są jakieś algorytmy? Z tego co wiem to charakterystyka lampy nie jest liniowa. Jeśli są to czy mógłbym prosić kilka.


    Żeby było bezproblemowo potrzebna jest odpowiednia lampa. Dlatego czaję się na SBM-20. Są one tak wykonane, że nie trzeba kalibrować. I w skrócie - ilość impulsów w ciągu 40 sekund w SBM-20 da Ci wynik w uR/h. W dozymetrze kwestia przeliczania tego - zapis danych do bufora i na przykład obliczanie średniego odstępu czasowego pomiędzy próbkami. Np. jeśli z 10 impulsów średni odstęp między próbkami wyniósł 1s, wówczas możemy przeliczyć, że w 40 sekund będziemy mieć 40 impulsów -> 40uR/h.
    U siebie przeliczam wszystko dopiero od 9 próbek w górę. A jeśli chodzi o ich ilość w buforze - mam do wyboru 30/100/200.
    Każda ilość ma wady i zalety. 30 powoduje szybką zmianę wyniku(a jak wiadomo wyładowania w lampie są losowe), więc istnieje mała szansa, że trochę wynik może skakać. Natomiast dla np. 200 wynik jest stabilny, ale jeśli nie mamy "bipczyka" ani innego "błyskacza" - nie zanotujemy szybko ewentualnego wzrostu promieniowania.

    Oczywiście posiadając jakiś wzorcowy dozymetr nic nie stoi na przeszkodzie żeby inną lampę zastosować - trzeba jedynie użyć odpowiedniego przelicznika na końcowym etapie przeliczania wyniku.
  • #18
    c4r0
    Poziom 36  
    Estarriol napisał:
    Np. jeśli z 10 impulsów średni odstęp między próbkami wyniósł 1s, wówczas możemy przeliczyć, że w 40 sekund będziemy mieć 40 impulsów -> 40uR/h.
    Latwiej po prostu liczyc impulsy przez 10 sek. a potem pomnozyc wynik przez 4. Tylko ze wtedy wynik bedzie odswiezany co 10 sekund. Moim zdaniem to i tak za szybko, jesli mierzy sie promieniowanie rzedu promieniowania tla (a nie 1000x wieksze). Poza tym, im dluzej sie mierzy tym wieksza rozdzielczosc - pomiar 10s da rozdzielczosc 4uR/h i do tego beda duze rozbieznosci miedzy wynikami przy pomiarze malego promieniowania. RKSB-104 to chyba moj ulubiony dozymetr do takich pomiarow, ma dwie rurki SBM-20 wiec zeby otrzymac bezposrednio wynik w uR/h liczy przez 20s, oraz ma drugi trym gdzie liczy 200s i przez to rozdzielczosc i dokladnosc pomiaru jest 10x lepsza. Jak by zbudowac licznik na mikrokontrolerze to mozna sobie ustawiac liczenie ile sie chce. Jak by liczylo przez np. 10 minut za kazdym razem to mozna bardzo fajne pomiary robic (np. probowac wykryc radon w piwnicy) a jak by sie mialo jeszcze rejestracje to mozna probowac zauwazyc wzrost promieniowania w dzien w stosunku do nocy (promieniowanie ze slonca).
  • #19
    Estarriol
    Poziom 15  
    Oczywiście masz rację - tylko mnie akurat zależało na wyniku aktualizowanym praktycznie co impuls ;-).
  • #20
    mattm
    Poziom 19  
    kilowar napisał:

    (...)
    Na A. pojawiły się właśnie, w dużych ilościach (po 10 sztuk nawet!), komory Geigera następujących typów:
    - BOB33
    - BOI33
    - STS5
    - DOB50
    - SI10BG
    (...)



    Czy którąś z wymienionych wyżej tub można użyć do wykrycia promieni alfa (np. z czujki jonizacyjnej DIO-31 a2). Źródłem promieni Alfa jest tam Ameryk 241 i podane jest, ze jest to źródło o aktywności - 40 kBq (też nie wiem do czego to przykleić) . Nie mogę nigdzie w sieci znaleźć nic na temat tych tub i promieniowania Alfa. Może ktoś napisać coś na ten temat?
  • #21
    And!
    Admin grupy Projektowanie
  • #22
    mattm
    Poziom 19  
    And! napisał:
    Te które reagują na promieniowanie alfa,
    mają mikowe okienko i wyglądają jak wizjerek.
    Tutaj kilka przykładów Link


    Tak, tak. Ja wiem, jak wyglądają, bo przeszukałem już internet. Jednak chciałem zapytać, czy te będą w ogóle nieczułe na to promieniowanie?
  • #23
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    BOB33, BOI33 , STS5 są metalowe więc alfa będzie dość mocno tłumione,
    DOB50 , SI10BG są szklano metalowe może to nieco zwiększy ich czułość ?
  • #24
    kilowar
    Poziom 9  
    Dokładnie, And! ma rację. DOB50 wykrywała mi dawno temu rozpady alfa, ale... centymetr od źródła (czujka p-poż). Niestety, taka jego krótkozasięgowa choć zabójcza natura (przekonał się o tym niestety Litwinienko).

    Aha, źródłem promieniowania mogą być chyba także lampy elektronowe z katodą torową - tutaj pewnie pomógłby kolega AlekZ jeśli odwiedza to subforum. Proszę tylko nie tłuc sprawnych lamp (to barbarzyństwo)!

    Słyszałem także, że ... miód, w którym jest sporo potasu, a w nim nietrwałego izotopu, bodajże 40K, którego jego rozpad da promieniowanie β-
  • #25
    mattm
    Poziom 19  
    And! napisał:
    BOB33, BOI33 , STS5 są metalowe więc alfa będzie dość mocno tłumione,
    DOB50 , SI10BG są szklano metalowe może to nieco zwiększy ich czułość ?


    Dzięki serdeczne. Czyli cos tam powinno działać.... Jednak wynik może być nieprawdziwy. Przy ich cenie zaopatrzę się w obydwa. Nigdzie w sumie nie moge znaleźć dostępnych detektorów promieniowania Alfa (chodzi również o cenę).
  • #26
    Gurux5
    Poziom 8  
    a jakieś atesty przeprowadziłeś. znam pewne miejsce w Górach sowich gdzie można znaleźć parę takich jaskim z promieniująca zawartością
  • #28
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Niezła niespodzianka, nie bardzo rozumiem jego wewnętrzną budowę,
    ale może specjaliści od lamp coś podpowiedzą.

    Jeżeli chodzi o testy, ciekaw jestem jak wypadnie wspomniane,
    promieniowanie wokół wylotu rynny w starym budynku.
  • #29
    c4r0
    Poziom 36  
    And! napisał:
    Jeżeli chodzi o testy, ciekaw jestem jak wypadnie wspomniane,
    promieniowanie wokół wylotu rynny w starym budynku.
    Też jestem ciekaw, chociaż wydaje mi się to bujdą. Jak będę w domu (po wakacjach) to sprawdzę. Na moim osiedlu jest wiele przedwojennych budynków, więc jeśli gdzieś zapika, to chyba u mnie najprędzej :)
  • #30
    qgxd
    Poziom 11  
    Witam

    Do pomiaru promieniowania alfa wykorzystuje sie sondy scyntylacyjne, a nie liczniki Geigera, zasada dziala jest calkiem inna glownie z uwagi na charakter promieniowania alfa (niewielka moc i niska przenikliwość). Co do pomiaru promieniowania izotopowej czujki dymu, to poza komora promieniowanie to praktycznie nie występuje a z odleglosci kilkunastu centymetrow jest juz niemierzalne. Mam nadzieję, że żaden z kolegów nie pokusił sie by rozkręcać takową czujkę ? Gwarantuję Wam, że na "oko" nie ma w niej nic ciekawego.

    PS. Litwinienko został otruty polonem, a nie napromieniowany promieniami alfa wytwarzamymi przez ten izotop.