Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Auto to Peugeot 605 2.0 benzyna, 107 km, na komputerze Magneti Marelli G5 i wtrysku jednopunktowym.
Wyjechałem przedwczoraj z garażu, po ok.3 km silnik zgasł podczas jazdy i już nie chciał odpalić. Zabrałem się do roboty, wczoraj cały dzień i dziś z rana i nie znalazłem przyczyny
. A więc tak:
Po przeanalizowaniu schematu:
(rózni się tylko tym u mnie że ma pojedyńczy wtrysk i nie mam klimatyzacji)
doszedłem do przekaźnika z żółtą kostką (na schemacie 1200) który jest odpowiedzialny za całe zasilanie zapłonu i pompy paliwa:
doszedłem do tego że:
Gruby biały przewód 76R i gruby niebieski 76J są to przewody zasilające cały układ paliwowy i steruje zapłonem. Wobec tego przy kręceniu rozrusznikiem powinno się na jednym i drugim pojawić napięcie 12V. Napięcie się nie pojawia.
Dla pewności wymieniłem przekaźnik. Nie poskutkowało. Auto dalej nie pali.
Wg.schematu na przewodzie 1E (gruby brązowy) powinno być cały czas 12V, i tak jest. Czyli ten przewód jest ok.
Zostały jeszcze 2 cienkie białe przewody które jak domyślam się powinny zasilać przekaźnik. Na przewodzie 21 oraz na 32A po przekręceniu stacyjki w pozycję zapłon pojawia się 12V, na jednym i drugim. Przy kręceniu rozrusznikiem komputer wybiera 21 na masę i pojawia się 0V a na 32A powinno byc nadal 12V tak? Bo u mnie napięcie spada do 8-9V. Czy to nie za mało żeby przekaźnik ,,trzymał"? Gdzie może leżeć przyczyna? Pomóżcie prosze bo nie wiem co dalej robić. Elektryk ze mnie żaden, chociaż staram się uczyć. Proszę o wyrozumiałość.
Auto to Peugeot 605 2.0 benzyna, 107 km, na komputerze Magneti Marelli G5 i wtrysku jednopunktowym.
Wyjechałem przedwczoraj z garażu, po ok.3 km silnik zgasł podczas jazdy i już nie chciał odpalić. Zabrałem się do roboty, wczoraj cały dzień i dziś z rana i nie znalazłem przyczyny
Po przeanalizowaniu schematu:
(rózni się tylko tym u mnie że ma pojedyńczy wtrysk i nie mam klimatyzacji)
doszedłem do przekaźnika z żółtą kostką (na schemacie 1200) który jest odpowiedzialny za całe zasilanie zapłonu i pompy paliwa:
doszedłem do tego że:
Gruby biały przewód 76R i gruby niebieski 76J są to przewody zasilające cały układ paliwowy i steruje zapłonem. Wobec tego przy kręceniu rozrusznikiem powinno się na jednym i drugim pojawić napięcie 12V. Napięcie się nie pojawia.
Dla pewności wymieniłem przekaźnik. Nie poskutkowało. Auto dalej nie pali.
Wg.schematu na przewodzie 1E (gruby brązowy) powinno być cały czas 12V, i tak jest. Czyli ten przewód jest ok.
Zostały jeszcze 2 cienkie białe przewody które jak domyślam się powinny zasilać przekaźnik. Na przewodzie 21 oraz na 32A po przekręceniu stacyjki w pozycję zapłon pojawia się 12V, na jednym i drugim. Przy kręceniu rozrusznikiem komputer wybiera 21 na masę i pojawia się 0V a na 32A powinno byc nadal 12V tak? Bo u mnie napięcie spada do 8-9V. Czy to nie za mało żeby przekaźnik ,,trzymał"? Gdzie może leżeć przyczyna? Pomóżcie prosze bo nie wiem co dalej robić. Elektryk ze mnie żaden, chociaż staram się uczyć. Proszę o wyrozumiałość.