Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ping-Pong robot, czyli prosty robocik dla zabicia czasu

Emil19911991 08 Cze 2011 11:49 14376 22
  • Ping-Pong robot, czyli prosty robocik dla zabicia czasu

    Witam.

    Prezentowany przeze mnie robot powstał jakiś czas temu w nudny i deszczowy dzień. Po prostu nie miałem co robić, a w tym czasie natrafiłem w internecie na podobne urządzenie. Kilka godzin pracy i całość gotowa.

    Robot wykonany jest z dwóch rodzajów drutu - ze szprychy rowerowej oraz cieńszego od niej drutu miedzianego. Wszystko jest lutowane. Zderzaki wraz z niebieskimi łącznikami przesuwają się po ramie, zmieniając położenie przełącznika dwubiegunowego. Zmiana kierunku obrotów silnika odbywa się na zasadzie odwrócenia biegunów zasilania przez ten przełącznik. Do zasilania wykorzystałem ogniwo Li-Ion z jakiegoś telefonu. Wystarcza na godziny pracy robota. Włączenie odbywa się przez przestawienie zworki, a ładowanie po jej zdjęciu i podłączeniu ładowarki (zasilacz regulowany stabilizowany z ograniczeniem prądowym).

    I to chyba wszystko. Dodam, że kot ma dużą radochę z uganiania się za robotem :D

    Dwa filmy z działania:


    Link


    Link


    Oraz kilka fotek:

    Ping-Pong robot, czyli prosty robocik dla zabicia czasuPing-Pong robot, czyli prosty robocik dla zabicia czasuPing-Pong robot, czyli prosty robocik dla zabicia czasu
    Ping-Pong robot, czyli prosty robocik dla zabicia czasu Ping-Pong robot, czyli prosty robocik dla zabicia czasu

    Pozdrawiam :)

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #3
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #5
    MasMas
    Poziom 16  
    Ja bym dodał do tego jednen, bardzo prosty bajer. Mianowicie dać jakiś prosty układzik czasowy, który by co jakiś czas wyłączał jeden z silników na chwilkę i robot by skręcał. Wtedy by się tak nie odbijał, tylko trochę by to urozmaiciło "zabawę" ;)
    Po za tym zgadzam się, że "W prostocie tkwi geniusz:) " :D
  • #6
    goblins
    Poziom 17  
    Do lutowanie stali z miedzią ja używałem kiedyś fosolu jako kwasu do lutowania i całkiem dobrze to się trzymało co innego polutować miedz z aluminium :) ciężka sprawa
  • #7
    karel21
    Poziom 27  
    Tu jest jeden silnik, przełącznik zmienia bieguny zasilania.
  • #8
    kokodin
    Poziom 21  
    Kiedyś miałem podobne zabawki, tylko na sprężynę. Tam rolę przełącznika stanowił sam zderzak, który przesuwał cały mechanizm do drugiej ośki (lub tylko tryb napędowy, zależy od egzemplarza). Generalnie tamto jeździło szybciej a sam "silnik" kręcił się tylko w jedną stronę. Tutaj widzę znacznie uproszczenie dzięki przełącznikowi i baterii. Nie myślałeś czasem o jakiejś mikro przetwornicy, aby ten wynalazek przyspieszyć?
    Czy sama siła parcia pojazdu, jest w stanie przełączyć kierunek bez rozpędu?
  • #9
    piotrek111223
    Poziom 9  
    Zamierzam sobie taki zbudować. Jak skończę wrzucę fotki. Robocik bardzo fajny ale powinieneś zrobić jeszcze pilota chociażby z kablami ( nie naciągam do użycia technologii bezprzewodowej) ale wtedy łatwiej byłoby go obsługiwać.
  • #10
    Emil19911991
    Poziom 14  
    Ciesze się że wam się podoba. Szprychy lutowały się bardzo dobrze, prawie tak jak miedz, gdyż są ocynkowane? W każdym bądź razie na pewno nie jest to goła stal, bo nie rdzewieje. Wystarczyło lekko przeszlifować papierkiem ściernym i pięknie się lutowało. Nie ma mowy o zimnych lutach.

    Oczywiście robot mógł by być szybszy, gdyby np. zastosować przekładnie kątową, bo mocy jest w zapasie. Ale nie ma takiej potrzeby, jest dość szybki.

    Kondensatory są aby silnik nie emitował zakłóceń. Bez nich trzeszczało mi radio :D

    Części z własnych zapasów, wszędzie mam tego pełno. Generalnie na wykonanie nie wydałem ani złotówki :P
  • #11
    KokiX
    Poziom 20  
    Kondensatory eliminują iskrzenie na szczotkach, dlatego nie zakłóca.
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #14
    Maticool
    Poziom 20  
    Trzeba przyznać, że konstrukcja bardzo estetyczna pomimo iż składa się ledwie z kilku prętów. Można by było dodać też wyłączniki po bokach, żeby robot np. unikał klinowania się w ciasnych zaułkach (i tu pytanie praktyczne, czy często się zdarza taka sytuacja?).
    Koniecznie musisz wrzucić filmik z kotem.:D

    Nie rozumiem obaw Kolegów - ja nigdy nie miałem problemów z lutowaniem stali. Jest tak samo "cynofilowa" jak miedź, trzeba ją tylko przed lutowaniem potrzeć papierem żeby się pozbyć tlenków i dobrze nagrzać (większe elementy trzeba lutować palnikiem).
  • #15
    Sewa2007
    Poziom 13  
    Witam,

    Bardzo dobry pomysł na zabicie nudy kolego Emil19911991.

    Zawsze podziwiam konstruktorów, którzy potrafią wyczarować coś z niczego, szczególnie jak urządzenie działa i jeszcze przyzwoicie wygląda. Jak dla mnie ogromny plus.


    Pozdrawiam
  • #16
    wynalazca2
    Poziom 13  
    Możesz nakręcić jak kot ganie tą zabawkę?
    Ciekawi mnie, czy zabawka wytrzymuje nacisk łapy kota.
  • #18
    kaziul
    Poziom 10  
    Szacunek dla myśli technicznej.

    A z tym kotem to może być ciekawie


    Pozdrawiam.
  • #19
    henryk726
    Poziom 9  
    Dla kota (szczególnie młodego), na pewno jest to fajna zabawka. Mnie też się podoba. Mam tylko pytanie, co do zmiany kierunku jazdy: po trafieniu w przeszkodę, zderzak się przesuwa, przełączając przełącznik i zmieniając polaryzację silnika. W jaki sposób? Domyślam się, że nie jest to zwykły przełącznik, tylko jakiś bardziej specjalny dobrze myślę?
  • #20
    maciekc11
    Poziom 13  
    Jest to chyba zwykły przełącznik. Po prostu dwu pozycyjny ale chyba z podwojnymi końcówkami.
  • #22
    tomak135
    Poziom 12  
    Jakie kondensatory zastosowales na silnik? i jaki tam masz silnik?
    Czym ladujesz akumulatorki?

    Bardzo fajne i proste urzadzonko. Duzy PLUS :)
  • #23
    Emil19911991
    Poziom 14  
    henryk726 napisał:
    Dla kota (szczególnie młodego), na pewno jest to fajna zabawka. Mnie też się podoba. Mam tylko pytanie, co do zmiany kierunku jazdy: po trafieniu w przeszkodę, zderzak się przesuwa, przełączając przełącznik i zmieniając polaryzację silnika. W jaki sposób? Domyślam się, że nie jest to zwykły przełącznik, tylko jakiś bardziej specjalny dobrze myślę?


    Dokładnie tak, jest to zwykły przełącznik dwubiegunowy.

    Kondensatory 3x100nf.

    Silnik wygrzebałem z szuflady, prawdopodobnie z jakiejś zabawki.

    Akumulator ładuje zasilaczem laboratoryjnym.

    Pozdrawiam