Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa Gokarta z napędem elektrycznym

11 Cze 2011 12:33 9146 12
  • Poziom 1  
    Nie wiedziałem w jakim dziale umieścić ten temat więc wstawiam go tutaj

    Obecnie jestem w fazie projektu ramy do Gokarta którego napęd miałyby stanowić 4 silniki elektryczne. Prędkość jaką chciałbym żeby osiągał do 80-100 km/h.

    I tutaj pytania do Was

    1)jaka moc silników bedzię wystarczajaca żeby pojazd miał dobre przyspieszenie? 4 silniki bo po jednym na każde koło. Wiem że zaraz mnie zbesztacie że nie znajde 4 identycznych silników, ale obroty można wyregulować odpowiednimi opornikami tak aby wszystkie obracały się z tą sama szybkością.

    2) kwestia numer dwa z jaka mam problemy to hamowanie. Chciałem żeby gokart hamował "wstecznymi" obrotami silników. Czy takie "hamulce" beda wystarczajace? czy dadzą rade zatrzymać gokarta? bedzie ważył pewnie 250-300kg (razem z kierowcą i akumulatorami). Czy przy takim hamowaniu silniki nie beda sie nadmiernie przegrzewały?

    3) dohamowywanie kół będących po wewnętrznej stronie zakrętu. Myślałem o zamontowaniu przy kierownicy dwóch potencjometrów, jeden bedzie dohamowywał lewe koła a drugi prawe. Czy to dobre rozwiązanie?

    4) planuje założyć do tego koła od kosiarki samobieżnej (popularnego traktorka). Zauważyłem w internecie że traktorki te mają nośność nawet do 900 kilogramów. Zastanawiam sie tylko nad tym czy te koła wytrzymają? Wszystkie koła będą jednego rozmiaru (tylne) tak aby pójść na łatwiznę z regulacją obrotów każdego z silniczków.

    5) Chce tego gokarta zrobić bez amortyzacji, to znaczy na sztywnym zawieszeniu. Nie zamierzam jeździć w terenie, a jedynie po płaskim asfalcie lub dobrze znanej wszystkim kostce brukowej. pytanie jest tego typu czy amortyzacja jest potrzebna?

    Z góry dziękuję za pomoc w projekcie. Prosze z góry o rzetelne odpowiedzi a nie typu "nie uda ci się napewno bo to i tamto". Chce to zbudować i tyle

    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Nie wiem jak wyobrażasz sobie regulacje obrotów silników opornikami?Tobie powinno zależeć na największym oszczędzaniu energii żeby pakować ja w silniki a nie rezystory które się będą niepotrzebnie grzały.Poza tym chcesz zasuwać takim sprzętem 100km/h i regulować obroty silników na zakrętach potencjometrami?
  • Poziom 43  
    100km/h ze sztywnym zawieszeniem po kostce brukowej? Pogubisz akumulatory.
  • Poziom 26  
    eliach88 napisał:
    Chciałem żeby gokart hamował "wstecznymi" obrotami silników

    Jak będziesz miał jakieś przekładnie między silnikiem a kołem, to kup kilka więcej na zapas.
  • Poziom 43  
    Pożartowaliśmy, poważnie wejdź na strony "samochody elektryczne" np. Zbigniewa Kopcia z Gdańska ale i strony elektrody i zapoznasz się z doborem silników do masy pojazdu, doborem akumulatorów, sterowaniem i osiągami. Jak dobierzesz silniki i akumulatory możesz przystąpić do projektowania ramy. Odwrotna kolejność nie ma sensu.
    Wiem że gokart to nie samochód ale twoje pytania świadczą o braku podstawowych wiadomości.
    Polecam jeszcze www.samochodyelektryczne.org/forum
    Jest tam uczestnik który buduje pojazd terenowy bardziej zbliżony do gokarta niż samochodu, za rozwiązanie zawieszenia zebrał pochwały uczestników forum. Zamieścił zdjęcia pojazdu w różnych fazach budowy.
  • Poziom 19  
    1. Zacznę od tego że aby uzyskać zakładaną prędkość 80-100km/h (przy masie całego bolidu + kierowca + pakiet akumulatorów) silniki musiały by być raczej znacznej mocy a to wiązało by się z potrzebą zastosowania odpowiednio dużego pakietu akumulatorów. Akumulatory nie są ani lekkie ani tanie i raczej nadają się do powolnego meleksa niż małej wyścigówki.

    2. Czy wyobraża sobie kolega wyłącznie hamowanie dynamiczne (tak się nazywa hamowanie wstecznymi obrotami silnika) od prędkości maksymalnej ba nawet od połowy tej prędkości bo ja absolutnie nie. Za to można pokusić się o odzysk energii podczas hamowania i wydłużyć czas pracy akumulatorów.

    3.Bardzo skomplikowane (jeśli nie niemożliwe-masa czujników) było by to od strony technicznej (zależność prędkości od siły dohamowania poszczególnych kół)

    4.Koła od kosiarki posiadają bieżnik terenowy (kostke) a kolega chce używać tego do jazdy po utwardzonych powierzchniach

    5.Bez amortyzacji to wyłącznie na tor. Asfalt a tymbardziej kostka brukowa nie jest idealnie gładka więc jak wspomniał ktoś wyżej pogubisz akumulatory i inne rzeczy też:)

    Podsumowując:
    moim skromnym zdaniem budowa takiego pojazdu z tymi założeniami o których pisze kolega i żeby to w miarę bezpiecznie jeździło jest nierealna/nieopłacalna (podobno nie ma rzeczy niemożliwych są tylko nieopłacalne w wykonaniu:) Ja wolał bym zbudować takiego gokarta wykożystując silnik spalinowy- na Allegroszu nowe chińskie idealne do takich celów o pojemności ponad 100cm3 można kupić w cenie 500-700zł co i tak będzie rozwiązaniem znacznie tańszym niż zakup silników elektrycznych i pakietu aku. Ale to tylko moje zdanie. Czekamy na rozwuj projektu.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 14  
    Przy 250, 300 kilo będziesz potrzebował naprawdę dużą moc. 100km/h to duża prędkość i musisz mieś naprawdę moce silniki żeby to osiągnąć. Myślę że będziesz potrzebował 45, 50 KM aby nie sprawiało to problemów. Musisz zamienić to na KW wiec 50KM*735Wat=36 KW. Taką moc muszą mieć twoje silniki aby pojazd sprawnie się poruszał. No i czas na akumulatory. Muszą mieć dużą moc więc zwykłe kwasówki odpadają(są za ciężkie). Potrzebujesz baterii litowo-jonowych.
  • Poziom 19  
    tomeczekokok napisał:
    Przy 250, 300 kilo będziesz potrzebował naprawdę dużą moc.


    Tylko ile z tych 250-300 kg będą ważyły same akumulatory:)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Dodatkowo zwykłe akumulatory kwasowe nie nadają się do takich celów. Źle znoszą pracę bez doładowywania. Znacznie skraca się ich żywotność.
  • Poziom 14  
    Mało będzie ważył jeżeli będą litowo-jonowe akumulatory. Nie żyjemy w epoce kamienia i nie jesteśmy skazani na ciężkie akumulatory kwasowe które już dawno powinny wyjść z użytku.
  • Poziom 19  
    tomeczekokok napisał:
    Mało będzie ważył jeżeli będą litowo-jonowe akumulatory. Nie żyjemy w epoce kamienia i nie jesteśmy skazani na ciężkie akumulatory kwasowe które już dawno powinny wyjść z użytku.


    Dokładnie tak napisałem wyżej kwasowych nawet nie brałem pod uwagę do tego celu.
  • Poziom 15  
    eliach88 - idź najpierw do jakiegoś technikum samochodowego, jak chcesz jeszcze pożyć, albo odpuść sobie konstrukcję czegoś o czym jak widać nie masz najbledszego pojęcia...

    Koła od kosiarki do 100km/h do tego brak zawieszenia i hamowanie (pomijam brak hamulców ale to szczegół) jedną stroną w zakręcie :lol:
    A do napędu zamiast akumulatorów polecam agregat prądotwórczy :D Będzie lżejszy i wydajniejszy...
  • Poziom 43  
    PiotrekpPl123 napisał:
    tomeczekokok napisał:
    Mało będzie ważył jeżeli będą litowo-jonowe akumulatory. Nie żyjemy w epoce kamienia i nie jesteśmy skazani na ciężkie akumulatory kwasowe które już dawno powinny wyjść z użytku.


    Dokładnie tak napisałem wyżej kwasowych nawet nie brałem pod uwagę do tego celu.


    Nie żyjemy w epoce kamienia łupanego ale cena litowo-jonowych nadal księżycowa, NASA finansowo to udźwignie, przeciętny użytkownik - nie.

    Gdyby akumulatory były tanie, lekkie , miały dużą pojemość i długą żywotność nikt by nie jeździł spalinowozami poza amatorami dźwięku z rury.