Witam,
Od paru dni bawię się radiowo w komunikację pomiędzy dwoma AVR`ami.
Jako że na elektrodzie nie znalazłem tematu aby ktoś opisywał swoje doświadczenia z tymi modułami, postanowiłem trochę podyskutować.
Moduły kosztują w tme 41zł netto / komplet.
Wybrałem to rozwiązanie z powodów:
- od zamówienia do otrzymania 24h
- wysoka jakość wykonania
- banalne podłączenie (3 nóżki nadajnika i 4 nóżki odbiornika)
- niska cena
- nie najgorsza prędkość transmisji
Po dwóch dniach zabawy stwierdzam (tutaj proszę kolegów o opinie w odniesieniu np. do popularnych Telecontrolli):
- przy braku nadawania lub nadawania poniżej 100bps - zanika nadawanie
- przy zaniku nadawania odbiornik zaczyna biegać po łączce i zbiera wszystkie chwasty jakie tylko może
- różnice czasów prostokątów nadanych od odebranych to +/- 20%
- ze względu na takie różnice nie widzę możliwości poprawnie działającego UART -czy się mylę?
- ze względu na powyższe zalety i wady myślę, że wchodzi w grę jedynie implementację w kodzie, kodowania Manchester
Na ile mógłbym skorzystać np. z układów Telecontrolli poprostu włączając UART?
Powiem szczerze, że wybierając moduły z TME chciałem pójść po najmniejszej lini oporu i wykonać komunikację radiową w ciągu jednego dnia, co mi się nie udało nawet w dwa dni.
Co o tym wszystkim myślicie?
Biorąc pod uwagę, że mnie wystarczy 1200bps oraz zasięg 20m ile popełniłem błędów i na ile zboczyłem z kursu w podejściu do poprawnie i ekspresowo wykonanej transmisji radiowej?
Od paru dni bawię się radiowo w komunikację pomiędzy dwoma AVR`ami.
Jako że na elektrodzie nie znalazłem tematu aby ktoś opisywał swoje doświadczenia z tymi modułami, postanowiłem trochę podyskutować.
Moduły kosztują w tme 41zł netto / komplet.
Wybrałem to rozwiązanie z powodów:
- od zamówienia do otrzymania 24h
- wysoka jakość wykonania
- banalne podłączenie (3 nóżki nadajnika i 4 nóżki odbiornika)
- niska cena
- nie najgorsza prędkość transmisji
Po dwóch dniach zabawy stwierdzam (tutaj proszę kolegów o opinie w odniesieniu np. do popularnych Telecontrolli):
- przy braku nadawania lub nadawania poniżej 100bps - zanika nadawanie
- przy zaniku nadawania odbiornik zaczyna biegać po łączce i zbiera wszystkie chwasty jakie tylko może
- różnice czasów prostokątów nadanych od odebranych to +/- 20%
- ze względu na takie różnice nie widzę możliwości poprawnie działającego UART -czy się mylę?
- ze względu na powyższe zalety i wady myślę, że wchodzi w grę jedynie implementację w kodzie, kodowania Manchester
Na ile mógłbym skorzystać np. z układów Telecontrolli poprostu włączając UART?
Powiem szczerze, że wybierając moduły z TME chciałem pójść po najmniejszej lini oporu i wykonać komunikację radiową w ciągu jednego dnia, co mi się nie udało nawet w dwa dni.
Co o tym wszystkim myślicie?
Biorąc pod uwagę, że mnie wystarczy 1200bps oraz zasięg 20m ile popełniłem błędów i na ile zboczyłem z kursu w podejściu do poprawnie i ekspresowo wykonanej transmisji radiowej?